BÓG ✝️ HONOR 🇵🇱 OJCZYZNA♥️ „Nie błagamy o wolność, my o nią walczymy” „Kto nie pamięta historii skazany jest na jej ponowne przeżycie” #BabiesLivesMatter
Pomodliłem się przy grobie św. Jana Pawła II, który jest jednocześnie ołtarzem. Złożyłem kwiaty i dotknąłem płyty jego grobu. To chwila, którą trudno opisać słowami. Stałem w miejscu, gdzie przez stulecia modliły się 100 tysięcy ludzi, przy grobie Papieża, który zmienił historię
Polecam mój tekst w @euronews o wystawie w PE poświęconej skradzionym przez Niemcy dziełom sztuki. Tylko znikoma ich część wróciła do Polski. One nie „zaginęły” tylko zostały ukradzione. https://t.co/yyQMSkMEWW
Minister @wkolarski w @RadiowaDwojka:
💬 #NarodoweCzytanie jest już dziś niemal instytucją państwową. Prezydent RP Karol Nawrocki mówił o nim nawet podczas swojego zaprzysiężenia - to uświadamia nam rangę tego wydarzenia.
💬 To największa akcja w Polsce promująca czytelnictwo, ale przede wszystkim pokazująca, że istnieje kanon literatury - utwory, które są częścią naszej tożsamości, stanowią o tym, kim dziś jesteśmy.
💬 Narodowe Czytanie to przedsięwzięcie wspólnotowe. Połączyło trzech prezydentów i łączy też miliony Polaków. Obserwujemy dużą dynamikę w w rejestracji. Każdy, kto się zgłosi, będzie miał poczucie, że jest częścią tej wielkiej wspólnoty.
💬 Zachęcam do śledzenia centralnego wydarzenia z udziałem Pary Prezydenckiej w najbliższą sobotę o godz. 12.00 na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie.
💬 W tym roku wspólnotowość wykracza poza Polskę. „Dziady”, zwłaszcza teraz gdy mamy do czynienia z odrodzeniem się rosyjskiego imperializmu, szczególnie mocno przemawiają do nas czy pozostałych mieszkańców Europy Środkowej.
💬 Dobrze się tego dnia spotkać przy lekturze „Dziadów” Adama Mickiewicza i być razem.
Do Hymnu
Podczas rozpoczęcia roku szkolnego, na którym byłem z moim synem Kosmą, miłym zaskoczeniem było, że odśpiewaliśmy wszystkie cztery zwrotki hymnu.
Mój przyjaciel legionista, ojciec najbliższego kolegi Kosmy - zwrócił mi uwagę na coś, czego wcześniej nie łączyłem: kibice Legii od lat konsekwentnie śpiewają cały hymn podczas meczów i uroczystości patriotycznych, ponoć od co najmniej 2014 roku.
W 2018 roku przeprowadzili także głośną akcję #KiedyMyŻyjemy, przypominając Polakom, że hymn zaczyna się od słów „Jeszcze Polska nie zginęła, kiedy my żyjemy”, a nie jak często śpiewano: „póki my żyjemy”.
Czy kibice Legii byli absolutnie pierwsi? Pewne jest to, że śpiewali wszystkie zwrotki, zanim stało się to powszechnym zwyczajem podczas oficjalnych uroczystości.
I jest w tym znamienny paradoks.
Ludzi przedstawianych często jako siła destrukcyjna spotykamy tutaj w roli konstruktorów wspólnoty. Gdy instytucje ograniczały hymn do jednej zwrotki, oni pilnowali wszystkich czterech. Można mieć do środowiska kibicowskiego różne zastrzeżenia. Ale uczciwość wymaga również zauważania jego zasług.
Bo czasem ci, których najłatwiej nazwać burzycielami, stoją na straży fundamentów.
Jeśli nie zna się przykładów wojennego cierpienia ludności cywilnej w Polsce, to zamiast podawać podczas obchodów rocznicy agresji na Polskę przykłady cierpienia cywilów w ZSRR, warto dokształcić się z polskiej historii.
Pani Prezydent @Dulkiewicz_A, chętnie pomogę. Oto niektóre niemieckie zbrodnie na polskich cywilach: bombardowanie miast, Intelligenzaktion, Akcja AB i Palmiry, Pawiak, ponad 800 spacyfikowanych wsi, KL Auschwitz i inne niemieckie obozy (w tym niedaleki Stutthof), roboty przymusowe, Aktion Zamość i porwanie 200 000 dzieci, rzeź Woli, marsze śmierci.
Zbrodnie sowieckie: deportacje Polaków z Kresów, zesłania i łagry, Zbrodnia Katyńska (jej ofiarą padło, obok oficerów zawodowych i rezerwy, tysiące cywilów), masakry więzienne z czerwca 1941 r., gwałty czerwonoarmistów, zwłaszcza na Warmii i Mazurach oraz Górnym Śląsku, a po wojnie choćby Obława Augustowska, czy kolejne zesłania.
Proszę sprawdzić szczegóły; przydadzą się do kolejnych wystąpień.
Ciekaw jestem, czy na obchodach rocznicy rozpoczęcia oblężenia Leningradu Pani Prezydent wspomniałaby o Westerplatte.
Przez lata robiłem nagonkę na Kościół.
Pisałem artykuły, komentarze, teksty pełne pogardy.
O księżach,
o klechach,
o zakonach.
Zrównywałem wszystkich z błotem jednym zdaniem.
Czułem się sprawiedliwy.
Moralnie wyższy.
Przekonany, że demaskuję hipokryzję i mówię w imieniu rozsądnych ludzi.
Wczoraj trafiłem na tekst bernardynek - Święta Katarzyna : Franciszek i Kościół – miłość wymagająca.
Zamiast przejść dalej, zagotowałem się.
Nie zgadzałem się.
Bolało mnie to, co czytałem. Więc zrobiłem to, co umiałem najlepiej — zaatakowałem.
Zadzwoniłem do sióstr około godz. 19.00 przez Messengera.
Odebrała jedna z nich.
I wtedy wylałem wszystko.
O pieniądzach.
O zakłamaniu.
O księżach.
O zakonnikach.
O tym, że pasożytują,
że nie znają życia,
że nie mają rodzin ani dzieci.
Mówiłem długo. Ostro. Chamsko. Poniżająco.
A ona nie przerwała ani razu.
Kiedy skończyłem, zapadła cisza.
I wtedy spokojnie zapytała:
— Czy wszystko już pan wypowiedział?
Warknąłem, że tak.
— To teraz ja zadam jedno pytanie — powiedziała.
— Co pan powie o sobie?
Coś prawdziwego.
Coś trudnego.
Prawie wrzasnąłem:
— Że co?!
Mam pracę, haruję całe życie! Wy nic nie rozumiecie! Nie macie rodzin, dzieci, tylko żebracie!
I wtedy — nadal bez podniesionego głosu — odpowiedziała:
— A ten język, którym pan się do mnie zwraca?
Ta pogarda wobec mnie jako kobiety?
Jak pan to nazwie:
odwagą, prawdą, czy przemocą?
Zamurowało mnie.
Po chwili dodała:
— Mówi pan, że Kościół pana krzywdzi.
Proszę mi powiedzieć — który Kościół?
Ten, do którego pan nie chodzi?
Sakramenty, z których pan nie korzysta?
Wspólnotę, której pan nigdy nie wspierał?
Czy raczej żyje pan plotkami, hejtem i cudzym gniewem — i tym zatruwa pan własne sumienie i powietrze innym?
Siedziałem zlany potem. Dosłownie. W głowie jedno: chłopie, ale wpadłeś.
Nawet pomyślałem ironicznie:
ale mają w tym klasztorze dziennikarkę, bitą na cztery konie.
Nie mogłem oddychać.
Zapytała dalej:
— Co konkretnie Kościół panu zabrał?
Wypaliłem automatycznie:
— Pieniądze!
I wtedy po raz pierwszy zabrzmiał w jej głosie stanowczy ton, ale bez agresji:
— Czy wspierał pan Kościół?
Czy dawał pan jakiekolwiek datki?
Czy ktoś kiedykolwiek wyjął panu pieniądze z kieszeni wbrew pana woli?
Nikt za panem z tacą nie biegał.
Nikt pana do niczego nie zmuszał.
Jeśli pan nie chciał dać — nikt panu nic nie zabrał.
Chciałem zmienić temat. Uciec. Zbyć to żartem.
Nie pozwoliła.
— Nie, proszę pana.
Pan zadzwonił.
Pan zaczął ten temat.
To teraz go skończymy.
I wtedy zaczęła mówić.
Rzeczowo.
Bez emocjonalnych chwytów.
O Kościele jako wspólnocie grzesznych ludzi, a nie klubie doskonałych.
O tym, że krytyka bez osobistej odpowiedzialności jest tylko inną formą pychy.
O św. Franciszku, który widział zgorszenia, ale nie uciekł — bo wiedział, że Kościół to nie prywatna własność duchownych, ale Ciało Chrystusa.
O Eucharystii, która pozostaje święta nawet wtedy, gdy szafarz jest niegodny.
O tym, że plując na Kościół, bardzo łatwo pomylić walkę o prawdę z niszczeniem własnego sumienia.
Nie dawała się wciągnąć w manipulacje.
Punkt po punkcie rozbrajała moje argumenty.
Spokojnie. Z klasą.
Obnażając moją bezszczelność i arogancję ale bez upokarzania.
Na końcu zapadła cisza.
I wtedy powiedziała jedno zdanie. Cicho. Precyzyjnie. Bez triumfu:
— Wie pan, Kościół przetrwał większych wrogów niż pan.
Pytanie tylko, czy pan przetrwa własną nienawiść.
To mnie otrząsnęło.
Nie stałem się nagle święty.
Ale po raz pierwszy w życiu przestałem krzyczeć na Kościół,
a zacząłem słuchać,
co on mówi o mnie.
I to bolało bardziej niż wszystkie moje teksty razem wzięte.
Piszę to dla tych,
którzy dziś z łatwością niszczą obraz Kościoła.
Uważajcie.
Czasem wystarczy jedno uczciwe pytanie zadane w ciszy — i cała wasza narracja rozsypuje się jak domek z kart.
Proszę o modlitwę. Łukasz
Świadectwo Łukasza z Warszawy
Źródło:
- Siostry Bernardynki - Święta Katarzyn
Nie złamało jej rozbieranie do naga,
szarpanie za włosy, miażdżenie kości, kopanie, nieludzkie poniżanie, bicie pałkami i grubymi kablami do nieprzytomności przez najgorszych sadystów.
Jej młode ciało spłynęło krwią, ale
17-latka ze stali nie zdradziła nikogo.
Strzał w głowę z rąk bestii,
Franciszka Sawickiego, skończył jej męczeństwo.
Legendarna sanitariuszka 4
szwadronu 5 Wileńskiej Brygady
AK.
Ikona podziemia
antykomunistycznego.
Aresztowana przez NKWD-UB.
Uwolniona z konwoju.
Skazana na śmierć przez
czerwonego bandytę, Adama
Gajewskiego, z oskarżenia
komunistycznej bestii, Wacława
Krzyżanowskiego.
Zachowała się jak trzeba.
Absolutnie niezłomna.
Własną krwią napisała najczystszą kartę polskiego podziemia.
3 IX 1928 przyszła na świat
ZAMORDOWANA PRZEZ CZERWONĄ HOŁOTĘ
PPOR. DANUTA SIEDZIKÓWNA
"INKA".
02.09.1944 r. - wycofujące się na zachód oddziały Wehrmachtu zamordowały 448 osób we wsi Lipniak - Majorat koło Wyszkowa.
Był to odwet za akcje bojowe, przeprowadzone przez partyzantów Armii Krajowej z Puszczy Białej.
Martyrologia Wsi Polskiej...
Była to jedna z najkrwawszych akcji pacyfikacyjnych przeprowadzonych przez Niemców w okupowanej Polsce.
"Czyste ręce" Wehrmachtu...
https://t.co/J6d38iHBh7
Wtedy i dziś …
Równo 25 lat temu rozpocząłem pracę w administracji publicznej.
Wtedy, w oddziale Instytutu Pamięci Narodowej w Poznaniu na stanowisku archiwisty. Dziś, u boku Prezydenta RP Karola Nawrockiego.
Gdyby ktoś mnie zapytał czy wybrałbym inaczej odpowiedziałbym, że nic bym nie zmienił. Gdy praca jest pasją, sprawia radość i satysfakcję to czego chcieć więcej?
Przez te wszystkie lata spotkałem na swojej drodze zawodowej mnóstwo wspaniałych ludzi. Życzliwych, kompetentnych i odpowiedzialnych.
Dziękuję Wam za każde dobre słowo, uśmiech czy pomocną dłoń. Za konstruktywną krytykę, motywację oraz wyznaczanie celów. Za to, że byliście, jesteście i będziecie❤️🇵🇱
Naród mieniący się szlachetnym
Dokonał czynów krwią zbrukanych
Aż Szatan; początkowo chętny
Odwrócił wzrok swój zapłakany
[...]
Butni, brutalni, zwyrodniali
Nie pamiętając zbrodni, nawet ćwierci
To przecież oni zakładali
W Polsce
niemieckie
fabryki
śmierci
Bajcy
Wyszedł do Niemców z białym ręcznikiem. Zastrzelili go.
1 września 1939 r. obrońcy Poczty Polskiej w Gdańsku mieli wytrzymać około sześciu godzin. Bronili się czternaście. Niemcy użyli artylerii, materiałów wybuchowych, benzyny i miotaczy ognia.
Dyrektor Jan Michoń wyszedł z płonącego budynku z białym ręcznikiem i został zastrzelony. Józef Wąsik zginął od ognia. Po kapitulacji 38 obrońców skazano na śmierć i rozstrzelano.
Najmłodsza ofiara, 10-letnia Erwina Barzychowska, zmarła później wskutek ciężkich oparzeń.
Mieli być pocztowcami. Pierwszego dnia wojny stali się obrońcami Polski.
Pamiętajcie bo wczoraj cały aktyw KO o nich zapomniał a Pani prezydent Gdańska skupiła się na obrońcach Leningradu..
Serdecznie dziękuję Stowarzyszeniu Dziennikarzy Polskich (@SDPportal) za wsparcie.
Zbiórka jest aktywna - dziękuję za wszystkie wpłaty. Liczy się każda złotówka.
Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie. :-)
#media#press@ReporterzyOnlin
https://t.co/bnCQhFMj9X
„Ten genialny dramat naszego wieszcza to opowieść o dawnych zwyczajach i tradycji Rzeczypospolitej, która do dziś nie przestaje inspirować.”
Pierwsza Dama Marta Nawrocka zaprasza do wspólnej lektury „Dziadów” już 5 września. #NarodoweCzytanie📚
On this day Germany invaded Poland and started WW2.
As a consequence of the five-year German occupation of Poland during World War II:
62% of Poland's industry was destroyed.
84% of all infrastructure was also destroyed.
The Germans looted literally almost everything they could, sending daily trains loaded with loot from Poland including 516,000 pieces of art many of which are still in Germany.
Tens of cities and hundreds of villages were destroyed, and the capital, Warsaw, was razed to the ground.
The Germans deported three million Polish people to the Reich to be used as slave labor.
Germany kidnapped 200,000 children from their Polish families.
Approximately six million Polish citizens were murdered by Germany. Three million Polish non-Jews, purposefully targeting the highly educated and skilled, and three million Polish Jews indiscriminately.
One in every five Poles was murdered by the Germans during World War II.
There was no opposition to this war in Germany or to what the Germans occupation was doing in Poland.
Overwhelming majority of Germans supported Hitler and the NSDAP and everything they did.
Any talk of "German resistance" to Nazism is an a-historical bad joke, as the number of Germans who participated in it could be counted as a statistical error.
Despite this unimaginable suffering and destruction, Germany has never compensated Poland or the Polish nation for their losses in the form of war reparations, nor has it erected a single monument commemorating these crimes, except for a single rock in a park in Berlin.
Not a single German Nazi paid for the crimes they committed in Poland against Poles and not a single German Nazi was ever extradited to Poland despite repeated and numerous request.
81 years later Germany has never paid its debt for what it did in Poland and Europe as a whole during WW2, besides empty rhetoric and lip service,
and it probably never will.