Widać, że wardega mega dba o piotrka i o ekipe tam. Pokazał to od samego początku, kiedy bez pytania podjechał do maka i kupił im jedzonko. Teraz non stop wspiera backtage na streemie. Ludzie ludziują
#cancerfighters
Oki kiedy Bambi wspomina o Sarze i ja jebie na free: YES YOU GO SHAWTY
OKI kiedy Zimmer punktuje ich ze to było chujowe: HURR DURR DOSTANIESZ W PIZDE😡😡😡😡😡😡😡😡
#oki
Oki, Oskar, Młody jeżyk, bo podobno każda jego była go zdradziła (sam zdradzil swoją wieloletnią partnerke 293853829 razy, a na koniec po tygodniu od zerwania wszedł w związek z inną laska):
🗣 🇵🇱 Patrycja Feliks, mama chorego Wojtka na temat gestu Wojciecha Szczęsnego i zaproszenia do Barcelony:
"Syn od zawsze marzył, aby polecieć do Barcelony, ale kolejne operacje powodowały, że nigdy nie było takiej możliwości. Aż przystępował do Pierwszej Komunii Świętej i powiedział, że marzy, aby przybić "piątki" ze Szczęsnym i Lewandowskim. Powiedziałam sobie, że co mi szkodzi!
Napisałam o tym w mediach społecznościowych. Opublikowałam wpis i po 24 godzinach dostałam komentarz od Wojtka Szczęsnego, że tak tego nie zostawimy, że marzenia trzeba spełniać! Czekałam na wiadomość prywatną od Wojtka i gdy się do mnie odezwał, to dotarło do mnie, że to się dzieje.
Wojtek napisał, że zaprasza syna i całą rodzinę, również dziadków, do Barcelony. Syn bardzo się wzruszył, odjęło mu mowę. Nie wiedział nawet, co powiedzieć.
Wszystko było zorganizowane od A do Z przez Wojtka Szczęsnego, niczym nie musieliśmy się martwić. On powiedział nam, że to ma być relaks dla nas.
Opłacił nam loty, pobyt w hotelu, z lotniska odebrał nas jego kierowca. Nie wiedziałam, jak to będzie zorganizowane, wysiedliśmy z samolotu, odebraliśmy bagaże, a przy wyjściu z lotniska po prostu stał szofer z napisem "Wojtek Szczęsny"!
Syn powiedział, że czuł się jak "Król Lew", bo dziadek podnosił go za każdym razem, gdy był gol, aby cokolwiek widział. A w tej bajce Rafiki też podnosił tak małego lwa. Nie potrafię słowami opisać radości syna. Wojtek Szczęsny zorganizował to wszystko bezinteresownie.
To cud i nadal nie dowierzamy, że to się wydarzyło. Syn jest fanem Barcy. Zawsze marzył, by polecieć na jej mecz. Wojtek Szczęsny to jego idol, czytał o nim książki.
Mamy na nazwisko Feliks, co po łacinie oznacza "szczęśliwy", więc nasze nazwiska się łączą. Los chciał, żeby te dwa Wojtki się spotkały."
ℹ️ WP Sportowe Fakty