@_pointa_ Jak trybuny to możesz i godzinę przed koncertem być na miejscu, byleby znaleźć w spokoju swoją trybunę, no i jeśli chcesz skorzystać z gastro to warto wziąć pod uwagę kolejki. Ale samo wejście na stadion powinno już być luz
„Wolne Media” w natarciu. Wczoraj zajęły się ujawnianiem moich chorób, dziś na afisz biorą moją żonę. Która po prawie 19. latach służby, w której dosłownie narażała życie, przy każdym dyżurze bojowym będąc pierwszym ogniwem obrony RP (a więc i bezczelnie handlujących dziś jej wizerunkiem dziennikarzy) - odeszła na wcześniejszą emeryturę. I z poczucia trwającego obowiązku wobec państwa - dołączyła do programu „Aktywnej rezerwy”.
My, z Manią i Elą, dobrze wiemy, ile wojsku dała. Jak często - jak w wielu mundurowych rodzinach - kładąc dziewczynki spać, słyszalem: „A nikt nie zrobi mamie krzywdy? A mama wróci?”
Wiemy ile przez te prawie dwie dekady zostawiła zdrowia w szkoleniach, latając z morderczymi przeciążeniami, wyjeżdżając na wielodniowe serie dyżurów. Ile szklanych sufitów przebiła w wojsku dla kobiet, którym wcześniej mówiono, że „co to jest, żeby się baby pchały na odrzuty”. Była wzorowym, nagradzanym żołnierzem. Urodziła dwojkę dzieci, i właśnie ze względu na to, by móc spędzić z nimi czas, zdecydowała się wcześniej odejść ze służby.
Nigdy nie pchała się na świecznik, udzieliła paru wywiadów w czasie mojej prezydenckiej kampanii z 2020 r. (z której pochodzi też to okładkowe zdjęcie).
NIE JEST osobą publiczną. Jej jedyną winą jest to, że jest moją żoną. Do niej też nikt nie dzwonił, zapytać, czy może wykorzystać jej twarz, nazwisko, wizerunek.
Marta Nawrocka też nie wybrała sobie tego losu. Pełniąc, bez wynagrodzenia, obowiązki Pierwszej Damy - ma nadal wystawiać skarbowe mandaty? Zawsze i wszędzie powtarzałem i pilnowałem tej zasady w kampaniach: wara od rodzin polityków, to nie ich wina, że robimy to, co robimy.
Powtarzam: rozumiem taktykę - znienawidzonego polityka najpierw „uderzyć” depresją, a później wziąć się za jego żonę. Kiedy przyjdzie czas na lustrację naszych 8- i 4-letnich dzieci?
Kiedy przyjdzie czas na opamiętanie, że tak - PiS miał lepkie ręce i zmienił media w szczujnię, ale nienawidzić tak, jak „obóz demokratyczny”, jego media i klakierzy, nie potrafił nawet on.
Wstydźcie się, redakcjo @Polityka_pl .
Uleńko, przepraszam Cię, że przeze mnie musisz przechodzić przez takie rzeczy ze strony ludzi, za których życie i spokój byłaś gotowa płacić krwią.
Mieszkający w Sunderland pan Anderson, jadąc do pracy, zauważył przy drodze mężczyznę znajdującego się w trudnej sytuacji.
Natychmiast zatrzymał samochód i podbiegł z pomocą. Zobaczył, że mężczyzna się dławi. Zachowując zimną krew, pan Anderson sześciokrotnie zastosował manewr Heimlicha.
Dzięki jego interwencji drogi oddechowe mężczyzny zostały udrożnione, a zagrożenie życia minęło. Szybka reakcja i znajomość pierwszej pomocy pana Andersona uratowały mu życie.
❣️🙏 Polak został dawcą komórek macierzystych dla Amerykanki — a kilka lat później odwiedził jej wesele
Ta wzruszająca historia miała miejsce w Stanach Zjednoczonych i stała się znana w lutym 2026 roku.
Młoda Amerykanka, Kaedi Cecala, której w 2020 roku zdiagnozowano zespół mielodysplastyczny, pokonała chorobę dzięki komórkom macierzystym od dawcy z Polski, Karola Zwieżyńskiego.
Po kilku latach od wyzdrowienia Kaedi, Karol przyleciał z Polski do USA, aby osobiście uczestniczyć w jej weselu.
Mężczyznę przedstawiono gościom jako osobę, która dała jej drugą szansę na życie.
DZIĘKUJĘ za każdy głos. Walczyłem o to, żebyśmy wspólnie budowali Polskę silną, bezpieczną, uczciwą, empatyczną. Polskę nowoczesną, w której wszyscy będą mogli spełniać swoje cele i aspiracje. Dziękuję wszystkim, którzy na taką Polskę zagłosowali.
Dziękuję za Waszą obecność na wiecach. Za wszystkie życzliwe słowa. Za wszystkie wspólnie zdjęcia, uściśnięte dłonie, za okrzyki wsparcia. Za każdy wywieszony baner, za każdy transparent. Dziękuję, że uwierzyliście we mnie i oddaliście na mnie głos w niedzielę. I przepraszam, że nie udało mi się przekonać do mojej wizji Polski większości obywateli. Przepraszam, że nie zwyciężyliśmy wspólnie.
Gratuluję Karolowi Nawrockiemu wygranej w wyborach prezydenckich. Ta wygrana zobowiązuje, szczególnie w tak trudnych czasach. Szczególnie przy tak wyrównanym wyniku. Niech Pan o tym pamięta.
Dziękuję za wszystko ❤️ Do zobaczenia!