Amerykanie to są jednak wygodni.
Wchodzisz do sklepu, a tam gotowe, pokrojone w plasterki cebule, papryki, a nawet cukinia zapakowane w plastik.
Z jednej strony, oszczędność czasu i ułatwienie życia (np. dla osób starszych czy z niepełnosprawnościami). Z drugiej, tona zbędnego plastiku i kosmiczne ceny za coś, co można zrobić w 2 minuty.
Spoko czy nie spoko?