Dzień 153. przypominania o tym, że Paweł Kozanecki zabił dwie kobiety, a dzięki kuriozalnemu wyrokowi sędziego Karola Radaszkiewicza jedyną karą, jaką za to poniesie, będzie 1,5 roku pozbawienia wolności.
Jak ustaliła @wirtualnapolska, politycy rządzącej w Piasecznie KO mieli mieć nieformalny dostęp do lekarzy poza kolejką. Sygnalista i była pracowniczka rejestracji opisują kanał omijania oficjalnego systemu zapisów dla radnych.
Pisze @Tomasz_Molga
https://t.co/qqRBiQFFyX
Wyładowywanie swojego gniewu i frustracji na przypadkowych osobach to zło, niezależnie od kontekstu, a już szczególnie wobec kobiet czy dzieci. Pamietajmy by w takich sytuacjach reagować, a nie tylko przyglądać się czy nagrywać.
To już pewne na 💯 procent: na pokładzie samolotu @TurkishAirlines, którym 6 czerwca leciał do Tajlandii Paweł Kunz był Internet.
Kunz to podróżnik występujący w @TVP ("Telewizja śniadaniowa"), @tvn24 i @onetpl.
"Żelazne" alibi, że to nie on wysłał maila z groźbami śmierci wobec komendanta policji w Piasecznie Macieja Cepila, bo nie miał takiej technicznej możliwości, padło. Mógł korzystać ze swojego telefonu lub któregoś z podróżnych. Kunz w przeszłości prowadził firmę informatyczną.
Fejkowe konto leszek.kraskowski.1967 założono na @ProtonMail 6 czerwca o godzinie 16.01 przy wykorzystaniu sieci TOR blokującej adresy IP. Szwajcarski @ProtonPrivacy słynie z zapewniania anonimowości.
Pierwszego maila z pogróżkami wysłano z tej skrzynki pocztowej o godz. 16.15, drugiego o godz. 16.17.
Jechałem wtedy samochodem z Łosia do Piaseczna, wszystko wskazuje na to, że ktoś mnie śledził.
W mailu znalazła się wiadomość, że jadę do Piaseczna zabić komendanta policji Macieja Cepila i będę usuwać wszystkich, którzy staną mi na drodze. Jechałem faktycznie do Piaseczna, na zakupy w marketach @leroymerlinfr i @AUCHAN_France. Gdy wyruszył za mną policyjny pościg, właśnie wracałem do mojej wsi Łoś, oddalonej o 12 km od Piaseczna.
Tuż po godzinie 18 zostałem zatrzymany w Prażmowie. Wolność odzyskałem po 27 dniach spędzonych w celi na Białołęce dzięki poręczeniu majątkowemu wołaconemu przez @TomaszSakiewicz (TV "Republika").
Mimo opinii biegłego informatyka, że to nie ja byłem autorem maila z groźbami zabójstwa, prokuratura do dziś nie wycofała absurdalnego zarzutu.
Mam zakaz opuszczania kraju, zakaz kontaktowania się ze świadkami i dwa razy w tygodniu muszę meldować się na komendzie policji na Ursynowie. Mieszkam w siedzibie Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich przy ul. Foksal 3/5 (Klub Dziennikarza), gdyż prokuratorski zakaz uniemożliwia mi wstęp do własnego domu. #media #Kraskowski
Dzień 128. przypominania o tym, że Paweł Kozanecki zabił dwie kobiety, a dzięki kuriozalnemu wyrokowi sędziego Karola Radaszkiewicza jedyną karą, jaką za to poniesie, będzie 1,5 roku pozbawienia wolności.
⚔️ Był żołnierzem Legionów Polskich, członkiem POW, walczył z bolszewikami i Niemcami. Od początku okupacji w konspiracji niepodległościowej, w latach 1943-1944 dowódca Okręgu Lubelskiego AK.
❗️ Z sukcesami kierował akcją „Burza” na Lubelszczyźnie. Tuż po niej został aresztowany przez NKWD.
🗓️ 4 lipca 1947 roku Sowieci zamordowali płk. Kazimierza Tumidajskiego „Marcina”, prowadzącego głodówkę w szpitalu więzienia w Skopinie pod Moskwą.
Poseł Kandyba (KO) mówi, że to żadne saloniki VIP. Po prostu jak idzie na SOR do publicznego szpitala, to przyjmą w zwykłym pokoju i dadzą kawę; i tyle.
Wystarczy dać im mówić.
Pierwszy dzień na wolności nie był łatwy. To był wyścig z czasem. I mnóstwo emocji.
Policjanci zostawili mnie pod Prokuraturą Okręgową w Warszawie w więziennym uniformie, bez grosza przy duszy. Gołego i wesołego.
Taka procedura. Serio.
To nie była ustawka do zdjęcia na X.
Taka jest Polska Anno Domini 2026.
Na szczęście niezawodny mec. Łukasz Pawelski zasponsorował mi Ubera, dzięki czemu zdążyłem odebrać z depozytu aresztu Warszawa-Białołęka moje rzeczy, dokumenty, klucze do domu, kluczyki do samochodu i pieniądze.
Z prokuratury wyszedłem o godz. 14.20. Administracja aresztu pracuje do godziny 15.30. Gdybym nie zdążył, musiałbym czekać na "wypiskę" do poniedziałku.
Serdecznie dziękuję mecenasom Łukaszowi Pawelskiemu (@Pawelski_Luk), Tomaszowi Mielke i Adamowi Janusowi za wyciągnięcie mnie z puszki.
Dziękuję wszystkim, którzy trzymali za mnie kciuki i nie zwątpili w moją uczciwość i niewinność.
I pracownikowi @orange, który dziś wyrobił mi duplikat karty do telefonu gratis.
- Przecież nie zgubił pan tej karty, tylko zabrała ją panu policja - powiedział.
Wieczorem okazało się, że jestem bezdomny, bo w moim domu 🏡 w Łosiu nieoczekiwanie pojawiła się moja żona, z którą nie wolno mi się kontaktować. Jest świadkiem w sprawie.
Gdybym ten zakaz złamał i przekroczył wczoraj próg własnego domu, to pewnie dzisiaj znowu byłbym na spacerniaku w więziennym wdzianku, a redaktor Tomasz Sakiewicz (@TomaszSakiewicz) straciłby 25 tys. zł kaucji, którą za mnie wpłacił. Przecież właśnie o to chodziło.
Viola od sześciu lat mieszka w Piasecznie, ale nagle zapragnęła znów mieszkać w Łosiu. Akurat w dniu mojego uwolnienia.
Wyjście zza więziennych murów to dopiero początek walki.
Wiem, że łatwo nie będzie. Będzie cholernie ciężko.
Będą kolejne prowokacje i pułapki. I kolejne oświadczenia prokuratury o tym jakim niebezpiecznym przestępcą mordującym komendantów policji jest Leszek Kraskowski.
Celuje w tym niejaki Skiba, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, gość o aparycji i inteligencji kamienia polnego. Najchętniej bym go za te bzdury pozwał, ale on mówi o Leszku K., więc być może nie o mnie.
Nie mam swojego archiwum, komputerów, telefonów.
Zostałem pozbawiony narzędzi pracy.
Wszystko zabrała policja. Kiedy oddadzą? O to można pytać jasnowidza z Człuchowa.
Nie mam nawet swoich ubrań. Chodzę w tych, które dostałem wczoraj przed wejściem do studia w Telewizji Republika.
Tak działa system totalitarnego państwa z kartonu, słabego wobec silnych i silnego wobec słabych.
W poniedziałek mam zdeponować swój paszport w prokuraturze, abym przypadkiem nie wyjechał na wakacje do mojej ukochanej Albanii.
Ale jak mam ten paszport oddać, skoro leży w domu w Łosiu, do którego nie wolno mi wejść?
Pół roku temu zapytałem moją żonę, czy podpisałaby volkslistę w czasie okupacji. Bez wahania odpowiedziała, że tak i od razu wytłumaczyła, że zrobiłaby tak dla dobra dzieci. Wtedy zrozumiałem, że naprawdę do siebie nie pasujemy.
Nie wiem dlaczego przyłączyła się do ekipy złych ludzi spod znaku Romana Giertycha. Czy ktoś ją szantażował, straszył, czy dlatego, że uznała, iż tak będzie żyło się lepiej? Nie wiem.
Jest to dla mnie znacznie bardziej bolesne niż wszystkie ukąszenia pluskiew z celi nr 17 w bloku A razem wzięte. Nie potrafię tego zrozumieć.
Pozdrawiam serdecznie z hotelu DeSilva w Piasecznie
Leszek Kraskowski #ReporterzyOnline
Skandaliczna wypowiedź Sikorskiego sprzed chwili. Porównał Nawrockiego do Lecha Kaczyńskiego i katastrofy smoleńskiej:
„Prezydent będący pasażerem samolotu rządowego nie decyduje o tym jak pilotować tym samolotem, ale był już prezydent, którego proszono o zgodę na lądowanie na lotnisku zapasowym i on tej decyzji nie podjął na czas. Wszyscy wiemy jak to się skończyło i proszę prezydenta Nawrockiego żeby nie szedł tą drogą”
Nie jest problemem to co dzieje się na Ukrainie w sprawie UPA, problemem jest to, że Polacy mogą się o tym dowiedzieć. Zgaduję, że gdyby red. Madajczak dalej zarządzał główną stroną https://t.co/hKP94AfN79, to by się stamtąd nie dowiedzieli.
No cóż, zapraszam wszystkich do nas.