Zbierałam się do tego trochę od kiedy doszło do agresji ze strony 🇦🇿 na terytorium niepodległej Republiki Armenii (podkreślam to nie chodzi o teren Górskiego Karabachu). Chciałam w jakiś sposób odnieść się do wydarzeń oraz przekazu medialnego, szczególnie w Polsce, (1/17)
@jakubtepper Egoizm w tym kraju, aż się wylewa. Mieszkań w nowym budownictwie od grudnia. Rozumiem, że są i na razie będą remonty, ale przez trzy tygodnie ludzie wiercili dzień w dzień włącznie z niedzielami!, a raz ktoś wiercił o 22/23 w piątek. Zero myślenia o tych, co już mieszkają
@jakubtepper@p_stasiak Brudna to jedno, ale w wielu miastach powiatowych to albo nie jeździ albo jak jeździ to trasa zajmuje całe miasto i nikomu się nie opłaca. Także posiadanie prawka staje się smutną koniecznością 😔
Przeczytałem tekst o korupcji w szpitalu MSWiA i sobie coś przypomniałem.
Na potrzeby własnej głowy identyfikowałem przed paroma laty największy problem do życia w Polsce i od której strony bym nie spojrzał - zawsze kończyłem na korupcji.
Korupcji, chciwości i egoizmie, te trzy rzeczy są nierozerwalnie ze sobą połączone.
I napiszę raczej gorącego take’a: nie przeszkadzałoby mi to aż tak, gdybyśmy mieli wysoką podłogę. Gdyby jakość usług - wszelakich, powszechnych, publicznych i prywatnych - była na przyzwoitym poziomie. Ultrabogaci zawsze i wszędzie i tak mają się dużo lepiej.
Ale u nas zdajemy się zmierzać modelem amerykańskim. Potężne nierówności i rozstrzał w dostępie do, w zasadzie, wszystkiego.
Ochrona zdrowia (i nie, nie tylko stomatologia, choć tam poziom patologii wybił poza skalę), komunikacja publiczna, żywność…
Te wszystkie i inne rzeczy na poziomie szeroko dostępnym (czyli tym, który widać dopiero po wyjęciu głowy z dupy wielkomiejskiej bańki średnio-wyższego szczebla) są jakości fatalnej.
❌Absurdalne kolejki do lekarzy.
❌Brak dostępnych terminów zabiegowych czy choćby rehabilitacyjnych.
❌Brudna i niekursująca na czas, a także wcale nie tania, komunikacja.
❌Tania to najczęściej niezdrowa, pełna sztucznego syfu żywność. Kurde, zwykła tabliczka słodkiej czekolady w sklepie kosztuje dychę, nawet gówniane żarcie już odjeżdża.
Wspaniale czyta się te wszystkie ogłoszenia POLSKA GUROM, wspieranie polskich firm i tak dalej - ale to wszystko niestety dotyczy tak niewielkiego % osób w tym kraju, że mając choć odrobinę serce otwarte w kierunku innych, którzy mieli mniejszego farta, nie sposób nie stać się oschle sceptycznym.
Bo to, że mając bejmy możemy kupić sobie lepszego kompa i mieć lepszy hotel na Fiji to tam bez znaczenia. Ale to, że nie mając ich wcale tak dużo zaczynamy decydować o tym kto będzie żył, a kto nie, jest całkowitym, wybaczcie łacinę, wypierdoleniem się społecznej gry na ryj.
Takie rzeczy jak „społeczna solidarność” to nie są tylko terminy. Są miejsca na świecie, gdzie rozumiane jest pojęcie wspólnego dobra (patrzę na Ciebie, daleka Azjo). I to nie znaczy, że nie ma egoistów. Ani, że nie ma komu koperty dać pod stołem, zawsze jest.
Ale to znaczy, że będąc średnio zarabiającym managerem średniego szczebla nie masz fizycznej możliwości skazania 97% osób dotkniętych daną chorobą na śmierć.
Przepraszam za bycie party crusherem, ale wbrew powszechnemu - głównie na tym darmowym portalu - hurraoptymizmowi, osobiście jestem przerażony kierunkiem, gdzie jako kraj zmierzamy lub tym, gdzie może już jesteśmy.
A jeszcze nie zacząłem nawet o powszechnej, coraz większej agresji na każdym szczeblu - od mediów i polityków począwszy, czy wszechobecnym cwaniactwie i etosie przekrętasa, który im więcej od państwa i frajerów wycycka, tym oklaski głośniejsze. A potem wrzucenie czegoś na zbiórkę i cyk, grzech zmazany.
Aczkolwiek mój głos nie ma żadnego znaczenia, podobnie jak zapewne dzisiejszy tekst na Zero o szpitalu MSWiA. Inflacja clickbaitów i tiktokizacja doprowadziła do tego, że żadna, jakkolwiek śmiertelna, afera nie zajmuje nas dłużej niż dobę lub dwie. A ponadto nikomu z rządzących czy sterujących ludźmi i mediami nie zależy na zmianie status quo. No bo oni mają pieniądze i żyje im się nieźle. Czemu więc chcieliby to zmieniać?
To tak jak z alko jeszcze chwilę temu - nie jesteś chory, bo pijesz. Jesteś chory, bo nie pijesz. Ze mną się nie napijesz? Co ci? Podobnie trochę z burzeniem hurraoptymistycznych nastrojów. Tylko dziwakom do marginalizacji jest źle w dupach.
I jak coś, piszę to jako osoba, która jest raczej w wąskiej topce osób najlepiej zarabiających.
Ale też jako osoba, której spędziła ze śp. tatą parę wieczorów na SORze wyglądającym jak połączenie chlewu z meliną.
A także jako osoba, której mama mimo posiadania niemałych (według mnie) oszczędności nie uzupełnia braków w uzębieniu bo boi się, że te kilkadziesiąt tysięcy, jakie by było trzeba mogą przydać się jeszcze na ważniejsze tematy, a z bieżącej emerytury nie jest w stanie nawet pół zęba zrobić.
Nie mam żadnej tezy ani odpowiedzi.
Tylko smutne przemyślenia po wyjściu na światło dzienne kolejnej, przerażającej sprawy.
Ciekawe co by się musiało zmienić, by coś zmienić.
Największym moim zdaniem osiągnięciem na polu użyteczności publicznej ostatnich dekad jest... mObywatel. Ekstremalnie wygodne narzędzie dla absolutnie wszystkich.
Ale i anonimowe oraz bezobsługowe. Tutaj nie ma komu w łapę dać za szybszą appkę i dodatkowe funkcje. Znamienne.
Trzeba nie mieć serca, żeby wyśmiewać pomoc humanitarną dla ofiar zbrodni wojennych.
Trzeba nie mieć mózgu, żeby powiedzieć coś takiego w mediach.
Trzeba być Donaldem Tuskiem, żeby takiego idiotę mianować szefem Kancelarii Premiera.
Onedrive przypomniał mi, że tego dnia, 10 lat temu, u @gunthera_mws, odbywałem praktyki w Ostrowitym. To dobry moment na autoreklamę. Jeśli potrzebujesz archeologa terenowego, opracowania dokumentacji archeologicznej, modeli 3d czy opracowania danych LiDAR to zapraszam!
@zofiaurbanek Ślub to przywilej i tylko Ci, którzy go mogą zawrzeć w jakiejkolwiek formie chcą, tak do tego podchodzą i nie doceniają. Poza tym, co komu do tego co czuje druga osoba przy formalizowaniu związku🤷♀️
@Papaja360 Informacje te poza tym dawno zostały zdementowane🤷♀️ Poza tym, co po byciu ministrą jeśli nie ma się możliwości realizacji postulatów. Przykładem może być uwalenie zapisów o sygnalistach mimo starań o nie ADB😑
@osk_are Mieszkania są masowo wykupywane przez inwestorów i przerabiane na mikro kawalerki pod wynajem krótko terminowy lub dla studentów. Brak mieszkań w centrum i wysokie ceny to nie efekt „wszyscy chcemy do centrum” tylko tego, że jesteśmy z tego centrum wypychani w imię airbnb🤷♀️
Komentarze be like: weź kredyt, wyprowadź się z dużego miasta, a w ogóle to nie szukaj w centrum, bo po co ci tam. No i bingo: zawsze było źle😑 Coraz więcej osób pracujących nawet nie stać na te kredyty na 30 lat, ale ok dalej olewajmy kryzys mieszkaniowy🤷♀️
Mam 25 lat. Mam dobrą pracę, mieszkam z partnerem, który też ma dobrą pracę.
Nigdy nie będziemy mogli kupić sobie mieszkania w Polsce.
Nie rozumiem polityków, którzy jakby nie widzieli pokolenia, które zaczyna zmagać się z tym problemem.
Czemu oni tak bardzo nienawidzą młodych ludzi?
@AndrzejWNowak1@zofiaurbanek @ThersitesAgriou @czescjacek@partiarazem@PolaMatysiak Działania na rzecz takich spraw jak CPK, atom, kryzys mieszkaniowy potrzebuje wielu stron i @PolaMatysiak reprezentuje naszą stronę, a w szerszym kontekście społeczeństwa, szczególnie Polski powiatowej. W koalicji rządzącej jest https://t.co/usN4bAixSB. Giertych, a w NL Żukowska
W straszliwej gigantomańskiej pisowskiej wersji CPK miałem wsiąść w szybki pociąg w Jastrzębiu-Zdroju, gdzie lata temu zlikwidowano kolej i dokąd mam rzut beretem. Stamtąd miałem szybko jechać do stolicy i wrócić tego samego dnia, jeśli nie było wiele spraw do załatwienia. W wersji europejskiej i racjonalnej jest po staremu: telepanie się z prowincji do Katowic na przesiadkę, powrót to samo, czyli zero szans, żeby to załatwić w jeden dzień, czyli dochodzi koszt hotelu itp. No ale po co jakieś chamstwo z Polski B ma mieć cywilizację, nie należy się nam.
@AndrzejWNowak1@czescjacek@partiarazem@PolaMatysiak Znalezienie kogoś ponad podziałami? Serio, po stronie KO jak i PiS są osobny o bardzo konserwatywnych poglądach, ale są tematy, które wymagają debaty ponad podziałami. Kwestia infrastruktury takim tematem jest, szczególnie gdy Tusk niszczy rozwój kolei powiatowej przy CPK.
W antropologii też wiemy, że relacja badaczx a rozmówcx nie jest jednostronna i działa w obie strony. Spotkanie dwóch osób z różnych stron jest procesem dla każdej z nich.
W antropologii wychodzę z założenia, że studenx powinni starać się o prowadzenie swoich badań w tematach, które wcale nie są im bliskie światopoglądowo.
Jak mamy zrozumieć złożoność relacji międzyludzkich, procesów i poglądów, jeśli nie wychodzimy im na przeciw? Zamykanie się w bańce społecznej prowadzi do pogłębienia się polaryzacji oraz budowania murów.