PLUSZOWY KOT ZA 7,50 ZŁ. TAK WYGLĄDA EGZEKUCJA PO POLSKU❓
Od 1 lipca 2026 r. działa nowy portal eLicytacje KAS, na którym urzędy skarbowe publikują ogłoszenia o sprzedaży ruchomości, nieruchomości i praw majątkowych. Portal zebrał oferty w jednym miejscu i umożliwia przeprowadzanie części licytacji całkowicie online.
W pierwszej licytacji cena wywoławcza wynosi 75 proc. wartości szacunkowej. Oznacza to, że widocznego na zdjęciu pluszowego kota wyceniono na całe 10 zł, a licytację rozpoczęto od 7,50 zł.
Żeby była jasność: rozumiem, że należności trzeba egzekwować. Nie wiemy też, czy maskotka została zajęta bezpośrednio u dłużnika, pochodziła z większej partii rzeczy, czy może stała się własnością Skarbu Państwa w wyniku przepadku.
Mimo wszystko trudno nie zadać pytania: czy osobna sprzedaż przedmiotu wartego 10 zł ma jakikolwiek ekonomiczny sens?
Ktoś musiał tę maskotkę opisać, sfotografować, oszacować i wprowadzić do systemu. Później trzeba jeszcze rozliczyć płatność i wydać przedmiot nabywcy. Nawet jeśli część procesu jest zautomatyzowana, cała procedura wygląda bardziej jak demonstracja urzędniczej skrupulatności niż skuteczna egzekucja. 😬
Pluszowy kot nie jest zresztą najtańszym przedmiotem wystawionym aktualnie na portalu. Używany nóż z drewnianą rękojeścią można zacząć licytować już od 4,50 zł. 💪🏻
Takie przypadki zdarzały się również przed uruchomieniem nowego portalu.
Mój ulubiony przykład pochodzi z Zielonej Góry, gdzie wyprzedawali majątek jakiegoś dilera (moja osobista spekulacja na podstawie rzeczy wystawionych na licytację!). W ogłoszeniu z 2024 roku wystawiono pakiet 12 woreczków strunowych. Wartość całego zestawu oszacowano na 1,20 zł, a cena wywoławcza wynosiła 60 groszy, czyli dokładnie 5 groszy za sztukę. W uwagach zaznaczono jeszcze, że woreczki są „sprzedawane łącznie”. Całe szczęście, bo licytowanie każdego osobno byłoby już urzędniczym performance’em. 🫣😅
Przepisy nie określają minimalnej wartości przedmiotu, który może zostać wystawiony. Czy jednak nie rozsądniej byłoby taką drobnicę łączyć w większe pakiety albo wprowadzić próg, poniżej którego nie organizuje się osobnej sprzedaży?
Skoro w egzekucji liczy się każda złotówka, to chyba powinien liczyć się również koszt jej odzyskania. 🫠
57 lat temu człowiek po raz pierwszy stanął na Księżycu. 🌕
20 lipca 1969 roku moduł „Eagle” misji Apollo 11 wylądował na powierzchni Księżyca. Neil Armstrong i Buzz Aldrin zeszli na jego powierzchnię, a Michael Collins pozostał na orbicie w module dowodzenia „Columbia”.
Na zdjęciu widzimy Buzza Aldrina. Autorem fotografii był Armstrong, którego można dostrzec w odbiciu wizjera hełmu razem z modułem księżycowym. Mało kto wie, że większość najsłynniejszych zdjęć astronauty spacerującego po Księżycu przedstawia właśnie Aldrina. Aparat przez większą część pobytu na powierzchni miał Armstrong, dlatego sam nie doczekał się równie ikonicznego portretu. 🫢
Dziś obchodzimy również Międzynarodowy Dzień Księżyca, ustanowiony na pamiątkę jednego z najbardziej niezwykłych wydarzeń w historii ludzkości. 🚀
Dziś taka sesja zdjęciowa prawdopodobnie nie miałaby prawa powstać 🫣
Salvador Dalí unosi się nad ziemią, obok niego lecą trzy koty, przez kadr przechodzi ogromna fala wody, a meble i obrazy zdają się przeczyć grawitacji. Fotografia „Dalí Atomicus” została wykonana przez Philippe’a Halsmana w 1948 roku i do dziś uchodzi za jeden z najbardziej rozpoznawalnych portretów w historii fotografii.
Pomysł na fotografię był związany z obrazem Dalego „Leda Atomica”. Artystę fascynowała wówczas wizja świata złożonego z elementów pozostających w zawieszeniu, dlatego Halsman postanowił przenieść ten motyw do fotografii. Człowiek, zwierzęta, woda i przedmioty miały przez ułamek sekundy stworzyć obraz wyglądający jak scena niemożliwa do uchwycenia w rzeczywistości.
Zanim jednak zdecydowano się na koty i wodę, Dalí miał zaproponować coś znacznie bardziej drastycznego, mianowicie wysadzenie żywej kaczki za pomocą dynamitu. Według późniejszych relacji Halsman stanowczo odrzucił ten pomysł.
Samo wykonanie zdjęcia było niezwykle skomplikowane. Część scenografii rzeczywiście „lewitowała”, ale tylko i wyłącznie dzięki technicznym zabiegom. Sztalugę i obraz zawieszono na cienkich drutach, podnóżek podparto tak, aby nie dotykał podłogi, a krzesło znajdujące się po lewej stronie kadru trzymała poza polem widzenia żona fotografa, Yvonne Halsman. Na niewyretuszowanej wersji fotografii można zobaczyć rękę przytrzymującą krzesło, druty podtrzymujące przedmioty oraz podporę pod stołkiem. Dopiero na odbitce przygotowanej do publikacji usunięto te elementy za pomocą tradycyjnego retuszu.
Z kotami nie zastosowano jednak żadnej fotograficznej sztuczki. Nie zostały doklejone później ani zastąpione atrapami. Trzech pomocników trzymało po jednym zwierzęciu, kolejna osoba czekała z wiadrem wody, a na ustalony sygnał koty wyrzucano przez kadr, równocześnie wylewano wodę i Dalí wykonywał skok. Halsman musiał nacisnąć spust migawki dokładnie w tym ułamku sekundy, w którym wszystkie elementy znalazły się we właściwym miejscu. Kiedy próba się nie udawała, koty łapano i osuszano, wodę sprzątano z podłogi, wiadro ponownie napełniano, meble ustawiano od początku, poprawiano druty, a Dalí wracał na swoją pozycję. Fotograf wywoływał zdjęcia w ciemni i sprawdzał, czy udało się osiągnąć zamierzony efekt. Zachowane opisy nieudanych ujęć pokazują, jak wiele rzeczy mogło pójść nie tak: na jednej fotografii woda poleciała w stronę Dalego, na innej krzesło zasłoniło jego twarz, a podczas kolejnej próby ktoś przypadkowo wszedł w kadr. Źródła różnią się co do dokładnej liczby powtórzeń — University of Michigan Museum of Art podaje 26 prób, natomiast MoMA oraz relacje przypisywane samemu Halsmanowi mówią o 28. Cała sesja miała trwać od pięciu do sześciu godzin.
Widoczna na sztaludze kompozycja nie znajdowała się tam podczas wykonywania zdjęcia. Na pierwotnym ujęciu rama była pusta. Dopiero po wybraniu najlepszego kadru Dalí domalował część obrazu bezpośrednio na odbitce.
Fotografia została opublikowana w magazynie „LIFE” wraz z niektórymi nieudanymi ujęciami i szybko przeszła do historii. Stała się także jednym z najsłynniejszych przykładów fotograficznej „jumpologii” Halsmana. Fotograf uważał, że kiedy prosi znaną osobę o skok, na chwilę traci ona kontrolę nad pozą i publicznym wizerunkiem. W ten sposób fotografował później między innymi Marilyn Monroe, Audrey Hepburn, Richarda Nixona oraz księcia i księżną Windsoru.
Fotografia przeszła do historii. Oby wykorzystywanie żywych zwierząt w charakterze rekwizytów również pozostało już tylko historią. 🙃
@Margare90685258 Dobre pytanie, dlaczego mimo wcześniejszych sygnałów i postępowania dzieci oraz psy pozostały tam aż do teraz? W mniejszych miejscowościach każdy zna każdego. Zabrakło odwagi czy po prostu wygrała znieczulica? 🫣
Słabo mi jak na to patrze…
Fundacja Judyta zlikwidowała pseudohodowlę buldogów francuskich działającą od 10 lat (‼️) W domu w fatalnych warunkach sanitarnych przebywały nie tylko zwierzęta, ale również dzieci...
,,Odebraliśmy 45 psów, a w klinice doszło do oszczenienia się jednej z suk, co daje 55 psów - wśród nich było już około pięciu miotów szczeniąt.” - poinformowała fundacja.
W mieszkaniu znaleziono https://t.co/6ww8C6Aw8t. szczepionki i butelki oksytocyny. Jest to lek, który bez odpowiedniej wiedzy medycznej może doprowadzić do śmiertelnego pęknięcia macicy..
Gdyby ktoś chciał wesprzeć, to zostawiam link do zbiórki 👉🏻 https://t.co/x7KgDv7tbX
📸 tiktok fundacjajudyta
Sześć żywych istot, nie sześć rzeczy do rozdania.. kiedy sterylizacja, odpowiedzialność i rzetelna weryfikacja przyszłych domów staną się normą, a takich ogłoszeń po prostu nie będzie? 🤷🏼♀️
URATUJMY STARUSZKA Z JANIKA! 🚨
~10-letni, niedowidzący i niedosłyszący psiak tonie w schroniskowym hałasie. Szukamy dla niego domu lub wsparcia na hotelik, by wyrwać go zza krat. Pies jest bardzo łagodny.❤️🏡🙏
📍Ostrowiec Św. (transport zapewniony!)
https://t.co/fzlaLBGC1h
Leo i Lena mają 3 lata-oboje kochają ludzi,tolerują psy i koty,nie mają w sobie cienia agresji.Psy otwarte, przyjazne i spragnione bliskości https://t.co/UQtH3L6Y6y adopcji w dwupaku.Nie pozwólmy, aby Leo i Lena stracili siebie nawzajem.
ok.Nowego Sącza 791-266-496
Z DIOZ mam bardzo poważny problem, zarówno ze sposobem prowadzenia zbiórek i komunikacją finansową, jak i z częścią ich interwencji. 😫 w sumie cała ich działalność wzbudza duże wątpliwości 🫣Natomiast Fundacji Judyta nie stawiałabym na tej samej półce. Widać u nich kawał dobrej pracy od leczeń, adopcji po prowadzenie wyspecjalizowanych ośrodków. Masz na myśli jakieś konkretne zarzuty wobec Judyty?
@KAS_Warszawa przekazała do Centralnego Azylu dla Zwierząt 20 egzotycznych papug uratowanych z nielegalnego transportu. Tak były przewożone… stłoczone w drewnianych skrzynkach, bez żadnego ruchu. Ptakom najprawdopodobniej podano środki uspokajające, żeby nie wydawały odgłosów podczas przemytu. Większość doznała takich obrażeń jak połamane lotki i sterówki. Mimo natychmiastowej pomocy, jednej z papug nie udało się uratować. 😞Wśród zabezpieczonych zwierząt było 16 papug z rodzaju rozella i 4 aleksandretty. Wszystkie sa chronione.
Aha😒 Szczerze, boję się pomyśleć, jaka jest skala tego w całym kraju. Prawda jest taka, że luka prawna w tym temacie istnieje od 2012 roku (art. 10a ust. 6 ustawy o ochronie zwierząt, który pozwala pseudohodowcom rejestrować się w “papierowych” stowarzyszeniach i działać w pełni legalnie). Nikt nie kontroluje, czy to faktyczna hodowla, czy pseudohodowla co ewidentnie widać po filmie wyżej 🤷🏼♀️ Świeża ustawa łańcuchowa trochę poprawia warunki bytowe, ale wchodzi w życie dopiero za rok i w ogóle nie rusza sedna tego problemu, czyli nielegalnego rozmnażania na skalę przemysłową.😪 Orientowałam się i sejm pracuje też nad projektem poselskim posłanki @Szymanowska15X o działalności stowarzyszeń kynologicznych.
Szkoda, że ten temat od lat zostaje na barkach fundacji, wolontariuszy i ludzi dobrej woli 😫
Danuta Stenka wraca jako Judyta po 20 latach 😭
Ruszają zdjęcia do ekranizacji ,,Właśnie że tak! Nigdy w życiu! 20 lat później” — kontynuacji kultowej powieści Grocholi.
Kto nie może się doczekać? 🥹
@waldek_cargo https://t.co/KWSmvnCIsf - w opiniach widzę, że infolinia działa 24/7, ale w nocnych godzinach trudno się dodzwonić. Na stronie jest też dostępny formularz i kontakt przez chat, może warto spróbować tu uderzyć i zobaczyć jak sprawa się potoczy, trzymam kciuki!
@Pantu_Niestau Zdecydowanie, liczne problemy zdrowotne, to standard przy tej rasie, a co dopiero przy pseudohodowli… a tymczasem ktoś sobie przegląda ogłoszenia z zamiarem kupna buldoga jak najtaniej 😫