To symbioza przeważnie dwóch. Koszt pożyczki ilość już pożyczonych akcji z dostępnych. Ale ważne jest także otoczenie, co mówi "ulica" na forach. Ale bez tych 2 katalizatorów ulica może mówić co chce, a i tak squeezu nie będzie co do zasady. Ale dla pożyczek 1% rocznie to już dużo.
Tutaj dorzucę jedną wiadomość, bo nawet "eksperci" bankowi nie rozumieją czym jest pożyczanie akcji.
Czasami pojawiają się głosy ludzi którzy się na tym nie znają, że ktoś pożycza akcje by zabezpieczać transakcje. Nikt tego nie robi gdy koszt pożyczki jest wyższy niż 0,5%. Bo są inne tańsze formy tego samego dla zabezpieczenia. Gdy koszt pożyczki przekracza 1% rocznie, to już w tym świecie pożyczek jest dużo. 1% to taka umowna granica. Rubikon. I każdy kolejny procent to już wchodzi za pas Kupitera w extremach.
@your_margin@RobRob1957 Nie każdy pracodawca to płatnik vatu, więc porównanie nie w każdym przypadku trafne. Jedyny plus b2b z perspektywy pracodawcy to szybkie zakończenie współpracy z pracownikiem, nikt nie przeciąga zwolnień l4, albo opieki na dziecko i nie musisz płacić za urlop.