znowu wpierdalam jak dzika świnia, brzydzę się sobą, wstydzę się siebie, ale nie swojego wyglądu, tylko braku jebanej kontroli. tego ze mimo ze wyglądam jak wyglądam, to nie potrafię mieć jednego dnia na redukcji. insulinooporność to tylko wymówka, prawdziwym winnym jestem ja.
jak ja mam być na niskich limitach jak przyjaciółka u mnie tydzień będzie kurwa i jeszcze sylwester gdzie na pewno rzucę się na cziperki jak świnia na szaflik???!!