Pegasus - poległ
Wizy - poległy
Respiratory - poległy
Fundusz Ziobry - nie grzeje
Wybory kopertowe - kapiszon
Ruskie wpływy - nie pykło
Dwie wieże - jebły z hukiem
Zonda - Tusk przegrzał w sejmie
Została im tylko afera Epsteina.
Wychodzi Domański i informuje, że deficyt na 2027 rok to 282 MILIARDY złotych.
W 2022 roku deficyt wynosił 12,4 miliardów.
Nabrali pożyczek SAFE, KPO, zrujnowali doszczętnie NFZ, orają szkoły, rachunki za prąd najdroższe w Europie, małe firmy padają jak muchy. Brawo👏
2 dni w Czechach, 2 dni na Słowacji i 2 dni na Węgrzech.
Okazuje się, że nastroje anty-ukraińskie w Czechach są większe nie w Polsce.
Na Słowacji są większe niż w Czechach.
Na Węgrzech są większe niż w Czechach, na Słowacji i w Polsce - razem wzięte.
- Tak się k... porobiło. 🤨
‼️Ależ Nawrocki zasunął prawego sierpowego rządowi‼️
"Weta nic nie kosztują Polaków! Weta chronią ich przed kolejnymi podatkami, opłatami i sięganiem do ich kieszeni!
Nie zgadzam się z filozofią: "Brakuje pieniędzy, więc zabierzmy więcej Polakom." Co zrobiliście z pieniędzmy Polaków?
Milionowe wyłudzenia związane ze świadczeniami medycznymi, kompromitujące raporty za setki tysięcy złotych dla znajomych, wyłudzane pieniądzie dla powodzian, a przy KPO jachty sauny solaria czy ekspresy do kawy!"
❌ Zaczyna się robić ciekawie. Powinni to przeczytać wszyscy Polacy! Właśnie wyszło na jaw, że za z pozoru spontanicznym oddolnym społecznym poparciem ustawy zwanej „Lex szarlatan” (którą na szczęście odrzucił prezydent) stoi... Big Pharma i Biuro Rzecznika Praw Pacjenta (RPP).
Okazało się bowiem, że to właśnie w Biurze RPP powstał szablon „niezależnego apelu”, który organizacje pacjenckie masowo kierowały do Prezydenta RP jako „własne stanowisko” popierające ustawę. Problem pojawił się, gdy sprawdzono metadane dokumentu/apelu. Jako autorzy mieli w nich figurować:
- Pani Joanna Niewiadomska, która jest główną specjalistką w Departamencie Współpracy Biura Rzecznika Praw Pacjenta;
- Pan Bartosz Lobba, wcześniej związany z NASK, a według przytoczonych informacji posiadający udziały w podmiocie leczniczym NZOZ Med Expert oraz zasiadający w organach nadzorczych różnych podmiotów medycznych.
Sprawa robi się jeszcze ciekawsza, gdy spojrzymy na organizacje, które... podpisały apel. Jedną z osób jest przewodniczący Rady Organizacji Pacjentów przy Ministrze Zdrowia i jednocześnie prezes Instytutu Praw Pacjenta i Edukacji Zdrowotnej - instytutu, który w 2025 r. miał otrzymać między innymi od producenta szczepionek Merck: 1 200 896 zł, od Pfizer: 185 tys. zł, a... na liście firm wspierających znalazły się również: AstraZeneca i koncern farmaceutyczny GlaxoSmithKline.
Wszystko wskazuje na to, że mamy do czynienia z patologiczną sytuacją wymagającą poważnych wyjaśnień. Czy chodzi bowiem o głos pacjentów, czy o reżyserowane „oddolne poparcie” ustawy przez ludzi związanych z koncernami? Państwowy urząd nie jest agencją PR! Koncerny farmaceutyczne nie mogą pozostawać niewidocznym tłem debaty o przepisach dotyczących rynku, na którym same zarabiają miliardy.
Jeżeli urząd rzeczywiście pisał „oddolne” apele, które następnie podpisywały organizacje finansowane przez przemysł farmaceutyczny, to społeczeństwo ma prawo poznać cały mechanizm: kto przygotował dokument, kto go rozsyłał, kto zachęcał do podpisania, które organizacje go otrzymały i kto finansuje ich działalność?
Bo oddolny głos społeczeństwa ma sens tylko wtedy, kiedy naprawdę pochodzi z dołu. A ten poszedł z worka. Z pieniędzmi.
Czy ja ogłaszam, że jestem sługą narodu rosyjskiego? Ja mówię o sojuszu państwa polskiego i państwa rosyjskiego przeciwko państwu ukraińskiemu, opanowanemu chwilowo przez ludobójców spod znaku Bandery.
A (tfu!) "słudzy narodu ukraińskiego" niech mu służą... za swoje pieniądze!
😂😂😂
Panie Romanie, skoro Kral to ruska mafia i ruskie służby (jak twierdził Pan oraz premier Donald Tusk z mównicy sejmowej) to broni Pan - w dodatku pro bono - przedstawiciela ruskiej mafii. No chyba, że on nie jest z ruskiej mafii. Ale jeśli jest, to sprawa jest prosta. No i wychodzi na to, że przedstawiciel ruskiej mafii oraz premier państwa korzystają z usług tego samego adwokata. Wydaje mi się to nieszczęśliwe.
Czy innych członków ruskiej mafii też będzie Pan bronił pro bono? Czy meksykańskie kartele też mogą liczyć na takie pro bono?
Pamiętajmy: Rosja walczy nie tylko o swój byt - walczy (choć coraz bardziej nas nie lubi...) również za nas.
W 2013 Ukraina liczyła 43 mln obywateli (odejmuję Krym, który ogłosił niepodległość i przyłączył się do FR). Miała dwa "Śląski" - czyli Donbas i Krzywy Róg, wspaniale rozwinięte rolnictwo i potężny oddziedziczony po ZSRS przemysł - w tym zbrojeniowy.
Ukraina była 10. eksporterem broni na świecie, w 2013 sam UkrOboronProm sprzedał uzbrojenie za $1,68 mld.
Jednak nic nie wskazywało na zagrożenie - podobnie jak w 1923 nic nie wskazywało, że władzę w Niemczech przejmą narodowi socjaliści.
Niestety: na Ukrainie zaczął się budzić nacjonalizm. Pierwszym znaczącym sygnałem było ogłoszenie Stefana Bandery "bohaterem narodowym".
Gdy ówczesny prezydent, p.Wiktor Janukowycz, unieważnił gloryfikację Bandery, Polska natychmiast pomogła Go obalić!!
Nadzieja już tylko w Rosji, że przytrze Ukrainie rogów.
Z kasy rozliczać nie wolno, bo to hejt.
Unii krytykować nie wolno, bo nas wyrzuci.
Sędziom na ręce patrzeć nie wolno, bo to atak na niezawisłość.
Prawdy o Żymianach nie wolno, bo antysemityzm.
Prawdy o inżynierach nie wolno, bo rasizm.
Idę sobie wyrzucić plastik do zmieszanych.
Donald Tusk ukończył studia w 1980 roku.
- Czy odbył /obowiązkową w PRL/ służbę wojskową? NIE!
- Z jakiego powodu nie odbył? Zły stan zdrowia.
- A przecież miał badania lekarskie i miał uprawnienia do pracy na wysokościach i do wspinania się na kominy!
- Coś tu k... śmierdzi! 🤨
Wasza Ekscelencjo!
Jest Pan pierwszym prezydentem, którego działalność dobrze oceniam; nie "bardzo dobrze" - bo, na przykład, jeszcze kilka vet by się przydało - ale trudno dziś o ideały.
Wszystkiego Najlepszego - na następne dziewięć lat prezydentury!
Znalezione w sieci:
Nie zaczepiaj ludzi po pięćdziesiątce. To nie jest grupa wiekowa. To stan skupienia materii.
To ostatnie pokolenie, które wychowało się bez psychologów dziecięcych, coachów emocji, aplikacji do medytacji i instrukcji obsługi życia.
Mieli pięć lat i już po odgłosie klucza przekręcanego przez matkę w zamku wiedzieli, czy dziś będzie spokój, czy lepiej zniknąć z pola widzenia.
W wieku siedmiu lat dostawali klucz na sznurku, garnek z zupą i krótką instrukcję: Obiad odgrzej. Gaz zakręć. Domu nie spal.
Nikt nie pytał, czy są gotowi na taką odpowiedzialność. Byli. Bo nie mieli wyboru.
Ich placem zabaw było wszystko, czego współczesny sanepid natychmiast by zakazał. Place budowy, rzeki, tory kolejowe, trzepaki i drzewa wyższe niż zdrowy rozsądek.
Przeżyli.
Kolana zszywał czas, a nie prywatna klinika. Na każde skaleczenie obowiązywała jedna procedura medyczna: Nie umarłeś? To biegnij dalej.
Jedli chleb z cukrem, pili wodę z ogrodowego węża lub ulicznego saturatora i lody kupowane od człowieka, którego nikt nigdy nie kontrolował. Ich mikrobiom wygląda dziś jak jednostka specjalna.
Alergie? Pewnie były. Po prostu nikt nie organizował z ich powodu konferencji prasowych.
Potrafią usunąć plamę z trawy, smaru, błota, atramentu i krwi. Nie dlatego, że oglądali poradniki w internecie. Dlatego, że alternatywą było spotkanie z rodzicami, którego wspomnienia zostają na całe życie.
Dorastali z radiem tranzystorowym, czarno białym telewizorem, gramofonem, magnetofonem szpulowym, kasetami przewijanymi ołówkiem i telefonem, którego nie dało się zabrać do łóżka.
Dzisiaj słyszą, że młode pokolenie przeżywa dramat, bo przez dwadzieścia minut nie działało WiFi.
Poważnie.
Prawo jazdy robili po to, żeby jeździć. Wsiadali do Malucha albo Syrenki i jechali przez pół Polski bez klimatyzacji, bez GPS, bez ABS i bez przekonania, że producent samochodu odpowiada za ich bezpieczeństwo.
Mapa papierowa, termos z herbatą, jajka na twardo i wiara, że jeśli droga się skończy, to ktoś wskaże następną.
I zawsze ktoś wskazywał.
W instrukcji obsługi auta były wskazówki jak regulować luz zaworów, a producent nie ostrzegał, aby nie pić elektrolitu z akumulatora.
To ostatnie pokolenie, które zna świat bez internetu, bez mediów społecznościowych i bez konieczności dokumentowania każdego obiadu.
Wybierają numery telefonów z pamięci. Pamiętają urodziny bez aplikacji. Pamiętają ludzi, którzy przychodzili z wizytą bez wcześniejszego wysłania pięciu wiadomości z pytaniem, czy można.
Do dziś potrafią naprawić niemal wszystko taśmą izolacyjną, drutem, kombinerkami i odrobiną zdrowego rozsądku. A gdy coś naprawdę się zepsuje, najpierw próbują to naprawić, a dopiero potem wpisują pytanie do wyszukiwarki.
To pokolenie nie miało dzieciństwa w jakości 4K.
Miało za to prawdziwe.
Nie potrzebowali bezpiecznych stref, trigger warningów ani certyfikowanych specjalistów od budowania poczucia własnej wartości. Wystarczył jeden tekst ojca: Jak skończysz, to wróć.
I wracali.
Dlatego naprawdę nie warto zaczepiać ludzi po pięćdziesiątce.
To ludzie z czasów, gdy bateria była tylko w latarce, chmura wisiała nad głową, a inteligentny był człowiek, nie telefon.
Całość przeżyli bez aktualizacji systemu.
Tusk 5 dni temu wzywał Prezydenta Nawrockiego do „przerwania milczenia” w sprawie „nienawiści Polaków do Ukraińców�� po akcji w tramwaju.
„Przecież prezydent lubi ustawki”
Dziś ten sam Tusk po ataku 18 letniego nożownika z Ukrainy milczy wrzucając wpisy o siatkówce
Piorytety…
Teraz Marokańczycy dokonują inwazji na Hiszpanię przez mury Melilli, ostatniej już eksklawy Królestwa Hiszpanii w Maroko.
JKM Mahomet VI poniża Hiszpanię.
Podobno macza w tym paluszki Mossad. Izrael jest wściekły na Hiszpanię za nie udostępnianie USA baz do ataku na Iran.
W tajnych, zagranicznych rozmowach z bohaterem gigantycznej afery, szefem Zondacrypto, uczestniczył poseł Koalicji Obywatelskiej Roman Giertych. Prokurator Marek Wełna miał tam pojechać bez zgody kierującego Prokuraturą Krajową Korneluka. https://t.co/hRArGgvt5P
Pyszne😉☝️
NIE ZNAM AUTORA ALE TEKST ŚWIETNY ...
Syn zapytał kiedyś swojego ojca:
„Jak żyłeś wcześniej bez dostępu do technologii:
bez internetu
bez komputerów
bez telewizorów
bez klimatyzacji
bez telefonów komórkowych? ”
Ojciec odpowiedział:
„Tak jak dzisiaj żyje twoje pokolenie:
bez modlitwy
bez współczucia
bez honoru
bez szacunku
bez wstydu
bez skromności
bez czytania książek .....
My, ludzie urodzeni w latach 1939 - 1985,
jesteśmy błogosławieni.
Nasze życie jest tego żywym dowodem:
grając i jeżdżąc na rowerach, nigdy nie nosiliśmy kasków.
Nie baliśmy się chodzić do szkoły samotnie od pierwszego dnia.
Po szkole bawiliśmy się do zachodu słońca.
Nigdy nie oglądaliśmy telewizji przez pół dnia.
Graliśmy z prawdziwymi przyjaciółmi, a nie z przyjaciółmi
z Internetu.
Jeśli kiedykolwiek byliśmy spragnieni, piliśmy wodę z kranu,
a nie z butelki.
Nie chorowaliśmy często , chociaż dzieliliśmy tę samą szklankę soku z czterema przyjaciółmi.
Nigdy nie przytyliśmy, chociaż codziennie jedliśmy dużo chleba
i ziemniaków.
Jesteśmy przyzwyczajeni do tworzenia naszych zabawek
i zabawy nimi.
Dzieliliśmy się naszymi zabawkami, książkami.
Nasi rodzice nie byli bogaci. Dali nam swoją miłość, nauczyli nas cenić duchowość, dali nam pojęcie prawdziwych ludzkich wartości - uczciwość, wierność, szacunek, ciężka praca.
Nigdy nie mieliśmy:
telefonów komórkowych
DVD, PlayStation
Xbox, gry wideo
laptopów, czatu internetowego.
"Ale mieliśmy prawdziwych przyjaciół!"
Odwiedzając dom przyjaciela bez zaproszenia, byliśmy ugoszczeni prostym i skromnym jedzeniem.
Nasze wspomnienia były na czarno-białych fotografiach,
ale były jasne i kolorowe, z przyjemnością przeglądaliśmy rodzinne albumy i z szacunkiem przechowujemy portrety naszych przodków.
Nie wyrzucamy książek do kosza, stanęliśmy po nie w kolejce.
Nie podawaliśmy naszego życia opinii publicznej i nie rozmawialiśmy o życiu innych z zachwytem, tak jak ty - pokazując swoje życie na Instagramie, publicznie omawiając swoje rodzinne sekrety w mediach.
Jesteśmy unikalnym i najbardziej wyrozumiałym pokoleniem,
ponieważ jesteśmy ostatnim pokoleniem, które słuchało swoich rodziców
i pierwszym pokoleniem, które słucha swoich dzieci.
Jesteśmy edycją limitowaną.
Ucz się od nas!
Doceń nas!