Kiedy w 2024 Dolinę Kłodzką zalała woda w ciągu 24 godzin setki Polaków znalazło się na miejscu dowożąc pompy, agregaty do prądu, ubrania, łopaty, jedzenie i wszystko co było tam potrzebne. Butelkowanej wody było tyle, że stała na pryzmach na ulicach. To były łącznie ciężkie miliony złotych.
Kiedy po blisko tygodniu zareagowało państwo wszystko było już na miejscu i wtedy pojawił się wysłany przez rząd Szaman z nikomu niepotrzebnymi tonami wody, a potem zaczął się trwający do dziś urzędniczy bajzel.
Ta i inne liczne akcje z ostatnich lat których ostatnim epizodem jest #cancerfighters pokazują jedno.
My Polacy nie potrzebujemy kosztującego krocie państwa opiekuńczego, radzimy sobie bez niego doskonale.
Potrzebujemy państwa, ktore nie będzie nas na każdym kroku okradać, żebyśmy mieli z czego sobie wzajemnie pomagać, a poza chwilami nagłej potrzeby bogacić się i żyć jak nam się chce.