Jakieś dzieciaki pod moim oknem zaczęły się śmiać z innego, że ten przyszedł pochwalić się gniotkiem. Zostawili go na ławce samego i widać było, że mu smutno. Krzyknęłam do niego z okna, że ma fajnego gniotka i uśmiechnął się i pochwalił, że mama mu go kupiła 🥲
Dzieci są okropne