Imaginaos esto:
— Tu hija de 12 años fue violada repetidamente por cuatro hombres negros.
— La llevas a la policía y presentas una denuncia.
— Los agentes se niegan a aceptar la denuncia.
— Desesperado, describes lo sucedido en las redes sociales.
— Dos días después, la policía te detiene y te encarcela. Un juez te condena a una pena de prisión incondicional.
— Los agresores quedan impunes.
— En el Parlamento, esta decisión es aprobada por amplia mayoría porque no quieren ser tachados de islamófobos.
Esto ha ocurrido cientos de veces en Gran Bretaña, y la Cámara de los Comunes en Londres votó en consecuencia hace tan solo unos días.
🚨🚨EL VÍDEO MÁS PODEROSO QUE VERÁS HOY.
John Clauser, Premio Nobel de Física y 1,500 Cientificos más en Quantum Korea dicen:
"NO EXISTE Cambio Climático, NO EXISTE Emergencia Climática"
El Dr. Clause Agregó: "La narrativa del Cambio Climático es una PELIGROSA CORRUPCIÓN QUE AMENAZA LA ECONÓMIA A NIVEL GLOBAL" ⚔️🔥
W Kielcach powstanie pomnik pamięci ofiar ukraińskiego ludobójstwa na Polakach.
Zwycięski projekt autorstwa Kingi Smacznej-Łagowskiej i Alberta Kozaka przedstawia małą, osamotnioną, płaczącą dziewczynkę – bez butów, w porwanej sukience – trzymającą niebieski kwiat lnu. Symbol torturowanych dzieci, kobiet i cywilów, którzy ginęli w bestialski sposób tylko za to, że byli Polakami. Na bokach niskiego postumentu z białego marmuru z przebarwieniami zostaną wyryte nazwy miejscowości, po których nie został ślad. Jedynym barwnym akcentem jest niebieski kwiat lnu. Powstaną też dwie tablice informacyjne. Pomnik ma stanąć na Skwerze Szarych Szeregów w Kielcach.
To ważny, godny i surowy w formie monument – bez drastycznych scen, a jednak przejmujący do głębi. Pamiętamy. Nie zapomnimy.
Inicjatorem i organizatorem konkursu jest Społeczny Komitet Budowy Pomnika Ofiar Rzezi Wołyńskiej w Kielcach. Aby pomnik powstał, potrzebna jest jeszcze zgoda Rady Miasta Kielce (oba radni zachowali się jak trzeba!) oraz zebranie środków finansowych.
Więcej informacji i zrzutka na stronie: https://t.co/9VheuxQEKI
To się wydaje logiczne stawianie warunków przez suwerenne państwo.
Jednak my, wydaje się, że nie jesteśmy Rzeczypospolitą Polską, ale Rzeczypospolitą mocarstw.
Leszek Miller do Ukraińców:
- Polska nie jest darmowym zapleczem wojny i darmową stacją przeładunkową, nie jest tanią dziwką
- Ekshumacje bez łaski, natychmiast i bez żadnych warunków
- Tranzyt tak, ale z opłatami
- Odbudowa Ukrainy z udziałem polskich firm
- Unia z zabezpieczeniami interesów polskich rolników i przedsiębiorców
Trzeba grać twardo.
Byłem w Komendzie Głównej OHP na kontroli poselskiej.
To, co usłyszałem i zobaczyłem, jest skandaliczne.
Nie dlatego, że ktoś zauważył problem bolesnej menstruacji.
Nie dlatego, że ktoś chce traktować pracownice z empatią.
Z tym nie walczę. Nigdy.
Walczę z czymś zupełnie innym.
Z tym, że państwowa instytucja publiczna stworzyła system, w którym jedna grupa pracowników może dostać dodatkowy, pełnopłatny dzień wolny co miesiąc, a druga grupa nie dostaje nic.
Kobiety w OHP mogą skorzystać z dodatkowego dnia wolnego z tytułu bolesnej menstruacji.
Mężczyźni nie mają żadnego równoważnego rozwiązania.
Nie mają dnia zdrowotnego.
Nie mają dnia profilaktycznego.
Nie mają dnia na badania.
Nie mają dnia na migrenę, problemy urologiczne, kryzys psychiczny, ból kręgosłupa, chorobę przewlekłą czy inną cykliczną niedyspozycję.
Mają sobie radzić.
A potem dziwimy się, że mężczyźni za późno idą do lekarza.
Że zbyt późno się diagnozują.
Że częściej umierają przedwcześnie.
Że kryzys zdrowia mężczyzn jest w Polsce zamiatany pod dywan.
Podczas kontroli ustaliłem rzeczy bardzo poważne:
🔴 OHP wprowadziło dodatkowy, pełnopłatny dzień wolny w miesiącu wyłącznie dla kobiet.
🔴 W 2025 roku wykorzystano z tego tytułu 12 696 dni wolnych.
🔴 Mężczyźni nie otrzymali żadnego odpowiednika.
🔴 OHP nie wykonało analizy dyskryminacji mężczyzn.
🔴 OHP nie policzyło kosztów tego rozwiązania.
🔴 OHP nie przygotowało neutralnego płciowo rozwiązania zdrowotnego dla wszystkich pracowników.
🔴 Pracownica składa tylko oświadczenie. Pracodawca nie weryfikuje przesłanki.
🔴 OHP gromadzi informacje związane z niedyspozycją zdrowotną pracownic, a to rodzi poważne pytania o ochronę danych wrażliwych.
🔴 Z rozmowy wynika, że ministerstwo wiedziało o sprawie i miało ją konsultować - ustnie.
Państwowa jednostka.
Pieniądze publiczne.
Różne warunki pracy kobiet i mężczyzn.
Tysiące pełnopłatnych dni wolnych.
I „ustne konsultacje” z ministerstwem.
To nie jest standard, którego oczekuję od państwa.
Komendant OHP przyznał wprost, że kobiety mają dostęp do tego dnia, a mężczyźni nie. Przyznał też, że równowaga nie jest zachowana.
I właśnie o to chodzi.
To jest systemowa nierówność.
To jest nierówna polityka kadrowa ubrana w język empatii.
To jest przykład tego, jak państwo potrafi zauważyć jedną grupę, a drugiej powiedzieć: „wasz problem nas nie interesuje”.
Najbardziej uderzyło mnie jednak coś jeszcze.
Kiedy mówiłem o zdrowiu mężczyzn, o badaniach, profilaktyce, krótszym życiu, kryzysie psychicznym, problemach urologicznych - reakcja była defensywna, chwilami bagatelizująca.
Padł nawet żart o tym, że dla mężczyzn można by zrobić „dzień na focha”.
Nie.
To nie jest śmieszne.
Zdrowie mężczyzn nie jest żartem.
Samobójstwa mężczyzn nie są żartem.
Późna diagnostyka mężczyzn nie jest żartem.
Systemowe pomijanie mężczyzn nie jest żartem.
Jeszcze raz: nie walczę z kobietami.
Nie walczę z pomocą dla kobiet.
Nie walczę z empatią wobec bolesnej menstruacji.
Walczę z państwem, które tworzy przywilej dla jednej grupy i nie widzi, że druga grupa też ma zdrowie, ciało, ból, choroby i prawo do równego traktowania.
Jeżeli to ma być rozwiązanie zdrowotne - niech będzie zdrowotne.
Dla wszystkich pracowników.
Na jasnych zasadach.
Z analizą prawną.
Z analizą kosztów.
Z ochroną danych.
Z poszanowaniem równości.
A nie: jedna płeć dostaje pełnopłatny dzień wolny, a druga ma milczeć.
Dlatego rozważam dalsze kroki.
Będę też żądał pełnych danych kosztowych i organizacyjnych, bo 12 696 pełnopłatnych dni wolnych w państwowej jednostce to nie jest drobiazg. To są pieniądze publiczne i realna organizacja pracy.
Państwo ma być równe.
Państwo nie może mówić o równości tylko wtedy, kiedy pasuje to do wygodnej narracji.
Pomoc kobietom - tak.
Dyskryminacja mężczyzn - nie.
Empatia - tak.
Nierówne warunki pracy - nie.
Zdrowie pracowników - tak.
Jednostronne przywileje w instytucji publicznej - nie.
Równość nie może kończyć się tam, gdzie zaczynają się problemy mężczyzn.
W Gdańsku 25% podwyżka za śmieci - podziękujcie systemowi kaucyjnemu, a przede wszystkim pani minister Hennig-Kloski
Wprowadzenie systemu kaucyjnego spowodowało w Trójmieście gwałtowny spadek ilości odpadów PET trafiających do żółtych pojemników (nawet o 30-51%). W efekcie zakłady utylizacyjne ponoszą poważne straty finansowe. Zakład Utylizacyjny w Gdańsku traci około 8 mln zł rocznie, a Eko Dolina ok. 2,5 mln zł. Spadek przychodów z recyklingu przełożył się już na podwyżkę opłat za śmieci w Gdańsku o około 25%.
Jako @KONFEDERACJA_ ostrzegaliśmy od samego początku, że system kaucyjny w takim kształcie to kosztowny i szkodliwy eksperyment, który w końcu uderzy podwyżkami w portfele Polaków. Zamiast obiecywanej „neutralności kosztowej”, mamy spadek przychodów zakładów utylizacyjnych, wyższe koszty odbioru odpadów i w konsekwencji duże podwyżki opłat za śmieci dla mieszkańców.
Domagamy się natychmiastowej rewizji lub całkowitego wycofania tego systemu, bo nie można w nieskończoność przerzucać kosztów ideologicznych, zielonych eksperymentów na barki Polaków.
@DWielowieyska Proszę sobie darować!
A gdyby dziecko miało dwóch gejów z czego partner ojca uważa się za psa, umiera biologiczny ojciec. Czy dziecko powinno być wychowane przez tego który czuje się psem?!
@krzysztofbosak Z naszą demografią, a zarazem uwarunkowaniami genetycznymi, powinniśmy stawiać na innowacyjność, robotykę, automatykę, a nie imigrację.
Każdy Polak powinien być traktowany ekskluzywnie gospodarczo jako jednostka, bo mamy związane zapasy możliwości, które trzeba uwolnić.
Przypominam szokujący raport o ukraińskich zbrodniach na Polakach przedstawiony w Sejmie w 1919 roku.
W latach 1918-19 Ukraińcy władający fragmentem Małopolski Wschodniej nazwanej Zachodnioukraińską Republiką Ludową dokonali masowych zbrodni na Polakach. Po wyzwoleniu tych terenów przez Wojsko Polskie, powstała Komisja Śledcza do zbadania Okrucieństw Ukraińskich w Małopolsce Wschodniej. Jej przewodniczącym został poseł Jan Zamorski. Oto fragment jego sejmowego przemówienia, w którym podsumował ustalenia komisji:
„Wysoki Sejmie! Komisja wydelegowana przez Sejm do Galicji Wschodniej dla zbadania okrucieństw popełnionych na ludności polskiej przez Ukraińców zebrała się we Lwowie… i odbyła kilka posiedzeń celem oznaczenie zakresu i sposobu przeprowadzenia swych prac. Zgadzano się na to, że okrucieństw takich, które wołają o pomstę do nieba jest bardzo wielka liczba, że poza tymi okrucieństwami jest nieskończona liczba rabunków, podpaleń, morderstw wynikających niby to z działań wojennych, których zapomnieć nie można… Tragedia ludu polskiego zaczęła się z chwilą upadku państwa austriackiego tzn. dn. 1 listopada 1918 r. Wiadomo, że rząd austriacki zostawił w Galicji Wschodniej wiele pułków czysto ruskich, ale wzmocnionych również żołnierzami z pułków niemieckich i węgierskich, którzy w tej chwili oddali się pod władzę tzw. Narodowej Rady Ukraińskiej i którzy w tej chwili byli tą siłą zbrojną przy pomocy której Rada Ukraińska obejmowała rządy w całej Galicji Wschodniej. Co prawda Rusini przy obejmowaniu rządów ogłosili dla wszystkich równouprawnienie, a więc i dla Polaków, ale natychmiast po miastach kazano zdejmować napisy polskie i zastępować je ruskimi, zamykać szkoły polskie i w niedługim czasie wystąpiono do urzędników polskich z żądaniem, aby dokonali przysięgi na wierność Rzeczypospolitej Zachodnio-Ukraińskiej, w przeciwnym razie zostaną pozbawieni urzędów. W ten sposób we wszystkich prawie miastach Galicji Wschodniej urzędnicy polscy zostali pozbawieni swoich urzędów, swoich dochodów. Miasta oddano pod zarząd komisarzom ukraińskim, powiaty również komisarzom ukraińskim. Ludności polskiej odmawiano prawa do korzystania z aprowizacji miejskiej. Wskutek tego ta aprowizacja Polaków spadła całą siłą ciężaru na samą ludność.
(…)
Gdy Ukraińcy zaczęli się cofać spod Lwowa, wówczas przyszła ostatnia godzina na polską ludność wiejską. Przede wszystkim podpalano wieś. Tak zrobiono w Sokolnikach, w Biłce Szlacheckiej w Dawidowie, tak zrobiono zawsze w każdej wsi, która miała opinię wsi polskiej. Podpalano zazwyczaj zachaty i strzelano do ludzi. W ten sposób spalono ponad 500 gospodarstw, czyli około 2000 budynków: w Sokolnikach 96 gospodarstw, w Biłce, cośmy naocznie stwierdzili. Ktokolwiek wyszedł z chaty, padał zabity albo ranny. W ten sposób zginęło w Sokolnikach ponad 50 osób i 28 w Biłce. Palono żywcem w domach i stodołach. Wiele jest takich wypadków. W ten sposób obchodzono się z polskimi wsiami. Przy pędzeniu do robót zwracano szczególną uwagę na dziewczęta, które po robotach oddawano żołnierzom do użytku. Klee ataman ukraiński – Niemiec, założył w Żółkwi dom publiczny dla żołnierzy z dziewcząt polskich. Podobnie postępowano z zakonnicami w trzech klasztorach polskich. Zazwyczaj nasyciwszy swoje chuci żołnierze przeważnie mordowali swoje ofiary. We wsi Chodaczkowie Wielkim k/Tarnopola np. cztery dziewczęta zostały zamordowane w ogrodzie, lecz przedtem oderżnięto im piersi a żołnierze ukraińscy podrzucali nimi jak piłką. Znęcanie się nad ludnością w ogóle odbywało się w wielu miejscowościach. Wiadomo, że niewiastom obrzynano piersi, zapuszczano im papryki, stawiano granat we wstydliwe miejsce i rozrywano. Takie wypadki powtarzają się dość często. Najokrutniej postępowali żołnierze półinteligenci, oficerowie, synowie popów.”
16 year old Mernda Aussie teen Declan was hunted by a Sudanese youth gang then stabbed 56 times and he received 66 blunt force injuries.
One of Declan's African killers was released because he was deemed too young to take responsibility for murder.
In 2025, the animal took part in an aggravated home invasion in Gladstone Park, Melbourne that saw a 60-year-old man stabbed countless times, shot in the arm & bashed repeatedly with a hammer.
'Ucrainenii au încărcat și au direcționat drona pentru aruncarea în aer a terminalului de petrol, contînd și pe alăturatul depozit de azotat de amoniu. Asta ar fi ras instantaneu cu totul cam jumătate din Constanța și, mai ales, ar fi șters urmele, exploziile spulberînd orice firicel din drona controlată permanent de atacatorul ucrainean.
Dacă nimerea, drona era rusească - vorba unui amic pe care-l prețuiesc mult. Doar că drona s-a înfipt și s-a blocat în balizele antipoluare. N-a mai putut mișca.
În tot acest timp, operatorul ucrainean al dronei avea permanent control vizual satelitar, în timp real, prin camerele video ale sculei, perfect funcțională cu excepția agățării ei în balize. Operatorul a văzut astfel că niște unii s-au apropiat și că filmează drona de la nici 10 metri distanță. Deci obiectul delict era nu doar blocat, ci deconspirat și ușor atribuibil statului producător și utilizator cu mare succes. E plin internetul de povești eroice despre lovirea cu dînsele, în două rînduri, a Podului Crimeei, între altele.
Cînd ucrainenii au văzut, în timp real, că românii filmează drona neatinsă au sunat la București înainte s-o detoneze controlat. Au sunat nu din dragoste aliată, ci pentru a distruge în siguranță electronica în care încărcaseră traseul și ținta prestabilite. Altfel s-ar fi dovedit cu probe pipăibile că au țintit cu premeditare ce au țintit.
Pierdea controlului dronei prin bruiaj rusesc - adică varianta oficializată inclusiv de la cel mai înalt nivel în România - e o harneală pentru vîrsta unui școlar neatent de clasa a patra. Las' că rușii s-a lins pe bot de Starlink-ul american cu antena la vedere pe drona filmată. "Pierderea controlului" e anulată de telefonul de la ucraineni care a anuntat detonarea dispozitivului pentru - repet - distrugerea probei.
Pe scurt: ne-a ferit Dumnezeu.
Ne-a ferit numai bunul Dumnezeu, cu niște balize antipoluare agățate de coada unei monstruozități cu care România - deci NATO - trebuia tîrîtă în război, nenorociților!!!"
Sorin Faur, jurnalist
„Pan prezydent nie ma chyba złudzeń kto na niego głosował. Pan prezydent słusznie wie, że INTELIGENCJA TO NIE JEST JEGO ELEKTORAT” - poseł Kucharska-Dziedzic z Lewicy znowu pokazuje "klasę".
No i super. Niech dalej lecą z tą pogardą dla większości Polaków. Za rok będzie ciekawie przy urnach.
"Mnie nikt nie ogra w UE"
Donald Tusk, 12 grudnia 2023
Ogłoszono listę nominacji 33 ambasadorów Unii Europejskiej i 7 zastępców szefów misji. Na liście nie ma ani jednego Polaka.
Rząd Donalda Tuska pod fasadą bufonady i przekonania o własnej wielkości ukrywa głęboką niekompetencję w polityce unijnej.
W Europejskiej Służbie Działań Zewnętrznych swoje pozycje wzmacniają nie tylko Niemcy i Francuzi, ale także Czesi i Maltańczycy. Brak naszych przedstawicieli w takim pakiecie nominacji oznacza, że przegrywamy rywalizację o wpływy wewnątrz unijnych struktur i tracimy okazję do oddziaływania na unijną politykę wobec państw trzecich.
@drgomulka@krzysztofbosak Myślę,że można i trzeba to robić symultanicznie.
Wydaje mi się,że jest za późno przynajmniej o jedno pokolenie aby zachować ciągłość rozwoju gospodarczego bez imigracji.
Wiem też,że budowa"Polaka przyszłości"potrzebuje dużego nakładu środków i reform,ale nie mamy już wyjścia.
TVP udostępnia Ukraińcom czas antenowy na program po ukraińsku Telenowyny w którym leje się antypolska propaganda. W zasadzie programy te skupiają się na podkreślaniu "wielkiej tragedii" przesiedlenia Ukraińców w ramach akcji Wisła bez wyjaśnienia przyczyn. To przepis na wrogość.