Hallucination is baked into LLMs. Can't be eliminated, it's how they work. @DarioAmodei says LLMs hallucinate less than humans. But it's not about less or more. It's the differing & dangerous nature of the hallucination, making it unlikely LLMs will cause mass unemployment
(1/n)
As AI disrupts the dominant credentialing model in higher education, only a return to the university’s formative mission—rooted in the pursuit of truth—can secure its future. https://t.co/SAzegkc75A
Język polski na C1 i państwowy egzamin ze znajomości historii i kultury kraju XD
Przecież przy takich wymogach połowie Polaków trzeba będzie odebrać obywatelstwo
🚨 Most people did not pay attention, but China's proposed law on AI anthropomorphism is one of the world's STRICTEST AI laws.
(and it helps demystify the idea that China does not regulate AI or that the only way to be a competitive player in the AI race is through radical deregulation or inattention to AI harms)
My full article below.
Mili Państwo, wyobraźcie sobie taką rzecz:
jesteście wyborcami prezydenta Donalda Trumpa i słuchacie go, jak mówi o globalnym ociepleniu.
Mówi na przykład, że to oszustwo, za którym stoją Chiny. Albo, że to nie oszustwo, ale że klimat zmienia się to w jedną, to w drugą stronę (październik 2018). Albo, że globalne ocieplenie to może w ogóle nie istnieje, bo przyszła zima (listopad 2018). Albo znowu, że to jednak oszustwo i wielki spisek (wrzesień 2025). No, w każdym razie zatrzymujecie się na tym, że to jednak oszustwo.
Myślę, że logicznym oczekiwaniem byłoby, że prezydent, który ma obecnie poparcie obu izb Kongresu, a nawet większość konserwatywnych sędziów w Sądzie Najwyższym, w ciągu roku swojej władzy obnaży przed Wami to oszustwo. Że wykryje spiskowców, prześwietli ich finansowanie, ujawni agendę. Że wreszcie do głosu dojdą ci naukowcy, których lobby klimatyczne kneblowało przez te długie lata. Że prezydent - korzystając z prawie nieskrępowanych możliwości - zakończy wreszcie to wielkie zielone kłamstwo.
Ja przynajmniej na to właśnie bym liczył.
A co tymczasem robi prezydent Trump? Cóż, między innymi nakazuje amerykańskim naukowcom pracującym nad najnowszym raportem Międzyrządowego Panelu ds. Zmiany Klimatu wstrzymanie działań, zwalnia kilkaset osób z agencji National Oceanic and Atmospheric Administration zajmującej się zmianą klimatu oraz faktycznie zakazuje jej badanie kosztów ekstremalnych zjawisk pogodowych, usuwa odniesienia do kryzysu klimatycznego z dokumentów rządu federalnego, blokuje dostęp do milionów dolarów z federalnych środków pomocowych na wypadek klęsk żywiołowych, a także oskarża Laboratorium Narodowego Centrum Badań Atmosferycznych o szerzenie „alarmizmu klimatycznego”, bo to po prostu… tworzy prognozy pogody i modele klimatu. Teraz natomiast prezydent Trump wycofał USA np. z ramowej konwencji Narodów Zjednoczonych ws. Zmian Klimatu.
Cóż, jak dla mnie to mało ma to wspólnego z obalaniem „kłamstwa klimatycznego”, a więcej z ukrywaniem przed opinią publiczną niewygodnych faktów. I szczerze mówiąc, to zastanawiam się, czy ludziom, którzy wszędzie węszą Orwella i 1984 rok nie włącza się wykrywacz mechanizmu znanego z tej ksi��żki, kiedy patrzą na to, co robi prezydent Trump ws. klimatu.
What annoys me a lot about “buying clothes” is that every option is slop. It doesn’t matter if you spend 50 or 800 on a ‘winter coat’, it might just be cold af.
With omnipresent sloppification you need to become an expert yourself before buying anything. Huge cognitive costs.
Tak jak niedawno pisałem – regulacje AI potrzebne na wczoraj. Takich profili można tworzyć setkami. Ten w dwa tygodnie wygenerował 200 tys. wyświetleń i blisko 20 tys. polubień. 10% to bardzo wysoki stosunek polubień do wyświetleń. One oczywiście również mogą być sztuczne, co nie zmienia faktu, że mają wpływ na rozprzestrzenianie się treści.
Mam wielką nadzieję, że nasze rosnące wydatki na zbrojenia trafią do europejskich koncernów zbrojeniowych. Od dziś tylko Airbus, Leonardo, SAAB, Thales i Rheinmetall. Ani złotówki dla kolaborantów Putina.
📊 Living and Working in the EU e-survey shows a decline in remote work since 2023. However, workers in teleworkable jobs increasingly prefer remote or hybrid arrangements, even as offices reopen.
Read more: https://t.co/9PtLvQc7CO
Lant Pritchett (in his new paper) estimates that for rich countries to maintain working-age to population ratios they need to become about 50% immigrant by 2050
https://t.co/knOmIjn0MK
1/ Russell Bentley, the so-called "Donbass Cowboy" from Texas who fought for the 'Donetsk People's Republic' (DPR), is reported to have been tortured to death in an abandoned mine being used as a concentration camp for 'remotivating' Russian soldiers who refuse to fight. ⬇️
WSPANIAŁY dzień dla wolności w Cyfrze, a wszystko za sprawą 🇪🇺unijnych regulacji❗️ Dzisiaj kolejny sukces powolnego, ale nieubłaganego rozbijania technofeudalnych oligopoli - tym razem Apple i Google.
Od dziś każdy obywatel Unii Europejskiej może pobrać na smartfony zarówno z iOS jak i Anroidem sklep z aplikacjami od twórców Fortnite czyli Epic Games Store. Na razie są tam tylko ich gry, ale eksplozja podobnych alternatywnych sklepów dzięki unijnemu #DMA to nowe otwarcie na rynku poprzednio zabetonowanym przez dwie drapieżne korporacje.
Warto przypomnieć dlaczego akurat Epic Games odważył się rzucić rękawicę gigantom. W 2020 r. Epic postanowił wprowadzić alternatywny system płatności, który omijałby 30% rentę pobieraną za płatności w App Store i Google Play. Renta jest pobierana również gdy płatność jest dokonywana w apce. Czyli - myślisz, że apkę już masz i korzystasz, ale deweloper tak naprawdę zawsze wisi na łasce właściciela "sklepu", który zastrzega sobie prawo do pobierania 30% również po ściągnięciu i kupieniu apki.
Za swój bunt Epic został usunięty z obu sklepów, w rezultacie czego wytoczył w USA procesy obu firmom. Proces z Apple przegrali, proces z Google wygrali. Ale to nie te procesy okazały się przełomowe, ale właśnie unijne regulacje. Zamiast czytać znowu teoretyków których wiedza o innowacjach sprowadza się do powtarzania frazesów "regulacje gupie", przeczytajcie dwa zdania od CEO Epic Games Tima Sweeney:
👉Fala się odwraca i ekosystem mobilny wreszcie otwiera się na konkurencję. Jesteśmy wdzięczni Komisji Europejskiej za umożliwienie nam uruchomienia Epic Games Store (...) Teraz Europejscy użytkownicy iOS i wszyscy użytkownicy Androida mogą uzyskać dostęp do naszego sklepu i gier, tak jak zawsze mogli to zrobić na otwartych platformach jak PC i Mac.
Jest to dla mnie szczególnie ważne, bo byłem zdecydowanym obrońcą Kodeksu Rynków Cyfrowych. Kiedy KE zaproponowała w 2020 r. dwie regulacje - #DSA dla mediów społecznościowych i tzw "New Competition Tool" do walki z monopolami - krytyków było wielu, szczególnie narzędzia które miało rzekomo pokrywać się z akcją ochrony konkurencji samej KE.
Jeszcze jako prezes @fundacjainstrat razem z naszą główną prawniczką Blanką Wawrzyniak przekonywałem, że prywatność to nie wszystko i kluczowa jest interoperacyjność różnych warstw Stosu. Słowem, aby wolność przechodzenia z tablicy do czatu do sklepu do reklam do wyszukiwania nie była manipulowana lub celowo blokowana. Platformy cyfrowe to nie jest sektor jak każdy inny, ale infrastruktura i musi być ściśle regulowana (a najlepiej uspołeczniona, ale nie można mieć wszystkiego... 😉). Co prawda w 2024r to chyba totalne oczywistości, ale chętnych twardego dowodu odsyłam do "Kapitalizmu sieci".
Ale to nie było dominujące podejście. Przedstawiając krótko istotę problemu, KE rozważała regulację:
👉 o horyzontalnym lub ograniczonym-sektorowym zakresie,
w którym to sporze ortodoksyjni prawnicy i ekonomiści chcieli prostych sektorowych ramek (gry, finanse, hotele, taksówki etc), a my przekonywaliśmy, że przy integracji różnych rynków i płynnych granicach lepiej jest mieć narzędzie horyzontalne, które wyznacza zasady dla każdej infrastruktury cyfrowej (np. "nie faworyzuj własnych usług w wyszukiwarce", "nie blokuj alternatywnych sklepów");
👉opartą o analizę struktury rynku lub pozycji dominującej,
gdzie szczególnie ortodoksyjni ekonomiści byli szaleńczo przywiązani do "consumer welfare standard" czyli mierzenia dominacji jedną miarą: ceną dla konsumenta. Ten ideologiczny dogmat upichcony przez neoliberalnych miłośników oligarchii ze szkoły chicagowskiej realnie wybił zęby ochronie konkurencji. Dlatego jasno opowiedzieliśmy się za holistycznym patrzeniem na strukturę rynku, szczególnie tam, gdzie użytkownik ma "za darmo" (w sensie za ukradzione mu dane, czas i uwagę).
Nasze podejście z czasem zyskiwało kolejnych, mocniejszych sojuszników. Wyjątkowa dla całego ruchu europejskich praw cyfrowych była aktywność @szymielewicz i @panoptykon, dzięki której w ogóle czuliśmy, że warto zaoferować intelektualną pomoc Komisji. Sieć kół naukowych @euhorizons odważnie promowała nasz punkt widzenia. Nieoceniony wkład intelektualny zapewnili m in @bpaszcza@K_Izdebski@atarkowski@WojciechKlicki oraz sporo osób które na pewno nie mają Twittera z przyczyn jasnych 😉
Szczęśliwie wygraliśmy to starcie i mamy Kodeks Rynków Cyfrowych. Kluczowe było zrozumienie, że jesteśmy w kompletnie nowej sytuacji, a podejście "Jednolitego Rynku Cyfrowego" to szkodliwa i głupia utopia, gdyż deregulacja na rynku podatnym na monopol naturalny nigdy nie doprowadzi do wolności i do rozkwitu innowacji.
Czy to jest zakończona walka? Gdzie tam😅 To dopiero początek. Regulacje antymonopolowe to możliwość - ale musimy chcieć z nich korzystać, budować innowacje i stawać do walki o gospodarkę cyfrową wolną od technofeudalnego zamordyzmu. Ale to już inna historia. Kto chciał po prostu pograć se w piątunio wieczór w Fortnite na mobilce poniżej znajdzie link do sklepu Epic Games.
Wiecie co to za obraz?
To "Uczta bogów" Jana Harmensza van Biljert. Obraz, z 1635 roku, przechowywany w muzeum Magnin w Dijon.
Na środku nie jest Jezus, tylko koronowany Apollo, a na pierwszym planie Bachus (o którym już dzisiaj pisałem)... Ten sam, który był na spektaklu pokazany na niebiesko...
Olivier Joseph wskazuje, że to ten obraz był odniesieniem na otwarciu igrzysk...
Obraz może być alegorią życia ludzkiego, pełnego przyjemności, ale także przemijalności. Bogowie, jako symbol doskonałości, biesiadują, ale ich uczta jest jednocześnie metaforą ludzkich słabości i pożądań.
#Paris2024