Znalazłem sprawę absolutnie niebywałą, która z jednego końca poprowadziła mnie na sam koniec tęczy.
Istnieje fundacja historyczna Liegnitz . pl, która z zapałem opisuje dzieje Legnicy za niemca.
Partnerami fundacji jest miasto Legnica oraz Bundesgruppe Liegnitz. To drugie jest szczególnie ciekawe i to na tym się skupimy.
Posiadają oni stronę internetową, a na niej wiele ciekawych informacji, z których możemy dowiedzieć się czym stowarzyszenie się zajmuje oraz jak postrzega sprawę przynależności Legnicy do Polski. Zacytujmy sam opis grupy:
„Die Bundesgruppe Liegnitz Stadt und Land to grupa reprezentującą interesy mieszkańców oraz ich potomków, którzy w 1945 roku i w latach następnych, po zakończeniu II wojny światowej, zostali przymusowo wysiedleni z miasta i powiatu legnickiego z NARUSZENIEM PRAWA MIĘDZYNARODOWEGO. Organizacja kontynuuje tę działalność do dnia dzisiejszego, rozszerzając ją o aktywne utrzymywanie kontaktów z OBECNIE działającymi w Legnicy odpowiedzialnymi instytucjami oraz z osobami prywatnymi.”
Jedziemy dalej. Sprawa jest złożona. Na szczęście w zrozumieniu zagadnienia przegrania wojny oraz tego konsekwencji pomagają nam nasi przyjaciele z zachodu:
„27 sierpnia 1949 roku ogłoszono Ustawę Zasadniczą Republiki Federalnej Niemiec. Wkrótce później pojawił się pomysł ustanowienia sponsoringu dla władz lokalnych Niemiec Wschodnich - krajów związkowych, okręgów, miast i gmin.
28.10.1952 r. Rada miejska miasta Wuppertal postanowiła przejąć sponsoring miasta Liegnitz.”
Czyli można stwierdzić, z czym Niemcy się nie kryją, że miasto Wuppertal rozpoczęło finansowanie (jakie? Tego nie wiemy) części składowych Niemiec Wschodnich, w których skład wchodzi Legnica. Jasne i logiczne. Rok 1952.
Ale jedziemy dalej:
„W 1993 roku rada miejska Wuppertalu zawarła współpracę z OBECNIE polskim miastem Liegnitz / Legnica”.
Skoro Legnica jest obecnie polska - rozumiem, że to stan przejściowy?
Można oczywiście stwierdzić, że to sprawa z poprzedniego wieku, Spaliński wydziwia i o co w ogóle chodzi. Kapiszon.
Problem polega na tym, że Legnica współpracuje z Wuppertal do dziś. Ba, w 2013 roku ówczesny prezydent Legnicy, Tadeusz Krzakowski z SLD, zaprosił władze wspomnianej miejscowości pod hasłem „20 lat razem”. Zostało to szczegółowo opisane przez Bundesgruppe Liegnitz. Dlaczego? Ponieważ byli na tym wydarzeniu.
Dobrze by było, aby zakończyło się to w tym momencie. Krzakowskiego już nie ma, sprawa nieaktualna.
Ale wiecie, że to się nie kończy, prawda?
Ponieważ w 2025 roku, nowy prezydent Legnicy, Maciej Kupaj z PO, spotkał się z Bundesgruppe Liegnitz, która to brała udział w legnickich dożynkach. Jak wskazuje samo stowarzyszenie: „podczas pobytu odbyło się spontaniczne, ale przyjemne spotkanie z prezydentem miasta Liegnitz”.
Na dokładkę dodam, że opisywane stowarzyszenie posiada domenę „liegnitz . eu”, a identyfikacja graficzna strony, wraz z zawartym tam herbem miasta sprawia wrażenie, że to oficjalna strona Legnicy.
Ba, stowarzyszenie opisując udział w dożynkach w 2025 roku zamiesiło mapę Legnicy…
…sprzed wojny, posługując się nią przy ukazaniu, gdzie odbyło się wydarzenie.
Dobrej niedzieli. Możliwy ciąg dalszy.
Przecież jest jeszcze kwestia kasy.
@12zawodnikLecha Ja nadal przeżywam. Wybitna to jest paka. Zawodnicy którzy zakochali się w Poznaniu i kiboli którzy zakochali się w tej ekipie. Mamy obecnie coś niesamowitego w Poznaniu. Używajmy.
@DWielowieyska Krzysiek nawet nie musiał nic nagrywać bo podłogę wytarł panią Igor Zalewski. Jesteście strasznymi ludźmi. Strasznymi. Nie macie żadnych granic a i Polskę macie za nic.