Tylko jeszcze Jarkowi się wydaje, że coś jeszcze znaczy, że dalej jest kimś
Ale to już polityczny śmieć, takie nic, zdechły cwaniak, żebrak proszący o jałmużnę na swoją partię.
Skończcie z uwielbianiem cwaniaka, który Polsce od początku szkodził.
Uważam, że agentura rosyjska organizuje w Polsce coraz szerszy układ prawicowy. Jeżeli nie chcemy zamiany Polski w Białoruś, to musimy tę nową Konfederację Targowicką złamać.
4,6 mln zł majątku Anny P., urzędniczki Kancelarii Prezydenta Nawrockiego, i Piotra M. objęto zabezpieczeniem w sprawie kampanii „Sprawiedliwe Sądy”.
Łącznie zabezpieczono 8,4 mln zł, w tym nieruchomości, środki finansowe i dochody z wynagrodzeń.
Sprawa dotyczy szkody wyrządzonej Polskiej Fundacji Narodowej.
💬 Premier @donaldtusk w #Bruksela: W sprawie ambasadorów Konstytucja jest jasna. Nie pozwolę na grę, w której naruszymy Konstytucję i przekażemy jakieś kompetencje prezydentowi, których on nie ma.
Ja bym z pocałowaniem ręki dał Holowni ambasadę w Watykanie. Niech jedzie, niech uwolni Polskę od siebie. A po wyborach bym wypowiedział konkordat i obniżył rangę wzajemnych stosunków. Marzyciel ze mnie.
Zaczyna się proces w sprawie Collegium Humanum. "Ona za studia nic nie płaci, to żona Ryszarda Czarneckiego"
Prokuratura Krajowa twierdzi, że europoseł PiS Ryszard Czarnecki dostał od Collegium Humanum jako łapówkę co najmniej 92 tys. zł w gotówce, a jego żona aż trzy różne dyplomy studiów, których w rzeczywistości nie ukończyła.
https://t.co/QncHsndvTd
Dziś K. Nawrocki dorzucił do swojej listy hańby trzy kolejne weta. Tym razem przeszkadza mu wykonywanie orzeczeń Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Niestety pisowcom nie po drodze z respektowaniem praw człowieka, o tym zresztą dawno się przekonaliśmy.
Dyskusja nad ślubowaniem wybranych sędziów TK często sięga po tzw. „problem konia”: Co, jeśli Sejm wybierze konia do Trybunału? (I proszę bez głupich żartów nt. popularnego posła, choć, jak wiem, on się o to nie obraża.) W wersji mniej absurdalnej: co, jeśli Sejm wybierze osobę ewidentnie nie mającą kwalifikacji do tej funkcji? W Opinii Komisji Weneckiej, nie pominęliśmy tego problemu, por. akapit 65, w którym stwierdzamy, że właściwym pytaniem jest to, jaki organ jest właściwy do takiej oceny. Stwierdzamy, zgodnie z prawem polskim, że „Konstytucja nie przekazała takiej roli Prezydentowi”. Więc co z tym koniem? Odpowiedź jest jasna: polscy autorzy Konstytucji mieli większe zaufanie do kolektywnego organu, jakim jest Sejm, że nie wybierze konia do Trybunału niż do Prezydenta, że nie nadużyje politycznie swej władzy oceny wybranego sędziego TK. Więc Prezydentowi tej roli nie przekazano. CBDO.
Najnowszy lament ziobrowskiego stowarzyszenia Ad Vocem, które w panice bierze w obronę swojego komisarza, Bogdana Święczkowskiego.
Fizyczna blokada drzwi i farsa z „naruszeniem nietykalności”
Ziobrowscy akolici podnoszą rwetes, że oto prezes TK Święczkowski bohaterski stanął w drzwiach gabinetu i piersią (czy raczej całym swoim politycznym zapleczem) bronił gmachu przed Maciejem Berkiem, a sam Berek – śmiem twierdzić, że słusznie – złożył zawiadomienie o naruszeniu jego uprawnień i nietykalności.
I teraz ziobrowskie stowarzyszenie rzuca absurdem, grożąc nowemu sędziemu... artykułem 238 Kodeksu karnego (fałszywe zawiadomienie o przestępstwie)!
Co za ekwilibrystyka.
Święczkowski, który od lat bezczelnie gwałci Konstytucję i blokuje legalnie wybranych sędziów, nagle staje się „obrońcą porządku”, podczas gdy człowiek z legalnego wyboru Sejmu ma siedzieć cicho.
Sędzia Berek, Pereira i unijne szambo
Zajście z udziałem Samuela Pereiry, podręcznikowego wyrobu telewizyjnej propagandy, zakończyło się dla niego totalną kompromitacją.
Zamiast zniżać się do rynsztokowego poziomu tego „dziennikarzopodobnego” szkodnika, sędzia Maciej Berek rzucił mu w twarz wyrok TSUE C-433/23 (ten o hiszpańskich ściekach komunalnych).
I choć Pereira, radosny jak szczerbaty na widok suchar, obśmiał to w sieci, to cała Polska zrozumiała:
sędzia Berek dał mu do zrozumienia, że w szambie, w którym Pereira pływa zawodowo od lat, żaden szanujący się człowiek nurkować nie zamierza.
Zrobił z tego funkcjonariusza absolutnego idiotę, a ten jeszcze dumnie przyklasnął własnej kompromitacji.
A na koniec dla całego stowarzyszenia „Ad Vocem”...
Możecie pisać kolejne oświadczenia, zasłaniać się swoimi kolesiami w togach i grozić paragrafami.
Ale prawda jest brutalna ( dla was) i nieodwracalna:
Wasz czas dobiegł końca.
Żadne weta, żadne płacze w mediach społecznościowych ani żadne ziobrowskie stowarzyszenia nie uchronią Was przed odpowiedzialnością za lata demontażu państwa prawa.
Stracicie dożywotnie apanaże, stany spoczynku, a na końcu rozliczy Was niezależny prokurator i niezawisły sąd.
Więc powtórzmy to głośno, wyraźnie i z uśmiechem:
Idą po Was. 😉
Redaktor AtuśMi®
(kontakt/publikacje: @SmiechemGo)
#AdVocem #Święczkowski #Berek #Pereira #TrybunałKonstytucyjny #Rozliczenia #Praworządność
Panie Bogucki, naprawdę proszę się w końcu opamiętać.
Donald Tusk jest premierem Rzeczypospolitej Polskiej. To, co Pan o nim wypisuje jako szef Kancelarii Prezydenta, nie zostaje na Pańskim partyjnym podwórku. To idzie w świat. 🤦♂️
Pan nie jest odklejonym od rzeczywistości, najwspanialszym władcą świata Donaldem Trumpem, żeby publiczne poniżanie przedstawicieli własnego państwa traktować jako metodę prowadzenia polityki.
Kolejne wpisy, kolejne wywiady, ciągle ten sam kierunek- premier, rząd, premier, rząd. W pewnym momencie przestaje to wyglądać jak rzeczowa krytyka polityczna, a zaczyna jak jakaś osobista obsesja.
I napiszę panu, że jest w tym jeszcze jeden problem - Donald Tusk ma swoją pozycję i renomę międzynarodową. Pańskie wpisy jej nie odbierają. Za to bardzo skutecznie wystawiają świadectwo Panu i Kancelarii, którą Pan reprezentuje.
Pisząc o premierze Polski jak o oszuście i kłamcy, nie ośmiesza Pan Tuska. Ośmiesza Pan siebie i swoje otoczenie.
Trochę powagi. W końcu.
Nie wiem jak Wy, ale ja się kieruję rozumem i dla mnie PiS to jest mafia, która okradała Polskę i Polaków na niespotykaną skalę...i moim zdaniem, powinni być za to ukarani...mylę się ?