@JacekJaworskiGd Na ginekologi 1 poród/dzień, mogą wejść 2 osoby, reszta pod ścianą. Ściągnięcie szwów - może zrobić 1 osoba, 5 osób stoi. USG na gastroentero - pchają się 2 osoby, reszta jest za daleko żeby coś zobaczyć. Na 30 lozkowych oddzialach bywają na raz 3 grupy 25 osobowe.
@JacekJaworskiGd Mówi mi Pan, że nie jest nas za dużo gdy dla mojej 6 osobowej sekcji przy stole operacyjnym jest 1 miejsce na asyście do wycierania gazą, bo na hakach stoi rezydent. Reszta kolegów podpiera ściane. Mamy za mało nauczania praktycznego bo jest nas za dużo.
@JacekJaworskiGd Pan myśli, że studenta można wychować na 4 oddziałach na krzyż w powiecie, gdzie wszystkie ciężkie przypadki odsyła się dalej. Wyobrażam sobie lekarza który nigdy nie byl w spec szpitalu dzieciecym i nie widział chorób rzadkich dzieci. Nic tylko trafić na takiego w NPL albo POZ.
@JacekJaworskiGd Pan nie wie, jak ciężko dopchać się do procedur przez nadmiar ludzi teraz. Przyklad - anestezjo - 6 studentów leku, 2 studentki piel, 2 rezydentów, specjalista i 1 znieczulenie. Tak nie da się niczego nauczyć. A potem pacjent będzie oczekiwał doświadczonego specjalisty.
@Tomasz833415@Ludo_Ludowik Powtarzam po raz 3, nadpodaż w 2030 oznacza że liczba nowych absolwentów przewyższy liczbę lekarzy odchodzących na emeryture (przy założeniu ze przejdą - a większość z nich tego nie zrobi). A statystyki z 2020 są przeterminowe, fala absolwentów idzie już, teraz.
@vooyasheq@Ludo_Ludowik Aktualnie przez to mamy uczelnie z progami 30%, bez prosektoriów tylko z plastikowymi fantomami, bez labów, bez połowy oddziałów specjalistycznych, w 7 osobowych grupach. Na koniec egzamin LEK z 70% jawnych pytan. Przechodzi każdy. Ja bym się zaczynał bać na miejscu pacjentów.
@vooyasheq@Ludo_Ludowik Tak, ta sama inwestycja jak w latach 00 gdy lekarze wyjeżdżali bo nie dało się zrobić żadnej specjalizacji przez wcześniejszą nadwyżkę. Kadry trzeba planować, a nie przechodzić z 3 do 11 tysięcy w kilka lat w tym w "uczelniach" do tego absolutnie nie przystosowanych.
@DIA01010101@Ludo_Ludowik Co do pielęgniarek - mamy pielęgniarki. Szpitale nie chca ich zatrudniać bo musieliby placic wg siatki wynagrodzeń. Przez to zostaje 1 na dyżurze. Wystarczy poczytać o sytuacji na wschodzie kraju. Pielęgniarki muszą się relokowac bo nie ma dla nich miejsc pracy.
@DIA01010101@Ludo_Ludowik Powtarzam- 2030 osiągamy nadpodaż i będziemy mieli bezrobotnych lekarzy. Juz tak bylo, w latach 90/00. Jeśli ktoś nie wierzy, to polecam lekturę o sytuacji w NHS - tysiące młodych bezrobotnych lekarzy. Oni są. Nie ma kasy na NHS i leczenie. Wyjezdzaja do USA albo zmieniają branże
@Ludo_Ludowik Średnia ilość lekarzy w PL TERAZ jest równa europejskiej wg danych OECD. To nie ilość lekarzy jest problemem a nieefektywny system. Ale łatwiejsze jest otwieranie neo szkółek w 100 tys miasteczku z powiatowym szpitalem na które starcza 30% z biologii niż reforma.
@Ludo_Ludowik Na lekarski jest aktualnie 11tys miejsc rocznie co przewyższa nasze zapotrzebowanie, i sprawi że w 2030 roku osiągamy nadpodaż (a to jest przepalanie pieniędzy w drugą strone bo wykształcenie jest b.drogie). W dodatku duzo miejsc w neo-uczelniach. Popadamy z 1 skrajności w drugą.
@Wojtech85@damian_patecki To są dane z GUS z sierpnia 2025 czy Health at a Glance OECD 2025... Nasz wspolczynnik ok 3,9 europejska srednia ok 4 https://t.co/GPYmWXeXtb
@millready56132@Wojtech85@damian_patecki I co to zmienia w kwesti kilkudziesięciu tysięcy bezrobotnych absolwentów lekarskiego ktorzy nie mogą rozpocząć nawet stażu? Trzeba by budowac placówki i jeszcze płacić za procedury żeby mieli gdzie pracować. W PL już mówi się o zamykaniu szpitali bo nie ma kasy, a nie odwrotnie.
@Wojtech85@damian_patecki To, że czekacie na wizyte rok nie wynika z tego, że nie ma lekarzy tylko NFZ nie daje pieniędzy na waszą wizytę. Może być ich okreslona ilosc i nie więcej. Lekarze już teraz rywalizują o prace w poradni, ale nie ma dla nich miejsca i odpływają do prywaty. Tak samo z zabiegami.
@Wojtech85@damian_patecki juz TERAZ ilosciowo mamy lekarzy na poziomie sredniej EU, problemem jest brak pieniędzy w NFZ na wykonania. Wystarczy spojrzec na obecny kryzys NHS. Tam lekarzy jest o kilkadziesiąt tysiecy za duzo, i kolejki się nie zmieniły, bo finansowania dalej nie ma.
@Wojtech85@damian_patecki Nadprodukcja słabo wykształconych absolwentów szkół powiatowych = wielkie koszty ich studiów + koszty ich błędów diagnostycznych i leczniczych na pacjentach. A jak nie będzie pracy- emigracja/ odplyniecie do innych branż. To nie jest przemyślany model, tylko działanie na ślepo.
@MackoHell@PUsiadek Zgadzam się w 100%, bazy powinno nie być. Co nie zmienia faktu że próbują ją usunąć od roku i nic się nie zmienia. Dalej nie ma żadnej ustawy. Dla rządu to wygodne bo studenci neo uczelni zdadzą bez problemu i pójdą pracować. Więc narazie prace naukowe dalej dają przewagę.
@MackoHell@PUsiadek Przy 70% jawnych pytań aktualnie większość osób pisze lek na +90% więc cała walka rozgrywa się właśnie o punkty z publikacji. Starsi lekarze mogą o tym nie wiedzieć bo ta patologia wzrosła lawinowo w ciągu kilku ostatnich lat.
@cauros_ Baza to dramat, nie ma odsiewu uczących się od cwaniaków. Jakby ją usuneli to studenci z pato i prywatnych uczelni by nie zdali. A przecież nie po to trwa masowa produkcja żeby nie pracowali. Degradacja kształcenia lekarzy na naszych oczach a starsi koledzy milczą.