Nauka pisowska‼️
Kaczyński o klimacie:
„Ale z drugiej strony sprawa CO2 i to twierdzenie, że człowiek wpływa na zmiany klimatu, to są twierdzenia, które dziś można powiedzieć — używając języka nauki — zostały przez naukę sfalsyfikowane. Tzn., udowodniono, że są nieprawdziwe”
To musieli udowodnić naukowcy z pisowskiego Collegium Humanum😂.
Tymczasem np. Chiny wydają gigantyczne pieniądze na rozwój OZE⤵️
To jest przyszłość💪
Skandaliczne.
Kobieta idąca poboczem po dziecko do przedszkola została zabita przez prokuratorkę Ziobry. A sprawiedliwość? Dalej jej nie ma.
28 listopada 2024 pod Olkuszem Magdalena Z., awansowana przez Zbigniewa Ziobrę na szefową Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu, potrąciła Dorotę Bejgier. Zjechała na pobocze, podobno sięgając po telefon. 28-latka zmarła następnego dnia. Zostawiła małą córeczkę i rodzinę.
Zarzuty (nieumyślne spowodowanie śmierci) były już przygotowane. Ale ich… nie ma. Wycofano je jako „przedwczesne”, żeby łatwiej było uchylić immunitet w Sądzie Najwyższym. Ponad półtora roku po tragedii prokuratorka nadal nie ma formalnych zarzutów. Śmieje się rodzinie w twarz, a system Ziobry działa jak zawsze – chroni swoich.
To nie jest pojedynczy wypadek. To cała armia Ziobry: prokuratorzy, sędziowie, nominatki i nominatowie, którzy dostawali stołki za lojalność, a nie za kompetencje. Gdy jeden z nich zabija – uruchamia się tryb „ochrona VIP”. Immunitety, przeciąganie, kombinowanie, wycofywanie postanowień. Zwykły człowiek za takie przewinienie dawno siedziałby w areszcie. Ale nie „nasza”.
Rodzinie Doroty mówi się „czekajcie”. Czekają już półtora roku.
Jak długo jeszcze mamy tolerować państwo w państwie, w którym funkcjonariusze publiczni są ponad prawem? Jak długo „dobre zmiany” mają oznaczać bezkarność dla swoich?
To nie jest wymiar sprawiedliwości. To jest klika chroniąca swoich.
-J.Fogiel
Kiedy Ziobro został szefem prokuratury, to zrobił wielką czystkę.
Wymienił prawie wszystkich, z wyjątkiem jednego, ważnych szefów prokuratur w całym kraju.
Przesunął i pozmieniał ponad 1000 osób na kierowniczych stanowiskach.
W ciągu 9 miesięcy aż 305 prokuratorów odeszło na emeryturę, kiedy normalnie odchodziło ok. 120 rocznie.
Co trzeci prokurator w Polsce został zależny od Ziobry przez dodatki do pensji, delegacje i szybkie awanse nawet bez kwalifikacji.
Na ważne stanowiska trafiły przede wszystkim osoby z jego stowarzyszenia, rodziny polityków PiS i wierni znajomi.
Kto był niepokorny - tego degradowano.
Kto był posłuszny i usłużny - dostawał nagrody i awans.
Prokuratura w czasie rządu PiS przestała być niezależna i stała się narzędziem na posługi partii.
Co łączy tych wszystkich panów? 👇
- Andrzej Izdebski (handlarz bronią od respiratorów, ponoć skremowany w Albanii).
- Marcin Romanowski Fundusz Sprawiedliwości, najpierw Węgry, teraz na Bałkanach.
- Michał Kuczmierowski (ten od setek milionow z afery w RARS) teraz w Anglii.
- Zbigniew Ziobro Fundusz Sprawiedliwości, najpierw na Węgrzech teraz w USA.
- Tomasz Szmydt (afera hejterska) na Białorusi
Wszyscy są ponoć „patriotami” i wszyscy zwiali za granicę.
- No i wszystkich tych panów łączy partia o pięknej nazwie: Prawo i Sprawiedliwość
- I co Wy na to prawaki? 😳
Adam Andruszkiewicz polityk o wzroście pralki "Polar" z rozjebanym aparatem oralnym, odpowiedzialny w Kancelarii Prezydenta za tworzenie i nadzorowanie prezydenckich rad, właśnie pobił rekord w sztuce instytucjonalnego pasożytnictwa. Od czasu, gdy Nawrocki objął urząd, powołano już 17 rad, więcej niż przez całą poprzednią kadencję. W tych gremiach zasiada obecnie ponad 500 osób. W kwietniu było ich 519, a od tamtej pory powstały kolejne.
I tu zaczyna się najciekawsza część tej historii. Nie ma bowiem protokołów, sprawozdań, nie ma relacji z posiedzeń.
Nikt nie jest w stanie potwierdzić, czy te rady w ogóle kiedykolwiek się spotykały. Oficjalna strona Kancelarii Prezydenta milczy. Media nie dostają żadnych materiałów. Obywatele nie mają pojęcia, co za ich pieniądze się dzieje.
Wiemy za to jedno, te rady kosztują a to nie są tanie rzeczy. Członkowie dostają diety, benefity, a prawdopodobnie także wynagrodzenia za „doradztwo”, którego efekty są tak widoczne jak IQ u wyborców Setki osób obsadzone w fikcyjnych gremiach, które wyglądają na klasyczne synekury, ciepłe posady dla wiernych, znajomych i działaczy, opłacane z kieszeni podatnika.
Dojenie publicznych pieniędzy pod pretekstem „konsultacji społecznych” i „eksperckiej wiedzy”. Zero transparentności, zero rozliczalności, zero efektów. Za to pełna odpowiedzialność… której nikt nigdy nie poniesie.
Wszystko wskazuje na to, że płacimy za istnienie dekoracyjnych ciał, które służą wyłącznie do generowania kosztów i nagradzania lojalności.
Kancelaria Prezydenta powinna być wzorem godności i szacunku dla państwa, a nie kolejną maszynką do tworzenia atrap instytucjonalnych. Jeśli nowa władza naprawdę chce odbudować zaufanie do instytucji, to powinna zacząć od szacunku dla publicznych pieniędzy – zamiast mnożenia rad, które istnieją tylko na papierze.
Czas na wyjaśnienia, p. @Andruszkiewicz1 oto 3 konkretne pytania, na które Polacy chcą usłyszeć odpowiedź:
1. Ile dokładnie kosztują te 17 rad rocznie? Podajcie dokładną kwotę, z dietami, wynagrodzeniami, obsługą administracyjną i wszelkimi innymi kosztami.
2. Kiedy odbyło się ostatnie posiedzenie którejkolwiek z tych rad?
3. Gdzie są publiczne protokoły, stenogramy, rekomendacje lub jakiekolwiek dokumenty potwierdzające, że te rady w ogóle pracują?
@LeskiewiczRafa To nie błąd, nie „nadgorliwość”, tylko czysta zdrada operacyjna. To jest tak kurewsko głupie i niebezpieczne, że aż śmierdzi świadomym sabotowaniem bezpieczeństwa państwa.
Czyli wychodzi na to że Błaszczak i cały PiS okłamał miliony Polaków twierdząc że pożyczka w Korei nie była w Euro. Do tego Nawrocki i jego ludzie, Konfederacja i PiS kłamali że te pieniądze wydamy w niemieckich firmach. Trzeba mieć dużo samozaparcia by być wyborcą tych partii.
P. @PatrykJaki to nie tylko działalność przestępcza w więziennictwie.
Patryk Jaki jest także w centrum nepotyzmu i marnotrawstwa publicznych pieniędzy – przypadek Funduszu Sprawiedliwości i Fundacji Ex Bono.
W erze rządów złodziei z pis, gdy Fundusz Sprawiedliwości stał się skarbonką Suwerennej Polski i narzędziem politycznego rozdawnictwa, Patryk Jaki ówczesny wiceminister sprawiedliwości, odegrał kluczową rolę w mechanizmie, który pozwolił na przepływ milionów złotych do organizacji powiązanych z jego środowiskiem politycznym.
Jednym z najbardziej bezczelnych przykładów jest Fundacja Ex Bono z Opola, która, jak ujawniają ustalenia Najwyższej Izby Kontroli i niezależne media, stała się symbolem nadużyć, nepotyzmu i braku transparentności.
Jaki, odpowiedzialny za nadzór nad Funduszem, nie tylko tolerował te praktyki, ale według zeznań byłych urzędników ministerstwa, osobiście dbał o interesy tej fundacji. To nie przypadek, to systemowy przekręt, który kosztował podatników miliony, a ofiary przestępstw pozostawił bez realnej pomocy.
Początki fundacji Ex Bono - Rejestracja na "słupa" i powiązania z Jakim.
Fundacja Ex Bono została zarejestrowana w styczniu 2018 roku na nazwisko i dane krewnego radnej Opola Małgorzaty Wilkos, osoby głęboko zakorzenionej w strukturach Solidarnej Polski, partii Zbigniewa Ziobry, do której należy również Patryk Jaki. Wilkos nie była przypadkową figurą: w przeszłości pełniła funkcję szefowej biura poselskiego Jakiego, a także startowała jako kandydatka PiS w wyborach. Krewny Wilkos, zapytany przez dziennikarzy, przyznał, że nie miał żadnej wiedzy o rejestracji fundacji na swoje dane, co rodzi poważne pytania o fikcyjny charakter tej operacji. Czy to klasyczny "słup", by ukryć prawdziwych beneficjentów?
Ustalenia NIK nie pozostawiają wątpliwości: to właśnie Wilkos miała pełny dostęp do rachunków bankowych fundacji, w tym do obsługi dotacji z Funduszu Sprawiedliwości. Fundacja, ledwo co powstała, już po 11 miesiącach wystartowała w dwóch konkursach na prowadzenie ośrodków i punktów pomocy osobom pokrzywdzonym przestępstwem w województwach opolskim i śląskim na lata 2019-2021. Oba konkursy wygrała bez problemu, zgarniając 5,1 mln zł w jednym i 3,9 mln zł w drugim, łącznie 9 mln zł. Jak to możliwe, że nowicjuszka bez doświadczenia pokonała doświadczonych konkurentów?
Brak doświadczenia, szybkie miliony i "troska" Jakiego.
Ale to nie koniec. Jak ujawnia portal OKO. press, w pierwszych 10 miesiącach działalności Fundacja Ex Bono zrealizowała zaledwie jedno małe zadanie za 4 tys. zł od władz Opola, a drugi konkurs na 5 tys. zł przegrała. Żadnego realnego doświadczenia w pomocy ofiarom przestępstw, a mimo to, pod okiem ministerstwa kierowanego przez Ziobrę i Jakiego, zgarnęła miliony z Funduszu Sprawiedliwości. Raport NIK podkreśla, że fundacja nie spełniała kryteriów, a jej działalność była krytykowana za brak efektywności.
Co więcej, zeznania Tomasza Mraza, byłego dyrektora departamentu Funduszu Sprawiedliwości, rzucają nowe światło na rolę Patryka Jakiego. Mraz, który przez dwa lata nagrywał rozmowy w ministerstwie, ujawnił, że Fundacja Ex Bono była "podmiotem dużej troski" europosła Jakiego. W jednym z nagrań, opublikowanych przez Onet i TVP, słychać, jak politycy Suwerennej Polski przesądzają o umorzeniu śledztwa w sprawie dotacji dla Ex Bono, mimo zawiadomienia posła KO Witolda Zembaczyńskiego o możliwych przestępstwach.
To nie tylko nepotyzm, ale potencjalne nadużycie władzy. Jaki, jako wiceminister sprawiedliwości w latach 2015-2019, nadzorował Fundusz, który stał się skarbonką dla powiązanych organizacji.
Archiwum Osiatyńskiego dodaje kolejne oskarżenia. Fundacja Ex Bono, po otrzymaniu milionów, zostawiła ofiary przestępstw "na lodzie", a nawet naraziła dzieci na niebezpieczeństwo poprzez niedopilnowanie standardów pomocy. Umowa z ministerstwem została szybko rozwiązana, fundacja otrzymała ponad 800 tys. zł, wydała 300 tys., a resztę musiała zwrócić, Uczyniła to bardzo szybko, być może tylko dlatego, aby uniknąć głębszej kontroli. Reportaże TVN24, takie jak "Pieniądze za nic", dokumentują, jak fundacja wydawała środki na wątpliwe cele, zamiast na realną pomoc.
Patryk Jaki nie jest tu niewinną ofiarą. Jako wiceminister sprawiedliwości, bezpośrednio odpowiadał za dysponowanie Funduszem Sprawiedliwości – mechanizmem, który NIK oskarżyła o liczne nieprawidłowości, w tym rozdawanie pieniędzy bez konkursów, na luksusowe auta czy kampanie polityczne. Miliony trafiły do fundacji związanych z Solidarną Polską, w tym do CBA (choć to nie ich kompetencje) czy organizacji kościelnych. Przeszukania w domach Ziobry i Romanowskiego w marcu 2024 roku, w związku z aferą FS, potwierdzają skalę problemu. Prokuratura bada teraz m. in. zawiadomienie NIK dotyczące Ex Bono.
Jaki broni się, twierdząc, że fundacja pomagała ludziom, a oskarżenia to "ustawka bodnarowców". Ale fakty mówią same za siebie: brak transparentności, powiązania rodzinno-polityczne i marnotrawstwo publicznych środków. To nie pomoc ofiarom, to cyniczne wykorzystanie funduszu do budowania wpływów.
Czas na rozliczenie.
Patryk Jaki, dziś europoseł nie jest bezkarny, powinien stanąć przed prokuraturą i wyjaśnić swoją "troskę" o Fundację Ex Bono. Polacy zasługują na sprawiedliwość, nie na sprawiedliwość partyjną. Ten skandal to dowód, jak pod płaszczykiem pomocy ofiarom, politycy Solidarnej Polski budowali imperium finansowe. Czas, by Patryk Jaki poniósł konsekwencje, nie tylko polityczne, ale i prawne. W przeciwnym razie, Fundusz Sprawiedliwości pozostanie symbolem korupcji w III RP, na zawsze.
Panie premierze @donaldtusk panie min. @w_zurek proszę Was w imieniu Polaków, dotrzymajcie obietnicy wyborczej, rozliczcie złodziei z pis.
Bez litości.
.@Arlukowicz: Warto podać do informacji publicznej, że zwracamy się jako europosłowie do przewodniczącej PE o wyjaśnienie, jak to się dzieje, że żona p. Ziobry, która jest formalnie asystentką kilku europosłów, powinna być codziennie w pracy, a my widzieliśmy ją i w Budapeszcie i rozumiem, że jest z p. Ziobro w Stanach Zjednoczonych. #PolsatNews
.@Arlukowicz: P. Cieszyński zadeklarował, że trzyma 5 tys. zł, rozumiem - na czarną godzinę - u "mamy Darka Mateckiego", rozumiem na jakiś bilecik na Węgry albo gdzieś, ale dużo bardziej niepokojący jest depozyt w instytucji w Wielkiej Brytanii, bo to świadczy o tym, że coś przekonało Cieszyńskiego z jakiegoś powodu, żeby wpłacać kaucję za człowieka, który prawdopodobnie jest ścigany za nieprawidłowości w #RARS. #PolsatNews
Karolu Nawrocki, w Polsce nie wybieramy króla, a prezydent to urzędnik, który ma obowiązki, w tym odpowiadanie na pisma. Jeśli ustawki trwale wpłynęły na funkcje poznawcze, poproś kogoś z „dworu” o wsparcie. Czekam!
Nie uważacie, że to jest żenujące. Ten prosty mięśniak, który został rezydentem, to pisowski najemnik do rozwalania Polski, któremu Polska płaci ogromne pieniądze.
Panie Premierze @donaldtusk, dlaczego nie znowelizujemy budżetu i nie ograniczymy finansowania kancelarii zdrady narodowej Nawrockiego?
To jest niebywałe. Zbigniew Ziobro podczas ucieczki przed polskim wymiarem sprawiedliwości - z Budapesztu - pożyczył kasę od swojej Fundacji Instytut Polski Suwerennej (Ziobro jest jej prezesem), na którą to z kolei wpłacił Przemysław Kral, prezes Zondacrypto. Ziobro wykazał, że jego fundacja rzekomo na obronę wydała w 2025 roku 57 000 zł netto. Można wnioskować, że to kwota za nieco ponad 2 miesiące, bo Ziobro uciekł do Budapesztu (niby na premierę filmu) w październiku 2025 roku. Chwilówka Ziobry jest wyjątkowo oprocentowana, bo Ziobro twierdzi, że odda o 50 proc. więcej. Podejrzane kombinacje wiceprezesa PiS i byłego ministra sprawiedliwości.
https://t.co/uVPEuR5nHG
Drwiny i heheszki, panie Kapiński, nie ukształtują rzeczywistości. Jest pan nielegalnie powołanym do SN neosędzią. To wynika wprost z dziesiątek wyroków 🇪🇺ETPCz, TSUE i 🇵🇱SN: uchwały połączonych Izb. Jedynie zasiada pan w fotelu PPSN. Nie zasiedzi pan tej funkcji, ani statusu SSN
I po co Pani szczuje? Przecież żona ministra pracuje tam od wielu lat i odpowiada za fundusze europejskie, których w czasie jej pracy dla kolei udało się uzyskać ponad miliard. Osoby, które pracują w tak odpowiedzialnych miejscach muszą odpowiednio zarabiać. Dlaczego włączacie się w kampanię szczucia? Chodzi o to, aby poprzez ataki na rodzinę zniechęcić wszystkich uczciwych ludzi do polityki? To obrzydliwe co robicie. Jeżeli nie ma tutaj ani złamania prawa ani etyki, to takie ataki są zwykłym hejtem.