31.07.2026 r. - Izrael zdetonował 700 ton materiałów wybuchowych pod zamkiem Beaufort w południowym Libanie, w środku nocy.
900-letni zamek krzyżowców, który UNESCO właśnie wpisało na listę dziedzictwa zagrożonego.
Żydzi to nie ludzie.
Żydzi to bestie!
https://t.co/bhZCsrEyJS
Karol Nawrocki tak przywalił PRAWDĄ, że Kreml i Reichstag znowu zawyje razem.
"Niemcy i Rosja dewastowali w 1939 Polskę, a w 1944 wciąż byli razem.
Niemcy mordowali naszą ukochaną stolicę, a sowieci pozwalali jej umierać.
ICH SOJUSZ NIE SKOŃCZYŁ SIĘ W 1941.
ON TRWAŁ".
I trwa.
"🔴 Piotr Mróz nie wytrzymał. Twierdzi, że przez wiarę dostaje mniej ról. „Nie sprzedam duszy diabłu, żeby się komuś przypodobać"
Gwiazda od dłuższego czasu podkreśla, że wiara odgrywa w jego życiu bardzo ważną rolę. Piotr Mróz wielokrotnie mówił o modlitwie i o tym, że nie wstydzi się publicznie przyznawać do swoich religijnych przekonań. Jednocześnie zaznacza, że nie uważa się za człowieka idealnego i otwarcie mówi o własnych słabościach.
Tym razem aktor odniósł się do sytuacji panującej w świecie show-biznesu. W rozmowie z reporterem serwisu Kozaczek-pl stwierdził, że część osób publicznych otwarcie deklarujących niewiarę robi to dlatego, że wpisuje się to w obowiązujące trendy. Jak ocenił, branża, która często kreuje się na niezależną i oryginalną, w rzeczywistości jest podatna na wpływy i presję środowiska.
Najmocniejsze słowa padły jednak, gdy aktor został zapytany o zawodowe konsekwencje swoich przekonań. Piotr Mróz nie ukrywa, że ma poczucie, iż przez otwarte deklaracje dotyczące wiary może otrzymywać mniej propozycji zawodowych. Jak podkreślił, uważa, że gdyby nie mówił publicznie o chrześcijańskich wartościach i dostosował się do oczekiwań środowiska, jego pozycja w branży mogłaby wyglądać inaczej. Jednocześnie zapewnił, że nie zamierza zmieniać swoich poglądów tylko po to, by zwiększyć liczbę zawodowych ofert. „Nie boję się powiedzieć, że gdybym nie miał tych prokatolickich, chrześcijańskich wartości, gdybym nie wypowiadał się głośno o wierze, gdybym płynął w tym rynsztoku z prądem, to wydaje mi się, że byłbym znacznie wyżej na tej drabince popularności, rozchwytywalności i angażowania mnie do różnych projektów. (…)", dodał.
Na zakończenie padła deklaracja, która najmocniej wybrzmiała w całej rozmowie. „Nie sprzedam duszy diabłu, żeby się komuś przypodobać. Trzeba się liczyć, że bycie sobą i bycie prawdziwym i opowiadanie się za swoimi wartościami, które wypływają z głębi, może się spotkać z krytyką i konsekwencjami", podsumował aktor.
__
📸 fot. Artur Zawadzki/REPORTER via https://t.co/QvHdJHn33b
Mój synek odchodzi... Tam, gdzie nie będę mogła za nim pójść... Bartuś cierpi na dystrofię mięśniową, a my bez Waszej pomocy nie damy rady go uratować. Prosimy, liczy się każde wsparcie, nawet to najmniejsze!
Shalom @yadvashem !
Dziś, w Białymstoku odbyła się ceremonia uhonorowania pośmiertnie Śp. Bolesława i Władysławy Pogorzelskich tytułem Sprawiedliwych wśród Narodów Świata.
W związku z tym chciałam Państwa @yadvashem zapytać, kiedy UHONORUJECIE innych Polaków z Białegostoku, którzy oddali swoje życie RATUJĄC, zupełnie sobie nieznane osoby 😳 ❓❓❓
Np. ⬇️
Śp. Józef Bartoszko i jego żona Śp. Julianna.
27 czerwca 1941 r. (tzw. „Czarny piątek”) niemieccy żołnierze z 309. batalionu policji spędzili do Wielkiej Synagogi w Białymstoku kilkuset Żydów, zamknęli drzwi i podpalili budynek. W pożarze zginęło od kilkuset do nawet około 2000 osób.
Józef Bartoszko był przedwojennym dozorcą/stróżem Wielkiej Synagogi. Razem z żoną Julianną odpowiadali m. in. za sprzątanie bożnicy. Ryzykując życie własne i rodziny, otworzyli tylne drzwiczki lub okienko, dzięki czemu udało się wydostać ponad 20 Żydów z płonącej synagogi.
Śp. por. Czesław Sawicki ps. „Wytrwały” był Polakiem i katolikiem - szefem białostockiej komórki legalizacyjnej AK. Porucznik Sawicki zajmował się wytwarzaniem "Aryjskich papierów". Komórka AK wytwarzała fałszywe dowody tożsamości (Kennkarty), metryki chrztu oraz zaświadczenia o zatrudnieniu. Pozwalały one uciekinierom z getta funkcjonować po tzw. „aryjskiej stronie” lub wyjechać na roboty przymusowe do Niemiec pod zmienionym, polskim nazwiskiem. Wyprodukowane przez Sawickiego i jego ludzi dokumenty trafiały do getta m. in. za pośrednictwem Polaków tam pracujących lub personelu medycznego (takiego jak zaangażowany w pomoc por. Bolesław Filipowski). W ten sposób skoordynowane grupy mogły bezpiecznie wyprowadzać lub wywozić Żydów z zamkniętej dzielnicy. por. Czesław Sawicki ps. "Wytrwały" - wpadł w lipcu 1943 r. przez wiele miesięcy Gestapo stosowało wszystkie metody tortur. Do końca...zachował się jak trzeba. Został zamordowany w Grabówce zwanej "Podlaską Katynią".
Koniec ? Nie...to był dopiero początek.
ACHTUNG ❗️ ACHTUNG ❗️
Za pomaganie Żydom obowiązuje BEZWZGLĘDNA Kara Śmierci i odpowiedzialność zbiorowa ❗️❗️❗️
Dlatego Niemcy zamordowali następujące osoby z Rodziny Śp. por. Sawickiego :
Śp. Wincenty Sawicki, ojciec Czesława, lat 70,
Śp. Anna Sawicka - matka, lat 65,
Śp. Jadwiga Sawicka - siostra, lat 20,
Śp. Regina Długołęcka z domu Sawicka - siostra,
Śp. Roman Długołęcki - mąż Reginy,
Śp. Teresa Długołęcka - córka Reginy, lat 7,
Śp. Lucyna Długołęcka - córka Reginy, lat 4,
Śp. Maria Wasilewska z domu Sawicka i jej czterech synów,
Śp. Stanisław Szaszko - brat Marii Sawickiej, żony Czesława Sawickiego,
Śp. Maria Szaszko - żona Stanisława, Śp. Antoni Szaszko - brat Marii,
Śp. Szaszko (brak imienia) - żona Antoniego, była w 7 miesiącu ciąży,
Śp. Wiesław Szaszko - syn Antoniego, lat 3,
Śp. Józefa Puchalska z domu Szaszko - siostra Marii.
Śp. Antoni Puchalski - mąż Józefy,
Śp. Jerzy Puchalski - syn Antoniego, lat 6,
Śp. Stefania Puchalska - matka Antoniego, lat 68.
Podczas okupacji niemieckiej ok. 1 000 000 Polaków było zaangażowanych w różne formy pomocowe względem Żydów.
Pani od historii przypomina i będzie przez najbliższe lata przypominała wszystkich Ratujących i Ocalonych.
Dlatego potomków wszystkich Sprawiedliwych Polaków bardzo proszę o wsparcie mojej zbożnej pracy.
https://t.co/uYX0ELCMFj
Obajtek bez litości dla rządu Tuska ws. cen paliw i nie tylko.
"Gdzie jest rząd, gdy olej napędowy kosztuje 8 zł, a paliwo 7,50 zł?
Przecież ropę mamy po 88 dolarów.
Dolar stoi generalnie po 3,80 złotych.
Jednocześnie sprzedają Ciech Niemcom.
Odciągają waszą uwagę bzdurami".
85 lat temu, 29 VII 1941 r. o. M. Kolbe w niemieckim obozie Auschwitz zgłosił się dobrowolnie na śmierć, ratując życie Franciszka Gajowniczka.
Z ust Maksymiliana padły wówczas znamienne słowa "Jestem księdzem katolickim, jestem stary, CHCĘ UMRZEĆ ZA NIEGO, on ma żonę i dzieci."
Podajcie dalej, bo koalicja Tuska o tym nie powie❗ W ukraińskim Ministerstwie Spraw Zagranicznych wykryto zorganizowaną grupę przestępczą, która rozkradała pomoc finansową z zagranicy❗ 😡
Na czele grupy stał sekretarz stanu w MSZ, a jej uczestnikami byli ukraińscy dyplomaci. Zarzuty usłyszało już kilka osób, a sprawa obejmuje oszustwo, przywłaszczenie mienia i legalizację środków pochodzących z przestępstwa. Pieniądze miały być przeznaczone na wsparcie Ukrainy w pierwszym okresie wojny.
To kolejna afera na najwyższych szczytach władzy Ukrainy, w którą zamieszani są najbliżsi ludzie prezydenta Zełenskiego, w tym jego współpracownik i przyjaciel Tymur Mindicz, czy były szef jego kancelarii, Andrij Jermak. Wszyscy ubabrani po uszy w korupcję. Afery wykryły Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy (NABU) i Specjalna Prokuratura Antykorupcyjna (SAP), czyli dokładnie te organy, których niezależność prezydent Zełenski chciał maksymalnie ograniczyć, podpisując nawet ustawę w tej sprawie, ale przepisy zostały ostatecznie wycofane.
Nie wiem jak rząd Tuska (i poprzedni Morawieckiego) może popierać wejście takiego państwa do Unii. Jeśli afera podkarpacka to prawda, to ciekawe jak wielu polityków musi być w nią zamieszanych… Ten kraj po prostu tonie w korupcji, wiele środków jest rozkradanych, antypolski banderyzm wręcz kwitnie a końca tego wszystkiego nie widać. Dla dobra polskich interesów mówię stanowcze NIE dla Ukrainy w UE!
Czas wyjść z roli bankomatu i zacząć prowadzić twardą, asertywną politykę, a nie pompować tam bezwarunkowo kolejne miliardy, nie żądając nic w zamian. Mamy zapaść ochrony zdrowia i rekordowe tempo zadłużania, a rachunki szybują w górę. To są priorytety! Czas skupić się na pomocy Polakom! 🇵🇱
Nikt nie popiera przemocy, ale to, co robi TVN, zaczyna być po prostu skandaliczne. To nie przystoi najtańszemu tabloidowi, a co dopiero stacji, która uważa się za moralny drogowskaz.
Wczoraj w wieczornym paśmie informacyjnym TVN kilkukrotnie można było usłyszeć, że para Ukraińców z Wrocławia została rażona paralizatorem. To jest kłamstwo i manipulacja! Dlaczego?
Bo to Ukrainiec miał paralizator i użył go na samym początku spięcia, dokładnie w momencie pokazanym na zdjęciu. Gdy mężczyzna zbliżył się do Ukraińca, ten poraził go w okolicę górnej części klatki piersiowej. I teraz – UWAGA – dopiero po tym doszło do bijatyki!
Przemoc to przemoc, ale to zasadniczo zmienia opis sytuacji. Po dokładnym przeanalizowaniu filmiku sam opis (bez wideo) wygląda tak: w sklepie doszło do sprzeczki, następnie na parkingu mężczyzna podszedł do Ukraińca, a ten raził go paralizatorem. Wtedy wywiązała się bijatyka. Polacy paralizatora nie używali, przynajmniej nie wynika to z żadnego nagrania, a TVN podał taką informację!
Zresztą bądźmy poważni, czy ktokolwiek przy zdrowych zmysłach myśli, że ci trzej kolesie, hardkorowcy, noszą ze sobą paralizator do obrony osobistej? To trzeba być TVN-owskim lemingiem.
Dodam, że WP podało informację, że to matka ofiary mówi o użyciu paralizatora. TVN pominął jednak sformułowanie „matka ofiary twierdzi” i używa wprost "byli rażeni paralizatorem" – to zwykła manipulacja.
To, co zrobił w tym momencie TVN, zresztą nie po raz pierwszy, bo ostatnio np. zmienili tłumaczenie przemówienia D. Trumpa. To jest skandal. Dlaczego tym nie zajmuje się KRRiT? Mają pretensje do mediów społecznościowych, a sami kłamią.
Jak nie jest wstyd tym pseudodziennikarzom? Nie dość, że filmik jest udostępniany masowo przez Ukraińców w sieci z manipulacyjnymi opisami, to do tego nasza polska telewizja KŁAMIE🤥. Jeżeli KRRiT się tym nie zajmie, to my nie mamy państwa. Nie polecam oglądać TV...Tylko media społecznościowe" za Państwo Urzędnicze
Pogrzeb mojego kochanego Taty, śp. Kazimierza Mazurka odbędzie się w piątek 31. lipca na warszawskich Starych Powązkach. O godz. 12.00 msza święta, po niej pochówek.
Słowa Pana Prezydenta poruszyły mnie osobiście, jako sędziego i człowieka, dla którego służba Rzeczypospolitej jest nie tylko zawodowym obowiązkiem, lecz przede wszystkim zaszczytem, odpowiedzialnością i zobowiązaniem wobec państwa oraz jego obywateli.
Niosą one nadzieję, że Prezydent Rzeczypospolitej, stojąc na straży Konstytucji i ciągłości państwa, będzie konsekwentnie wspierał odbudowę społecznego zaufania do wymiaru sprawiedliwości oraz przywracanie należnej powagi jego instytucjom.
Wierzę, że przyszłość polskiego wymiaru sprawiedliwości powinna opierać się na niezależności, odpowiedzialności, szacunku dla prawa oraz poszanowaniu godności każdego człowieka. Szczególne nadzieje wiążę z młodym pokoleniem prawników, które może wnieść do służby publicznej uczciwość, odwagę, świeżość spojrzenia i wolność od dawnych sporów oraz środowiskowych podziałów.
Z całego serca gratuluję Państwu Asesorom, którzy rozpoczynają tę zaszczytną, a zarazem niezwykle wymagającą drogę. Życzę Państwu Asesorom mądrości w podejmowaniu decyzji, siły charakteru, niezależności osądu oraz niezmiennej wierności prawu i Rzeczypospolitej. Niech każda sprawa będzie rozstrzygana z rozwagą, bezstronnością i szacunkiem dla człowieka, a pełniona służba przynosi Państwu satysfakcję oraz poczucie dobrze spełnionego obowiązku.
Serdeczne gratulacje składam również czterem nowo powołanym Sędziom Sądu Najwyższego Panom Pawłowi Buconiowi, Pawłowi Chmielnickiemu, Andrzejowi Michałowiczowi oraz Tomaszowi Szczurowskiemu.
Objęcie urzędu Sędziego Sądu Najwyższego jest wyjątkowym wyróżnieniem, ale także zobowiązaniem wobec prawa, państwa i obywateli. Życzę Panom Sędziom, aby w sprawowaniu tego najwyższego urzędu sędziowskiego zawsze towarzyszyły mądrość, niezawisłość, odwaga oraz głębokie poczucie odpowiedzialności za dobro Rzeczypospolitej.
Niech wiedza, doświadczenie i siła charakteru pozwalają Panom godnie służyć sprawiedliwości, umacniać autorytet Sądu Najwyższego oraz budować zaufanie obywateli do państwa i jego instytucji. Niech każda podejmowana decyzja będzie świadectwem wierności Konstytucji, prawu i sędziowskiemu sumieniu.
Panu Prezydentowi składam wyrazy uznania za słowa, które przypominają, że służba państwu wymaga odwagi, rozwagi i szczerej troski o dobro wspólne.
Niech dobro Rzeczypospolitej, sprawiedliwość i odpowiedzialność za wspólnotę zawsze pozostają najwyższym nakazem.
Wielu Uczniów pyta mnie :
"Proszę pani, dlaczego ma pani takie słabe zasięgi ???".
Kochani mam takie słabe zasięgi bo byłam święcie PRZEKONANA, że jak wpadnę w jakieś poważne tarapaty to pół Polski stanie za mną murem a nie tylko garstka wiernych Uczniów.
A wszystko zaczęło się 5 lat temu...kiedy pewna wpływowa Ambasada, ukarała mnie za Icka. Za Icka ??? Tak...za Icka ⬇️
Icek Glogowski aka "Le gros Jacques" aka „Jacques the Musser” (na zdjęciu). Żyd rodem z Polski.
Przed i w trakcie wojny pracował jako portier nocny w okolicach dworca Bruxelles-Nord.
Jego żona Eva Feldberg oraz troje dzieci - Elka (9 lat), Simon (7 lat) i Léon (5 lat) - zostali aresztowani przez Sipo-SD 3 września 1942 r., przewiezieni do koszar Dossin w Mechelen i deportowani 10 października 1942 r. transportem XII do Auschwitz-Birkenau, gdzie wszyscy zostali zamordowani. Po deportacji rodziny Glogowski... rozpoczął współpracę z Gestapo.
Jego bezpośrednim zwierzchnikiem był SS-Sturmscharführer Otto Siegburg. Zbrodnicza kanalia.
W 1939 r. członek Einsatzgruppen na terenie okupowanej Polski.
Icek patrolował ulice Brukseli, wskazywał Żydów (znanych mu z wcześniej lub „na wygląd”, zwłaszcza tych bez żółtej gwiazdy), sprawdzał dokumenty, w razie wątpliwości dokonywał kontroli obrzezania, bił i okradał ofiary, szukał ukrywających się (w mieszkaniach, kawiarniach, klasztorach, sierocińcach i szkołach zbornych). odpowiedzialny za deportację i śmierć setek Żydów. Dokładna liczba nie jest znana - nie zachowały się pełne listy - ale jego działalność znacząco przyczyniła się do napełniania transportów jadących z Belgii do Auschwitz.
Żydowski ruch oporu wielokrotnie próbował go zlikwidować. Po kilku próbach, Gestapo eskortowało Icka do i z pracy.
Po wojnie uciekł do Ameryki Południowej lub Szwajcarii. Jedna z teorii mówi, że ukrył się w Niemczech.
I po zaprezentowaniu na materiałach źródłowych tej lekcji...pierwszy raz dostałam z buta w twarz. A później zaczęli mnie już okładać cyklicznie. I nigdy...ŻADEN z Jaśnie Państwa Polityków (tych od "Bóg Honor i Ojczyzna" na sztandarach) nawet się nie zająknął na mój temat. Ładnie 😃 ???
Sprawy ORGANIZACYJNE ⬇️
Chciałam zapytać : kiedy moi Uczniowie wracają z wakacji ❓❓❓Pytam nie bez powodu, ponieważ :
RT - drastyczny spadek.
Komentarze - spadek o połowę.
Kawiarka - drastyczny spadek.
Gdyby wakacje wam się przedłużyły a ja nie dała rady PRZETRWAĆ. To mam nadzieję, że robiliście sumiennie notatki z wykładów pani od historii ❓
To będziecie sobie powtarzać...jak mnie już nie będzie.
https://t.co/uYX0ELCMFj
NIE ZNAM AUTORA ALE TEKST ŚWIETNY ...
Syn zapytał kiedyś swojego ojca:
„Jak żyłeś wcześniej bez dostępu do technologii:
bez internetu
bez komputerów
bez telewizorów
bez klimatyzacji
bez telefonów komórkowych? ”
Ojciec odpowiedział:
„Tak jak dzisiaj żyje twoje pokolenie:
bez modlitwy
bez współczucia
bez honoru
bez szacunku
bez wstydu
bez skromności
bez czytania książek .....
My, ludzie urodzeni w latach 1939 - 1985,
jesteśmy błogosławieni.
Nasze życie jest tego żywym dowodem:
grając i jeżdżąc na rowerach, nigdy nie nosiliśmy kasków.
Nie baliśmy się chodzić do szkoły samotnie od pierwszego dnia.
Po szkole bawiliśmy się do zachodu słońca.
Nigdy nie oglądaliśmy telewizji przez pół dnia.
Graliśmy z prawdziwymi przyjaciółmi, a nie z przyjaciółmi
z Internetu.
Jeśli kiedykolwiek byliśmy spragnieni, piliśmy wodę z kranu,
a nie z butelki.
Nie chorowaliśmy często , chociaż dzieliliśmy tę samą szklankę soku z czterema przyjaciółmi.
Nigdy nie przytyliśmy, chociaż codziennie jedliśmy dużo chleba
i ziemniaków.
Jesteśmy przyzwyczajeni do tworzenia naszych zabawek
i zabawy nimi.
Dzieliliśmy się naszymi zabawkami, książkami.
Nasi rodzice nie byli bogaci. Dali nam swoją miłość, nauczyli nas cenić duchowość, dali nam pojęcie prawdziwych ludzkich wartości - uczciwość, wierność, szacunek, ciężka praca.
Nigdy nie mieliśmy:
telefonów komórkowych
DVD, PlayStation
Xbox, gry wideo
laptopów, czatu internetowego.
"Ale mieliśmy prawdziwych przyjaciół!"
Odwiedzając dom przyjaciela bez zaproszenia, byliśmy ugoszczeni prostym i skromnym jedzeniem.
Nasze wspomnienia były na czarno-białych fotografiach,
ale były jasne i kolorowe, z przyjemnością przeglądaliśmy rodzinne albumy i z szacunkiem przechowujemy portrety naszych przodków.
Nie wyrzucamy książek do kosza, stanęliśmy po nie w kolejce.
Nie podawaliśmy naszego życia opinii publicznej i nie rozmawialiśmy o życiu innych z zachwytem, tak jak ty - pokazując swoje życie na Instagramie, publicznie omawiając swoje rodzinne sekrety w mediach.
Jesteśmy unikalnym i najbardziej wyrozumiałym pokoleniem,
ponieważ jesteśmy ostatnim pokoleniem, które słuchało swoich rodziców
i pierwszym pokoleniem, które słucha swoich dzieci.
Jesteśmy edycją limitowaną.
Ucz się od nas!
Doceń nas!
Nie mam kampera jak Walter White. Mam za to rodzinę, dla której chcę być jak najdłużej. Proszę o pomoc!
https://t.co/Xj7FhYyQ90
Jestem Jacek, mam 51 lat. Do niedawna prowadziłem szczęśliwe życie – pracowałem w branży biomedycznej, rozwijałem pasję do fotografii i spędzałem czas z rodziną. Wszystko zmieniło się w lutym...
Zdiagnozowano u mnie glejaka wielopostaciowego IV stopnia – niezwykle agresywny nowotwór mózgu. Przeszedłem już operację, chemię i radioterapię, ale nowotwór nie odpuszcza. W przyszłym tygodniu czeka mnie kolejna operacja.
Nie zamierzam się poddać, bo mam dla kogo żyć! Walczę dla mojej ukochanej żony, dwóch małych córeczek oraz dorosłego syna. Marzę tylko o tym, by patrzeć, jak dorastają i po prostu być przy nich.
Szansą na wydłużenie mojego życia jest innowacyjna terapia Optune. Niestety, nie jest ona refundowana w Polsce, a jej miesięczny koszt przekracza możliwości finansowe mojej rodziny. Jeśli możesz, wp��ać nawet symboliczną kwotę i udostępnij ten apel. Dziękuję za każdą pomoc, naprawdę ma znaczenie.
https://t.co/Xj7FhYyQ90
Jacek Szust
Pewnego dnia postanowiliśmy odwiedzać uczciwych rolników.
Bo nie ma zdrowia bez prawdziwego jedzenia. A to właśnie rolnicy mają — jak się okazuje — niezwykle trudne zadanie, żeby nas wyżywić.
Niestety dowiedzieliśmy się też czegoś, o czym wcześniej nie mieliśmy pojęcia. Zdecydowanie bardziej opłaca się hodować zwierzęta byle jak. Masowo, bez szacunku, jak najtaniej i z dodatkiem chemii.
Łukasz i rolnicy tacy jak on są wyjątkowi!
Hodują zwierzęta z sercem, z szacunkiem i w sposób regeneratywny. Czyli tak, jak robili to dawniej nasi dziadkowie.
Podczas naszych spotkań opowiadali nam wiele historii o tym, jak system państwowy robi wszystko, żeby utrudnić im pracę, doprowadzić do zamknięcia gospodarstw i odebrać im możliwość produkowania prawdziwej żywności.
A oni mimo wszystko walczą. Nie poddają się.
I właśnie takich ludzi potrzebujemy!
Dlatego postanowiliśmy stworzyć **Targowisko Braci Rodzeń**.
Już za kilka tygodni na naszej stronie powstanie miejsce, w którym znajdziecie uczciwych rolników oraz ich produkty.
Z czasem chcemy, żeby nasze targowisko stało się największym takim miejscem w Polsce!
Miejscem, do którego będziecie mogli zajrzeć i wybrać prawdziwą żywność od ludzi, którzy wiedzą, czym jest odpowiedzialność, szacunek do zwierząt i troska o jakość.
Żywność, która odżywia. Żywność, która pomaga odzyskiwać zdrowie. Żywność, która może zmieniać życie.
Bo dziś już wiecie, że jedzeniem złej jakości można stracić zdrowie.
Ale prawdziwe jedzenie może je ratować.
Kibicujcie nam i dajcie znać, co sądzicie o **Targowisku Braci Rodzeń**!