Hitem było, jak "uzasadniałaś" innym po czasie, że ja się Z. nie zajmowałem... Jak podłym trzeba być, żeby w ogóle o czymś takim pomyśleć. A ty to powiedziałaś.
@tomo9000p Kobiety są bardziej bezwzględne w temacie związków - nie pasujesz wypadasz. Nie ma miłości, szczególnie po 30-tce. Jest żelazne realizowanie własnych hipergamicznych interesów.
W obecnym społeczeństwie dla kobiet zachodnich to gra na easy mode do końca życia.
Obecny rząd po raz kolejny podzielił nas na dwa obozy.
W pierwszym jesteśmy my - normalni, zdroworozsądkowi ludzie, którzy widzą i rozumieją, że płacenie np. 5280 zł alimentów na trójkę dzieci przy zarobkach 6465 zł netto jest szaleństwem.
Część mężczyzn zniechęci do założenia rodziny, a część z tych, dla których jest już za późno, zepchnie w kierunku samobója, alkoholizmu, problemów ze zdrowiem, przedwczesnej śmierci etc.
Bo dziś za 1185 zł przeżyje w tym posranym kraju jedynie bezdomny sztajmes, a nie człowiek, który chciałby żyć godnie.
No i jest drugi obóz: feministki, Razemki i inni idioci, którzy nie potrafią się kierować rozsądkiem (bo go nie mają), więc dla nich ta tablica to triumf nad facecikami.
Już widziałem tweety o treści: "Nie porzucajcie dzieci, nie będzie trzeba płacić alimentów, proste."
(chuj że rodziny są rozbijane w większości przez kobiety, bo to one najczęściej składają wniosek o rozwód)
Autorzy tych tweetów to mentalne, zideologizowane, skrzywdzone dzieci, które nie wiedzą jak działa świat.
Dla nich to zemsta na niewinnych facetach za to, co zrobił im jakiś jeden konkretny mężczyzna.
I potem ci sami imbecyle będą twierdzić, że problemy mężczyzn biorą się z patriarchatu, który nie pozwala im płakać, a nie z powodu systemu, który przygotował dla nich egzystencję poniżej poziomu ubóstwa, jeśli mieli czelność założyć rodzinę.
I to wszystko w kraju, w którym opieka naprzemienna nie jest nawet rozważana jako rozwiązanie domyślne.
Chciałbym pogratulować Niemcowi. Dokonał niemożliwego. Nigdy nie sądziłem, że będę stał po stronie alimenciarzy.
Ale od dziś człowiek musi się zastanowić, czy rosnący w przyszłości dług alimentacyjny polskich mężczyzn będzie wynikał z tego, że są leserami, mającymi swoje dzieci w dupie, czy po prostu nie są w stanie sprostać tym popierdolonym wymaganiom.
Do końca roku dzietność równo 1. A potem gonimy Koreę Południową.
Danke schön herr Tusk.
P.S. Pomimo tragizmu sytuacji, zaśmiałem się po zobaczeniu tego screena. Bo na dole widać, kto jest autorem tego gówna.
"Ministerstwo Sprawiedliwości".
LOL.
Gdyby Bareja kręcił horrory, to tak właśnie by wyglądały.
Chelsea become the first team to win all four major European club trophies 🔵
Champions League 🏆🏆
Europa League 🏆🏆
Cup Winners' Cup 🏆🏆
Conference League 🏆
🇬🇧 𝟮𝟬𝟮𝟱 𝗕𝗥𝗜𝗧𝗜𝗦𝗛 𝗙𝗜𝗡𝗔𝗟 🇬🇧
🏟 National Speedway Stadium
🎬 Here’s the grand final thriller…
😱 Quite simply, it doesn’t get much better than that. Hats off to all four riders. Incredible! 🤯
📺 @bikesontnt
#️⃣ #britishspeedway#2025BritishFinal 🏆
Nie chce mje się ostatnio pisać na Twatterze, ale gdy widzę kolejnego normika-biedaka, niedoświadczonego jeszcze w relacjach z kobietami, gotowego wsadzić beniza i całą resztę swojego ciała w ogromny ul, to nie mogę stać bezczynnie.
Samic takich jak Marianna, będących personifikacją czerwonej flagi, z roku na rok przybywa. Bardzo specyficzny typ kobiety, z którym niedoświadczony mężczyzna z niebieskopigułkowym mindsetem nie ma żadnych szans.
Dawno dawno temu sam byłem takim mężczyzną i mam na swoim koncie jedną "Mariannę". Więc znam cały mechanizm.
Pozwólcie, że wam go zaprezentuję ku przestrodze, odnosząc się do tweeta nieszczęsnego pana Piotra.
|"Ja się tylko zakochałem."|
Nieironicznie napiszę, że niewiele jest większych tragedii w życiu mężczyzny, niż zakochanie się w niewłaściwej kobiecie.
To tylko anegdota, ale jedyne dwa przypadki samobójstw mężczyzn, których znałem osobiście, miały miejsce z powodu baby.
Tak więc jest to wybór w życiu każdego mena, posiadający potencjał nuklearny, ze sznurem na szyi, jako smutną puentą nieudanego związku.
Naprawdę trzeba z głow��.
|"Wybrałem kobietę, którą inni krzywdzili"|
Marianna może zmieniać mężczyzn, z którymi się buja (Pan Piotr jest trzecią miłością jej życia, licząc od początku 2024 roku), ale jednej rzeczy absolutnie nie zmieni. Własnego statusu ofiary.
Na niej zbudowana jest duża część jej tożsamości w relacjach z płcią brzydszą.
Moja Marianna robiła dokładnie to samo. Jeszcze dobrze się nie poznaliśmy, a już wiedziałem ilu mężczyzn, jak i dlaczego ją skrzywdzili. Biedna, TRAFIAŁA na niewłaściwych mężczyzn. Ale ja będę inny. Dam jej wszystko.
Mężczyzna niedoświadczony w relacjach z kobietami łyknie bez popity, bez zadawania pytań, mając tylko cząstkę pełnego obrazu, wykreowaną przez nią. I w tej cząstce to ZAWSZE ona jest ofiarą.
Zresztą widzieliśmy to po poprzednich partnerach Marianny S. Była ofiarą swojego męża, była ofiarą Czarneckiego, który rzekomo stosował przemoc.
I będzie ofiarą pana Piotra, jeśli przyjdzie podziękować sobie za wspó��pracę.
|"a ja chcę dać jej rodzinę i dom. Rzeczywiście, godne pogardy."|
To nie jest godne pogardy. To jest problematyka stara jak świat. Pisałem jakiś czas temu o tym.
Największą fantazją chrześcijańskiego, wierzącego mężczyzny - simpa jest uratowanie ladacznicy przed nią samą (światem, złymi ludźmi, diabłem - to tylko eufemizmy dla niej samej), aby potem mogła być ladacznicą tylko dla niego.
Panu Piotrowi ziściła się wielka fantazja katolickich mężczyzn. Ma wyłącznie dla siebie atrakcyjną kobietę - ogień w łóżku, która według dobrze poinformowanych źródeł potrafi q00tasa zawiązać w kokardkę.
Moja Marianna była taka sama. Chodzący seksapil bez żadnych zahamowań w łóżku. Robisz co chcesz, a ona prosi o więcej. Zdecydowanie najlepszy seks w moim życiu.
Jest już bardzo blisko zakochania.
|"Zwłaszcza, że tak bardzo potrzebowałem kogoś, kto nie będzie mnie hamował, kto nie będzie mi zarzucał, że walczę o jakąś Polskę, a mógłbym w tym czasie dobrze zarabiać."|
Stało się. Właśnie nastąpiło zakochanie. Nie dość, że najlepszy seks w życiu, to jeszcze chodząca ostoja, wsparcie i zrozumienie.
To właśnie moim zdaniem wyróżnia ten typ toksycznej kobiety względem innych. W życiu codziennym stwarza obraz wszystkiego tego, czego pragnie mężczyzna.
Moja Marianna była świetną panią domu. Niczego mi pod tym względem nie brakowało.
|"Kocham ją, a ona mnie. Nie zostawiłem dla niej żadnej rodziny. Ona była sama."|
Pamiętacie te czasy, gdy katolstwo umiało we wstrzemięźliwość, przywiązywało wagę do papierków kościelnych i nie tykało kobiet, które formalnie należały do innego mężczyzny?
Ja też nie pamiętam.
|"Z Czarneckim rozstała się niemal pół roku temu. Do dziś Marianna żałuje, że w ogóle była z tym przemocowcem, że dała się podejść "przyjacielowi", który od lat czekał na okazję."|
"Żałuje", "przemocowcem", "dała się podejść", "czekał na okazję". Pan Piotr nieświadomie operuje cały czas w jej wykreowanym świecie, gdzie ona posiada status wyłącznej ofiary.
Zakochany po uszy pan Piotr nie zadaje pytań np. czemu to wieloletnie czekanie "przemocowca" Czarneckiego na okazję zostało wynagrodzone... okazją:)? I to tuż po rozstaniu z mężem?
Czemu Marianna narażała swoje dziecko na kontakt z facetem, którego najpierw powinna zweryfikować poprzez wielomiesięczne umawianie się poza wiedzą i świadomością córki? Ten związek niemal od razu stał się publiczny.
Moja Marianna robiła (tak, zgadliście:)) to samo. Szybkie wskoczenie w związek, karuzela różnych (z początku wyłącznie pozytywnych) emocji. Masa seksu.
Oraz brak weryfikacji drugiej osoby. Z obu stron. Nie ma na to czasu, gdy jest tak fajnie.
Gdzie więc leży problem i czemu związki z takimi kobietami są skazane na porażkę?
Odpowiem na te pytania, oddając na koniec głos komuś inteligentniejszemu, kto fantastycznie opisał ten typ kobiety:
____________________
„Stuknięte” dziewczyny są „lepsze” w łóżku, bo desperacko pragną zostać uratowane (przed sobą).
Oto jak to działa:
Z jakiegoś powodu ona nie może znieść swojego życia i siebie. Zamiast zagłębiać się wewnątrz siebie, zakłada, że odpowiedź musi znajdować się „gdzieś tam”, na zewnątrz.
W chwili, gdy zda sobie sprawę, że zaczyna pojawiać się jakieś uczucie względem Ciebie, uznaje, że to TY musisz być tym brakującym elementem jej idealnego, wiecznego szczęścia.
Ona nieświadomie podejmuje ostatnią próbę osiągnięcia pełnej, duchowej błogości, używając ciebie jako rekwizytu. I dlatego wasze połączenie jest tak dobre. Lecz ona tak naprawdę nie łączy się z TOBĄ. Łączy się z tym, co uważa za „brakujący do tej pory element” w jej życiu.
A potem, gdy nieuchronnie chrząkasz zbyt głośno lub zasypiasz o 20:30 i lustro błogości wyłącza się na ułamek sekundy, wszystko się kończy. Teraz jesteś tym samym potworem, co wszyscy pozostali.
OSZUKAŁEŚ ją, sprawiając, że ZNISZCZYŁEŚ jej IDEALNĄ MIŁOŚĆ, KŁAMIĄC, że jesteś jedynym na świecie niezwyciężonym posłańcem szczęścia.
I teraz musisz zapłacić.
To nie jest tak naprawdę „szaleństwo”, w przypadku tych kobiet. To nie schizofrenia ani halucynacje. To po prostu niedojrzałość. To niefiltrowany instynkt. To silniejsza intensywność kobiecości.
Wszyscy posiadamy warstwy tego, kim jesteśmy. Wszyscy rodzimy się z potrzebami i uczuciami, a dorastanie oznacza naukę ich opanowywania.
Więc jest „programowanie kobiece”, a potem jest OSOBA. W przypadku „stukniętych” dziewczyn, „osoba” nie oswoiła jeszcze „kobiety”, więc dla niej uczucia, które ma, nie są JEJ. Są TOBĄ. Pochodzą ZE ŚWIATA. Ona ich nie MA, ty je STWORZYŁEŚ.
To jest powód, dla którego atrakcyjne dziewczyny są częściej stuknięte – nikt nigdy nie sprawia, że dorastają. „Nie nie, nic nie jest twoją winą! Jesteś idealna! Nie bądź na mnie zła i nie opuszczaj mnie!”
Żyjemy obecnie w kryzysie dojrzałości. Ludzie powinni dorosnąć, a ty powinieneś im pomóc, jeśli możesz.
Ale nie możesz jej „naprawić” w ten sposób. Po prostu pozwalasz jej dodać kolejną rysę w lustrze.
@ItIsHoeMath