Problem demograficzny jest powiązany z emeryturami. Da się go dość łatwo (technicznie) rozwiązać, ale należy podjąć bardzo trudne decyzje. Dlatego to się nie dzieje ponieważ politycy boją się, że ludzie ich ponownie nie wybiorą jeżeli zrobią to co poniżej. 👇
Od tego roku Polska to prowincja Francji!
Polska oddała bramkę bezpieczeństwa WAF systemu KSeF do obsługi francuskiemu koncernowi Thales w chmurze. Przez tę bramkę w sposób jawny dla Thalesa przepływają wszystkie faktury polskiej gospodarki, co wynika wprost z dokumentacji API 2.0 jawnie opublikowanej przez Ministerstwo Finansów i nie potrzeba robić żadnych audytów, by to udowodnić.
Thales rutynowo loguje i przetwarza na swoich serwerach metadane o każdej polskiej fakturze: NIP sprzedawcy i nabywcy, nazwy podmiotów, kwoty transakcji netto, VAT i brutto, waluta, numer faktury, daty operacyjne oraz typ dokumentu. Przetwarzanie tych danych to ułamek promila ich mocy obliczeniowej! Same faktury są szyfrowane tylko w stronę od podatnika do Ministerstwa Finansów, ale już w drodze powrotnej przechodzą przez francuską bramkę w sposób niezaszyfrowany, widoczny dla Thalesa w każdym szczególe. Udowodniłem to niezbicie w licznych audytach i analizach dokumentacji i opublikowałem w licznych artykułach.
Przyjrzyjmy się zatem bliżej temu koncernowi.
Thales to francuski koncern obronny, lotniczy i kosmiczny zajmujący się cyberbezpieczeństwem, głęboko wrośnięty w państwowy aparat bezpieczeństwa Francji. Po przejęciu Impervy w 2023 r. Thales stał się właścicielem technologii ochrony aplikacji i danych, w tym klasy WAF, API security, DDoS protection i bot protection. Koncern, który dostarcza rozwiązania dla wojska, wywiadu, Internetu i ochrony infrastruktury krytycznej, dostał technologiczną pozycję pośrednika na bramce polskiego systemu e-faktur.
Własnościowo Thales nie jest klasyczną prywatną spółką technologiczną z rynku IT. Według danych samego Thalesa francuskie państwo posiada około 26,6% udziałów, a Dassault Aviation około 26,6%, razem daje to ponad 53%. Ważniejsze są jednak głosy: dzięki mechanizmom podwójnych praw głosu francuski blok państwowo-przemysłowy ma około dwóch trzecich praw głosu. To oznacza, że Thales jest spółką giełdową, ale politycznie i strategicznie jest częścią francuskiego kompleksu łączącego państwo z francuskim przemysłem zbrojeniowym i technologiami strategicznymi.
Ten szczegół jest kluczowy. To nie jest po prostu zewnętrzny dostawca cyberbezpieczeństwa. Thales jest dostawcą systemów dla francuskiego rozpoznania wojskowego i wywiadu sygnałowego. Francuski system satelitarny CERES służy do zbierania SIGINT, czyli signals intelligence — rozpoznania sygnałów elektromagnetycznych. CNES opisuje jego misję jako wykrywanie i lokalizowanie emisji z systemów radiokomunikacyjnych i radarowych, z obszarów niedostępnych dla sensorów naziemnych, bez ograniczeń wynikających z przestrzeni powietrznej i niezależnie od pogody. Wśród partnerów programu wymienione są DGA, Airbus Defence & Space, Thales Defence and Mission Systems oraz Thales Alenia Space.
Thales Alenia Space to nie jakaś przypadkowa spółka z podobną nazwą. To joint venture, w którym Thales ma 67%, a Leonardo 33%. A więc w programie CERES mamy bezpośrednio obecny przemysłowy aparat Thalesa. CERES nie jest marketingową zabawką cyber. To francuski kosmiczny system rozpoznania elektromagnetycznego, czyli narzędzie do przechwytywania, geolokalizacji i analizy emisji radiowych oraz radarowych. Tak wygląda prawdziwy profil tego koncernu: nie helpdesk, nie hosting, nie firewall w małej firmie, tylko państwowo-przemysłowa technologia rozpoznania.
Drugi przykład jest jeszcze bardziej bezpośredni: Archange. To francuski program strategicznego rozpoznania powietrznego oparty o samoloty Dassault Falcon 8X. Thales i Dassault dostały kontrakt na ten program, a Thales odpowiada za sensory ładunku SIGINT i integrację całego systemu na pokładzie samolotu. W 2025 r. pierwszy Archange wykonał lot próbny jako Falcon 8X wyposażony w systemy SIGINT Thalesa. To jest latająca platforma przechwytywania i analizowania emisji radiowych oraz radarowych dla francuskich sił zbrojnych.
A więc mówimy o koncernie, który jedną ręką sprzedaje cyberbezpieczeństwo i WAF-y, a drugą ręką buduje francuskie systemy rozpoznania elektromagnetycznego dla wojska. W świecie normalnego kontrwywiadu taki fakt nie jest ozdobnikiem. To jest czerwona flaga wielkości hangaru. Jeżeli przez bramkę WAF przechodzą dane o fakturach całej polskiej gospodarki, to operatorem tej warstwy nie jest neutralny hydraulik od rur. Jest nim podmiot z państwowo-wojskowego ekosystemu kraju, który od dekad traktuje informację gospodarczą jako element siły państwa.
Tło francuskie jest tu równie ważne, jak sam Thales. Francja oficjalnie wpisuje obronę i promocję interesów gospodarczych oraz przemysłowych w katalog zadań swojej wspólnoty wywiadowczej. Pałac Elizejski opisuje to wprost jako obronę i promocję interesów gospodarczych i przemysłowych, ochronę strategicznych aktywów w międzynarodowej konkurencji oraz ochronę interesów ekonomicznych. To nie jest teoria spiskowa. To jest francuska doktryna państwowa.
DGSE, czyli francuski wywiad zewnętrzny, ma w tej dziedzinie historię szczególnie pouczającą. Były dyrektor DGSE Claude Silberzahn publicznie przyznał w 1996 r., że francuskie służby szpiegowały zagraniczne firmy i przekazywały istotne informacje techniczne oraz biznesowe firmom francuskim. Nie mówił tego anonimowy bloger ani sfrustrowany urzędnik. Mówił to były szef francuskiego wywiadu zewnętrznego. Co więcej, uzasadniał to specyfiką francuskiego modelu, w którym państwo jest nie tylko regulatorem rynku, lecz także przedsiębiorcą, właścicielem i udziałowcem strategicznych spółek.
Amerykański GAO już w 1992 r. opisywał sprawy, w których DGSE miała pozyskiwać informacje dotyczące m. in. kolejnej generacji komputerów IBM i przekazywać je Compagnie des Machines Bull, czyli francuskiemu konkurentowi IBM. W tym samym dokumencie opisano też przypadek informacji i tajemnic handlowych Corninga dotyczących technologii światłowodowej, które miały trafić do DGSE, a następnie do francuskiego konkurenta. To jest dokładnie ten model: wywiad -> państwo -> strategiczna spółka -> przewaga gospodarcza.
Francuska szkoła intelligence économique nie jest więc elegancką nazwą na czytanie gazet branżowych. To państwowa filozofia walki gospodarczej, w której granica między interesem narodowym, firmą strategiczną, dyplomacją, cyberbezpieczeństwem, przemysłem zbrojeniowym i służbami specjalnymi jest celowo płynna. Francja gra państwem. Gra firmami. Gra służbami. Gra technologią. Gra regulacjami. Gra standardami. I dlatego powierzenie francuskiemu koncernowi z tego ekosystemu bramki WAF polskiego systemu e-faktur jest nie drobnym problemem zakupowym, tylko suwerennościowym błędem architektury państwa.
KSeF nie przetwarza plotek, komentarzy z mediów społecznościowych ani danych statystycznych po agregacji. KSeF przetwarza żywy graf gospodarki: kto komu sprzedaje, za ile, kiedy, w jakich cyklach, w jakich branżach, z jaką dynamiką płatności, z jakimi kontrahentami i z jaką strukturą VAT. To są dane, z których można odczytać kondycję firm, łańcuchy dostaw, zależności kooperacyjne, kryzysy płynności, utratę klientów, zdobycie dużego kontraktu, wejście na nowy rynek, zmianę dostawcy, tempo produkcji i realną strukturę gospodarki. W epoce analityki masowej to jest złoto wywiadu gospodarczego.
Problem z Thalesem polega na tym, że Polska umieściła strategiczny punkt obserwacyjny swojej gospodarki w zasięgu koncernu należącego do francuskiego ekosystemu państwowo-zbrojeniowo-wywiadowczego. Ten koncern buduje systemy SIGINT dla francuskiego wojska, jest kontrolowany głosami przez francuski blok państwowo-przemysłowy, przejął Impervę wraz z technologiami WAF, a działa w państwie, które jawnie traktuje interesy gospodarcze i przemysłowe jako obszar swojej pracy wywiadowczej.
Jeżeli ktoś chce z tym polemizować, niech polemizuje z faktami: z akcjonariatem Thalesa, z programem CERES, z programem Archange, z przejęciem Impervy, z misją francuskiej wspólnoty wywiadowczej, z wypowiedziami byłego szefa DGSE i z amerykańskimi dokumentami o francuskim szpiegostwie gospodarczym. Tu nie trzeba teorii spiskowej. Wystarczy przeczytać dokumenty i połączyć kropki.
Polska jako jedyna na świecie oddała pełną mapę swojej gospodarki innemu państwu, oddała wprost te dane wywiadowi Francji. Ten wywiad w sposób zorganizowany wspiera przy użyciu tych danych własne firmy i własny przemysł. Przetwarzanie wszystkich polskich faktur to dla Thalesa ułamek promila ich mocy obliczeniowej. To jest w istocie całkowita wasalizacja Polski wobec Francji.
Jeśli ktoś interesuje się polityką, to nie musi uważnie analizować informacji, co robi polski rząd czy parlament, ale przede wszystkim powinien śledzić francuską scenę polityczną, bo to jest w istocie nasz suweren, który nami rządzi i może z nami zrobić, co chce. Dzięki KSeF Polska to prowincja Francji. W istocie prezydentem Polski jest Emmanuel Macron, a premierem Sébastien Lecornu. Znacie ich? Jeśli nie, to poznajcie, bo to są właściwi władcy Polski. Polacy nie mają wpływu na ich wybór — o tym decydują tylko Francuzi.
Grzegorz GPS Świderski
🇪🇸 In Vitoria, a man is brutally beaten, kicked in the head while unconscious, robbed, and left on the ground.
The locals are paying the price for open borders while PSanchez grants residency to more than 1.3 million illegal immigrants.
Writer: Samuel
Najlepsza polska spółka Torpol przynosząca zyski ma zostać sprzedana!🤮🥶💩No tak Polska nie może sie rozwijać!Ten rząd to imbecyle tak jak ich wyborcy🤮🤮🤮
Od kilku miesięcy sygnalizowaliśmy, że lokal przy ul. Dworskiej 1 w Krakowie to nie tylko dom kultury, ale miejsce regularnej modlitwy muzułmanów. Odwiedzaliśmy je i weryfikowalismy.Dom kultury w bloku, to tak naprawdę dom modlitwy/ meczet, co przedstawialem w poprzednich nagraniach. Zapewnienia obsługi mialy się z prawdą.
Co więcej, mieszkańcy osiedla dowiadują się z Internetu, co dzieje się tuż za ścianą. Dlatego właśnie, żeby nagłośnić sprawę i poznać opinię mieszkańców, jutro, 06.07 o godz. 19, przy ul. Dworskiej 1 zorganizowaliśmy pikietę, na której przeprowadzimy ankietę w sprawie tego miejsca.
@freiformation In Polen geht es auch schon los. Und der groesste Zuwachs war unter der Regierung der angeblich so "rechten" PiS. In Wirklichkeit sind sie so rechts wie die CDU oder die Torries in UK. Ohne rechte Symptome.
🇵🇱 "Twój nowy rozdział w Polsce".
W taki sposób coraz więcej firm reklamuje Polskę dla Afrykańczyków.
Obiecują Afrykańczykom:
🔸Szybki proces
🔸Wysoki wskaźnik akceptacji
🔸Wsparcie ekspertów
Na poniższej reklamie uśmiechają się czarni "Janowie Kowalscy". W rękach karty pobytu w Polsce.
Rzeczywiście nowy rozdział. Dla Polski.
#MasowaMigracja #migration
Muzułmanie zaczynają kontrować nasze działania.
Od wczoraj pojawie się w sieci wiele wpisów i oświadczeń w sprawie naszego protestu i naszych działań majacych na celu zablokowanie działania meczetu. Poczatkowo w narracji samych najemców była inna. Przedstawiano to miejsce jako miesce kultury. Obecnie mówią wprost, że jest to również miejsce modlitwy. Przyedstawiam posta z jednego z głownych profili na FB zrzeszajaceco społeczność muzułmańską.
Tłumaczenie na język polski:
W Krakowie pojawiły się wezwania do zorganizowania protestu w poniedziałek wieczorem, 7 lipca, przed budynkiem przy ul. Dworskiej 1. Ma to związek z trwającą debatą wokół ośrodka prowadzonego przez Fundację Al-Fadżr, w którym znajduje się miejsce przeznaczone do modlitwy oraz działalności kulturalnej.
Do udziału w proteście zachęcają środowiska polityczne i działacze nurtu narodowego, wyrażając sprzeciw wobec funkcjonowania miejsca modlitwy w tym budynku. Niektórzy określają ten obiekt jako „nielegalny meczet”. Jak dotąd nie ma jednak oficjalnych decyzji potwierdzających takie określenie, a sprawa pozostaje przedmiotem dyskusji właściwych organów.
Ośrodek wzbudza kontrowersje od momentu ogłoszenia jego otwarcia na początku roku. Zarządzająca nim fundacja wyjaśniła, że jego celem jest służenie społeczności muzułmańskiej poprzez działalność kulturalną i edukacyjną, a także zapewnienie miejsca do odprawiania modlitw. Spotkało się to jednak ze sprzeciwem części mieszkańców oraz środowisk prawicowych, które domagają się zamknięcia ośrodka lub zmiany charakteru jego działalności.
Wydarzenia te mają miejsce w czasie, gdy arabska i muzułmańska społeczność w Polsce z uwagą śledzi debatę dotyczącą tego ośrodka. Jednocześnie pojawiają się apele o poszanowanie polskiego prawa, zachowanie pokoju społecznego oraz podkreślenie prawa wszystkich stron do wyrażania swoich poglądów w sposób zgodny z prawem i pokojowy.
@freiformation Und keiner scheisst oder wichst rein, keiner waescht sich den Arsch wie in Deutschland. Wie langweilig! Immer wenn ich zuletzt in DE war - und das ist immer seltener - habe ich garantiert KEINE Schwimmbaeder besucht. Richtig ecklige Orte sind das inzwischen.
@BrunoTopola Jakie możemy mieć perspektywy skoro połowa narodu to kompletni idi0ci, a 1/4 to sporzy idi0ci? Nawet ta mityczna "prawica" się tylko przygląda i nie walczy z tym wszystkim. Parę lat temu śmieliśmy się jak głupi do sera z Niemiec,FR, UK jacy to oni głupi są. Teraz robimy to samo.
Chcą się pozbyć kolejnego dobrego policjanta? Przecież to co się dzieję to jakaś farsa!
Podkom. Krzysztof Janoszka, od 11 lat służy w policji, ostatnio w wydziale do walki z przestępczością gospodarczą we Wrocławiu. Był nagradzany i chwalony przez przełożonych.
"Jestem pełen podziwu dla Pana znakomitego przygotowania i determinacji w wypełnianiu zadań stojących przed funkcjonariuszem policji" - pisał w liście pochwalnym komendant wojewódzki policji we Wrocławiu.
Rozmawialiśmy z Krzysztofem, to bardzo dobry policjant. W lutym tego roku komendant miejski we Wrocławiu insp. Rafał Siczek bez podania jakiegokolwiek powodu wszczął wobec Krzysztofa postępowanie sprawdzające, zabrał dostęp do informacji niejawnych i oddelegował do patrolowania ulic.
W maju komendant wszczął wobec Krzysztofa postępowanie dyscyplinarne, które może zakończyć się zwolnieniem go z policji.
Krzysztof szybko domyślił się dlaczego tak się stało. W wolnym czasie od służby napisał on książkę o głośnych niewyjaśnionych zbrodniach sprzed wielu lat. Dostęp do akt uzyskiwał za zgodą sądu, każdy obywatel może o taki dostęp poprosić i napisać o tym książkę.
Co najważniejsze, komendant miał wiedzieć nad jaką książką pracuję i miał od niego zgodę.
W książce tej Krzysztof opisał fakty stwierdzone przez sąd, między innymi błędy popełniane przez funkcjonariuszy w tych głośnych sprawach i to kogoś zabolało. Jeden z byłych już funkcjonariuszy wysokim stopniem, zaczął wywierać naciski na przełożonych tego policjanta.
W uzasadnieniu do wszczęcia postępowania dyscyplinarnego napisano, że policjant w swoich podcastach prezentował negatywne oceny działań organów ścigania. Krzysztof się z tym nie zgadza.
Obecnie komendant przeniósł Krzysztofa do Leśnicy czyli najmniejszego komisariatu w mieście i wszystko zmierza ku jego zwolnieniu.
W jego obronie stanął związek zawodowy "policyjna Solidarność", ale także bliscy ofiar, których nierozwiązane sprawy opisywał Krzysztof, podpisali się nawet pod oświadczeniem.
Sprawę opisał też dziennikarz Onetu Tomasz Pajączek. Będziemy nadzorować temat.
Taka jest Polska i żadna AI tego nie zastąpi 🙂 Wczoraj podzieliłem się tu swoją refleksją na temat AI, która weszła w nową fazę. Dziś dzielę się pięknym obrazem jaki wczoraj zobaczyłem. U mnie w Puszczy Białowieskiej miał wczoraj miejsce piękny polski obrządek. Młode panny rzucały wianki a ich kawalerowie po nie skakali. Regionalne stroje, piękna muzyka, młodzi ludzie którzy stawiają na tradycję. Nie znam młodej Pary, być może przeczytacie ten wpis. Niech Wasze życie będzie zawsze kolorowe jak te kwiaty ❤ Dzielcie się tym obrazem z Polską 🙂
Oskar Kida @KidaOskar nie ma wątpliwości: zakaz banderyzmu w Polsce to nie kwestia zawiłych paragrafów, a czystej ludzkiej przyzwoitości! Skoro ścigamy nazizm i komunizm, tak samo musimy traktować ideologię katów z UPA.
W Sejmie leży gotowy projekt ustawy (druk 1760) – czas wywrzeć presję na Marszałka Sejmu, by trafił pod głosowanie!
Posłuchajcie tego mocnego komentarza i podajcie dalej! 👇
🔴 PODPISZ PETYCJĘ: https://t.co/3wcuOGtP84
Polska 2026. Dzikusy klęczą na trawnikach i atakują Polaków w ich własnym kraju. Pamiętacie jak się śmieliśmy z głupiego Zachodu, że sobie to robią? Gdzie teraz jest ta buta i arogancja? Dlaczego nie pojawiają się grupowo Polacy, którzy na kopach tą hołotę wyrzucają z kraju?
🇵🇱 After being attacked by two Muslims for stating that Polish streets and parks are not places for Islamic prayers, a Polish man is urging his countrymen to learn from the mistakes of other European countries and boldly defend Polish values and public spaces before Muslims start attacking Polish women.