Prezydent Karol Nawrocki wystawił do wiatru 10 mln Polaków. Zawetował przygotowaną w kierowanym przez @DariuszKlimczak Ministerstwie Infrastruktury ustawę, która miała zapewnić łatwy dostęp do autobusu dla mieszkańców wsi i małych miejscowości.
Na tę ustawę czekała ponad jedna czwarta polskich obywateli, którzy z racji miejsca zamieszkiwania mają utrudniony dostęp do lekarza, urzędu, szkoły, czy najbliższej rodziny.
Ta ustawa miała połączyć Polskę, bo prawo do transportu publicznego nie powinno być przywilejem mieszkańców metropolii, ale każdego obywatela.
Nie będzie koordynacji i minimalnego standardu co najmniej 4 par połączeń, transportu na żądanie dla mieszkańców miejscowości bez autobusów, czy łatwo dostępnych, elektronicznych rozkładów jazdy.
Weto prezydenta Nawrockiego to działanie przeciwko mieszkańcom polskiej wsi oraz małych miasteczek!
Czy wyborcy PiS i Nawrockiego z małych miejscowości i szeroko rozumianej prowincji podziękowali już swojemu prezydentowi za to że
zawetował nowelizację ustawy o publicznym transporcie zbiorowym, która miała na celu walkę z wykluczeniem komunikacyjnym.
Decyzja zapobiegła wejściu w życie przepisów nakładających na samorządy obowiązek zapewnienia minimalnego standardu połączeń autobusowych oraz wprowadzających https://t.co/aGwfT7m7f5. pojęcie „przejazdów na żądanie”.
Samorządowcy też już podziękowali?
Tak chętnie Polska wieś przyjeżdża do Warszawy protestując przeciwko rządowi oraz Unii Uropejskiej i zakupionymi z dotacji unijnych ciągnikami utrudnia życie innym obywatelom, a teraz coś cichutko? Kiedy @Solidarnosc_ ogarnie jakieś podziękowania pod pałacem? Dla kolegi ze wsi pytam.
"Ja to, proszę pana, mam bardzo dobre połączenie. Wstaję rano za piętnaście trzecia. Latem to już widno. Za piętnaście trzecia jestem ogolony, bo golę się wieczorem. Śniadanie jadam na kolację. Tylko wstaję i wychodzę..."
@szumand Szacunek należy się też Ukrańcom bo to ciężko pracujący ludzie którzy budują nasze PKP. Szanujmy się nawzajem bo jak przyjadą afrykańscy roszczeniowi muzułmanie to wówczas się obudzimy.
@Ten_Psycholog I dlatego koalicja powinna zaadresować realny problem migracji bo wyborcy łykną 10% rozsądnych argumentów prawicy ale niezwykle nośnych wraz 90% bardzo szkodliwych i wybiorą prawicę. Większość wyborców kieruje się emocjami więc to nie rozsądek wygra.
Przypominam, że prawica wpuszcza na swoje listy wyborcze ludzi głoszących teorie:
• terapię raka robi się orzechami
• picie moczu chroni przed nowotworami
• Żydzi są odporni na raka, a leczy się go cynamonem
• kuracja raka mleczem
• UFO to upadłe anioły z eteru
• 5G zabija
• pandemii nie było / była zaplanowana
• Ukraińcy przynoszą choroby
• trzeba chronić „polskie DNA” przed bronią selektywną
No i oczywiście „raka leczy się mrożoną cytryną”. Było jeszcze o „wodzie czytającej w myślach” ale to jest gdzieś między pluciem gwoździami podczas egzorcyzmów a płaską ziemią.
Nikogo chyba nie dziwi, że reprezentant tego środowiska politycznego robi co może, żeby opóźnić wejście w życie #LexSzarlatan ?
Ps. Ludzie głoszący te teorie są dziś potencjalnymi ministrami w planowanym rządzie koalicyjnym prawicy.
W obliczu znacznej przewagi, jaką Stany Zjednoczone i Chiny zyskały w wyścigu o rozwój i komercjalizację sztucznej inteligencji, historia sukcesu Airbusa w Europie nabrała ogromnego, wręcz fundamentalnego znaczenia. Znajdujemy się w kluczowym momencie – skoro to sztuczna inteligencja zadecyduje o przyszłości światowej gospodarki, Europa musi wyciągnąć wnioski z własnej przeszłości, aby uniknąć trwałej marginalizacji technologicznej. Pięćdziesiąt lat temu amerykański monopol w lotnictwie cywilnym wydawał się niemożliwy do przełamania. Wówczas wspólne działania europejskie udowodniły, że zintegrowana polityka przemysłowa pozwala wykreować globalnego lidera.
Oto jak Airbus przebył drogę od europejskiego konsorcjum do pozycji dominującej nad Boeingiem:
🔹 Aby przeciwstawić się amerykańskiemu monopolowi, Francja i Niemcy połączyły swoje zasoby badawcze oraz kapitał; później do współpracy dołączyły również Hiszpania i Wielka Brytania. Rozdrobnieniu zapobieżono dzięki optymalizacji podziału pracy (na przykład produkcja skrzydeł w Wielkiej Brytanii i kadłubów we Francji) w ramach jednej marki.
🔹 W 1972 roku odnotowano pierwszy wielki sukces: w powietrze wzbił się model A300 – pierwszy na świecie dwusilnikowy samolot szerokokadłubowy. Maszyna ta zużywała o 30% mniej paliwa, co wkrótce umożliwiło Airbusowi wejście na trudny rynek amerykański.
🔹 W latach 80. wprowadzono rewolucję technologiczną wraz z modelem A320, wyposażonym w pełni cyfrowy system sterowania typu fly-by-wire. Zastąpienie ciężkich elementów mechanicznych elektroniką pozwoliło znacząco obniżyć masę samolotu i zrewolucjonizować kwestie bezpieczeństwa.
🔹 Rozwiązanie to umożliwiło standaryzację kokpitów, dzięki czemu piloci mogli płynnie przechodzić między różnymi typami maszyn (z samolotów wąskokadłubowych na szerokokadłubowe). Przełożyło się to na ogromne oszczędności dla linii lotniczych, zarówno w zakresie szkoleń, jak i obsługi technicznej.
🔹 W 2000 roku doszło do dalszej integracji przedsiębiorstw: francuskie aktywa lotnicze Aérospatiale-Matra, niemieckie aktywa DASA oraz hiszpańskie aktywa CASA połączono, tworząc silną korporację EADS, która objęła 80% udziałów w przedsięwzięciu. Pozostałe 20% przejęła brytyjska spółka BAE Systems.
🔹W latach 2006–2017 działalność została poddana dalszej konsolidacji po tym, jak koncern EADS wykupił udziały strony brytyjskiej. Po latach restrukturyzacji cała działalność – obejmująca również działy zajmujące się technologiami kosmicznymi i śmigłowcami – prowadzona jest pod jedną, globalną marką: Airbus SE.
🔹W 2019 roku rodzina samolotów A320neo osiągnęła historyczny kamień milowy, oficjalnie wyprzedzając Boeinga 737 i stając się najlepiej sprzedającą się serią samolotów pasażerskich w historii, a do 2023 roku liczba eksploatowanych maszyn Airbusa przewyższyła liczbę samolotów Boeinga.
🔹 W latach 2024–2026 Airbus szybko powiększał swoją przewagę, wykorzystując problemy z jakością oraz wolniejsze tempo produkcji u swojego konkurenta. Tylko w 2024 roku dostarczył 766 samolotów (wynik znacznie przewyższający 333 maszyny dostarczone przez Boeinga). Do połowy 2026 roku firma pozostaje zdecydowanym liderem pod względem produkcji (418 dostarczonych samolotów wobec 367).
Powstanie i rozwój Airbusa to jeden z najbardziej wyrazistych przykładów historycznych dowodzących, że Europa potrafi tworzyć liderów technologicznych – pod warunkiem porzucenia narodowego rozdrobnienia na rzecz radykalnej współpracy. W obliczu obecnej rywalizacji ze Stanami Zjednoczonymi i Chinami działanie w pojedynkę nie daje nam szans w dziedzinie sztucznej inteligencji, jednak jako zjednoczony ekosystem możemy ponownie rzucić wyzwanie głównym graczom.
Właśnie dlatego w moim dokumencie programowym wskazuję Airbusa jako wzorzec dla UE: https://t.co/ll81wMR0lx.
Intencją ludzi mówiących, że sieci neuronowe to „tylko matematyka” (lub niepoprawnie „tylko mnożenie macierzy”) jest podkreślenie słusznego faktu, że w działaniu tychże sieci nie ma niczego mistycznego. No bo oczywiście, że nie ma, skoro to „tylko matematyka”, trudno się nie zgodzić :)
Niestety użycie słowa „tylko” ujawnia tęsknotę za istnieniem w ludzkim mózgu czegoś mistycznego, co wykracza poza „tylko matematykę”. Współczesna nauka niczego takiego co prawda jeszcze nie odkryła, ale kto wie, może się kiedyś okaże, że naszym mózgiem naprawdę nie rządzi matematyka, tylko religia i czary (w dodatku czary niematematyczne).
Oczywiście, nie mamy obecnie żadnej pewności, jak to z mózgiem jest. Cała znana fizyka sprowadza się co prawda do „tylko matematyki”. I nawet radykalny Penrose mówi o mózgu, jako urządzeniu podlegającym prawom fizyki, tylko jeszcze nieznanej. Byłoby fajnie coś takiego kiedyś odkryć, no ale dziś to jedynie fantazja.
Tak więc przypominam, dla porządku, o religijnych konotacjach pogardliwego określenia „tylko matematyka”.
"Forrest wyłożył z własnej kieszeni blisko 60 mln dol. na wojnę prawną z koncernem Marka Zuckerberga. Starcie z technologicznym gigantem trwało dość długo, ale właśnie nadszedł przełom. W tym miesiącu przed sądem federalnym w Kalifornii „Twiggy” mógł triumfować – sędzia P. Casey Pitts wydał kluczowe postanowienie dowodowe, uznając, że Meta dopuściła się zniszczenia lub niezabezpieczenia materiału dowodowego, w tym docelowych wersji reklam pokazywanych ofiarom. Tłumaczenia korporacji, iż odnalezienie własnych danych zajęło jej dwa lata, sędzia określił wprost jako „po prostu niewiarygodne”. A to cios w linię obrony Big Techu, bo wcześniej sąd odmówił korporacji automatycznego immunitetu z Sekcji 230 amerykańskiej ustawy Communications Decency Act, wskazując, że algorytmy targetowania i optymalizacji reklam mogły uczynić platformę współtwórcą bezprawnych treści.
Historia Forresta idealnie ilustruje problem, z którym w Polsce mierzy się Rafał Brzoska wraz z żoną Omeną Mensah. W ich sprawie prawnicy doliczyli się 263 wariantów zmanipulowanych materiałów deepfake z drastycznymi nagłówkami, a NASK raportował o bezprawnym wykorzystaniu wizerunków 121 osób publicznych w ciągu jednego roku. Mimo zabezpieczeń nakładanych przez polskie sądy i decyzji Prezesa UODO, przestępczy proceder wciąż powraca na łamy platformy. Koncern nie zatrzymuje tej machiny. Dlaczego? Odpowiedź przyniosło uhonorowane Pulitzerem śledztwo agencji Reuters, oparte na wycieku wewnętrznych dokumentów platformy. Wynika z nich, że reklamy związane ze scamem i zakazanymi towarami przynosiły korporacji ok. 16 mld dol. rocznie – blisko 10 proc. jej globalnych wpływów."
Codziennie ktoś w Polsce traci oszczędności życia przez fałszywą reklamę z czyjąś twarzą.
Platforma, która na niej zarabia, nie ponosi za to ŻADNYCH konsekwencji.
@Meta twierdziła, że walczy z tym i nie udaje im się tych reklam likwidować! O dziwo-od 4 dni reklamy z moim wizerunkiem zniknęły, mimo że te z wizerunkiem Prezydenta czy Premiera czy szefa @nbppl nadal hulają w pełni. Czyli jednak się DA! To dowód na to, że mogą wszystko jeśli im się chce podporządkować panującemu porządkowi prawnemu-jeśli on będzie istniał!
Dlatego startuję z apelem „150%”: zarabiasz na scamie- oddajesz 150% tego co zarobiłeś poszkodowanym i polskiemu społeczeństwu, które ponosi koszty tej przestępczej działalności.
I nie chodzi o osoby , których wizerunek użyto, ale tych którzy w wyniku scamu stracili zdrowie czy dorobek życia.
Jeśli uznacie, że nas wspólny front walki z patologią @Meta ma sens - podpiszcie i udostępnijcie dalej 👇 https://t.co/gY713xMxXD
@Kritik821@FinansowyUmysl Wyjątkowo nieudolny ruch który ma pomóc PO w przyszłych wyborach. Raczej tą nieudolością pogrzebali te szanse. To jest ta sama mentalność przez która przegrali wybory prezydenckie.
wypowiem sie za zone . ochlap. przeciez w duzych miastach pensja na poziomie 20k brutto obecnie nikogo nie szokuje. To sa przyzwoite zarobki ale nie jakis high life. bierzmy przyklad z krajow ktore jak my wychodzily z komuny wiec ludzie musza najpier miec szanse na akumulacje kapitalu. Czesi Slowacy Wegrzy Rumuni oni wszyscy maja duzo lepsze podatki. Ale co Ciekawe nawet Niemiecka rodzina 2+2 z dochodem 100k brutto rocznie bedziemmiec wiecej netto niz ich Polski odpowiednik. Polak zarabiajacy na UoP troche wiecej niz tyle by nie zdechnac z glodu jest dymany na poziomie rzadko spotykanym w Europie
Podwyżka CIT z 19% do 22% dla firm z przychodami powyżej 200 mln zł to tchórzostwo, nie „sprawiedliwość”.
Zamiast realnie uderzyć w globalne koncerny, które od lat unikają opodatkowania w Polsce (transfery zysków, optymalizacje, niskie lub zerowe CIT mimo miliardowych obrotów), rząd idzie na łatwiznę i znów sięga po tych, którzy i tak już solidnie płacą - spółki skarbu państwa i banki. Ryszard Florek (Fakro) ma rację: kolejny raz kieszenie rodzimych przedsiębiorców i tych, którzy rozliczają się uczciwie.
Fakty o CIT (dane za 2024/2025):
• Całkowite wpływy z CIT (sektor finansów publicznych) ok. 91,8 mld zł w 2025 r.
• Banki same odpowiadają za ok. 20% wpływów (ok. 10,9 mld zł).
• Top 10 największych płatników to ok. 22,5% całego CIT.
• Top 50 ok. 43%.
• Zaledwie 414 spółek z CIT powyżej 20 mln zł generuje prawie ¾ wszystkich wpływów.
Na czele listy: PKO BP (ok. 2,3 mld), Pekao (1,9 mld), Santander (1,5 mld), Orlen, KGHM, PZU, Jeronimo Martins (Biedronka) itd. Dominują spółki Skarbu Państwa, banki i nieliczne duże podmioty, które i tak rozliczają się w Polsce.
Tymczasem setki dużych firm (w tym wiele zagranicznych) od lat raportuje zerowy lub symboliczny CIT mimo ogromnych przychodów – klasyczni „gapowicze”. Globalne koncerny z obrotami powyżej miliarda euro transferują z Polski dziesiątki/setki miliardów zysków, a podatek płacą minimalny albo wcale.
A teraz zobaczmy, komu rząd odpuszcza.
Amazon: ponad 10 mld zł przychodu w Polsce, 95 mln zł CIT. Efektywnie poniżej 1%.
Facebook Poland: 2 mld zł przychodu, 11 mln zł CIT. Efektywnie około pół procenta.
Zalando: 1,5% przychodu. Shein: 2,6%.
Podniesienie stawki o 3 pkt proc. dla podmiotów >200 mln zł przychodu i PGK to kosmetyka, która najbardziej uderzy w tych, którzy już są największymi płatnikami. Prawdziwa uczciwość to opodatkowanie realnej działalności i obrotów w Polsce (jak proponował m in. Florek w kontekście opłaty obronnościowej), a nie kolejne dociśnięcie tych, którzy i tak utrzymują budżet.
Tchórzostwo polega na tym, że łatwiej podnieść stawkę „dużym polskim”, niż walczyć z systemowym unikaniem podatków przez międzynarodowe giganty. Budżet zyska trochę, konkurencyjność rodzimych firm spadnie, a problem „wysysania kapitału” zostaje.
#podatki #cit #reforma
Every college syllabus should include these graphs.
Use AI for homework, you will get it done faster and get a higher grade, and then get crushed on the exam.
Donald Trump ogłosił rozpoczęcie "najbardziej druzgocącej operacji gospodarczej" przeciwko Iranowi.
"To będzie wojna gospodarcza i izolacja na niespotykaną dotąd skalę" - napisał na platformie TruthSocial.
Ponadto, prezydent Stanów Zjednoczonych oświadczył, że od dzisiaj każdy kraj, który udzieli Iranowi jakiejkolwiek pomocy, sam "zmierzy się z ogromnymi konsekwencjami gospodarczymi".
"To będzie 'D-day' w wymiarze gospodarczym, i musimy, aby wszyscy nasi sojusznicy stanęli ramię w ramię z Stanami Zjednoczonymi Ameryki, aby izolować i pokonywać irańskie zagrożenie" - powiedział Trump
To podpowiem Donaldowi bezpłatnie z Iranem handlują
Chiny, ZEA, Rosja,Turcja,Afganistan, Pakistan i troche nadal Irak.
Nie ma za co czekam na amerykański D-DAY wobec tych krajów.
Meta się spłakała, bo Rafał Brzoska dał jej polskim włodarzom namiastkę tego, co na Facebooku robią jego rodzinie codziennie.
Rafał Brzoska po raz kolejny pokazał, jak jego wizerunek jest wykorzystywany w płatnych reklamach na Facebooku i Instagramie — spreparowane „newsy" o jego zatrzymaniu, pobiciu żony, a nawet jej rzekomej śmierci. Reklamy, za które ktoś Mecie zapłacił, a ktoś inny zaakceptował, oglądały setki tysięcy osób. W tym jego dzieci.
Zamiast przeprosin koncern wystosował kuriozalne oświadczenie: skuteczna walka z oszustami wymaga rzekomo współpracy platform, banków i… samych konsumentów. Czyli okradanych ofiar. Nie ma za to słowa o firmie, która na tych reklamach zarabia. Brzoska skwitował to celnie: uczciwa wersja brzmiałaby „zarabiamy na tym i nie umiemy tego zatrzymać".
I tu robi się absurdalnie. Gdy szef InPostu opublikował nazwiska polskich menedżerów Mety, jego konto na Instagramie… zablokowano. Meta ogłosiła, że czuje się „zagrożona". W sprawie, w której to ofiara od miesięcy walczy o usunięcie treści o śmierci żony. Jeden z wymienionych to zresztą dyrektor Mety zasiadający w rządowych radach — czyli publiczny lobbysta, nie szeregowy pracownik.
Skala? Reuters ustalił, że Meta szacowała u siebie ok. 16 mld dolarów przychodu z reklam oszustw i zakazanych towarów — jakieś 10% całości za 2024 rok. Skoro to realny zysk, nikt nie skasuje go dobrowolnie.
Wniosek jest prosty: dopóki usuwanie scamów działa reaktywnie (platforma rusza dopiero po nagłośnieniu), przeciętny użytkownik jest zdany na łut szczęścia. Jedyne narzędzie, które big tech traktuje poważnie, to unijny DSA i kary do 6% globalnych przychodów. Polska ustawa wdrażająca? Zawetowana na początku roku.
Rafal Brzoska, jeden z najbogatszych Polaków, wytoczył wojnę Facebookowi i Instagramowi, czyli Mecie.
Rano ujawnił nazwiska ludzi kierujących polskimi strukturami Mety. Po chwili na kilka godzin jego konto na Instagramie zostało zbanowane.
Przypadek? Być może. Moment wybrali doprawdy niezwykły.
Brzoska walczy z Metą od dawna. Jego wizerunek, podobnie jak jego żony Omeny Mensah jest bez ich zgody wykorzystywany w fałszywych reklamach i deepfake'ach. Poszli do sądu. I wygrali.
Tyle że Meta niewiele sobie z tego robi.
Dlatego dziś Brzoska wytoczył najcięższe działa. Nadał Mecie twarz.
Bo do tej pory Meta twarzy właściwie nie miała. Meta to bot, formularz, anonimowy konsultant z Bóg wie skąd. Brzoska pokazał, że stoją za nią konkretni ludzie.
Jeżeli Rafałowi Brzosce, człowiekowi z pieniędzmi, prawnikami i właściwie nieograniczonymi możliwościami prowadzenia takiej wojny, nie uda się zrobić porządku z tym państwem w państwie, nie uda się nikomu.
A wierzę, że Jemu akurat się uda. Bo de facto nie walczy już o siebie. To sprawa nas wszystkich.
Faszystowskich czy rasistowskich treści, które zgłaszamy, a Meta uznaje, że nie naruszają jej zasad. Deepfake'ów niszczących ludziom reputację. Rosyjskich trolli zatruwających debatę publiczną. Botów, którym próbujemy tłumaczyć, że ktoś ukradł nam konto i wreszcie pseudokonsultantów, którzy nie czytają zgłoszeń, tylko wklejają gotowe formułki.
Doprowadziliśmy do sytuacji, w której światem nie rządzą już politycy. Rządzą algorytmy kilku prywatnych korporacji.
Polską rządzi premier, prezydent, parlament. Tyle mówi teoria. Tylko spróbujcie zmusić Metę do zrobienia czegoś, czego zrobić nie chce.
Sądy wydają wyroki. Unia nakłada kary. Politycy grożą.
A Meta robi swoje. Bo może.
Tekst: Damian Maliszewski
Fot. Instagram/rbrzoska
There are 1.4 billion people in China. Meanwhile, they generate more emissions per capita than the Germans or the French. And India is coming next.
Europe won’t save the planet. Maybe it’s time to recalibrate priorities and focus more on the economy, jobs and prosperity?