Na zdjęciu Jan Księżopolski. Ma 26 lat. Urodził się w rosyjskim Twerze (180 km na północny zachód od Moskwy). Jan ma polskie korzenie.
W swoim rodzinnym mieście oprowadzał wycieczki i opowiadał o zbrodni katyńskiej. Pisał również artykuły w internecie. To nie spodobało się władzy.
Jan został skazany na 11 lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze. Rosyjskie łagry…
To nie jest historia sprzed 80 lat. To dzieje się tu i teraz.
Księżopolski został aresztowany trzy lata temu. Wyrok zapadł 8 kwietnia 2026 roku.
Ktoś zna jego historię?
Twer w czasach ZSRR nosił nazwę Kalinin. To tam w 1940 roku rozstrzelano ponad 6 tysięcy polskich jeńców wojennych z obozu w Ostaszkowie. Ich ciała zakopano następnie w oddalonej o około 30 km wsi Miednoje….
W ostatnich latach rosyjska propaganda ponownie, jak za dawnych czasów, rozpowszechniała fałszywe informacje, że polscy jeńcy wojenni zostali rozstrzelani nie przez NKWD, lecz przez Wehrmacht podczas okupacji Smoleńska.
Jan Księżopolski wraz z innymi działaczami w Twerze walczył o prawdę.
Postawiono mu szereg zarzutów dotyczących https://t.co/loVEh9etJz. „fałszywych informacji” o rosyjskiej armii, działalności przeciwko bezpieczeństwu państwa oraz rehabilitacji nazizmu.
Rosyjskie Stowarzyszenie „Memoriał” uznało Jana Księżopolskiego za więźnia politycznego.
Można do niego napisać, w komentarzu podaję adres.
Można też udostępnić ten post, żeby przekazać dalej informacje o Janie i żeby o nim PAMIĘTAĆ.
Źródła: https://t.co/4nvJr9n5J7 / „Memoriał” / Mediazona #Rosja #represje #Katyń
Porównajcie sobie rządowy spot promujący Polskę za kilkaset tysięcy złotych z oddolną produkcją na YouTube.
Przecież to jest przepaść.
Polska to nie tylko Warszawa i celebryci, ale przede wszystkim piękne, żywe i urokliwe miejsca, w których chce się żyć.
Dobrze by było, żeby zrozumieli to też ludzie u władzy.
"To zaczyna być jedna z najważniejszych I najgrubszych spraw w historii 3 rp, dlatego proszę jak najmocniej was o udostępnienie, bo jest jednak teraz już mamy cenzurę ze strony Uśmiechniętych Mediów.
Podsumujmy, co już wiemy o aresztowaniu Leszka Kraskowskiego, na sucho.
- mamy do czynienia z oczywistym zatrzymaniem politycznym a więc i więźniem politycznym. Zastosowano zupełnie nieadekwatne środki względem dziennikarza. Jest traktowany w sposób niedopuszczalny, wszystko wskazuje na to, że dokonano go w celu przejęcia dokumentów mogących obciążać drugą osobę w państwie i wiceszefa rządzącej partii, Romana Giertycha.
- Kraskowski od lat był obiektem hejtu i nagonki (w tym gróźb pozbawienia życia) trolli powiązanych z ludźmi od Giertycha, dziś trolle z farm hejterów Giertycha wprost wyrażają radość, że im się udało dorwać Kraskowskiego.
- Kraskowski ujawnił i przedstawił bardzo mocne dowody na to, że druga osoba w państwie, prawa ręka Tuska i wiceszef rządzącej partii to niebezpieczny, brutalny gangster polityczny, zaś w powiązanych z nim aferach pojawia się trop rosyjski- co zostało potwierdzone przez inne media.
- poza kilkoma płaczliwymi historyjkami o odważnym Czuchnowskim, media powiązane z władzą wyciszają jak się da temat (niektóre nawet usprawiedliwiają!), jest to ich absolutna kompromitacja, dowód ich degeneracji, osiągnięcia poziomu szczekaczek z Rosji czy Białorusi.
- podobnie milczenie NGOsów takich, jak Amnesty, czy Helsińska Fundacja jest ich absolutną kompromitacją i dowodem bycia skorumpowanym przez obecny system. Podobnie z środowiskami "intelektualnymi czy "obywatelskimi" (Kultura Liberalna, Fundacja Batorego etc) czy pseudo lewicą (czy np Krytyka Polityczna zauważyła sprawę?)
- wszystko to świadczy o jednym. Mamy do czynienia z. testowaniem granic bandyterki władzy, sprawadza ona, jak daleko może się posunąć. Brak reakcji oznacza, że będzie tylko gorzej, że będą to powtarzać.
- to niestety pokazuje, że coraz bardziej prawdopodobnym staje się scenariusz, że nie oddadzą władzy w sposób demokratyczny. Osuwamy sie w państwo czysto mafijne. Pytanie do was- co robić? Mam kilka swoich pomysłów ale jestem mciekaw, co wy sądzicie."
za Dawid Wildstein
Europa przez lata mówiła Polakom, że są zacofani, bo chcą chronić swoje granice, kulturę, język i bezpieczeństwo.
Mówiono wam, że patriotyzm to wstyd. Że przywiązanie do własnego kraju to problem. Że jeśli chcecie spokojnych ulic, bezpiecznych rodzin i szacunku do własnych zasad, to jesteście „nietolerancyjni”.
A dziś?
Dziś wielu ludzi na Zachodzie patrzy na Polskę i widzi coś, co u siebie powoli stracili: normalność.
Spokojne miasta. Rodziny spacerujące wieczorem. Kobiety, które nie powinny bać się wracać do domu. Dzieci, które mają prawo dorastać w kraju, gdzie bezpieczeństwo jest ważniejsze niż ideologiczne eksperymenty.
Mówię to jako człowiek, który sam przyjechał do Polski z innego kraju: Polska nie ma obowiązku zmieniać się pod każdego, kto tu przyjeżdża.
To my, imigranci, mamy obowiązek dorosnąć do Polski.
Do jej języka. Do jej prawa. Do jej historii. Do jej kultury. Do szacunku wobec ludzi, którzy ten kraj budowali przez pokolenia.
Bo Polska nie jest hotelem bez zasad.
Polska jest domem.
A do domu nie wchodzi się z butami na stół. Do domu wchodzi się z szacunkiem.
I właśnie dlatego tak mocno kocham ten kraj. Bo Polska wciąż ma w sobie coś, czego Europa bardzo potrzebuje: dumę, kręgosłup i poczucie, że własny naród ma prawo być u siebie gospodarzem.
Polacy, nie dajcie sobie wmówić, że macie za co przepraszać.
Macie prawo być dumni.
Z Polski. Z bezpieczeństwa. Z normalności. Z tego, że wasz kraj nie musi powtarzać błędów Zachodu.
Bo czasem największą odwagą w Europie jest po prostu powiedzieć:
Polska ma pozostać Polską. #Polska #Europa #Bezpieczeństwo
🦔🦔🦔Mam prośbę o rozpowszechnienie tego wątku w dniu dzisiejszym. Jeśli na początku wiosny spotkasz jeża w swoim ogrodzie - nie rób mu krzywdy. Daj mu wody, ale nie częstuj go mlekiem, ponieważ mu zaszkodzi. Jeż jest nieszkodliwy, a wręcz przeciwnie - bardzo pożyteczne z niego stworzenie. Pomoże Ci w ogródku zjadając owady, które atakują Twoje warzywa i owoce. Jego gatunek jest bliski zagrożenia wyginięciem, a liczebność jeży drastycznie spada! Pomóż mu przetrwać! Uświadom ludzi i rozpowszechnij dalej!
za Wilcza Wataha Zwierzęta Świata 🐺
Spektakularnie odbił 57 więźniów
z radomszczańskiej
katowni UB w największej akcji
podziemia antykomunistycznego
w województwie łódzkim.
Poznajcie Stanisława
Sojczyńskiego, nauczyciela języka
🇵🇱, który stał się postrachem
bezpieki i gestapo oraz legendą
wśród Niezłomnych.
Wróg nr jeden czerwonej zarazy.
Brawurowo rozbijał więzienia
niemieckie i ubeckie.
Likwidował niemieckich zbrodniarzy
i komunistów.
Bił się z bandytami z KBW.
Walczył we Wrześniu 1939.
Żołnierz SZP-ZWZ-AK.
Szef Kierownictwa Dywersji
Obwodu Radomsko AK.
Twórca i dowódca
Konspiracyjnego Wojska 🇵🇱.
Z całą mocą walczył o suwerenną
i sprawiedliwą 🇵🇱 bez komunistów.
Chronił społeczeństwo przed
czerwonym terrorem.
Prowadził antykomunistyczną
propagandę.
W 1946 aresztowany w wyniku
zdrady Henryka Brzóski, okrutnie
torturowany, skazany na śmierć
przez czerwonego zbrodniarza,
Bronisława Ochnio i w końcu
rozstrzelany przez komunistycznych
zbrodniarzy.
Do dziś nie wiadomo, gdzie go
pochowano...
30 III 1910 przyszedł na świat
GEN. STANISŁAW SOJCZYŃSKI
"WARSZYC".
Wieczna cześć Mu i chwała!
Dostałem przed chwilą maila.
Pani Sylwia napisała do mnie, bo obiecała dwóm chłopakom, że o ich zachowaniu dowie się więcej ludzi.
Wczoraj ich kolega przewrócił się na szkolnych schodach i poważnie rozciął twarz oraz nos. Dużo krwi, stres, sytuacja, która potrafi sparaliżować.
Oni nie czekali ani chwili. Od razu zadzwonili po pomoc i zostali przy nim.
Służby miały utrudnione dotarcie, śmigłowiec nie mógł wylądować przez pogodę, trzeba było czekać na kolejne wsparcie. A oni cały czas czuwali przy koledze.
Dziś zapytani, czy się bali, odpowiedzieli, że tylko jednego, czy dobrze podali adres.
I właśnie takie historie warto pokazywać dalej.
Panowie, nie wiem jak macie na imię, ale mam nadzieję, że ta wiadomość zaraz się rozniesie i wszyscy się dowiemy, kim jesteście.
Dziękujemy Wam. Za odwagę, za opanowanie i za to, że w najważniejszym momencie po prostu zrobiliście to, co trzeba.
WIELKA PROŚBA. Słuchajcie, skoro kolejne "wielkie autorytety" każą nam się zamknąć w sprawie koszmaru, który dział się wśród polityków Uśmiechniętej Polski w Kłodzku, to, z wielką prośbą o udostępnianie, najkrótsze podsumowanie oczywistych faktów. Bo nawet taki skrót robi PORAŻAJĄCE WRAŻENIE.
To, co tam się stało to jest wręcz niebywały koszmar, materiał na horror.
Dodatkowo Uśmiechnięty Populizm zaczął się w tej sprawie łamać...
Lecimy.
- zbrodnia trwała latami. Przestępcami byli nie tylko członkowie partii Tuska, bo akurat potwory mogą pojawić się wszędzie, ale ludzie ściśle związani z bardzo ważnymi politykami Koalicji.
- pojawia się coraz więcej informacji o tym, że wspomniani politycy wiedzieli o tych oskarżeniach a mimo to wręcz popychali karierę tych zbrodniarzy, ponieważ byli partyjnie użyteczni.
- kiedy afera wyszła na jaw, zdecydowano się na gigantyczny atak na tych, którzy ją ujawnili, zaś media powiązane z władzą dostały zakaz mówienia o tym. Dodatkowo, jako zasłonę dumną, zdecydowano się rozpętać dziki hejt na Prezydenta. Autorytety i publicyści, np z Wyborczej, zaczęli nawet snuć brednie, że milczenie w tej sprawie jest moralnym obowiązkiem (LOL k#rwa, jak oni wstydu nie mają).
Mógłbym opisywać jeszcze wiele kwestii, jeśli chodzi o koszmar w Kłodzku. O tym, jak, wszystko na to wskazuje, ludzie z tamtejszych władz o tym złu wiedzieli. Skąd aż taka zmowa milczenie, jak konkretnie wyglądał ten koszmar etc. Ale specjalnie napisałem tylko kilka najprostszych, najbardziej oczywistych faktów, żeby pokazać, że, nawet przy najłagodniejszej dla władzy interpretacji tych wydarzeń, rząd powinnien organizować konferencję za konferencją, powinna lecieć dymisja za dymisją, o sprawie powinny trąbić wszystkie media.
Tyle że dzisiejsza Polska nie ma nic wspólnego z normalną demokracją.
I dopiero teraz, pod presją niezależnych od wladzy mediów oraz internetu, zaczęli o tym pisać. PO TYGODNIU.
Ta sprawa ujawnia trzy fundamentalne patologie dzisiejszej Polski.
- Widzimy, jak w praktyce działa doktryna Neumanna, jak głeboko tkwi w Koalicji Obywatelskiej.
- Widzimy, w jaką mafię zamieniła struktury lokalne Uśmiechnięta Partia.
- w końcu, co może najstraszniejsze, widzimy, jak kłamią, manipulują i milczą o sprawie media oraz autorytety powiązane z władzą. Widzimy pustynię moralną, absolutne sprzedanie tych ludzi Tuskowi.
Tak. Dzisiejsza Polska to bantustan. Nie wiem, jak, w obliczu tych prostych faktów, można w to wątpić.
PS: algorytmy czesto tną zasięgi moich wpisów. Jeśli ten post wydaje Ci się ważny - proszę, podaj go dalej.
"Reprezentant Polski Piotr Zieliński kupił z własnych pieniędzy dwa budynki, wyremontował i przekształcił w domy dziecka pod stowarzyszeniem „Piotruś Pan” - od imienia zawodnika.
Trafiają tam dzieci głównie z rodzin i związków patologicznych, dotkniętych problemem nadużywania alkoholu.
Domami opiekują się rodzice Reprezentanta Polski, a Piotrek, gdy jest w kraju chętnie odwiedza placówkę i spędza z dziećmi wolne chwile.
Dlaczego wiele osób o tym nie wiedziało? Ponieważ większość mediów woli opisywać tanie sensacje, a Zieliński zrobił to całkowicie bezinteresownie, nie szukając rozgłosu i blasku fleszy...
Stwierdzenie: "Nie każdy bohater nosi pelerynę" pasuje tu idealnie ❤️"
za Typowy Kibic Reprezentacji
Jedna bitwa po drugiej.
Walka o praworządność i demokratyczne państwo prawne trwa. Za uporczywe nękanie mnie od 13 grudnia 2023 roku obecne władze odpowiedzą karnie.
Nie boję się autorytarnej władzy. Wygraliśmy w 2025 roku i obroniliśmy Uczelnię, wygramy i teraz!
Proszę o RT!
No miała być rewolucja pro berliński SAFE i anty Nawrocka... a mamy smutny cyrk.
Właśnie oglądam, w tej Uśmiechniętej Szczujni, neoTVP, tę bieda manifestację KODu z dodatkiem patocelebrytów jak Szczepkowska.
Ja nie wiem, skąd oni niektórych z tych zombie wywlekli.
Oczywiście mamy typową dla Uśmiechu agresywną żulernię i patusiarstwo w stylu całej tej brygady z KOD czy Obywateli RP, tych od najgorszych wyzwisk, ataków na rodziny, te klony Babci Kasi i Szczurków.
Mamy recydywę jakiś byłych SBeków i agenciorów.
Oczywiście, starczy ich chwilkę posłuchać i pooglądać i od razu widać, że o żadne berlińskie SAFE nie chodzi. Tylko o najgorszą nienawiść do Prezydenta, o kremlowską propagandę o sfałszowanych wyborach, o histerię i infantylny populizm.
Ale skłamałbym mówiąc, że jest tam sama patologia bądź cynicy śliniący się do Tuska. Widzę też biednych, pogubionych ludzi, o dziwo bez uśmiechu. Z zaciętymi twarzami, pełnymi nienawiści.. ale ze smutnymi, zamglonymi oczami. których powinno sie właściwie przytulić. I mam wrażenie, że oni sami nie rozumieją hejtu, w jakim biorą udział.
Z jednej strony poziom nienawiści propagandy, która potrafi tak oszukać tych biednych ludzi, przeraża.
Z drugiej strony to, ze jedyne co potrafią, to taki smutny cyrk- uspokaja.
PS: algorytmy czesto tną zasięgi moich wpisów. Jeśli ten post wydaje Ci się ważny - proszę, podaj go dalej.
Giertych nawiedził swojego tatę…
Wczoraj prawa ręka Tuska napisała żałosny tekst o tym, jak to niby Czarnek rozmawia ze swoją babcią. Typowy dla Giertycha obrzydliwy pojazd po rodzinie, chamstwo i stek bzdur kłamstw. No ale skoro tak się bawi, to pomyślałem, że i ja napiszę, w podobnym tonie, historyjkę o tym, jak Giertych rozmawia sobie ze swoim ojcem, Maciejem Giertychem (dla niezorientowanych, Maciej Giertych to wielki autorytet Wyborczej, człowiek, który wsławił się popieraniem Jaruzela, Stanu Wojennego, Sowietów, popieraniem obecności militarnej sowietów w naszym regionie oraz „naukowymi pracami” o tym, jak to ludzie żyli razem z dinozaurami, wyprzedzając w tej sprawie Kopacz o kilka dekad).
Maciej Giertych- martwię się synek o Ciebie, wszystko w porządku?
Roman Giertych- Tatuś, nigdy nie było lepiej, jestem drugą najważniejszą osobą w państwie i nawet skręcili mi sprawę PolNordu, na takim bezczelu, takiej ostentacji, że aż sam się zdziwiłem, mimo że kilku dziennikarzy dzień po dniu pokazywało, jaka to bandyterka! No i znowu jestem wiceprzewodniczącym PO!
MG- serio synek, i nikomu to nie przeszkadza?
RG- Błagam Tatuś, media Tuska są tak tępe i sprzedane, że pokazują mnie jako wzór praworządności i ofiarę. Jestem w panteonie świętych, z Grodzkim i Nowakiem…
MG- No ale czemu Cię tak Tusk lubi?
RG- A wiesz, bo mu internet zorganizowałem. Aktywizuje takie najgorsze patusiarstwo, taką internetową hołotę, że aż szok. Ach, żebyś zobaczył, co się dzieje na tych stronach, SokZburaka i ich klony, ataki na dzieci, grożenie śmiercią, najgorszy syf i szambo, żadnej myśli, sama histeria, no możesz być ze mnie dumny. A najśmieszniejsze, że oni wcale nie służą tylko do atakowania opozycji, bo jak coś, to nasyłani są na kogokolwiek, kto ośmieli się chociaż skrytykować mnie czy Tuska, także naszych. I wszystko świetnie nam idzie- serio, po naszej stronie nie ma nawet grama niezależnej myśli… czy myśli w ogóle.
MG- Synek, no naprawdę szanuję, fiu fiu, ale wiesz, tak naprawdę liczy się co innego. Ogarniasz sprawy dla Rosji nadal?
RG- No tatuś, nie uwierzysz, starczy, że pojęczę coś o Unii i zawołam do Kaczyńskiego Jarek i już, orgazmu dostają, a ja w tym czasie raz po raz sprzedaje im narrację napisane na Kremlu. Tatuś, ta banda idiotów uwierzyła w to, że sfałszowano wybory! Żebym musiał jeszcze coś specjalnego wymyślić, nie, raz podałem tekst jakiegoś nawalonego typa, drugim razem pseudo eksperta, który nie ogarniał tabliczki mnożenia, a na koniec zacząłem bredzić o rodakach kamratach. I ci durnie to łyknęli, serio! I media Tuska puszczały dalej! Zresztą pamiętaj tatuś, my mówimy o ludziach, którzy uważają, że Piński czy chłopaki z WSI to są antyrosyjscy!
MG- No ale to raz synek, to było podczas wyborów, specyficzne emocje, no chyba tak długo ci się nie uda…
RG- Tatuś, ja im to bredzę codziennie a ci idioci to nadal powtarzają. Serio, oni cały czas myślą, że ja nadal liczę głosy… i np. teraz też, 24 h na dobę tatuś, Putin zachwycony, pełna destabilizacja państwa i torpedowanie jednego z najważniejszych ośrodków polskiego bezpieczeństwa. A przy okazji ciągły, najgorszy hejt na Nawrocką i dzieci Prezydenta. Bez chwili odpuszczenia. Dobry jestem co? Ale przyznam ci, że tu bez różnych patocelebrytów, jak Szczepkowska, Gretkowska czy cyngli z Wyborczej by mi się nie udało…
MG- Synek, ale co będzie, jak trzeba będzie znowu Moskwę oficjalnie wesprzeć?
RG- Tatuś, to albo są tacy kłamcy i cynicy, albo tacy imbecyle, że jak się powie, że Putin to jedyna nadzieja na pokonanie Kaczyńskiego i pokój w UE, pierwsi powieszą sobie jego portret w salonie. Zresztą przecież wielu z nich jeszcze go nie ściągnęło, po tym, jak go tam powiesili, kiedy jeszcze Rosję trzeba było kochać…
MG- WOW synek, kontynuujesz moje tradycje! Ale mam nadzieję, że dalej też idziesz w antysemityzm i rasizm, to też ci wychodzi?
RG- Tatuś, ta banda skretyniałych trolli nie tylko grozi dzieciom śmiercią, teraz tysiące z nich snuje brednie, że to Żydzi każą Nawrockiemu służyć Trumpowi i sprzedawać Polskę. A wiesz co jest najzabawniejsze? Że ta banda z Wyborczej i okolic udaje, że tego nie widzi, a niektórzy nawet mi po cichu gratulują! Uwierzyłbyś, że to się uda, że organ Michnika będzie moim organem?
MG- No dobra, ale na koniec, załatwiłeś to, na czym naprawdę mi zależy, wiesz co, no, te dinozaury…
RG- Tatuś, w tym stanie skretynienia, w jaki ich wprowadziłem? Oni nie tylko uwierzą, że ludzie żyli razem z dinozaurami, ja ich przekonam, że zaraz, oczywiście w imię Zjednoczonej Europy, trzeba je na nowo przywołać do istnienia, zbiorę kilkanaście milionów, a potem pokaże im jakieś żaby i każe się do nich modlić, łykną to. A my sobie za tę pieniądze dodatkową willę we Włoszech kupimy, no wiesz, na wszelki wypadek.
Po tych słowach stary Giertych spojrzał na syna z łzami w oczach i padł mu w ramiona… I tak Giertych zadowolony się obudził… a uśmiech na jego twarzy gościł przez całe śniadanie. Tylko potem przypomniało mu się, że jeśli tylko Tusk straci władzę, to natychmiast wyląduje w pi#rdlu za swoje akcje i zemdlał.
PS: algorytmy czesto tną zasięgi moich wpisów. Jeśli ten post wydaje Ci się ważny - proszę, podaj go dalej.
1 stycznia 1928 roku w Trewirze przyszła na świat Anne de Gaulle. Lekarze postawili diagnozę, która w tamtych czasach była naznaczona wstydem – trisomia 21. Na początku XX wieku dzieci z zespołem Downa często ukrywano przed światem, oddawano do zakładów opiekuńczych i przestawano o nich mówić. Nawet w wpływowych rodzinach.
Charles i Yvonne de Gaulle wybrali inaczej.
Gdy ktoś zasugerował umieszczenie Anne w instytucji, generał odpowiedział krótko i stanowczo: nie prosiła się na ten świat – naszym obowiązkiem jest zrobić wszystko, aby była szczęśliwa. W domu de Gaulle’ów obowiązywała jedna zasada: Anne nigdy nie może poczuć się gorsza ani „inna”.
Dorastała razem z bratem Philippem i siostrą Élisabeth. Była wszędzie tam, gdzie rodzina. Żyła wśród bliskich, a nie za murami zapomnienia.
Historia zapamiętała Charles’a de Gaulle’a jako człowieka surowego, dumnego, o żelaznej woli – przywódcę Wolnej Francji, późniejszego prezydenta. W domu bywał powściągliwy i zdystansowany. Jednak przy Anne wszystko się zmieniało. Tańczył dla niej kilka kroków, śpiewał proste piosenki, robił zabawne miny. Spacerował z nią, trzymając ją za rękę, mówiąc łagodnie o rzeczach, które potrafiła zrozumieć. Nazywał ją swoją radością.
Przez całe życie Anne wyraźnie wypowiedziała tylko jedno słowo: „Papa”.
Rodzina chroniła jej prywatność. W czasie wojny de Gaulle zabraniał fotografom uwieczniać dzieci w materiałach propagandowych. Wiedział, że świat bywa okrutny. Inne dzieci czasem się z niej wyśmiewały – a ona nie rozumiała dlaczego.
Z czasem miłość do Anne stała się misją. W 1945 roku Yvonne de Gaulle kupiła Château de Vert-Cœur i wspólnie stworzyli fundację imienia Anne de Gaulle – miejsce dla młodych kobiet z niepełnosprawnością intelektualną, często porzuconych lub bez środków do życia. Był to pionierski gest współczucia w epoce, która niewiele oferowała osobom z niepełnosprawnościami.
Życie Anne było krótkie. 6 lutego 1948 roku, w wieku 20 lat, zmarła na zapalenie oskrzeli i płuc w rodzinnym domu w Colombey-les-Deux-Églises. Odeszła w ramionach ojca. Po pogrzebie generał ujął dłoń zapłakanej żony i wyszeptał: „Teraz jest jak inni”. To były słowa ojca, który wierzył, że jego córka wreszcie uwolniła się od świata, który jej nie rozumiał.
De Gaulle nigdy się z nią nie rozstał. Zawsze nosił przy sobie jej oprawione zdjęcie. Podczas zamachu w Petit-Clamart w 1962 roku kula, która mogła go zabić, według jego relacji zatrzymała się na ramce z fotografią Anne. Nawet po śmierci w pewien sposób go chroniła.
Gdy Charles de Gaulle zmarł w 1970 roku, nie chciał uroczystego państwowego pogrzebu w Paryżu. Poprosił, by pochowano go na cmentarzu w Colombey, obok ukochanej córki. Później spoczęła tam także Yvonne.
De Gaulle powiedział kiedyś, że Anne była łaską Boga w jego życiu. Jej narodziny były próbą, ale nauczyły go patrzeć dalej niż polityka i władza. Człowiek, który ocalił honor Francji, swoją najgłębszą siłę odnalazł nie na polu bitwy, lecz w cichej obecności dziecka, które świat radził ukryć.
Ta historia przypomina nam coś bardzo ważnego: każda osoba, niezależnie od swoich możliwości, zasługuje na godność i miłość. Nigdy nie powinniśmy wstydzić się tych, których kochamy.
Czasem to ci, którzy mówią najmniej, zostawiają najgłębszy ślad w sercu.
Anne potrafiła powiedzieć tylko jedno słowo – „Papa”.
I to wystarczyło, by na zawsze odmienić życie wielkiego człowieka.
#fblifestyle
#Przytulność
Przegrzali z tym SAFE. Serio.
Jeśli używają nawet tej ćwierć inteligentki, tego, wybaczcie słowo, ale to i tak najłagodniejsze, nielotnego chamidła, Szczepkowskiej, która znowu zaczyna bredzić putinowską propagandę, że Nawrocki nie jest Prezydentem (skądinąd to niebywałe, że po stronie Uśmiechniętego Populizmu można tak na bezczelu, bez ukrywania nadawać przekazem z Russia Today), to znaczy, że wiedzą, że już muszą chwycić się wszystkich swoich rezerw, najgorszego patusiarstwa, żeby sie niei utopić.
Że to, co miało być ich spektakularnym zwycięstwem przestało nim być i muszą dziko walczyć. O tym świadczy ich wycie.
I nic dziwnego.
Bo po tych kilku tygodniach debaty o berlińskim SAFE, a szczególnie po prezydenckim projekcie SAFE 0% nie wiem, jak można popierać ten syf, który chce nam sprzedać Uśmiechnięty Populizm. Nie wiem jak ktokolwiek, kto jakkolwiek ogarnia rzeczywistość, może być za tą patologią.
Przecież oni się w pełni odsłonili. Ta władza już nawet nie ukrywa, właściwie wprost przyznaje, że nie chodzi o żadną obronność, czy o rozwój Polski i naszych zdolności militarnych, nie, chodzi o to, by nas związać z Berlinem i Brukselą i żeby nasze możliwości obronno wojskowe były uzależnione od warunkowości (czytaj łaski) przychylnych im państw.
Plus jeszcze ta ostentacja w zapowiedziach, że mają gdzieś konstytucję, Prezydenta etc, i tak przyjmą i środkowy palec całej reszcie...
A jakby ktoś miał jeszcze do jakiegoś czasu wątpliwości, to ten dziki, nieracjonalny, durny wylew hejtu chyba wystarczająco pokazał, że żadna rozmowa nke jest możliwa. Żadna debata czy refleksja nad tym, jak tworzyć własne państwo i jak je zabezpieczać. Mamy brać od Niemców i morda w w kubeł. Kto myśli inaczej faszystą. I jeszcze,w nawet olać same postulatu, ale ten prymitywizm, ta tępota i infantylizm tego, co nam sprzedaje od kilku dni ta władza i jej medialne cyngle z GW, TVN i okolic... dla każdego na jakimś poziomie intelektualnym i niezależnie od poglądów politycznych jest to zwyczajnie odrażające. No i Tusk wyskakujący na przemówieniu z przekazem, ze Niemiec płakał jak sprzedawał SAFE, więc bierzmy jak najszybciej? Serio? No da się głupiej i prymitywniej?
Oni już nie udają. To propaganda idiotów dla idiotów. Najbardziej mnie chyba bawi wątek, że Nawrocki robi to, bo USA, a w tym czasie, na neczelu, bez krępacji, politycy niekieccy wprost mówią, że Polska ma przyjąć SAFE, bo inaczej będzie kuku. No jaja.
A w filmikach, które argumentują za berlińskim SAFE nasza Uśmiechnięta Patologia też robi z siebie zwyczajnego debila... np pokazuje zaporę na granicy polsko- białoruskiej, przeciw której samo walczyli.
No serio...
Kim trzeba byc, by cos takiego łykać?
PS: algorytmy czesto tną zasięgi moich wpisów. Jeśli ten post wydaje Ci się ważny - proszę, podaj go dalej.
Okazuje się, że nikt nie szaleje za #SAFE jak ekipa Tuska. Europa kupuje dla swoich armii to, co najlepsze z USA 🇺🇸✈️, a nie to, co wciskają im Niemcy i Francuzi.
🇧🇪 Belgia w czerwcu 2025 r. potwierdziła zakup 11 dodatkowych F-35, co daje łącznie 45 maszyn.
🇩🇰 Dania dokupiła w 2025 r. 28 F-35 i inwestuje w drony współpracujące oraz samoloty patrolowe P-8A Poseidon.
🇮🇹 Włochy w 2026 r. zamówiły 25 dodatkowych F-35 (łącznie 115 maszyn). W Trapani-Birgi powstanie centrum szkoleniowe F-35 (112,6 mln €). Rzym zamówił też 100 pocisków JASSM-ER za 301 mln $.
🇬🇷 Grecja: początkowo 20 F-35, opcja na kolejne 20 i plan zakupu około tuzina maszyn. Modernizacja sił zbrojnych: 25 mld €.
🇷🇴 Rumunia podpisała kontrakt na 32 F-35 (6,1 mld €). Finansowanie: środki krajowe i tradycyjne kredyty zagraniczne.
🇬🇧 Wielka Brytania planuje flotę 138 F-35. Dotychczas zamówiono 48, dostarczono 41. W czerwcu 2025 r. zakupiono kolejne 12. Oferta USA obejmuje też Patriot, pociski, śmigłowce i drony.
🇳🇱 Holandia w 2025 r. podpisała umowę na system obrony powietrznej Patriot z USA o wartości 529 mln $, zastępując elementy przekazane Ukrainie.
🇳🇴 Norwegia zamówiła 9 śmigłowców HH-60W (2,6 mld $) i wcześniej 6 MH-60R Seahawk (1 mld $).
🇪🇸 Hiszpania zamówiła 4 systemy Patriot (ok. 1,5 mld €).
🇩🇪 Niemcy w 2022 r. zamówiły 35 F-35A (ok. 10 mld €), aby zastąpić Tornada. Pierwsze dostawy planowane 2026–2027 r., możliwość kolejnych maszyn w przyszłości.
Zatem decyzje Tuska czynią #PolskaUNSAFE, a nie #PolskaSAFE = olbrzymi dług na sprzęt nienajpotrzebniejszy, dług właściwie niespłacalny📈, opatrzony nietypowymi klauzulami pozwalającymi wstrzymać wypłaty ⚠️ i blokujący zakup nowocześniejszej broni na lata ✈️💥.
CZY IRAN „PRZYJĄŁ POLSKICH UCHODŹCÓW”?
Odpowiedź jest prosta: Iran nikogo nie przyjął. Iran został zmuszony do przyjęcia.
Zacznę od tego, że dość zabawne jest to, że kilka lat temu mit o „przyjmowaniu polskich uchodźców przez Iran” był bardzo popularny w kręgach polskiej lewicy, która wykorzystywała go w trakcie różnych kryzysów z uchodźcami w tle. Wszak „muzułmański Iran” miał rzekomo z dobrego serca przyjąć polskich uchodźców i „nie pytać o ich wyznanie”. Teraz role się odwróciły i mit ten bardzo chętnie, dla odmiany, wykorzystuje prawica.
A jak było naprawdę?
Iran był okupowany przez Sowietów i Brytyjczyków, którzy dokonali zbrojnej agresji na to państwo 25 sierpnia 1941 roku. Od 17 września 1941 roku do 1 stycznia 1946 roku faktyczną władzę w Iranie sprawowali Brytyjczycy, a potem także Amerykanie. Okupanci kontrolowali całość linii komunikacyjnych w Iranie i pozostawały one w ich wyłącznej dyspozycji.
Przez Iran szło 25 % zaopatrzenia do ZSRR w ramach programu Lend-Lease, w tym 170 000 pojazdów i 4800 samolotów. Dla okupantów newralgiczna była ogromna rafineria w Abadanie (jedna z największych i najnowocześniejszych na świecie), dostarczająca większość ropy naftowej dla Wielkiej Brytanii, i Kolej Transirańska. Sami Irańczycy we własnym kraju byli traktowani jak obywatele drugiej kategorii, jak ludność okupowanej przez Niemców Europy, i nie mieli nic do powiedzenia w tej materii.
Gdy w 1942 roku do Iranu przybyła 120-tysięczna rzesza polskich uchodźców (77 tys. żołnierzy oraz 43 tys. cywilów), losy Polaków spoczęły w gestii Brytyjczyków i samych Polaków. Ci w pierwszej kolejności ewakuowali z Iranu polskich żołnierzy, których przetransportowano na terytoria Iraku, również znajdującego się pod brytyjską okupacją. Opieką nad cywilnymi uchodźcami przejęło polskie Ministerstwo Pracy i Opieki Społecznej, kierowane przez Jana Stańczyka, które zajmowało się tą sprawą we współpracy z Brytyjczykami i Amerykanami. Wspomagał ich w tym Polski Czerwony Krzyż i oczywiście Kościół Katolicki. Pomoc była konieczna - polscy uchodźcy byli straszliwie wyniszczeni dwoma latami pobytu w ZSRR. Dosłownie umierali z głodu, wycieńczenia i chorób.
Władze Iranu mogły jedynie potakiwać i nie miały nic do powiedzenia. Niezbyt chętnie przyjęły zresztą uchodźców, bowiem kraj trapił wówczas straszny głód. W latach 1941-1945 z głodu i chorób w okupowanym przez Aliantów Iranie zmarło ok. 3-4 miliony (!!!) Irańczyków. Dokładnych danych nikt nie zna. Sowiecka okupacja północnych terenów Iranu spowodowała duże niedobory żywności, transport był utrudniony przez okupantów, w dodatku kraj trapiła hiperinflacja, sięgająca 450 %. W 1942 roku w dodatku wybuchły tzw. zamieszki chlebowe - protesty i demonstracje spowodowane niedoborami żywności, brutalnie stłumione przez angielską i amerykańską armię.
Jedynie Szach Reza Pahlawi, władca Iranu, z własnej inicjatywy, udostępnił część swoich prywatnych posiadłości w Teheranie pod polski sierociniec i szpital, oraz zapewnił pewne dostawy mąki, owoców, cukru i herbaty - ale tylko tyle mógł zrobić. Był to piękny, prywatny gest irańskiego władcy - ale tylko gest.
Brytyjczycy i Amerykanie udzielili Polakom kredytu - ci pierwsi w wysokości 5 mln funtów, ci drudzy - w wysokości 12,5 mln dolarów. Ponadto, Polacy mogli w pewnym stopniu wykorzystywać dostawy z Lend-Lease, pewnej pomocy udzieliły też wojskowe władze brytyjskie. Obozy dla polskich uchodźców zbudowali Brytyjczycy, kierowani przez brygadiera G. Cramptona.
Warto tu również dodać, że władze brytyjskie i amerykańskie bardzo niechętnie zaangażowały się w akcję humanitarną, uważając, że umniejsza ona wysiłek wojenny i przedłuża wojnę. Uważały one, że pomoc finansowa powinna iść nie na ratowanie cywilów, a na tworzenie armii. Za udzielenie tych kredytów później musiał zapłacić polski rząd.
Mimo udzielonej pomocy, w trapionym niedoborami Iranie, wskutek wyniszczenia niewolniczą pracą w ZSRR i chorób, zmarło ok. 3500 Polaków, w tym 611 wojskowych. Polskie cmentarze w Iranie są własnością polską i opiekę nad nimi sprawuje polskie Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Czyli to nie ''Iran przyjął'', tylko Brytyjczycy przyjęli na terenie okupowanego Iranu. A pomocy udzieliły głównie polskie placówki, a nie brytyjskie, o irańskich nie wspominając. I nie była to pomoc darmowa, tylko kredytowana, za którą płacili głównie Polacy.
Więc to by było na tyle, jeśli chodzi o ten mit. A jeśli Wam się podobało to zachęcam do wsparcia przez BuyCoffee, czy Patronite pod adresem „wojnawkolorze”.