Ja wiem tylko, że próbowaliśmy w piątek, wczoraj i dzisiaj otrzymać postanowienie oraz dostęp do akt i otrzymaliśmy informację, że nie możemy go otrzymać, bo zarówno pani prokurator Szeroczyńska jak i jej szef prok. Mistygacz są na urlopie i dopóki nie wrócą nikt nic nam nie wyda. Jednak jeśli prawdą jest, że uzasadnienie nie zostało jeszcze sporządzone to byłby niebywały skandal. Aż w to nie wierzę.
Słusznie. To obraza Shreka. On nie ćpał, nie wyłudzał kawalerek, nie zarabiał na handlowaniu kobietami, nie poręczał za neonazistów, nie był beneficjentem fałszowania wyborów, no i miał tylko jedną Fionę...
Otrzymałem pisemne potwierdzenie, że Węgry cofnęły status uchodźcy Marcinowi Romanowskiemu, Zbigniewowi Ziobrze i Patrycji Koteckiej-Ziobro.
Unieważniły także ich dokumenty podróży.
Koła sprawiedliwości mielą powoli, ale mielą.
Jeden z najbardziej znanych polskich dziennikarzy, Robert Mazurek, w 2019 roku pracował jako tajny współpracownik CBA o pseudonimie „Echo”. W ramach operacji o kryptonimie MEDIA-POL-2019 przez osiem miesięcy inwigilował środowisko dziennikarskie i polityczne. Za współpracę otrzymał 250 tysięcy złotych gotówką. Pieniądze zostały mu wypłacone 21 października 2019 roku około godziny 21:00 w lokalu kontaktowym „Fala” przy ulicy Fala 92 w Warszawie. Kwota w banknotach 500 i 200 złotych, podzielona na 10 paczek, znajdowała się w dwóch czarnych torbach podróżnych marki Travelite. Wreczenie nadzorowała podinspektor Marta S. (zastępca dyrektora Departamentu Operacji Specjalnych CBA), a osobiście przekazał je nadinspektor Krzysztof T. (legitymacja służbowa CBA 16745).
W ramach zadania przekazał służbom 192 notatki operacyjne, 62 nagrania audio z prywatnych spotkań i wywiadów, 34 analizy kontaktów sieciowych, 16 szczegółowych raportów oraz 8 nagrań wideo wykonanych ukrytą kamerą. Materiały dotyczyły między innymi redakcji RMF FM, TVN, Gazety Wyborczej i Polskiego Radia, nieformalnych powiązań dziennikarzy z politykami oraz potencjalnych źródeł finansowania niektórych mediów.
Celem operacji było dostarczenie władzy pełnego obrazu środowiska medialnego przed wyborami do Parlamentu Europejskiego i do Sejmu. CBA oceniło współpracę Mazurka jako wysokiej jakości, podkreślając wysoki stopień dyskrecji i lojalności.
Za ćwierć miliona złotych jeden z najbardziej pyskujących „niezależnych” dziennikarzy pomagał PiS-owi inwigilować własne środowisko, żeby partia mogła łatwiej utrzymać się przy władzy.
A dwa lata później, w 2021 roku, ten sam człowiek wyprawił sobie huczne 50. urodziny w centrum Warszawy. Na imprezę zjechała cała warszawska elita medialno-polityczna z różnych obozów. Politycy PiS, opozycji i gwiazdy mediów pili szampana i robili wspólne zdjęcia, zupełnie jakby nigdy nie donosił na podobnych do siebie. Hipokryzja poziomu olimpijskiego.
To nie jest klasyczne dziennikarstwo. To przykład zawodowego szpicla w eleganckim opakowaniu. Robert Mazurek – TW „Echo”. Niezależny wyłącznie we własnej narracji.
Karl Kraus (1874–1936) — austriacki satyryk, aforysta i krytyk kultury, jeden z najostrzejszych komentatorów europejskiej prasy przełomu XIX i XX wieku. Przez niemal czterdzieści lat redagował wiedeński dwutygodnik Die Fackel („Pochodnia”), pisząc go przez ostatnie dwie dekady samodzielnie, od pierwszej do ostatniej linijki. Zasłynął bezlitosną diagnozą dziennikarstwa jako zawodu, w którym język służy władzy, a władza zaś pieniądzom.
Lub Orwell: “Nie chodziło o to, żeby kłamać. Chodziło o to, żeby kłamać i wierzyć w to, co się pisze, aż do momentu, gdy donos stanie się formą wyznania wiary.”
To ta bomba Słowika. Miała być lista z "salonkiu VIP", a jest Żywiec, Koleżanka koleżance w 2025 chciała zrobić przysługę. Sytuacja jednorazowa. Szpital się zorientował i zareagował oraz potępił proceder.
Niewątpliwie Salonik VIP przez Słowika w Południowym został wymyślony
Partia Razem z Zandbergiem wraz z PiS w praktyce grają do jednej bramki już od 2015 roku.
Były poseł AWS Andrzej Anusz wprost przyznał, że to jego ludzie, w ścisłym porozumieniu z Kornelem Morawieckim, zebrali podpisy pod listami Razem. Związek z PiS był tu bezpośredni - syn Kornela, Mateusz Morawiecki, był już wtedy na bieżąco dogadany z Jarosławem Kaczyńskim.
Cel operacji był czysto matematyczny. Razem miało odebrać głosy głównej lewicy. Zdobyli 3,62%, przez co Zjednoczona Lewica z wynikiem 7,55% utonęła pod 8-procentowym progiem. System D'Hondta nagradza pierwszą partię za zmarnowane głosy. Dzięki temu PiS, mając zaledwie 37,58% poparcia, przejął 235 mandatów i samodzielną władzę, a Kornel Morawiecki w nagrodę został marszałkiem seniorem.
Pozyskanie przez funkcjonariuszy #CBA danych z telefonu bez wymaganej zgody sądu i z pominięciem procedury.
Jeśli zainstalowanie #Pegasus /zero-click/ i śledzenie danych z telefonu było dla jego użytkownika nie do zauważenia - to pytanie nie brzmi czy #CBA tak zrobiło, tylko w jak wielu przypadkach.
I jeszcze ważniejsze: u kogo tak ukradzione e-maile, sms-y, wiadomości iMessage czy z WhatsApp, teraz się znajdują. Bo powieści #Kamiński i #Ziobro o ściganiu Pegasusem przestępców, już dawno można włożyć między bajki.
https://t.co/NP1Y9xdDAt