Spędziłam właśnie pół godziny na telefonie zaufania i nawet jeśli ta kobieta nie pomogła mi w moim problemie (nie żebym się spodziewała czegoś innego) to czuję się taka dziwnie spokojna
Wiecie lub nie wiecie, ale chodziłem do salezjańskiego gimnazjum w Lubinie. Szkoła słynna na cały kraj, ponieważ to właśnie w niej odbyły się słynne otrzęsiny, polegające na lizaniu bitej śmietany z kolan ówczesnego księdza dyrektora.
Gimnazjum było publiczne, jednak nie podpadało pod rejonizację. To sprawiło, że salezjan był najlepszym gimnazjum w mieście. Dlatego złożyłem papiery właśnie tam.
Po mojej 3 letniej przygodzie w placówce, z politowaniem patrzę na opinie osób, które nie znają rzeczywistości szkoły katolickiej oraz placówki, która nie jest w pełni publiczna.
Nic nie zraziło mnie tak do religii, jak ta szkoła. Od samej pierwszej klasy byliśmy karmieni nagminną propagandą (tak, dokładnie to słowo), w której uczestniczenie było nagradzane, a przeciwstawianie się - karane.
Antyaborcyjny “Marsz dla życia i rodziny”? Obecność ucznia na wydarzeniu była nagradzana dodatkowymi punktami z zachowania. Brak uczestnictwa wiązało się z tłumaczeniem na forum całej klasy.
Lekcje WDŻ? W kółko powtarzane lekcje o “nieskuteczności antykoncepcji mechanicznej i hormonalnej”. Wciskanie kitu dzieciom w okresie dojrzewania o “metodzie kalendarzyka” lub wstrzemięźliwości seksualnej do ślubu pod groźbą “grzechu ciężkiego, który prowadzi do piekła”, zebrało takie żniwa, że kilka absolwentek mojego gimnazjum zostało matkami już w szkole średniej.
Śluby czystości? Ależ jasne i to od drugiej klasy gimnazjum. 14 latki (tak, tylko dziewczyny) były non stop zachęcane do złożenia przed Bogiem przysięgi, która miała polegać na wstrzymaniu się z seksem do ślubu. Takie wydarzenia odbywały się publiczne, na forum całej szkoły, podczas “słówka”, czyli 15 minutowego czytania Ewangelii przed lekcjami.
Obniżona ocena z zachowania i religii za napisanie na sprawdzianie niekorzystnej dla księdza definicji aborcji? Doświadczyłem. Doświadczyli też moi rodzice, którzy zostali wezwani do szkoły.
Niemodlenie się na “słówku”? Natychmiastowe pogadanki nauczycieli z takowymi uczniami na szkolnym korytarzu, wypytywanie o powody niemodlenia się, wiarę i grzechy, które powstrzymują przed chwaleniem Boga.
Trzymanie za rękę swojej pierwszej dziewczyny na korytarzu szkolnym? Zaproszenie do gabinetu księdza dyrektora, który przez 30 minut prawił nam kazanie, o tym jak zamykamy się na Boga i zmierzamy do grzechu. (Tego szczególnie żałuję, bo ten związek zakończyłbym wcześniej, a tak jako gówniarz musiałem robić na złość xD)
I creme de la creme - następca księdza dyrektora, który kazał lizać swoje kolana dzieciom, został rok temu zatrzymany przez policję za posiadanie pornografii dziecięcej.
Długo mi zajęło, aby zacząć traktować religię poważnie i nabrać szacunku do wiary innych. Pranie mózgu, jakie próbowano na mnie uskuteczniać, przyniosło skutki odwrotne do zamierzonego.
Nie zmieniła się jednak moja opinia na temat takich szkół. Szkoły powinny być pozbawione JAKIEJKOLWIEK ideologii, religii czy przekonań. Placówki oświatowe powinny być stale kontrolowane przez kuratorium. I co najważniejsze - żadna szkoła nie powinna być wyjęta spod rejonizacji.
To moja historia z salezjanem.
@Baddie_Bitchie@topateraa Cóż za przypadek widocznego braku kultury. Czy kiedy nie masz racji to od razu musisz wyzywać? Plus mam nadzieję że zadajesz sobie sprawę z tego, że twoje odpowiedzi do tweetów są na twoim profilu o only good vibes? xDD
@graveyardnymphh Dokładnie. Jakby wydaje mi się że każdy zdaje sobie sprawę z tego że większość tych błyszczyków wcale nie powiększa ust. Uwielbiam to pieczenie i tyle. Niestety w tych czasach kobiety wobec kobiet są co raz gorsze. Ważne żeby poczuć się dobrze, kosztem innych...
@wymy2 Interpretują sobie słowa Wardęgi jak chcą. On jak i Konop wyraźnie powiedzieli i nawet powtórzyli nie raz że Boxdela a Stuu oddziela gruba linia. Wnioskując gadanie tych "sportowców" to gadanie żeby gadać i dołożyć swoją cegiełkę. Nadinterpretacja tego kto coś mówi.
#PandoraGate Nie rozumiem dlaczego Boxdel uważa że został wyrzucony do tego samego wora. Nawet sam Wardęga powiedział, że tak nie było. Nikt nie pokazał dowodu na to że spotkał się z małolatą. Chodziło jedynie o zwyrolskie teksty i nie ważne czy taki mieli vibe na ts czy nie.
Jestem obrzydzona faktem, że ci ludzie na których wychodzą brudy często próbowali nas umoralniać, kiedy sami mieli swoje za uszami. Troszkę zalatuje hipokryzją. Plus Pan M. który nie wie jak już się uratować i zgłasza sprawę do sądu. Tragedia... #PandoraGate
2. Laska była nieletnia i to go nie usprawiedliwia. Jednak przykre że więcej uwagi faktycznie skupiło się na nim niż na Stuu. No ale chcąc nie chcąc jest bardziej kojarzony, więc było to dość logiczne. Ciekawa jestem jak do tego wszystkiego odniesie się Wardęga.