Dla polityka nie ma nic gorszego niż sytuacja, kiedy naród zaczyna z niego drwić.
Nie chodzi o idiotyczne memy, chodzi o autentyczne drwiny.
"Pan prezydent" @NawrockiKn i jego @prezydentpl powinni to sobie głęboko przemyśleć.
"Dzika karta" Wimbledonu dla Mai Chwalińskiej, to bardzo ładne zachowanie organizatorów. Ale przede wszystkim rozumne. Bo Chwalińska jest nie tylko na fali sportowej, ale też medialnej. Zachwyciła widzów nieszablonową grą, ale również naturalnością, luzem, urodą i wdziękiem...
Fajnie!😀
Maja Chwalińska w poniedziałkowy wieczór wystąpiła w "Faktach po faktach". Poniżej kilka wybranych cytatów. Całość dostępna na stronie TVN24.
- A czy widziałaś Brada Pitta?
- Właśnie nie, i całe szczęście.
- Dlaczego całe szczęście?
- Bo chyba bym tam umarła. I bym zagrała jeszcze gorzej.
- Nie no grałaś świetnie, tu już nie przesadzajmy. Ale ja widziałam takie filmiki, jak ty grasz, odbijasz, a Brad Pitt...
- Dam sobie to w ramkę!
- Kiedy rozmawiałaś z Andre Agassim, to mówiłaś, że przegrywanie, wygrywanie, to jest oczywiście część tenisa, ale najważniejsi to są ludzie. Ci ludzie, których masz koło siebie. To wsparcie, które ci dają, to jest rzeczywiście najważniejsze w tym sporcie? Bo tenis to jest dosyć samotny sport, jednak stoisz na tym korcie sama.
- To jest bardzo samotny sport i jestem pewna, że nie byłabym w tym miejscu, gdyby nie ludzie, którzy są wokół mnie, którzy mnie wspierają obojętnie czy wygrywam czy przegrywam. Bo tych porażek było mnóstwo i będzie ich mnóstwo, bo po prostu są nieodłącznym elementem sportu. Zdecydowanie ludzie są ogromnie ważni.
- Zarobiłaś dużo pieniędzy. I mówisz, że chcesz inwestować w swój tenis. Ja rozumiem, że to jest za wcześnie, żeby przedstawiać wszystkie plany, ale jak o tym myślisz, to co zamierzasz?
- Myślę, że bardziej chodzi też o inwestycje w ludzi. To znaczy będę mogła na pewno częściej zabierać dwóch trenerów niż jednego, jak do tej pory. Bo Roland to był pierwszy turniej, na który zabrałam moich dwóch trenerów. Na pewno będę mogła zainwestować też w fizjoterapeutę, co myślę, że też bardzo dużo mogłoby mi dać. Więc raczej o takich inwestycjach myślę.
- A tym młodym ludziom byś powiedziała, żeby się nigdy nie poddawali, tylko jak kochają to co robią, to żeby zawsze dążyli do celów?
- Kurcze, ciężko mi też powiedzieć "nigdy się nie poddawajcie", bo ja się poddawałam dużo razy, ale po prostu wróciłam. Więc nie powiem, żebyście się nie poddawali, ale po prostu jeżeli czerpiecie z tego radość, róbcie to co chcecie po prostu robić.
- Teraz jedziesz na krótki urlop. I co będziesz robić?
- Będę spać i będę jeść, i spędzać po prostu dobry czas z przyjaciółmi.
- Jakieś książki, seriale?
- Coś tam pewnie tak, jakieś krzyżówki. Jestem babcią w środku. Tak się śmieję, że jestem 70-latką chyba w środku.
- Ale w czym to się przejawia, że jesteś 70-latką w środku?
- No bo jednak każdy się śmieje, że ja jestem taka spokojna i mam zawsze swoją herbatkę i te krzyżówki właśnie... Więc tak, z boku mam jednak takie rutyny babcine (śmiech).
Źródło: TVN24
#zkortu | #RolandGarros