Feministki mają taką charakterystyczną cechę, że kompletnie ignorują istnienie antyfeministów. Nawet jeśli zostaną wywołane do tablicy, żadna nie odpowie, jakbyśmy w ogóle nie byli dla nich partnerami do rozmowy. Od tej reguły był jednak jeden wyjątek - Ta Otyła Kapibara.
On z jakiegoś powodu potrafił przejechać feminom prętem po kratach w taki sposób, że nie mogły go ignorować. Pej Gryzonia zawsze miał dużo mniejsze od moich zasięgi, a jednak kilka razy wdawał się w przepychanki z pożałowania godną "elitą" tego ruchu, obrywał kampaniami masowych zgłoszeń (które mnie omijały) i prawdopodobnie z całego towarzystwa antyfeministów był osobą najbardziej znienawidzoną.
Trochę mi zajęło, żeby zrozumieć jak to się dzieje, że chłop tak skutecznie potrafi uruchomić feminy, ale w końcu to rozgryzłem: on rozumie jak ta hołota myśli i potrafi skutecznie przewidywać konsekwencje feministycznej głupoty. Uderzał tam gdzie bolało.
Wspominam o tym dlatego, że od dwóch dni trwa kolejna międzypłciowa inba po tym, jak pojawił się film z Warszawy, na którym dziewczyna jest zaczepiana o 5 rano przez jakiegoś ćpienia. Z obozu żeńskiego dochodzą głosy o znieczulicy i pretensje, że nikt nie reagował (mimo, że to nieprawda, bo pomogło jej dwóch ochroniarzy).
Generalnie oburz jest podobny do tego ze sprawy Białorusinki zgwałconej i zamordowanej również w centrum Warszawy oraz lasi bodajże ze Szczecina, która dostała na ulicy ostry wpierdol w środku dnia od swojego Don Żuana, na oczach kamer monitoringu i dwóch mężczyzn, którzy nie reagowali.
W tej sytuacji automatycznie na myśl przychodzi mi jeden z tekstów Gryzonia, w którym idealnie w punkt przewidział konsekwencje socjopatycznego egoizmu, za który możecie, szanowne panie, podziękować właśnie ideologii i aktywuskom feministycznym.
https://t.co/f0JWE5Nnvc
Do rzeczy. Problem nieangażowania się w konflikty innych ludzi jest złożony, ale istotnym wątkiem są zasługi feminizmu dla krzewienia kultury odwracania wzroku. Pomimo, że z punktu widzenia społeczeństwa, męska obojętność na krzywdę kobiet jest niepożądana, to ciężko nie rozumieć jej przyczyn. Wymienię te najważniejsze w punktach:
1. Fałszywa, mainstreamowa narracja wmawiająca mężczyznom jakiś niewidzialny przywilej, podczas gdy są oni grupą prawnie, społecznie i bezczelnie najbardziej dyskryminowaną: kobiety zdobywają coraz więcej przywilejów (najnowszy pomysł to parytet 30% w związkach sportowych za sam fakt posiadania psiochy), żyją z systemu, do którego mniej wkładają niż wyciągają, ale jednocześnie próbuje się nam wmówić, że to one są dyskryminowane. I co najgorsze, kobiety autentycznie w to wierzą.
2. Brak kobiecej wdzięczności dla mężczyzn: niemal każde urządzenie, które kobiety używają każdego dnia zostało wymyślone lub skonstruowane przez mężczyzn. To mężczyźni są klejem, który trzyma strukturę społeczną przed rozpierdoleniem się o ziemię. Infrastruktura jest utrzymywana przez mężczyzn, fakt że nie toniemy w śmieciach jest zasługą mężczyzn. Kanalizacja, elektryczność, sieć dostaw towarów do półek sklepowych.
Mężczyźni nie oczekują czołobitności z tego powodu. Wystarczy, że kobiety przestaną udawać, że nie potrzebują ich do normalnego, codziennego funkcjonowania. Feminizm bredzi coś o niewidzialnej i nieodpłatnej pracy w domu kobiet, tymczasem to mężczyźni i ich wkład w funkcjonowanie społeczeństwa jest dla kobiet niewidzialny.
3. Atak na męskość: zawsze mnie rozwala, że te same osoby, które oczekują męskiej interwencji, gdy kobieta jest atakowana przez jakiegoś zjeba, chcą dokonać dekonstrukcji męskości, nazywając mężczyzn zdolnych do agresji (która jest niezbędna do obrony kobiety) "toksycznie męskimi". Mężczyźni powinni móc płakać, pokazywać emocje, słabość. Silny, kompetentny, pewny siebie mężczyzna jest toksycznie męski, ale pomusz nam gdy nas atakuje jakiś najebus.
4. Demonizacja mężczyzn: czy wiecie, że według badań zleconych przez L'Oreal 945% kobiet padło ofiarą molestowania w miejscu publicznym, bo mężczyzna w autobusie zbyt długo się na nie patrzył? Czy wiecie, że każda Polka została zgwałcona, bo tak wyszło w badaniach fundacji STER, przeprowadzonych na grupie 4 osoboidów identyfikujących się jako kobiety o poglądach lewicowych, na terenie ośrodka wsparcia ofiar gwałtu? Czy wiecie, że w lesie lepiej trafić na stado rosomaków jadących na niedźwiedziach niż na jednego mężczyznę, bo samiec homo sapiens jest większym zagrożeniem?
Zgadnijcie jak nazywa się ideologia stojąca za tymi punktami? Podpowiem. Jej logo to pięść fistingu symbolu Wenus.
Problem - jak wspomniałem - jest dalece bardziej złożony, bo oprócz tego mamy obecność państwa opiekuńczego, które rości sobie pretensje do monopolu na przemoc i z pełną starannością dojechałoby obywatela, który podczas interwencji zrobiłby krzywdę ćpieniowi.
Kolejną kwestią jest brak społecznej nagrody. Jak wspomniałem, kobiecie pomogło dwóch ochroniarzy - ich wkład jest całkowicie pomijany (brak nagrody), a jednocześnie nie przeszkadza to żeńskiej stronie sporu wylewać pomyje na całą płeć męską bez dyskryminacji.
I to się nazywa wzmacnianie negatywne. Ci ochroniarze następnym razem zastanowią się poważnie, czy w takiej sytuacji interweniować, skoro ich wkład jest pomijany, a wszyscy mężczyźni biorący udział w dyskusji już wiedzą, że na zwykłą, elementarną wdzięczność nie ma co liczyć. I tak zostaną zlinczowani, niezależnie od tego, czy wypięli pierś w obronie niewiasty.
Kobiety - w sztok upite przywilejami, jak stryjek na wiejskim weselu - swoimi wymiocinami zatruły społeczeństwo. I teraz mają wielkie pretensje do menów o to, że w konsekwencji swoich słów i czynów utraciły jeden z przywilejów odziedziczonych po erze pseudopatriarchalnej - status świętych, nietykalnych krów, w obronie których białorycerskie oddziały rzucały się bezmyślnie w straceńczy bój.
No cóż, no sorry, dziewczyny, teraz, w pełnym równouprawnieniu i uprzywilejowaniu, jesteście współtwórcami systemu wzajemnego wsparcia, który nazywamy społeczeństwem. I fakt, że to społeczeństwo przestało pełnić funkcję obrońcy jednostki jest w głównej mierze waszą winą - wasze czyny, wasze wybory, wasze słowa, wasz problem. My sobie potrafimy poradzić z przyćpanym abnegatem.
🚨🚨Argentina President Javier Milei decided to fire the Argentina Undersecretary of Sports Julio Garro who demanded an apology from Captain Lionel Messi for the actions of Enzo Fernandez.
The statement quotes : “No one tells the World Champion What to think, what to do or What to say”
🗣️🇦🇷 Argentina's Vice-President Victoria Villarruel:
"No colonialist country is going to intimidate us for a football song or for telling the truths that they do not want to admit. Stop feigning indignation, hypocrites. Enzo, I'm with you."
🇦🇷 Po Copa America argentyńscy piłkarze śpiewali w autobusie "rasistowską" piosenkę o reprezentacji Francji.
"Grają dla Francji, ale są z Angoli, szybko biegają, ruchają transów, ich matka jest z Nigerii, ojciec z Kambodży, ale ich paszport jest francuski"
https://t.co/mjxoWFz0uI
@Kri_1982 @jacksonhinkle Nawet jeżeli to niech się wali, nie jego to rzecz a nasza. To jest nasz Tusk i my sobie możemy po nim jechać jak chcemy, a obcym wara.
Prawda. Imigranci są zagrożeniem dla polskich kobiet. W krajach o dużej obecności imigrantów jest więcej ofiar śmiertelnych przemocy domowej, a sprawcami większości są osoby pochodzenia migracyjnego. To normalne: imigranci z trzeciego świata są o wiele bardziej kryminogenni od autochtonów, a ich kultura zawiera takie elementy jak chorobliwa posesywna zazdrość, morderstwo honorowe czy śmierć z ręki rodziny za emancypację.
Na razie w Polsce nie ma zbyt wielu imigrantów, by byli ujęci w statystykach, ale nie ma powodu sądzić, że będzie inaczej. Skoro np. Afgańczycy gwałcą 70 razy częściej niż obywatele Niemiec, to nie ma powodu sądzić że będą gwałcić 70 razy rzadziej niż obywatele Polski.
PS. W Polsce nie ma 400-500 "śmiertelnych ofiar przemocy" domowej, bo wszystkich zabójstw w sumie jest niewiele więcej. Znana z przesady i naciągania Niebieska Linia podaje 111 za rok 2021 r., policja - 79. Prawie jedna trzecia sprawców to kobiety.
Jak słucham tych wszystkich, którzy pomstują dziś na Franka Sterczewskiego, to proponuję im, żeby się przejrzeli w lustrze. @f_sterczewski, jestem dumny, że Cię znam. Bardzo dobrze zrobiłeś.
Jeśli chodzi o ŻW, to od początku kryzysu jej działania w stosunku do żołnierzy WP budziły "niesmak". Nie tylko wśród samych mundurowych z granicy ale i cywilów którzy słyszeli o ŻW, która wystawia kary/mandaty kierowcom ciężarówek za przepaloną żarówkę, za nieregulaminowy element munduru (bluza, buty) i za wszystko do czego tylko można się przyczepić. Kiedyś jeden z żołnierzy na pasku granicznym w mojej okolicy dostał taką karę, nie pamiętam czy za złe buty (kalosze), czy za kurtkę a może kamizelkę taktyczną. Już mi się trochę to zlewa w jedną całość. Jego koledzy złożyli się na ten mandat. Wyobraźcie sobie, błoto po kolana, zimno a ty kupujesz sobie za własne pieniądze sprzęt który ułatwia ci funkcjonowanie w trudnych warunkach, po czym przyjezdża patrol ŻW i wlepia ci mandat.
Co do strzałów ostrzegawczych i konsekwencji dla żołnierzy z tym związanych. To również nie pierwszy raz. Tak, wiem, nie dowiedzieliście się tego z mediów.
Zmarł Janusz Rewiński 😭
Znany jako Siara, ale dla mnie za dzieciaka bosman z Pana Kleksa.
No i satyryk, zwłaszcza - tak, tak - w TVN (na Tey i Kabaret Olgi Lipińskiej byłem za młody).
https://t.co/dLlBZomui3