@Laionik@BrzozaLP No ale ciekawe co to znaczy, co to był za mecz, jakie okoliczności, pogoda itp. Czy to stała tendencja, czy jak. Niech wychwytują takich i wyjaśniają z nimi - wiem, nierealne, prościej wymuszać u wszystkich. Albo niech uzależniają zniżki dla stałych karnetowców od ich frekwencji.
@Laionik@BrzozaLP Z tym się zgadzam, moim zdaniem to rozwiązanie się nie sprawdzi. Ciekaw jestem skali, jak to procentowo wyglądało z odpuszczaniem meczów przez karnetowiczów, ale na konkretnych liczbach. Nie doczytałem też, czy podawali sposób, w jaki będą przypominać o potwierdzeniu?
@emil_duda Krótko to ujmując, wiara ma z gorem. Zawsze mnie to ciekawi, w jaki sposób dochodzi się do podobnych wniosków, bo podważanie naszych najlepszych piłkarzy jest swego rodzaju normą, bardzo łatwo natrafić na takie opinie (wg mnie arcyidiotyczne).
@Polskiecs1@hania_urbaniak Wzięli kogoś z łapanki, to przekręcał 🤷♂️ To już źle świadczy o tej osobie, że nie potrafi przeczytać nazwisk, nawet jeśli widzi je pierwszy raz. A do sytuacji z biletem, to jest to śmieszne, w ogóle te bilety są sztuką dla sztuki. Powinni je rozdawać przy płocie i spokój.
@Polskiecs1 Kiedy jeszcze ostatnio informacja o biletach była tak późno, że nazywasz to regułą? Przed SMS-em była na cztery dni przed, przed Górnikiem na dwa dni przed (w tygodniu z półfinałem PP).
@Polskiecs1 Na sobotnich meczach jest zawsze trochę więcej ludzi niż dzisiaj. Klub nie ma bardziej ani mniej wyjebane niż przed półfinałem pucharu, to tylko tamten mecz był wyjątkiem. Według mnie trudno o zmianę, dopóki dziewczyny nie doczekają się "domu" z prawdziwego zdarzenia w Poznaniu.
Za te wszystkie lata mniejszych i większych okołolechowych rozczarowań - dobrze by było z tego skorzystać. Ale czekamy pokornie na losowanie drugiej rundy, krok po kroku 🙏
@emil_duda Choć po dłuższym niż chwilowe zastanowieniu, bo przejechałem jakoś w myślach puchary dopiero od fazy ligowej, zmieniłbym mecz na Lech - Genk.
Tabela po wyjazdowym meczu z Piastem. Można mówić o słabym punktowo mistrzu, ale ja to tym bardziej doceniam, wystarczy przypomnieć sobie, co było dwa lata temu - tym razem nie dołączyliśmy do peletonu dziadów i mimo pewnych wybojów zrobiliśmy swoje.