Top Tweets for #Farmatrolli
Pod każdym wpisem krytykującym rząd nieudaczników pojawiają się komentarze trolli. Śpiochy które dziś dostały nowe zadania. #farmatrolli

Dlaczego X pozwala na farmy botów?
#GPS65, #FarmaTrolli, #Troll, #Bot
To, co wykrył @Kristof_Poland jest bardzo prawdopodobne i oczywiste. @jakubwiech, @gromotapl, drużyna "Soku z Buraka" i pewnie więcej tego typu trollerskich kont korzysta ze wspólnej farmy botów. To z pewnością zorganizowana szajka hejterów. To jest nagminne w mediach społecznościowych. Ciekawsze jest co innego.
Jeśli dobry, zawodowy analityk, jakim jest Krzysiek Szczawiński, poprzez zbieranie danych, eksperymenty i analizę tego wszystkiego może takie wnioski wyciągnąć, może takie szajki wykrywać, może farmy botów diagnozować, to równie dobrze może to zrobić sam X. Dlaczego więc @elonmusk botów nie tępi? Dlaczego trolle toleruje?
Oto cztery główne, systemowe powody:
1⃣. Monetyzacja zjawiska
Po przejęciu platformy przez Muska zmieniono model weryfikacji. Znaczek X Premium (Blue) nie oznacza już potwierdzonego człowieka, ale płacącego klienta. Wiele agencji PR i farm trolli opłaca abonamenty X Premium dla swoich głównych botów, ponieważ daje to priorytetyzację w odpowiedziach pod postami i zwiększa zasięgi. Biorąc pod uwagę, że algorytm X dzieli się przychodami z reklam z kontami Premium za wygenerowane zasięgi, farmy botów stały się elementem ekosystemu finansowego. X po prostu zarabia na tym, że infrastruktura do manipulacji wykupuje u nich subskrypcje. Zbanowanie ich to odcięcie własnego strumienia gotówki.
2⃣. Wyścig zbrojeń i ryzyko "false positives"
Dziś boty to już nie są proste skrypty w Pythonie uderzające z jednego IP w rosyjskiej czy indyjskiej serwerowni. Dzisiejsze panele SMM używają zaawansowanych technik:
➡️ Residential Proxies: boty korzystają z domowych adresów IP — często z zainfekowanych routerów IoT lub farm starych smartfonów.
➡️ Headless Browsers: Symulują ruch myszką, przewijanie strony i pauzy na czytanie, przez co ich zachowanie w logach przypomina człowieka.
Jeśli inżynierowie X przykręcą filtry antyspamowe zbyt mocno, drastycznie wzrośnie wskaźnik błędnych detekcji. Kiedy platforma banuje tysiące prawdziwych użytkowników za to, że za szybko polajkowali serię wpisów politycznych, wybucha gigantyczny kryzys wizerunkowy i oskarżenia o cenzurę polityczną. Platformie bardziej opłaca się przepuścić 10 botów, niż zbanować jednego krzykliwego człowieka. Mnie to kilka razy spotkało i zacząłem się awanturować. Widać to zauważyli, bo mi zasięgi wróciły.
3⃣. Zawyżanie kluczowych wskaźników (MAU / DAU)
Główną walutą platform społecznościowych w oczach reklamodawców i inwestorów są wskaźniki MAU (Monthly Active Users) oraz DAU (Daily Active Users). Choć Musk twierdził, że oczyści platformę z botów (stanowiących według różnych szacunków potężny procent ruchu), to oznaczałoby to przyznanie przed rynkiem, że X jest platformą znacznie mniejszą, niż się wydaje. Sztuczny ruch podtrzymuje iluzję tętniącego życiem cyfrowego placu miejskiego. Zauważyli to giganci tacy jak twórca Binance, którzy otwarcie apelowali do Muska o zablokowanie automatyzacji API dla botów generujących śmieciowy ruch.
4⃣. Algorytm karmiący się konfliktem
To najważniejszy z perspektywy inżynierii społecznej powód. Farmy trolli (takie jak te obsługujące "Sok z Buraka") rzadko generują bezpośredni zysk z samych swoich lajków. Ich zadaniem jest astroturfing — sztuczne wyniesienie danego, polaryzującego wpisu na szczyt tablicy, którą widzi użytkownik.
Kiedy boty sztucznie wywindują kontrowersyjny wpis, trafiają na niego prawdziwi ludzie. I to oni zaczynają się kłócić w komentarzach, pisać analizy, hejtować się, robić zrzuty ekranu i spędzać godziny w aplikacji. Boty są więc iskrą zapalającą organiczny pożar zaangażowania, na którym X bezpośrednio zarabia, wyświetlając reklamy wplątane między kłótnie żywych ludzi.
To jest generalna zasada: ekonomia tłumaczy wszystkie zjawiska społeczne. Dlatego wszystkie moje prognozy futurologiczne opieram na ekonomii.

Dla niezorientowanych:
Normalna proporcja lajków w stosunku do wyświetleń pod popularnym postem jest w okolicach 1% – czasami trochę więcej, czasami trochę mniej – vide post poniżej👇🏻
A @jakubwiech, @gromotapl i Sok z Buraka korzystają najwidoczniej z tej samej farmy botów, która im cyka pod jakimiś nic nie wnoszącymi zaczepkami w równym tempie, co jakieś 2-3 sekundy, ciągle te same 12% lajków do wyświetleń, aż do wyczerpania jakichś 3 tys. botów.
Dzięki temu jest jasne, że korzystają z tej samej farmy i są de facto jedną ekipą.
I potem pojawiają się jakieś anonimowe trolle, które hejtują i obśmiewają, że niby zrobili tzw. "ratio", czyli że jakiś ich komentarz dostał więcej serduszek niż komentowany post, czyli że niby mają racją i poparcie.
Głupie to straszne i zakłamane, no ale tak działają, taki mają wspólny modus operandi – tacy to ludzie – więc warto to wiedzieć.
Czyli @jakubwiech jest po prostu człowiekiem z hejterskiej ekipy Soku z Buraka – chyba nikogo to nie dziwi…:)

Wojna z botami
#GPS65, @AI, #FarmaTrolli, #mediaspolecznosciowe,
Od kilkunastu lat obserwujemy obsesją na punkcie botów. Boty na X, boty na Facebooku, boty na YouTube, boty w komentarzach, boty w polityce, boty w marketingu. Dyskurs publiczny został ustawiony tak, jakby najważniejszym pytaniem epoki było to, czy po drugiej stronie siedzi człowiek, algorytm czy AI. To jest pytanie źle postawione.
Bo jeśli tysiąc kont robi dokładnie to samo, w tym samym czasie, z tym samym skutkiem społecznym, to z punktu widzenia porządku informacyjnego ma drugorzędne znaczenie to, czy robią to serwery, telefony, emulator czy stado opłaconych ludzi. Skutek jest ten sam: sztuczne pompowanie widoczności, sztuczne wrażenie poparcia, sztuczna presja społeczna i sztuczne kształtowanie percepcji rzeczywistości.
Na tym polega podstawowy błąd całej tej debaty. Nie chodzi o boty. Chodzi o skoordynowaną nieautentyczność. Meta nazywa to "coordinated inauthentic behavior", czyli skoordynowanym nieautentycznym działaniem służącym manipulacji debatą publiczną przy użyciu fałszywych kont i ukrytych powiązań. To pojęcie jest ważniejsze niż analiza bot czy człowiek.
Istnieje tylko jeden powód, dla którego platformy chcą wiedzieć, kto jest kim. To pieniądze reklamodawców. Marka nie chce płacić za wyświetlenie reklamy botowi, nawet jeśli ten bot zachowuje się idealnie ludzko. Jednak to nie jest najważniejszy powód, by walczyć ze sztucznymi botami. Ludzcy trolle nadal pozostają problemem.
Internet lubi obrazki. Dlatego, kiedy ktoś pokazuje regał pełen telefonów, wszyscy wpadają w panikę: o, prawdziwa farma trolli! Tyle że fizyczny telefon niczego zasadniczo nie rozwiązuje. Za tym telefonem i tak stoi emulator.
Farma hardware’owa nadal jest emulacją. Nie emuluje telefonu, bo telefon jest prawdziwy. Emuluje człowieka. A to jest rzecz ważniejsza i trudniejsza. Badania nad dynamiką botów i ludzi pokazują, że różnice występują nie tylko w samej częstotliwości publikacji, lecz także w rytmie aktywności, wzorcach interakcji i strukturze relacji społecznych.
Wiele osób wyobraża sobie, że problemem jest to, czy system rozpozna emulator Androida albo sztuczny "browser fingerprint". Owszem, to jest pewna warstwa techniczna. Jednak warstwa ważniejsza jest wyżej: czy całe zachowanie kont i ich sieci relacji wygląda jak zjawisko organiczne, czy jak operacja wpływu.
Gdy systemy zaczynają wykrywać boty, twórcy botów uczą je lepiej udawać ludzi. Gdy uczą je lepiej udawać ludzi, systemy uczą się wykrywać bardziej subtelne wzorce. Tak powstaje klasyczny wyścig zbrojeń.
Czy taki wyścig zbrojeń nie ma końca? On ma granicę i to bardzo twardą. Tą granicą są prawdziwi ludzie. Im bardziej podkręca się czułość detekcji, tym bardziej rośnie liczba pomyłek. Badania problemu "false positives" w automatycznej detekcji botów pokazują wprost, że wraz ze zmianą progu system może klasyfikować coraz większą liczbę ludzi jako boty, zwłaszcza gdy działa poza populacją, na której był trenowany, albo w innych językach.
To oznacza, że żadna platforma nie może wygrać wojny z botami przez nieustanne zaostrzanie reguł. Bo w pewnym momencie zacznie karać realnych użytkowników bardziej niż szkodzić oszustom. Wtedy cała logika systemu się odwraca: obrona przed nieautentycznością zaczyna niszczyć autentyczność.
Dlatego obecny model jest filozoficznie kulawy. Próbuje odpowiedzieć na pytanie ontologiczne — kto jest człowiekiem, a kto nie jest — podczas gdy powinien odpowiadać na pytanie funkcjonalne: kto i co szkodzi systemowi.
W infrastrukturze technicznej ta prawda jest oczywista od dawna. Przy atakach DDoS nikt nie urządza śledztwa, czy pakiety pochodzą od botów, ludzi, źle napisanych klientów, czy nagłej eksplozji zainteresowania. System patrzy na skutek: czy ruch destabilizuje usługę. Potem stosuje "rate limiting", "throttling" i inne mechanizmy ograniczające szkodliwe natężenie działań.
W mediach społecznościowych powinno być podobnie, ale nie jest. Tu, zamiast pytać: „czy to szkodzi?”, często pyta się: „czy to bot?”. To jest błąd kategorii. Jeśli tysiąc kont jednocześnie produkuje spam, manipulację lub sztuczne wrażenie poparcia, to ich ontologia nie ma większego znaczenia. Liczy się skoordynowany skutek.
To samo dotyczy masowych reakcji ludzi. Jeśli milion osób w jednej chwili robi to samo dlatego, że zadziałał na nich mechanizm emocjonalnego wzbudzenia i algorytmiczne dopalanie wiralności, to efekt systemowy bywa bardzo podobny do zmasowanego ataku botów. Problemem nie jest już wtedy fałszywość, lecz destabilizacja poznawcza i przemoc skali. Ludzie bywają częściej głupsi niż boty, a ich reakcja bardziej szkodliwa. Bot jest po to, by jego farma zarobiła, a człowiek kieruje się emocjami i głupotą — zabija, niszczy, kradnie, oszukuje, nie tylko, by zarobić, ale dla zabawy, ze złośliwości czy z powodu zaburzeń psychicznych.
W istocie to masowość ludzka jest patologią! Demokratyczne wojny totalne pokazują, że wcale nie jest tak, że wszystko, co robią prawdziwi ludzie, jest z definicji dobre, a wszystko, co robią boty, jest z definicji złe. Tłum ludzki jest równie destrukcyjny, jak farma automatycznych trolli.
Jeden programista może napisać sprytnego bota (czy oprogramować ich farmę) i zdobyć wpływ taki, jaki ma wiele ludzi. Niemniej dokładnie to samo może zrobić spryty socjotechnik: puścić plotkę, na którą zareaguje tysiące głupków i zdobędzie tym też podobny wpływ.
Jeżeli platforma nagradza natychmiastowość, impulsywność i gwałtowne kaskady reakcji, to sama staje się maszyną do produkcji stadnych odruchów. Wtedy nie ma większego znaczenia, czy popyt na treść został wywołany przez boty, przez marketing czy przez autentyczny tłum rozgrzany do czerwoności. Mechanizm wzmacniania jest ten sam.
To właśnie dlatego ślepa wojna z botami jest bez sensu. Ona rozpoznaje aktora, a nie mechanizm szkody. Tymczasem szkoda polega nie na tym, że coś zostało zrobione przez automat, tylko że system premii i bodźców nagradza masową, gwałtowną, skoordynowaną reakcję niezależnie od jej jakości, prawdziwości i sensu.
Jaki jest więc sens całej obrony? Sensowna obrona nie powinna polegać przede wszystkim na odróżnianiu człowieka od bota. Powinna polegać na ograniczaniu tego, co psuje środowisko informacyjne. A więc: tłumić spam, flood i sztuczne skoki aktywności, ograniczać wpływ nagłych kaskad na ranking i widoczność, wykrywać ukryte sieci koordynacji, a nie tylko pojedyncze podejrzane konta — i akceptować fakt, że pewnej części botów nie da się usunąć bez krzywdzenia ludzi.
To nie jest kapitulacja. To jest dojrzalsza teoria systemu. Nie wszystko, co nieautentyczne, da się wykryć. Nie wszystko, co wykrywalne, da się usunąć bez szkody ubocznej. A nie wszystko, co autentyczne, jest cenne.
Wojna z botami jest źle nazwana. To nie jest wojna z botami. To jest wojna o to, czy przestrzeń publiczna ma nagradzać prawdę, sens i organiczność, czy masę, tempo i emocjonalny impet.
Bot jest tylko jednym z narzędzi. Człowiek w stadzie bywa drugim. Algorytm wzmacniający bywa trzecim. Prawdziwy problem nie siedzi więc w telefonie, serwerze ani emulatorze. Prawdziwy problem siedzi w architekturze systemu, który nie rozróżnia między zainteresowaniem a naporem, między poparciem a synchronizacją, między życiem społecznym a techniką manipulacji.
Grzegorz GPS Świderski

Czy policja już jedzie po @KonradZapasowe jak to zrobili w przypadku babci od Owsiaka 🤔?
#lewica #silnirazem #troll #hejter #trolletrzaskowskiego #trzaskowski #polskapolicja #farmatrolli

@allure2989 @Tadek_88 @Piotrdotcom @Bella_700000 @G_Tur65 @ElzbietaSa27948 @MRebeliant @PorwoWiole8823 @alikeasia @Magda1149020 @BStrzrwiczek @gatta_xx @MBorusins @111MATERE111 @BJBaranowski @GMiziula @Majka_Niemaja @anianoga82 @KonopkaIza92592 @PibacJes @RatelRatels @donaldtusk @PabloMoralesPL @CamaroJaro @Bart_Wielinski @here2General @johny88892231 @MariaZielinsk16 @KennobiWan @MariolaAnna @zmechol @niktowska1 @MB06902598 @TheWatcherPL @darek790 @t_bogumila @Boena20891535 @WnekIwona @KroplaDeszczu11 @katarzynafili14 @Karolin82089313 @krystynka1112 @JOANNAPeugeot20 @chrupnij @smutnahistoria @DworzecPolska Czy ja właśnie zostałem nazwany bezwzględnym "control-freakiem"?
Najbardziej kolorowa...
#FarmaTrolli ❤️ #DworzecPolska 🇵🇱
@randomowy_Piotr #WojnyTrolli Tylko tytuł...
Wcale to nie jest ciekawe...
#DworzecPolska 🇵🇱 @DworzecPolska
👆Tu jest ciekawie...
Kolorowa #FarmaTrolli

@allure2989 My też umiemy w hasztagi 🤪
#FarmaTrolli #DworzecPolska 🇵🇱
Trzymamy się zdala od #KrawędźPeronu
@DworzecPolska Dla mnie to najlepszy hasztag w kraju...
Wyszpiegowane na👇
#FarmaTrolli #DworzecPolska 🇵🇱

Rozmowy w przedziale konduktorskim...

Kolejna z #HienyPiS
#FarmaTrolli #FabrykaHejtu
Towarzysz Olechowski albo dopiero wytrzeźwiał od wczoraj albo właśnie jawnie okłamuje ludzi.
@spalinskipatryk @prezydentpl @AndrzejDuda @donaldtusk @POTUS Jak cytujecie te same skrypty, to przynajmniej róbcie to pod różnymi twitami
#FarmaTrolli
https://t.co/mrLzs3yPSH
@Jakubelazowski1 @prezydentpl @AndrzejDuda @donaldtusk @POTUS Oburzonych uspokajam: tak, Donald Tusk będzie towarzyszyć prezydentowi. Z prostej przyczyny: prezydent jest pierwszą osobą w państwie, a premier dopiero czwartą. Tak wynika z zapisów konstytucyjnych.
@dabakuzu @FiliksMagdalena Idąc twoim tokiem rozumowania Sasza kariera Misiewicza to była lok dobra lokata pieniędzy?
Masz rubla i spier....
#FarmaTrolli
@dabakuzu Wania sama pisałaś że zwolennikowi Donalda Tuska nie udzieliłabyś pomocy jako pielęgniarka.
To jest właśnie hejt o którym piszesz.
#FarmaTrolli
Last Seen Hashtags on Sotwe
Most Popular Users

Elon Musk 
@elonmusk
241.5M followers

Barack Obama 
@barackobama
118.8M followers

Cristiano Ronaldo 
@cristiano
114.5M followers

Donald J. Trump 
@realdonaldtrump
111.8M followers

Narendra Modi 
@narendramodi
107.1M followers

Rihanna 
@rihanna
98.7M followers

NASA 
@nasa
92.3M followers

Justin Bieber 
@justinbieber
91.8M followers

KATY PERRY 
@katyperry
90M followers

Taylor Swift 
@taylorswift13
84M followers

Lady Gaga 
@ladygaga
75.5M followers

Virat Kohli 
@imvkohli
73.5M followers

Kim Kardashian 
@kimkardashian
70.9M followers

YouTube 
@youtube
68.8M followers

Neymar Jr 
@neymarjr
66.5M followers

Bill Gates 
@billgates
65.3M followers

Selena Gomez 
@selenagomez
63.1M followers

The Ellen Show
@theellenshow
62.2M followers

CNN 
@cnn
61.7M followers

X 
@x
60.7M followers















