I to jest najlepsze. Od czwartku narracja, że LE zweryfikowała Gurgula (bzdura kompletna, bo tylko z Bayerem zagrał słabo), więc Urban miał rację, że na kadrę jeszcze za wcześnie, po czym okazuje się, że wielu kadrowiczów zweryfikowała nawet Ekstraklasa.
🗣️@s_staszewski: Ja byłem fanem powrotu Karola Świderskiego do Ekstraklasy. Natomiast mam oczy, oglądam mecze i nawet nie, że nie wszedł z futryną, tylko nie wszedł z niczym. Ma teraz 3 bramki, natomiast moje oczekiwania były większe. Doświadczenie wyciągnietę z gry w czołowym klubie greckim, z MLS'u, ligi włoskiej, dobry wiek, reprezentat polski. Spodziewałem się po Karolu znacznie więcej. Inna sprawa, że tam parterów do gry w formie nie ma.
🗣️@UEFAComPiotrK: Powołałbyś go do kadry?
🗣️@s_staszewski: W tej chwili nie. Uważam, że to ostatnie powołanie już było na kredyt.
Wiem, że to karkołomne stwierdzenie, patrząc na wyniki, ale uważam, że z gry wciąż najlepszym meczem Lecha był ten z Crystal Palace, a nie wczorajszy z Sunderlandem. Lech był tak samo nieskuteczny, ale tylko brak jakości w finalizacji akcji Sunderlandu nie sprawił, że dostaliśmy czwórkę jak z CP.
Statystycznie te mecze wyglądały bardzo podobnie, z korzyścią dla Lecha vs Crystal Palace, choć patrzę na to jedynie ciekawostkowo, bo należy wziąć dużą poprawkę na przebieg meczu z uwagi na wynik.
Wczoraj Sunderland miał aż 40 kontaktów z piłką w naszym polu karnym (Lech 24). CP - 26 (Lech tak samo). Wejścia do strefy ataku? Sunderland 79 (Lech 33), CP 47 (Lech 46). Podania w ostatniej tercji: Sunderland 145 i 80% dokładności (Lech 32, 51%), CP 124, 80% (Lech 105, 74%). Lech dużo więcej też odbierał piłkę przeciwko CP, skuteczniej i więcej dryblował.
Choć jak podkreślam, wrzucam to jako ciekawostkę, bo wynik miał znaczący wpływ na obraz gry.