Uwielbiam nieodżałowanego Rewińskiego.
Słowa prawdziwe jak ostrze miecza. A myśmy nie zatrzymali się, nie przystanęli, nie skonstatowali, że wszystko jest ściemą i mirażem. Że to naród został puszczony w skarpetkach po okrągłym stole, a nie komuchy. Dziś rozumiemy co on mówi.
Polska. Walka o władzę (czytaj: o koryto). Jedna z partii zdobywa władzę (czytaj: koryto). Pozostałe rozpaczliwie usiłują również załapać się. Biegają, poszczekują, kłócą się i walczą pomiędzy sobą. Partia przy korycie żre. Gdy zeżre (czytaj: rozkradanie) wszystko, odchodzi, syta
Nigdy nie mów: „Ty jebany idioto”.
Powiedz zamiast tego:
Uprzejmy polski: „Obawiam się, że nie do końca przemyślałeś tę kwestię.”
Formalny polski: „Pańskie rozumowanie wykazuje zasadnicze braki.”
Złośliwy polski: „Podziwiam pewność, z jaką wypowiadasz się o rzeczach, których nie rozumiesz.”
Inteligencki polski: „Mam wrażenie, że istota zagadnienia zdołała się panu całkowicie wymknąć.”
Staropolski: „Waszmość raczysz przemawiać z taką pewnością, iż człek gotów byłby mniemać, że za słowami owymi stoi jakaś myśl.”
Szlachecki polski: „Mości panie, gdyby rozum był szablą, nie obawiałbym się z waszej strony nawet draśnięcia.”
Galicyjski polski: „Jaśnie pan wybaczy, lecz rozumowanie owo zdaje się cierpieć na niedostatek rozumowania.”
PRL-owski polski: „Obywatelu, stwierdzamy poważne niedociągnięcia na odcinku myślenia.”
Akademicki polski: „Przedstawiona teza pozostaje w luźnym związku zarówno z materiałem empirycznym, jak i z zasadami wnioskowania.”
Polski magnacki: „Nie gniewam się na waćpana. Opatrzność rozdziela swe dary wedle własnego uznania.”
@hydraulik_hc@SolPoznan Oj tam, oj tam. Czasami temu najsłabszemu tylko wycinają wątrobę, albo śledzionę, żeby się w końcu wziął do roboty. No chyba , że się w kanciapie dla VIP-ów zamelinuje...