@grzesiu_allen Oboje Pawła bardzo szanujemy i prywatnie naprawdę się lubimy, nigdy też nie obwinialiśmy go o sytuacje ze Staru czy z Łagowa. To były decyzje „wyższego szczebla” i cieszę się, że akurat to im wczoraj coś udowodnił. Zwłaszcza wiedząc, jak im zależy na tym pucharze. 😉
Ten bramkarz miał być za słaby na 3 ligę.
Ten bramkarz ostatnio coraz częściej myślał o zakończeniu gry w piłkę.
Ten bramkarz, grając w 4. ligowym klubie, został bohaterem meczu, eliminując trzecioligowy Star Starachowice w najsilniejszym składzie z Okręgowego PP.
A takie sytuacje zdarzają się też u nas - i to nie tylko na szczeblu centralnym. W niższych ligach zawodnicy sami potrafią naciskać na prezesów, a nawet na trenerów, by grać i dokonać roszady w składzie.
Ter Stegen poprosił swojego agenta, aby zadzwonił do Deco przed drugim meczem Interem Mediolan. Agent powiedział Deco, że Marc wrócił po kontuzji i musi zagrać teraz. Po tym jak jego prośba została odrzucona, zdenerwował się i odmówił podróży z drużyną do Mediolanu. Jules Kounde mimo kontuzji był obecny na Giuseppe Meazza. [@xavitorresll] (2️⃣)
Wojtek jest wybitnym zawodnikiem i takie rzeczy nie wybijają z rytmu. Prywatnie oczywiście może pojawić się frustracja, jednak u bramkarzy zazwyczaj działa to w drugą stronę: za wszelką cenę chcesz pokazać rywalowi i trenerom, że jesteś lepszy. I Szczęsnemu się to udało.
Ter Stegen jest szkodliwy. Nie mówię o jego dyspozycji na boisku, ale o jego zachowaniu poza nim. Kiedy wrócił, robił jeden podcast i wywiad za drugim, pokazując, że wrócił. To wybiło z rytmu Wojciecha Szczęsnego. Marc jest tym złym kolegą z drużyny. [@Soso9zb]
@Do_Pasternak Dobrze, że poruszyłeś temat tego, jak profesjonalne kontrakty “chronią” zawodników. Patrząc na zdziwienie w komentarzach, przydałoby się edukować częściej, jakie są realia w naszej polskiej piłce 🙃
@PrzynajmniejMat@Do_Pasternak Nie są chronieni. Wystarczy, że klub po otrzymaniu wezwania do zapłaty wyśle jakiekolwiek pieniądze, nawet powiedzmy 1/10 pensji i będzie to uznane za „działanie w dobrej wierze” i chęć spłaty, a wtedy liczenie zaczynamy od nowa i nie ma mowy o jakimkolwiek rozwiązaniu.
@Do_Pasternak Swego czasu w Podlasiu Biała-Podlaska, tyle że w OPP również bramkarz wszedł na boisko do gry w polu, bo inną opcją było grać w osłabieniu przez kontuzje zawodnika, a już nie było kogo zmienić. Ciekawostka - klub chciał grać w 10, bramkarz sam wyszedł z inicjatywą, żeby grać 😅
Zaskoczeń ciąg dalszy. Pierwszy raz spotykam się z informacją podaną publicznie przez spikera w trakcie meczu, że dla strzelca pierwszego gola dla gospodarzy (zespół przegrywa 0:1) została ufundowana nagroda pieniężna. Ewenement. Po prostu ewenement.
@B_Jedrzejczak To nie doświadczenia tylko z jednego klubu, jeżdżąc po Polsce trochę się widzi, a 5-6 lat temu z podobnymi zachowaniami się nie spotkałam, a miałam okazję kilka akademii podejrzeć. 😅
Podejście dzieciaków w piłce nożnej, z którym spotkałam się w ostatnim czasie; w jednym klubie nastolatki uważają, że seniorski zespół niszczy im murawę. W innym ciężko uzbierać dziecięcą eskortę, a dzieci pytane na meczu, czy chcą do niej dołączyć, od razu mówią, że nie. 🫢