zdałam sobie sprawę, że tak naprawdę nawet za tobą nie tęsknię. stworzyłam sobie w głowie wersję ciebie, z którą nie mogę się rozstać. ale zdałam sobie sprawę, że w rzeczywistości nie jesteś taka jak ta wersja w mojej głowie.
właśnie dzisiaj zrozumiałam czym się różni przyjaciel od znajomych. znajomi będą Cię prosić żebyś tego nie robił, będą zabraniać, może błagać. przyjaciel nie ocenia, nie komentuje, po prostu wchodzi razem z Tobą w to największe gówno, w które masz zamiar wdepnąć.
sama nie wiem czego chcę. z jednej strony chciałabym kogoś poznać, i zapomnieć o tym co było, ale z drugiej strony boję się. boję się cholernie mocno, że znów się zawiodę, i znów będę płakać. brakuje mi bliskości, ale się boję, że znów zostanę sama. boję się zakochać.
wszystko, co Cię denerwuje, uczy cię cierpliwości. każdy, kto Cię opuści, uczy Cię jak stanąć na własnych nogach. wszystko, co powoduje gniew, uczy Cię przebaczania i współczucia. wszystko, co ma nad Tobą władzę, uczy Cię jak odzyskać siły.