Tunezja nie chce mudzinów.
- Ich wartości są afrykańskimi wartościami a nie tunezyjskimi.
- A skąd Pan wie? Spotkał Pan jakichś?
- Czy ja ich spotkałem!? Mój dziadek ich kupował i sprzedawał, a Pani się pyta czy ich spotkałem!?
Przeglądam tego twittera i co chwilę widzę jakieś szlaufy które nazywają swoje posty „naughty blogging’iem”. Wszystko spoko, taka moda że zarabiasz sprzedając siebie ale ile można czytać o tym że „dawno nikt mnie dobrze nie wyruchal 😈😈😈😈”