Dla niekumatych.
Nie jestem tu dla rozdawania follow na lewo i prawo. Dajesz mi follow? Pamiętaj, że zawsze patrzę na to, co polubiłeś/aś, co piszesz i o kim. Nie zawsze oddaję follow a część z tych, którzy zaczynają mnie obserwować od razu banuję za treści.
Więc bez obrazy 😀
@CamaroJaro@RKon216 ...teraz rozumiem, dlaczego stężenie 70%. Im więcej procentów, tym mniej aromatu oddaje owoc. Żeby to udowodnić znajomym zrobiłem kiedyś nalewkę z dzikiej róży. Jedną porcję zalałem 60%, drugą 85%.
60% - eksplozja smaku w gębie, płaski zapach
85% - piękny zapach, płaski smak
.@DomiGasiorowski
Dominik Gąsiorowski
SERIA NIEFORTUNNYCH ZDARZEŃ, CZYLI GEJOWSKI SKANDAL W PIS
„Odsłuchałem podcast Piotr Krysiak i szczękę mam na podłodze” – napisał czołowy dziennikarz śledczy TVN Robert Zielinski .@robertzielinski . Nie ukrywam, że ja też. Wczoraj inny dziennikarz Piotr Krysiak odpalił największą bombę polityczno-obyczajową od wielu lat.
W podcaście pt. „Bez maski” na platformie Youtube Krysiak postanowił wyautować znanego biznesmena Zbigniewa S. oraz wiceprezesa PiS Antoniego Macierewicza. Przeprowadził długą rozmowę z Danielem, byłym menadżerem warszawskiej gejowskiej agencji towarzyskiej. Mężczyzna nie kryjąc swojej twarzy opowiada o tym jak agencja była uwikłana w różne skandale w przeciągu ostatnich 20 lat. Jedna z afer dotyczyła zresztą przekupstwa oficerów CBŚ za co zostali odsunięci od służby wyrokiem sądu. To wszystko jest do sprawdzenia.
W każdym razie Daniel opowiada o tym, że on sam, a także „chłopcy” których wysyłał odwiedzali Antoniego Macierewicza w mieszkaniu na Klaudyny w Warszawie, gdzie się oddawali tzw. innym czynnościom seksualnym. Macierewicz miał mieć fetysz związany z młodymi, koniecznie owłosionymi, facetami.
Dlaczego ta obleśna w gruncie rzeczy historia jest taka ważna? Po pierwsze wyjaśnia parę z niedawnych bardzo dziwnych zdarzeń. Najpierw usłyszeliśmy, że na Białoruś oddalił się propagandysta PiS Jarek Jakimowicz. Tak się składa, że była to inna z osób opisanych przez Piotra Krysiaka. Dziennikarz oskarżał Jakimowicza o to, że zgwałcił uczestniczkę konkursu Miss Generation 2020. Prokuratura Zbigniewa Ziobro sprawę umorzyła.
Przedwczoraj, o czym pisałem, aparat PiS rozpoczął bezprecedensową kampanią oszczerstw wobec dziennikarek – Anny Mierzyńskiej, Justyny Dobrosz-Oracz oraz posłanki Klaudii Jachiry. Setki anonimowych kont w sieciach społecznościowych rozprowadzały wiadomości z hasztagiem poGRUchane sugerując, że te osoby poszły do łóżka z agentem GRU Rubcowem. Nigdzie nie znalazł się ślad dowodu.
Piszę o „aparacie PiS” z prostego powodu. Kampanię rozpoczęły wpisy Johna Binghama oraz Cezarego Gmyza. Co ciekawe już wcześniej dziennikarz Paweł Miter wskazywał, że John Bingham jest byłym funkcjonariuszem CBA i współpracował z Cezarym Gmyzem. Wygląda to na wewnętrzne porachunki w obozie prawicowych hejterów, bo Paweł Miter z Gazety Warszawskiej został wcześniej użyty w znanej sprawie prowokacji wobec sędziego Milewskiego.
Tak czy inaczej, PiS rzucił wszystko na szalę najwyraźniej obawiając się „ataku” ze strony Krysiaka. O tym, że się zbliża można było przeczytać choćby z wcześniejszych zapowiedzi menadżera agencji na Facebooku. Każdy może sam ocenić jaka jest wiarygodność tych oskarżeń. Dlaczego Robert Zieliński doświadczony dziennikarz śledczy pisze dziś o tym, że szczęka mu spadła na podłogę? Bo Piotr Krysiak nie wypadł sroce spod ogona. Pracował od lat jako dziennikarz, specjalista od spraw kryminalnych. W temacie kręgów związanych z prostytucją jest chyba najlepszym specjalistą – napisał książki „Dziewczyny z Dubaju”, „Chłopaki z Dubaju”, pisał także o CBA. Bardzo trudno będzie tego autora spostponować jako mitomana.
Chyba właśnie dlatego PiS postanowił przeprowadzić kampanię zastępczą. Mimo jej całej ohydy muszę przyznać, że jest w niej logiczny element. Jeśli ludzie dostaną naraz dwie ohydne sprawy obyczajowe, dotyczące dwóch stron politycznej barykady pomyślą sobie „nie wiadomo komu wierzyć”. Na to w każdym razie liczy PiS i prowadzi atak na niezależne dziennikarki nie podając śladów dowodu.
Wszystko to jest jednak wyjątkowo ważne. Krysiak rzucił na szalę całą swoją reputację, ryzykując oczywiście też pozwy sądowe. Menadżer agencji towarzyskiej mówił otwarcie o ochronie policji i związkach z grupami przestępczymi. Też ponosi pewne osobiste ryzyko. Dość istotne jest to, że wspomina o wielu innych osobach – kierowcach, pracownikach agencji towarzyskiej, którzy ewentualnie mogą potwierdzić jego słowa gdyby ktoś wszczął śledztwo.
No właśnie. To nie jest sprawa, która można tak sobie zostawić. Jeśli to prawda, Antoni Macierewicz był osobą podatną na szantaż także ze strony obcych służb. Jednego możemy być pewni. Ta historia będzie miała ciąg dalszy.'
https://t.co/UreuUNe8iC
@CamaroJaro@RKon216 ...drobna korekta w przepisie:
zebrane owoce wrzuć na dzień, dwa do zamrażarki (można też prażyć na suchej patelni), następnie zalej spirytusem rozcieńczonym do 60% (idealne do nalewek, prowadzono badania w tym kierunku). Gdy zlejesz płyn, zalej owoce wódką (2-3 mies.) też dobre
Idę do Żabki - pracują tam panie z Ukrainy
Idę do Biedronki - pracują tam panie z Ukrainy
Zamawiam jedzenie - przywozi je pan z Ukrainy
Idę do szpitala - pracują tam panie z Ukrainy
Pokażcie mi drugich takich migrantów którzy tak zapierdalają na nasze PKB żeby p0lactwu mogło żyć się lepiej.
Skoro lekarz określany jako „doktor od 26 tys. zł za godzinę” miał związki z instytucjami państwa za rządów PiS, można mówić o „częściowo aferze PiS”?
Arłukowicz: Wykreśliłbym słowo „częściowo”. Ten człowiek jest współpracownikiem Morawieckiego od wielu, wielu lat.
https://t.co/GX6j3e6nmy
Janusz Cieszyński pozwał mnie o naruszenie swoich dóbr osobistych - szkoda, że przegrał😉Taki z niego twardziel, że nawet na rozprawie się nie stawił i wyroku nie wysłuchał.
To teraz fakty.
Za rządów tego „fachowca od stępki” liczba towarów przetransportowanych żeglugą śródlądową spadła o 86 procent!
Dane GUS:
2015 - 11,93 mln ton
2023 - 1,69 mln ton
Liczby nie kłamią. To on kłamie.
Gdy miliony Polaków zaciskają pasa, a państwo tonie w długach po ośmiu latach złodziejskich rządów pis, wychodzi na jaw kolejna obrzydliwa afera kolesiostwa.
Magdalena Przydacz, żona cynicznego aparatczyka Marcina Przydacza, dostała w państwowym PZU lukratywny fikcyjny etat, partyjną łapówkę opłacaną z podatków Polaków.
W rok 2017 tuż po urodzeniu dziecka żona prominentnego pis-owca ląduje w PZU na „najniższym stanowisku”. Brzmi skromnie. W kilka lat awansuje na zastępcę dyrektora i zgarnia ponad 25 tysięcy złotych miesięcznie, setki tysięcy rocznie. Dokładnie w tym samym czasie, gdy jej mąż lizał coraz ważniejsze pis-owskie dupska, awansował z urzędnika na wiceministra, szefa biura w Pałacu i posła pis.
Audyt PZU za lata 2016–2024 rozwalił tę bajkę w drobny mak. Chroniczne nieobecności, problemy z dyscypliną, brak realnych obowiązków. Klasyczny fikcyjny etat dla żony wpływowego działacza. Pasożytnictwo w czystej formie, na koszt zwykłych ubezpieczonych.
A co na to Marcin Przydacz?:
„Zaczynała od najniższego stanowiska, ma wykształcenie, ambicje, trójkę dzieci…”.
Typowe kłamstwo pis-owskiego cwaniaka. Zaczęła dokładnie wtedy, gdy złodzieje z pis przejmowal7 totalną kontrolę nad spółkami Skarbu Państwa. Układy, nominacje, etaty dla rodzin – wszyscy wiedzą, jak to działało.
W PZU i spółkach zależnych roiło się od żon, synów, córek i krewnych prominentnych pis-owców, np. Patrycja Kotecka - Ziobro zgarniała miliony – wszyscy mieli swoje dojście do koryta. Po przegranych wyborach nagle pojawiły się fikcyjne doradztwa, gigantyczne odprawy i premie.
Gdy sprawa wychodzi na jaw, Przydacz robi to, co umie najlepiej, i to co robi każdy pis-owski złodziej złapany za rękę, groził sądami, drze mordę o zemście o „nagonce” i „manipulacji”. Manipulacja jest tylko jedna, ale przez osiem lat traktowali PZU jak partyjną skarbonkę.
P. @marcin_przydacz niech Magdalena pokaże, co realnie robiła za te ćwierć miliona rocznie.
@A_Marchewka ...przecież ten @marekgrobarczyk już dawno powinien zostać pozwany za publikowanie fejknews'ów. W celowy sposób szerzy dezinformację. Gróbarczyk to klasyczny internetowy troll.
Sąd w Sosnowcu skazał rosyjskie małżeństwo za szpiegostwo na rzecz Rosji.On 7 lat ,ona 3
Oboje byli finansowani z publicznych pieniędzy dzięki programowi stypendialnemu MSZ za czasów PiS.‼️
Marcin Przydacz osobiście miał ich na swojej liście ‼️
Od J.Fogiel