We really are an interesting country - we’re in the middle of the worst European war since World War II, yet somehow we still manage to terrify half of Europe’s agriculture sector with the prospect of flooding everything with our abundant grain.
And now, according to the press, Lockheed Martin and Raytheon are worried that Ukrainians will tinker with something in their garages and figure out how to produce missiles for Patriots cheaper and in greater numbers.
And then you turn on Russian TV and hear that the entire West obediently dances to Zelensky’s tune - and not all that long ago, this same guy was on TV with a cringe shows of dad jokes!
Na wieść , że prezydent Biden wchodzi w finalny etap choroby nowotworowej debil Trump opublikował poświęcony Bidenowi prześmiewczy wpis. Nieprawdopodobny, odrażający śmieć.
Za Morawieckim stoją dziś ludzie, którzy finansują jego polityczny powrót. Nie robią tego bezinteresownie. Kiedyś przyjdą po zwrot kasy.
Tylko rachunku nie dostanie Morawiecki. Dostaną go Polacy.
Nie możemy pozwolić, żeby ten układ kiedykolwiek wrócił do władzy.
Kto zdobędzie wyborców centrum, ten wygra wybory. #Morawiecki będzie chciał po nich sięgnąć. Nie pozwolimy na to. Będziemy przypominać o jego nieudolnym 6-letnim premierowaniu. Zamiast opowiadać o rozwoju państwa, niech powie, gdzie są respiratory i maseczki, które podczas pandemii miały trafić do szpitali. Niech opowie o nigdy niewyprodukowanych samochodach elektrycznych Izera. Polacy pamiętają.
@PolsatNewsPL #PunktWidzeniaSzubartowicza
PIS, PIS, PIS a tymczasem Donald Tusk:
- otwiera nowa halę produkcyjnej amunicji małokalibrowej w zakładach MESKO S.A..
– otwiera Stację Elektroenergetyczną Choczewo.
- podpisuje umowę dot. Autoryzowanego Centrum Serwisowe czołgów Abrams,
Ten post zawiesiłam na mojej tablicy.
Niezadowoleni twierdzą, że politycy KO nie spotykają się z wyborcami w terenie.
Jest inaczej.
Proszę otworzyć post poniżej i spojrzeć w komentarze.
Oto dowód, że politycy KO są w terenie.
Proszę również o update z tego tygodnia.
Dziękuję
Często prawa strona pyta mnie z troską: „Ile ci płacą za te wysrywy na X?”
Przyznaję się bez bicia:
robię to całkowicie za darmo. Zwyczajnie czułbym się podle, zostawiając Polskę wnukom w rękach takiej patologii jak Kaczyński, Nawrocki, Morawiecki i reszta tego cyrku.
Nie potrzebuję silniejszej motywacji.
Ani pensji. Ani grantu. Ani nawet darmowego kiełbasianego grilla. Udanego weekendu, moi prawi „patrioci”.
Niech wam się dobrze myśli o Polsce… z kanapy.
Panowie @donaldtusk i @w_zurek, dopóki Duda nie poniesie konsekwencji wielokrotnego złamania Konstytucji, Nawrocki będzie łamał ją jeszcze częściej.
- Proszę o RT, jeśli też tak uważacie.
Nareszcie!
prezydent Nawrocki będzie jadł czarne marchewki
I fioletowe.
I bataty. I karambolę. I kwiaty dzikiego brokuła.
Kancelaria właśnie ogłosiła przetarg na warzywa i owoce za ponad pół miliona złotych.
214 pozycji.
Pięć rodzajów marchewki, bo zwykła pomarańczowa to już za mało na pałacowe stoły.
Dostawy pod specjalnym nadzorem SOP.
Bo jak ktoś podrzuci niewłaściwą odmianę ziemniaka, to państwo upada Polska wraca do normalności.
Tym razem z czarną marchewką i kwiatami brokuła za 500 tys. zł. Brawo. Absolutna legenda.
Poziom zidiocenia niektórych mediaworkerów nie ma granic. Zachwyt nad rocznicą zaprzysiężenia Karola Nawrockiego wyrażany przez Gawryluk, Stanowskiego, Zienkiewicza i innych jest szczytem lizusostwa. Przecież organizowanie uroczystości rocznicowych przejęcia urzędu to szczyt bufonady, którego nie ma w żadnym kraju świata, poza Kubą. Nawrocki nie przeprowadził żadnej ustawy, nie przeforsował żadnej swojej inicjatywy, nie dokonał żadnego znaczącego wydarzenia międzynarodowego. Jego polityka zagraniczna skupiała się na służalczej postawie wobec Trumpa, który koncertowo przegrywa wojnę z Iranem i skłócił USA z połową świata (pozostała połowa świata była skłócona z USA zanim
nastał Trump). Jego cała uwaga koncentruje się na przeszkadzaniu rządowi i robi to z taką zaciekłością, że próbuje blokować nawet tak oczywiste działania jak SAFE, czyli tania pożyczka na zbrojenia lub podatek od koncernów paliwowych zyskujących przecież ogromnie na konsekwencjach wojny z Iranem, czyli na droższym paliwie. Nawrocki poza pozerstwem patriotycznym przez ten rok nie zrobił nic pożytecznego. I nawet nie próbuje niczego takiego przestawiać , bo nie ma nawet pozorów takich pożytecznych działań. Po prostu zero. Jego jedyną siłą jest wsparcie mediów organizowane przez kapitał stojący za Trumpem. Wsparcie to zakończy się po wyborach uzupełniających w listopadzie, po których wielki amerykański kapitał porzuci Trumpa w popłochu i zacznie się okres rządów tzw. kulawej kaczki, czyli prezydenta, który już nic nie może. Ten zachwyt wyrażany z taką żarliwością przez umownych stanowskich pozostanie z nimi, jako piętno wstydu, na długo.
„Prezydent wszystkich Polaków”, pamiętacie jeszcze ten slogan? Miał być prezydentem wszystkich. Tych z lewej, tych z prawej, tych z PiS, KO, Lewicy, PSL, Konfederacji i tych, którzy na widok polityków dostają alergii.
Tymczasem po pierwszym roku prezydentury Kibola Nawrockiego coraz bardziej wygląda to na wersję rozszerzoną: prezydent wszystkich, którzy się z nim zgadzają.
41 wet w pierwszym roku - rekord. Ustawa o SAFE? Weto, mimo że chodziło o możliwość wykorzystania przez Polskę ogromnych środków na obronność. Ustawa dotycząca pomocy obywatelom Ukrainy? Weto. Likwidacja CBA? Weto. I tak można długo wyliczać.
A kiedy już pRezydent nie może czegoś zawetować, zawsze pozostaje jeszcze prawo łaski. Wśród ułaskawionych znalazł się między innymi Piotr „Staruch” Staruchowicz. Oczywiście prezydent ma konstytucyjne prawo do ułaskawiania. Pytanie brzmi jednak: kogo i w jakich sprawach uznaje za wymagającego prezydenckiej interwencji?
I wtedy wracamy do tego pięknego hasła: „prezydent wszystkich Polaków”. Wszyscy? Naprawdę?
Bo kiedy trzeba podpisać, podpisuje. Kiedy trzeba zawetować, wetuje. Kiedy trzeba ułaskawić, ułaskawia. A kiedy trzeba pokazać, po której stronie politycznej barykady stoi, to tutaj również nie pozostawia większych wątpliwości.
Do tego dochodzi cała rocznicowa oprawa: scena, trybuny, patetyczny spot, wielkie słowa, wielkie deklaracje i wielkie podsumowanie wielkiego pierwszego roku. Tylko że prezydentura to nie kampania reklamowa. Państwo to nie plan zdjęciowy. A obywatel nie jest statystą do filmu promocyjnego.
Miał być prezydentem wszystkich Polaków. Po roku coraz bardziej przypomina prezydenta własnego obozu politycznego, który urząd głowy państwa wykorzystuje do realizowania własnej wizji Polski.
I chyba właśnie tutaj tkwi największy problem: z hasła „prezydent wszystkich Polaków” zostało już niewiele więcej niż bardzo ładne zdanie do spotu. Resztę przykryły weta, ułaskawienia, polityczne wojny i coraz bardziej wystawna oprawa.
Dużo scenografii. Dużo patosu. Dużo słów. A z „prezydenta wszystkich Polaków” coraz bardziej zostaje tylko slogan..
- Racjonalna Polska
@CamaroJaro Szymon bardzo chce zostać wicepremierem. Teraz chce zostać wice u Premiera Tuska, a za rok może być u Premiera Czarnka.
W tym wypadku, Premier jest nie istotny.
@JHarlukowicz Prezesowanie to nie tylko frukta. Czas zacząć odpowiadać za podjęte decyzje.
Przy okazji przypominali mi się dyrektorzy/prezesi Poczty Polskiej przed wyborami kopertowymi. Ciekawe, co z nimi.
25 lat potencjalnego więzienia dla byłego wiceprezesa Orlenu Michała R. Sprawa dotyczy wspólnego, wraz z min. Samerem Awadem, uznanym za współpracownika Hezbollahu, zamówienia i przedpłat na ropę, która nigdy do Orlenu nie dotarła.