@winczu Panie Rzeczniku,
Za to, czy komunikat zostanie odebrany zgodnie z intencją odpowiadają zarówno formułujący jak i odbierający komunikat.
Patrząc po komentarzach mamy dwie opcje:
- problem z czytelnym sformułowaniem intencji
- problem z 10+ osób odbierających komunikat
@Guzi85 Ale wygibasy.
Większość meczów gramy na remis (xG) i albo mamy szczęście (Jaga) albo pecha (Korona), ale najczęściej dostajemy to, co zagraliśmy.
Z Lechem przegrana zasłużona (xG: 0,8 - 1,9).
Jak w rok zrobić z jednego z największych klubów w Polsce największy klub-mem?
Bardzo cenię @RobertDobrzycki za jego dokonania biznesowe i jestem mu wdzięczny, że zainwestował w Widzew. Sam fakt, że buduje ośrodek sprawia, że ciężko mi o nim źle pisać - ale muszę bo inaczej skonam jak pewien ćpun z USA.
Pamiętam jak dwa lata temu podczas dużej kumulacji Eurojackpot zakupiłem kupon i powiedziałem "jak wygram to kupię Widzew". Pewnie wielu fanów zrobiłoby to samo. Stało się jednak coś znacznie lepszego - bo klubu nie chciał przejąć jakiś random, który przez łut szczęścia dorobiłby się fortuny tylko potężny biznesmen, który umie robić pieniądze i budować wielką organizację. Gdy Dobrzycki pojawił się na radarach zaczęła się gorączka, obietnice powrotu Widzewa na piedestał. Prezes (tfu!) Rydz, kibice, dosłownie wszyscy stanęli przeciwko Stamirowskiemu. Nie pomagały fejki o zainteresowaniu RD innymi klubami, które miały tylko narzucić presję na Stamirowskim, aby nie zwlekał z transakcją, bo uciekną nam miliony...
I ku uciesze wszystkich udało się, mamy potężnego milionera, który znów uczyni Widzew wielkim. Tylko na razie Widzew jest wielkim memem, z którego śmieje się cała piłkarska polska.
Po przejęciu Dobrzyckiego obiecywaliśmy sobie wiele - niektórzy mistrzostwa czy chociaż europejskich pucharów, ale większość tonowała nastroje - z Dobrzyckim na czele. Miały być sezony przejściowe, spokojny, ale szybszy rozwój niż za czasów Stamira. Wierzyliśmy w to ślepo, bo doświadczenie biznesowe i słowa RD pozwalały nam wierzyć, że Widzew nie będzie Polonią Wojciechowskiego. I chociaż dalej nie jest i mam nadzieję, że nie będzie to jednak jak świat stary pewne jest jedno - ciężko uczyć się na cudzych błędach.
I niczym złym są popełniane błędy, ale wchodząc w klub z tak dużym doświadczeniem biznesowym liczysz, że nowy właściciel przeczytał chociaż elementarz pt. "Jak nie prowadzić klubu piłkarskiego" lub porozmawiać z Panem Stamirowskim i poprosić o kilka rad - TS jednak coś z tym klubem osiągnął i zarządzał nim genialnie na miarę swoich finansowych możliwości. Mimo to Dobrzycki postanowił popełnić wszystkie błędy jakie można. Zatrudnianie szrotu za miliony monet? A jakże! Karuzela trenerska? Czemu nie, przecież jeszcze żadnemu klubowi nie zaszkodziła...
Wyznawcy Dobrzyckiego powiedzą: "ale to nie on ich zatrudniał". I mają rację, ale to Dobrzycki zatrudnił nieudaczników, którym dał ogromne pieniądze, które zostały wyrzucone w błoto. To Dobrzycki poleciał odrzutowcem po jakiegoś szwajcarskiego drewniaka. To Dobrzycki (pośrednio) zmienił kadrę niższego szczebla, która obecnie nie potrafi dobrze poprowadzić social media.
Po zwolnieniu prezesa (tfu!) Rydza wszyscy skakaliśmy z radości, którą spotęgowało obsadzenie na tej funkcji samego właściciela Widzewa. Sam wielki Pan Dobrzycki zrobi porządek. Nasz Strażnik Texasu...
Wiem, minęło niewiele czasu od przejęcia klubu przez Pana Roberta. Tylko przez ten rok zamiast w ciszy odbudowywać potęgę Widzewa, staliśmy się pośmiewiskiem na całą Polskę. To okno miało być spokojnym uzupełnieniem składu, a okazuje się, że wymieniliśmy znowu pół kadry. Liczę, że tegoroczna wymiana okaże się bardziej efektywna niż poprzednia, ale wokół tego rodzą się kolejne pytania:
- Dlaczego zawodnik, który chce odejść z klubu gra 90 minut w meczu z Lechem? Nie lepiej próbować ogrywać nowych zawodników?
- Dlaczego do wymiany dochodzi tak późno?
- Dlaczego nowy dyrektor sportowy nie wybrał trenera, który będzie pasować do jego wizji tylko kontynuujemy pracę z trenerem, która i tak niebawem się zakończy?
Jutro gramy mecz z Koroną, który może okazać się być albo nie być trenera Vukovicia. Czy jak fartem wygramy to w kolejnych spotkaniach będziemy bronić się od 53 minuty, pomimo, że mamy szansę wygrać? Jak będziemy przegrywać to jakie wymówki wymyśli nasz sympatyczny Serb?
Tylko dla mnie nie ma żadnych wymówek - masz niezłą kadrę, o której marzy niejeden trener, cały okres przygotowawczy, a mimo to nie zbudowaliśmy nic. Trenera trzeba zatrudnić jak najszybciej. Wydaliśmy tyle pieniędzy - kupmy z Piasta tego Myśliwca, który z 10 razy gorszą kadrą grał 10 razy lepszą piłkę - uważam, że @Maslo1981 i @MysliWiecJestem to inteligentni faceci w podobnym wieku więc będą potrafili znaleźć wspólny piłkarski język.
Sportowo jesteśmy pośmiewiskiem, organizacyjnie - poza budowanym ośrodkiem - też nie mamy powodów do dumy. Dzisiejszy post o Baenie przelał czarę goryczy i gdzieś musiałem upuścić swoją frustrację. Mimo wszystko bardzo chciałbym za 9 miesięcy przeprosić za ten tekst - Pana Dobrzyckiego, trenera Vukovicia. Pomimo tak wielu wątpliwości wierzę w Was Panowie, tak samo jak wierzę, że jutro pokonamy Koronę.
Mam jednak coraz więcej wątpliwości i żadne słowa o miłości RD do Widzewa ich nie rozwieją - bo Widzewskiego charakteru w tym klubie brakuje, zapominamy o uhonorowaniu @bpawlowski9 , a Panu Dobrzyckiemu może się podwinąć noga w biznesie i Widzew skończy znów w 4 lidze. I wtedy charakter wróci, bo znów klubem zajmą się ludzie rozumiejący co to jest Widzew - tylko czy my chcemy znów to przeżywać?
(Wybaczcie za chaos, nie jestem felietonistą, jestem tylko sfrustrowanym kibicem, który martwi się o ten klub.)
#Widzew #Ekstraklasa
@KlaudiaDomagala ...dać na ścieżce zielone na przycisk, ale dało się w piśmie wyczuć ogromną niechęć to wykonania jakiejś dodatkowej pracy dla dobra kierowców, więc sobie darowałem dalsze dyskusje.
@KlaudiaDomagala Pisałem w tej sprawie do zdit i zasłaniali się tym że jest jakiś stare rozporządzenie, że jak jest zielone dla ciągu rowerowego, to nie może być strzałki. Trochę z dupy argument, bo przez pół roku rowery prawie nie jeżdżą (a ta stroną w ogóle mało rowerzystów jeździ) i możnaby...
@arek_stolar Może jednak nie do końca taka bezradność? Może dało się coś zrobić?
Na przykład nie faulować jako ostatni obronca w 7. minucie?
Albo nie wpuszczać kolejnych dwóch bramek z różnego?
@marcinszypszak Korona na zmiany miała jakichś no-name małolatów. My na wypożyczenia i trybuny powysylalismy gości za miliony euro. Narracja o beznadziejnej ławce się nie trzyma kupy.
@Guzi85 To jest bzdurna logika.
xG w każdym meczu mamy na remis (odliczam przypadkowy karny z Motorem). Stąd bilans 1-2-1, a nie przez dwa babole. Grając na remis raz szczęśliwie wygrasz (Jaga), raz pechowo przegrasz (kielce), a jak szczęście nie przeważy to remisujesz.
@BStando Do grania o wyższe cele mamy bramkarza, dwóch stoperów i dwie dziesiątki. Reszta nadaje się co najwyżej na zmienników lub zmienników zmienników.