@ProPol2020@RobertWinnicki Że relacje polsko-ukraińskie są złe. A złe są bo Ukraińcy nas krzywdzili a my ich nigdy. Jakbym czytał jakiś radziecki a potem rosyjski tekst propagandowy. ZSRR (Rosja) to zawsze ofiarą, nigdy agresor.
Jakiś kretyn z Azji, posługujący się poniższym kontem, reklamuje Ewę Zajączkowską-GIERNIK. To absurdalne zniekształcenie jej nazwiska można wytłumaczyć tylko na jeden sposób: transliteracją z języka rosyjskiego, gdzie obce słowa zaczynające się na literę H są zapisywane za pomocą litery Г (G), a więc Hitler zmienia się w "Gitliera", homeopatia w "gomeopatiu", a Hernik w... "Giernik".
P.S. ta transliteracja wprowadzona w XIXI to również jeden wielki pomnik absurdu, bo wg oficjalnych tłumaczeń filolodzy podjęli wówczas decyzję o użyciu w tej transliteracji litery Г w jej "południoworosyjskim brzmieniu", czyli po prostu... w ukraińskim, gdzie Г czyta się jak H, a dla twardego G jest osobna litera Ґ
Polecam Państwa uwadze warto posłuchać 👇🏻
Nie wiem, na ile faktycznie prawdziwa jest teoria, że Richard Gere został odsunięty na trzeci plan w Hollywood właśnie za swoje zaangażowanie na rzecz wolnego Tybetu, ale ogromne wpływy podmiotów chińskich w środowisku są faktem.
Faktem jest też, że trudności i prób nacisku doświadczają również politycy, pracownicy mediów, nie mówiąc już osobach związanych ze środowiskiem naukowym, w którym wpływy ChRL - również w Polsce - są realnym zagrożeniem dla bezpieczeństwa państwowego.
Budowanie siatek wpływów dzięki którym możliwe jest wywieranie realnego wpływu na działania wewnętrzne i zewnętrzne demokratycznych państw pozwala nie tylko na represje transgraniczne (TNR), ale również na aktywne prowadzenie działań o charakterze “tłumienia informacji” (transnational information suppression).
Wtedy Pekin może prowadzić operacje wpływu w sferze informacyjnej dwutorowo: poprzez propagandę i zawłaszczanie narracji + poprzez kontrolę środowiska informacyjnego (to czego się NIE mówi).
Europa, w tym Polska, musi wypracować skuteczniejsze i przede wszystkim bardziej dotkliwe mechanizmy walki z jakimikolwiek przejawami i próbami ingerencji w transparentność informacyjną.
Niczego się nie nauczyliśmy. Orędzie biskupów polskich do ich niemieckich braci z 18 listopada 1965 ze słynną fazą „udzielamy wybaczenia i prosimy o nie” wywołało furię u komunistycznych 'zbawców narodu' z Gomułką i Cyrankiewiczem na czele, którzy dosłownie pluli w mikrofony podczas przemówień potępiających ów list pojednania. Te seanse nienawiści pod adresem Episkopatu, które pamiętam, bo przeszły także przez moją szkołę, przypominają dzisiejsze zapluwanie się Błaszczaka i jego prawicowych wyznawców wobec pięknego i bolesnego przemówienia pana chargé d’affaires polskiej ambasady w Ukrainie @P_Lukasiewicz, wygłoszonego z dniu 11 lipca 2026 na miejscu kaźni Polaków zabitych przez ukraińskich nacjonalistów w Ołyce w Ukrainie, w którym powiedział: „Musimy umieć wybaczać i musimy umieć prosić o wybaczenie”. I dalej: „Pochylając głowę nad polskimi ofiarami przemocy ukraińskiej na Wołyniu, nie mogę nie wspomnieć o ukraińskich ofiarach przemocy polskiej na terenach dawnej II Rzeczpospolitej przed wojną i w jej trakcie. To wszystko, co działo się na tle II wojny światowej było straszne i niepotrzebne”.
Wtedy, w 1965 roku, jedynym uczniem w moim liceum im. Frycza Modrzewskiego w Warszawie, który zaprotestował przeciwko atakowi komunistycznej propagandy na autorów orędzia, był maturzysta @Macierewicz_A. Ja miałem wówczas 14 lat i niewiele rozumiałem, a jednak tym sprzeciwem zaimponował mi bardzo. Antoni został za to wyrzucony z liceum.
Dziś atak na pana ambasadora w randze chargé d’affaires przypomina mi tamte chwile. Przejmujące chwile, które mnie tworzyły jako dorosłego człowieka. Niczego się nie nauczyliśmy. Nie umiemy w prawdziwe pojednanie. Nie umiemy przyznać się do własnej historii. Jesteśmy wieczną ofiarą wszelkich napaści, która nigdy nikogo nie zniewoliła i nie skrzywdziła. Politycy grają historią, kiedy ludzie chcą żyć tu i teraz.
Dziękuję panu @W_Lukasiewicz za to piękne i odważne wystąpienie, ludzkie i prawdziwe, ze słowami: „Nie tworzę jednak ani symetrii ani nie stawiam znaku równości miedzy liczbami i jakością cierpień. Mówię po prostu, że pamiętamy, musimy pamiętać o przeszłości i o tym, co w tej przeszłości było wstydliwe i niegodne”.
@MichalTomza@sikorskiradek Tak właśnie się spodziewałem. Za Czarnia polska nauka kwitła a dopiero koalicja 15X zaczęła ją niszczyć. Dobrze, że jeszcze nie zdążyli a za rok wybory, PiS wróci do władzy i znowu będzie rozkwit
"Niebezpieczna iluzja". Timothy Garton Ash ostrzega Europę przed dużym błędem. To może być impuls dla Putina [OPINIA] https://t.co/SvjMXT7f9q #swiat#uniaeuropejska#nato
Przy okazji ukraińskiej dyskusji o ich panteonie narodowym, gdzie chcieliby widzieć UPA, warto wrócić do Wasyla Stusa, bohatera, który tam akurat powinien się znaleźć – poeta i dysydent walczący o język i kulturę ukraińską, za to więziony, umarł w sowieckim gułagu w 1985
🧶Wchodzicie do sieci laboratoryjnej, w cenniku widzicie: „panel nietolerancji pokarmowych IgG — 200 alergenów, 2 300 zł". Idziecie do dietetyka, on mówi: „bez tego testu nie zaczynam z Panią współpracy". Znajomy z pracy mówi, że „wreszcie zrozumiał, dlaczego jest wiecznie
Democratic socialists and right-wing populists understand that people want someone to fight for them.
For liberals, the path forward is not to abandon liberalism. It is to recover its radical spirit.
My latest column:
https://t.co/nSHfCoKbRr
🇪🇺 Parlament Europejski 16 czerwca zagłosował za przyjęciem pakietu Omnibus AI, który modyfikuje unijny AI Act jeszcze przed jego pełnym wdrożeniem.
Zmiany te – popierane m_in. przez Polskę i Danię – są odpowiedzią na wysokie koszty regulacyjne i presję zewnętrzną ze strony USA i sektora Big Tech. Choć celem jest poprawa konkurencyjności UE, krytycy (w tym 130 NGOs) ostrzegają przed osłabieniem ochrony praw podstawowych i utratą przez Brukselę pozycji globalnego promotora standardów cyfrowych na rzecz USA i Chin właśnie.
📄 Szczegółowe omówienie w tekście @AleksandraWjto5
👉 https://t.co/OmbUTzRd72
@Olimpia81516640 Każda duża zmiana na początku powoduje chaos. I tak w polskim systemie prawnym chaosu jest dużo. Nie dziwię się rządzącym, że nie chcą go powiększać