Doom for C64 work in progress. Versus my VIC-20 port, it has variable height floors and ceilings, windows, elevators, opening doors, visible weapons. Mostly operational. Needs decent artwork and music, if you know anyone that is itching to contribute! Some optimizations required.
@ObserwatorWojen A mnie niepokoi skuteczność takich powolnych kukuruźników. Rosja to duży kraj i o wiele lepsza OPL a jednak leży na łopatkach przy gównie z dykty. Polska powinna już teraz zbudować mobilne szwadrony obronne, stanowiska przeciw właśnie takim drewnianym atakom. Uczmy się!
@SzJadczak Ten skład w owym PRESS naprawdę jest taki krzywy? Fonty raz mniejsze, większe, odstępy między kolumnami latają jak chcą łącznie z justyfikacją tekstu. Do tego ten tag "Made with AI" ...
Jakieś to dziwne....
@OgladamW Co jak co ale jebany tą gadką rodem sprzedawcy uzdrawiających kołder, zrobił im wynik, zerkam na ekran i zrobili +455. Właśnie stado emerytów pozbyło się kilkudniowych zakupów...
To zasraniec.
@JayinKyiv Those puffed-up lips, like bus tires, are probably the domain of all Eastern women. Every Ukrainian woman in the West looks identical + black hair.
@PNisztor@UOKiKgovPL@RepublikaTV Super temat Panie Piotrze!! Teraz pora na ZONDA CRYPTO, trzeba zobaczyć co tam się ciekawego zadziało!
Czekamy na świetny materiał z cała rodziną przed TV, oczywiście Republiki!
@prof_dr_Wiktur@kropka_hu Nie znam się na TV HU ale na bank wyląduje podobnie, w jakimś ścieku typu Fidesz TV / Republika TV i będą robić to samo dalej + 300% więcej..
A czy te media tam już są / właśnie się robią, nie wiem. Ale będą na pewno.
"Wjeżdżali Leopardami i wozami bojowymi w nasze okopy i je porzucali" - echa wczorajszego wywiadu gen. Załużnego dla AP.
Wczorajszy wywiad gen. Załużnego dla AP odbił się szerokim echem w ukr opinii publicznej, został bowiem jednoznacznie odczytany jako nieformalne rozpoczęcie przez niego kampanii prezydenckiej. Co ciekawe zasadnicza uwaga nie skupiła się na nieznanym i imho dużo ciekawszym wątku wywiadu, dotyczącym szczegółów rajdu SBU na biuro Zalużnego z września 2022 r., lecz na znanym od ponad roku wątku dotyczącym nagłej zmiany planów kontrofensywy w 2023 w obw zaporoskim, na skutek nacisków gen. Syrskiego i decyzji obozu prezydenckiego. Tuż przed samą ofensywą pod Robotyne zabrano bowiem Załużnemu obiecane połowę wojsk i amunicji i skierowano pod Bachmut, gdzie swoją ofensywę szykował Syrski. W rezultacie jak twierdzi Załużny ofensywa w obwodzie zaporoskim latem 2023 roku poniosła klęskę, ponieważ miała za mało zasobów. Historię jako pierwszy opisał NYT w marcu 2025 r, link do mojego ówczesnego postu o tym artykule poniżej: https://t.co/FwM6nhElMV
Próba zrzucenia odpowiedzialności z siebie za plajtę kontrofensywy zaporoskiej, spotkała się z silną krytyką Załużnego wyrażoną przez niektórych uczestników operacji. Głos zabrali zarówno wyżsi stopniem oficerowie (Krotewycz) jak i szeregowi żołnierze. Dzięki ich wspomnieniom możemy poznać kolejne strzępy info na temat tego jak od środka wyglądały przygotowania i realizacja tej największej w tej wojnie ukr operacji zaczepnej. Poniżej wybór najciekawszych cytatów w tych czasami sprzecznych relacjach:
1. Przygotowania (maj 2023).
eRVieM (żołnierz 128 Górskiej Brygady Szturmowej)
"Maj. Wyjazd w stronę prawdopodobnej kontrofensywy. Gdzieś w tym okresie w pidarskich kanałach na Telegramie widzę posty o ruchach mojej brygady. Cóż, byłem wtedy młody. Naiwny. Myślałem: może to taki plan strategiczny? Wydać wrogowi cały nasz ruch, niemal co do plutonu. Opisano, dokąd i czym przyjeżdża technika. W jakich wsiach kwaterują konkretne bataliony i kompanie. Myślałem: no dobra, teraz podsunęliśmy im taki plan, a sami zrobimy co innego."
Bohdan Krotewycz (ówczesny dowódca 12 Brygady GN "Azow")
"Od samego początku uważałem wybrany kierunek głównego uderzenia za absolutnie bezzasadny. Około sześciu pełnowartościowych linii obrony plus przygotowana obrona okrężna Tokmaku – to ewidentny znak, że przeciwnik czeka na uderzenie właśnie tam. Sztuka wojenna nie mówi: „bij tam, gdzie na ciebie czekają” – mówi wręcz przeciwnie. Jednak wszystkie moje uwagi na ten temat nie zostały wzięte pod uwagę przez centra decyzyjne, choć zgłaszałem to wielokrotnie."
2. Faza I kontrofensywy (czerwiec -lipiec 2023).
Oleksii Yarmolenko żołnierz 46 Brygady Powietrznodesantowej.
"IX Korpus Armijny ruszył do walki jako pierwszy. Zaczął jednak ponosić straty, a szybkiego przełamania obrony nie udało się dokonać. X Korpus Armijny zaczął być wykorzystywany do uzupełniania strat w sprzęcie i ludziach, przez co nigdy nie wszedł do walki w pełnym wymiarze. Pierwotny zamysł spalił na panewce."
Bohdan Krotewycz (ówczesny dowódca 12 Brygady GN "Azow")
"Pierwsze dni widziałem osobiście. Byłem świadkiem jak nowo sformowane jednostki – do 98% mobilizowanych – otrzymawszy Leopardy i YPR-y bez należytego przeszkolenia i kadry dowódczej, wjeżdżały sprzętem w nasze własne okopy i go porzucały. Dodatkowo porzucały ciężki sprzęt bojowy w przestrzeni między pozycjami po pierwszych wybuchach moździerzy 100 metrów od wozów. Zostawiali wszystko – technikę, broń, środki łączności, mapy dowódców kompanii. Osobiście zawoziłem do Sztabu Generalnego mapy tej jednostki [chodzi o 33 BZ - dopisek mój], na których nasze pozycje były oznaczone jako pozycje przeciwnika – to jest wskaźnik poziomu współpracy."
eRVieM (żołnierz 128 Górskiej Brygady Szturmowej)
"Początek kontrofensywy usłyszeliśmy wszyscy. Ziemia drżała wtedy przez kilka dni. Ale jakoś w tamtych dniach dowiedzieliśmy się, że nie jest zbyt dobrze. Że jedna brygada ostrzelała z czołgów drugą brygadę [chodzi o 33 BZ która przez dwa dni prowadziła "bitwę" z 12 Brygadą GN Azow - dopisek mój]. Że nasi pułkownicy po prostu nie mają doświadczenia w dowodzeniu na taką skalę. Że oni, kurwa, nic nie wiedzą."
Bohdan Krotewycz (ówczesny dowódca 12 Brygady GN "Azow")
"Fakty były takie: w ciągu trzech dób jedna z brygad nawet nie doszła do linii frontu [chodzi o 33 BZ - dopisek mój]. Wyróżnię i będę wyróżniać 47 Brygadę – w porównaniu z sąsiadem, który wszystko przefajdał, oni pokazali się jak bogowie wojny. (...) Tygodniowe przygotowanie artyleryjskie bez efektu operacyjnego – artyleria waliła po polach wokół zagajników; sprawny sprzęt porzucony przez brak zgrania; utrata dokumentów dowodzenia; faktyczny brak dowodzenia; zakaz ewakuacji techniki z szarej strefy. Tę technikę, którą udało nam się wyciągnąć, później odbierał nam po awanturze kontrwywiad wojskowy. Prosiłem, by pozwolili nam wyciągnąć resztę pod warunkiem, że zostanie ona choć tymczasowo w naszym pododdziale na czas pobytu na tym kierunku – odmówili. Kilka dni później przeciwnik spokojnie zniszczył ją ogniem moździerzowym."
eRVieM (żołnierz 128 Górskiej Brygady Szturmowej)
"Współpracy brak.Jedna brygada melduje o sukcesie przed sukcesem, przez co wystawia sąsiadów. Gdzieś w środku tego wszystkiego rzucają nas w rejon Piatichatek. Gdzie zamiast planu „naprzód, naprzód”, atakujemy małymi grupami pieszo po 3-4 osoby. I to był częściowy sukces. Ale po tygodniu cofają nas na poprzednie miejsce dyslokacji i wracają do poprzedniego planu „naprzód, naprzód”. (...) Już przy pierwszym wyjściu niemal cały pluton z mojej kompanii trafił do niewoli (bo jedna brygada zameldowała, że oczyściła pozycje, a faktycznie – gówno prawda).
Technikę rozjebali Lancetami i Ka-52."
3. Faza II kontrofensywy (sierpień - wrzesień 2023).
Oleksii Yarmolenko żołnierz 46 Brygady Powietrznodesantowej.
"Strona ukr skorygowała plany i ograniczyła cele do zajęcia Tokmaku. W tym momencie dowództwo decydowało, czy użyć „Maruna” [Zgrupowanie Taktyczne "Marun" 46 i 82 VDV - odwód operacyjny stworzony w ramach przygotowań do kontrofensywy na Zaporożu - dopisek mój], czy skoncentrować się na innych kierunkach. Ostatecznie „Marun” jednak wjechał na kierunek tokmacki. 1 sierpnia moja brygada rozpoczęła natarcie."
Bohdan Krotewycz (ówczesny dowódca 12 Brygady GN "Azow")
"Kiedy stało się oczywiste, że stoimy w miejscu, trzeba było zmienić plan i przerzucać rezerwy tam, gdzie jest dynamika. Wojna to adaptacja. To manewr, kurwa. To zdolność do przyznania, że pierwotny plan nie działa. Ale upór tych samych generałów zaćmiewa umysł – tak wtedy, jak i w sytuacji z operacją na kierunku kurskim – „dociśniemy”. Ale frontalne przepychanie przeciwnika, który ma wielokrotną przewagę w zasobach ludzkich, to nie jest sztuka wojny."
Oleksii Yarmolenko żołnierz 46 Brygady Powietrznodesantowej.
"W sierpniu ogólnie wszystko wychodziło. Moi żołnierze wykonywali zadania: odbijali zagajniki i brali jeńców. (...) We wrześniu natomiast natarcie stanęło. Prawie doszliśmy do „zębów smoka”, ale dalej nie mogliśmy się posunąć. Rosjanie zbudowali linię obrony na wzgórzach i z tych wzniesień moździerzami oraz czołgami rozbijali małe grupy szturmowe, którymi wtedy operowaliśmy. Zaczęły się nieudane szturmy okupione stratami."
Ocena gen. Załużnego.
Bohdan Krotewycz (ówczesny dowódca 12 Brygady GN "Azow").
"Każdy powinien odpowiadać za swoje błędy i każdy powinien odpowiadać za swoje osiągnięcia. Porażek nie wolno spisywać na „okoliczności”. Pagony nie mogą dawać immunitetu na błędy, a stanowisko nie może zdejmować odpowiedzialności za konsekwencje decyzji."
eRVieM (żołnierz 128 Górskiej Brygady Szturmowej)
"Bardzo ciężko mi się czyta słowa „żelaznego generała”. Bo w tej kontrofensywie zginęło, zaginęło i trafiło do niewoli mnóstwo moich przyjaciół."
Źródła powyższych wypowiedzi:
https://t.co/G1IDGOuIzC
https://t.co/Q8HBWdxgmu
https://t.co/x3AiwFYCtN
@BBPatryk @Dyspozytura_T No tylko że pewnie Ci Ukraińcy to właśnie Ruscy. Wśród Polaków też byli współpracujący z Niemcami i czy to nas zrównuje z okupantem?