🧵 W jaki sposób działa loteria draftu w NBA
1. Kto bierze udział w loterii?
W loterii draftu bierze udział 14 drużyn, które nie zakwalifikowały się do fazy play-off w danym sezonie NBA.
Co do zasady im gorszy bilans, tym większe szanse na wyższy wybór w drafcie (co do zasady, ponieważ szanse od kilku lat dla trzech najgorszych drużyn są wyrównane i wynoszą po 14%).
2. Jak są przydzielane procentowe szanse w całej loterii?
- 30 zespół w tabeli: 14.0%
- 29 zespół w tabeli: 14.0%
- 28 zespół w tabeli: 14.0%
- 27 zespół w tabeli: 12.5%
- 26 zespół w tabeli: 10.5%
- 25 zespół w tabeli: 9.0%
- 24 zespół w tabeli: 7.5%
- 23 zespół w tabeli: 6.0%
- 22 zespół w tabeli: 4.5%
- 21 zespół w tabeli: 3.0%
- 20 zespół w tabeli: 2.0%
- 19 zespół w tabeli: 1.5%
- 18 zespół w tabeli: 1.0%
- 17 zespół w tabeli: 0.5%
3. Co losuje się w loterii?
Loteria decyduje tylko o pierwszych czterech wyborach w drafcie (Picki #1 – #4).
Pozycje od #5 do #14 są przydzielane na podstawie rekordu sezonu regularnego – od najgorszego do najlepszego spośród niezakwalifikowanych drużyn.
Dodatkowo wszystkie pozostałe wybory w drafcie, czyli 15-30 w pierwszej rundzie są przydzielone na podstawie bilansu pozostałych drużyn (nie biorących udziału w loterii) od najgorszej do najlepszej. Taka sama zasada jest dla wszystkich zespołów w drugiej rundzie draftu czyli 31-60.
4. Jak wygląda samo losowanie?
Używa się 14 kul ponumerowanych od 1 do 14.
Maszyna losuje cztery kule – kombinacja czterech numerów odpowiada konkretnej drużynie (łącznie 1000 możliwych kombinacji). Co ciekawe, kombinacji nieuwzględniających kolejności dla 14 ponumerowanych kul jest 1001 - jedna więc jest "pusta" - nie ma swojego przypisania.
Za maszynę losująca, proces przygotowywania, ważenia i akredytację kul odpowiada firma Smart Play Company - wiodący amerykański dostawca systemów loteryjnych.
Po umieszczeniu kul w komorze losującej następuje ich mieszanie przez 20 sekund i następnie losuje się pierwszą piłeczkę. Po jej wyciągnięciu miesza się pozostałe przez kolejne 10 sekund i wyciąga drugą. Następnie ten sam proces (10 sekund mieszania, wylosowanie i wyciągnięcie) powtarza się dla trzeciej i czwartej piłeczki. Wylosowana kombinacja według przypisania będzie oznaczała drużynę, która otrzyma pierwszy wybór w drafcie.
Następnie losowanie powtarza się dla picków #2, #3 i #4.
Jeżeli w wyniku losowania wypadnie kombinacja, która nie jest przypisana do drużyny lub ponownie wylosuje się kombinację, która oznacza zespół z już przypisanym wyborem to jej wynik jest odrzucany, kule wracają do bębna maszyny, a proces losowania się powtarza.
Ciekawy jest jeszcze proces nadzorowania okresów czasu na mieszanie kul. Za sygnalizację jego zakończenia odpowiada osoba, która stoi odwrócona od maszyny i daje znak kierującemu urządzeniem, gdy osiągnie się 20 lub 10 sekund mieszania.
5. Spadki i awanse – co mogą oznaczać?
Drużyna może spaść o maksymalnie 4 miejsca względem swojej pozycji w matematycznych szansach.
Przykładowo jeżeli drużyna miała najgorszy bilans w danym sezonie to mając pecha może w najgorszym przypadku otrzymać pick #5.
6. Prezentacja wyników
Oficjalne losowanie odbywa się wcześniej za zamkniętymi drzwiami, w obecności świadków, przedstawicieli drużyn i przedstawicieli firmy Ernst & Young.
Transmisja telewizyjna pokazuje tylko moment odsłaniania wyników – tzw. „envelope reveal”, ale obecni przedstawiciele klubów na scenie, prezenterzy i przedstawiciele ligi nie znają ich rezultatów przed ogłoszeniem na oczach kamer.
Dziękuję za uwagę i będę wdzięczny za polubienie i podanie dalej wpisu by mógł dotrzeć do większego grona odbiorców.
Pięknie Spurs żegnają Pana Trenera Grega Popovicha.
Być może najlepszy trener w historii NBA, zostanie po nim dziura jak po Auerbachu, Jacksonie i Rileyu.
Tak przygotowuje się części z kompozytów węglowych w Formule 1! To naprawdę tak wygląda.
➡️@mjermakow i @patryksoko zabierają Was na Politechnikę Lubelską i tworzą kierownicę do bolidu.
#viaF1
Joel Embiid w wieku 35 lat dostanie 69 mln dolarów za grę w sezonie 2028/29.
A warto przypomnieć, że już latem grając dla Team USA ruszał się jak 40latek.
Pod koniec umowy to może być jeden z najgorszych kontraktów w NBA.
Czyli aby kupić PS5 Pro jako wieloletni klient Sony muszę:
- sporo dopłacić, nawet jeśli sprzedam konsolę (nie wierzę w sensowny przelicznik na złotówki)
- sprzedać moje pudełkowe wersje gier ze stratą, bo na PS Store są droższe
- ew. dopłacić parę stów za napęd
Fajnie.