Siedziałam sobie i nagle zobaczyłam w odbiciu drzwi, że za plecami pojawiła mi się tęcza.. Myślę że to jakiś znak i po prostu mama przyszła się pożegnać ❤️
Już samo to, że moja mama nie żyje jest chujowe, ale dzielenie dnia moich urodzin z dniem jej śmierci to zupełnie inny wymiar bólu.. I z roku na rok to wcale nie staje się łatwiejsze, zostaje wielka dziura w sercu
Oglądamy wczoraj ten wyścig, a ja wychodząc do łazienki mówię „jak Leclerc skończy w ścianie to krzyczcie”. Dosłownie tylko zaczęłam robić siku, a oni krzyczą.. Wiedziałam że tak będzie 😔