Most people know the story of Enigma through Bletchley Park and Alan Turing. Far fewer know that the first decisive breakthrough had already been made in Poland years before the war.
Marian Rejewski, Henryk Zygalski, and Jerzy Różycki were extraordinary Polish mathematicians who, working for the Polish Cipher Bureau, reconstructed the workings of the German Enigma machine in the 1930s. Rejewski used mathematics to determine the machine’s internal wiring, while the Polish team developed methods and devices, including the bomba kryptologiczna and Zygalski sheets to help decipher German communications.
Their achievement was in no way a minor prelude to the British effort. It was the foundation upon which much of the later Allied Enigma work was built. In July 1939, just weeks before Germany invaded Poland, Polish intelligence shared its Enigma knowledge, methods, and reconstructed machines with British and French cryptanalysts.
Still, outside Poland, the names Rejewski, Zygalski, and Różycki remain largely unknown. Their story deserves to be remembered alongside every other great chapter of wartime intelligence. Because before the Enigma became synonymous with Bletchley Park, three brilliant young Polish mathematicians had already done what many believed impossible: they broke Enigma.
Łódź i słupek "antyterrorystyczny" który ma zatrzymać nawet ciężarówkę :)
Kierowca jadąc powoli nie zauważył słupka. Jak widać słupek poddał się bez problemu, a ciężarówka nie ma nawet zadrapania.
Inwestycja kosztowała blisko 6 mln zł 🙂
J’ai été voir le site de Cyberleek, le hacker de GTA 6, et ce n’est clairement pas un amateur.
Je suis convaincu que ce n’est pas une seule personne, mais bien un groupe de hackers.
Son système de contact fonctionne en deux étapes :
- Il génère d’abord un compte Session (messagerie sécurisée, anonyme et décentralisée) avec une phrase de récupération unique. Ça permet à la personne qui veut le contacter d’avoir un canal de communication jetable et chiffré de bout en bout.
- Ensuite, il génère un montant de donation en Monero (XMR), une cryptomonnaie anonyme. Contrairement à Bitcoin, Ethereum ou Solana, sa blockchain est privée et les montants des transactions sont complètement obfuscés. Personne ne peut donc voir combien tu as envoyé, sauf celui qui possède la clé privée (Cyberleek).
Il demande 400 XMR (165 k$), mais ce qui est vraiment intéressant, ce sont les chiffres APRÈS la virgule.
Il y a 12 décimales qui sont générées en même temps que le compte Session et servent d’identifiant unique. Quand tu envoies exactement ce montant, Cyberleek détecte la transaction sur la blockchain, extrait les décimales, recalcule l’ID Session correspondant et te contacte.
D’après le site, c’est purement mathématique/cryptographique côté client. La page génère un ID de 12 chiffres lié mathématiquement au compte Session. Comme Monero cache les montants, seul Cyberleek peut déchiffrer le montant reçu et retrouver ton Session ID. Aucun stockage serveur de l’ID n’est nécessaire avant le paiement.
Il précise d’ailleurs qu’il faut absolument envoyer les fonds depuis un wallet personnel (Cake Wallet, Feather...) et non depuis un exchange, sinon les décimales risquent d’être arrondies et il ne pourra jamais te retrouver.
Je trouve que c’est un système plutôt élégant, et on retrouve d’ailleurs le même niveau de sophistication au niveau de l’infrastructure.
Leur site ne peut quasiment pas être mis hors ligne durablement, car il est hébergé de façon décentralisée sur Arweave (stockage permanent et immuable sur blockchain) et que son contenu est accessible via de nombreux gateways du réseau ar(dot)io.
Ces gateways sont des portes d’accès qui servent le même fichier HTML stocké sur Arweave. Faire tomber un gateway (ou même plusieurs) ne change presque rien puisque le site restera accessible sur tous les autres, et que de nouveaux miroirs pourront apparaître en quelques minutes.
Tous ces éléments font que je suis convaincu que Cyberleek est un groupe et non une seule personne, et vu le mode opératoire, que ce sont des pros. Leurs connaissances en cryptographie et en utilisation de technologies décentralisées laissent penser qu’on est loin de simples script kiddies ou de hackers qui piratent uniquement via social engineering. Il y a là-dessous une vraie maîtrise technique.
Le côté un peu enfantin / trolling laisse penser le contraire, mais le côté technique ne fait aucun doute.
Même chose dans la manière dont ils gèrent leur communication : tout passe par leur site internet. Ils évitent volontairement tout réseau social qui pourrait laisser des logs et compromettre leur identité.
670 mln zł. Za takie pieniądze nie tworzy się kampanii. Tworzy się cały ekosystem.
Biuro Marki Polska. Rada Programowa. PolskaPulse. PolskaHub. Badania. Kampanie. AI. Monitoring mediów. Analityka. Eksperci. Technologie. Wykonawcy.
A tam, gdzie państwo buduje infrastrukturę za setki milionów, natychmiast powstaje rynek dla agencji, konsultingu, badań, IT, eventów i „ekspertów”.
Dlatego pytanie nie brzmi już: czy Polska powinna się promować? Oczywiście, że powinna.
Pytanie brzmi: kto będzie kontrolował ekosystem wart 520–670 mln zł i kto będzie jego finansowym beneficjentem?
I tutaj warto zacząć łączyć kropki.
Barbara Mróz-Gorgoń → Wrocław → środowisko akademickie → projekty → biznes i marketing → rządowy zespół ds. promocji polskiej marki, w którym znalazł się również Piotr Borys → administracja centralna → strategia → infrastruktura wdrożeniowa → setki milionów publicznych pieniędzy.
Samo istnienie takich relacji niczego nie dowodzi. Ale przy tej skali pieniędzy sieć powiązań powinna zostać prześwietlona do ostatniej faktury.
Zwłaszcza po kompromitujących kontrowersjach wokół raportu „Polaków Portret Własny”. Jeżeli osoby kojarzone z takim poziomem wykonania mają uczestniczyć w zarządzaniu systemem wartym setki milionów, podatnik ma prawo zapytać o kompetencje, procedury i odpowiedzialność.
Bo największą wartością nie musi być stanowisko. Może nią być miejsce w powstającym ekosystemie: dostęp do informacji, procesu decyzyjnego, projektów i rynku zamówień.
Nie twierdzę, że sama mapa dowodzi korupcji czy nepotyzmu. Twierdzę coś prostszego: 670 mln zł wymaga pełnego audytu sieci interesów.
OSOBA → INSTYTUCJA → FUNKCJA → PROJEKT → FINANSOWANIE → WYKONAWCA → REZULTAT.
Kto stworzył ten system? Kto nim zarządza? Kto wybiera wykonawców? I przede wszystkim: do kogo ostatecznie trafi 520–670 mln zł?
A potem usłyszymy, że na kwotę wolną nie ma pieniędzy, bo budżet jest napięty i mamy wojnę.
Na „Markę Polska” – jakoś się znalazły.
Steam Controller zamówiony od Steama kosztuje 419 PLN. Obecnie trzeba złożyć rezerwację i czekać, bo nakład został wykupiony. Przewidywany czas realizacji to rok 2027.
Media Expert ma te pady dostępne od ręki, za... 1399 PLN.
Czyli elegancko wykupiona została spora część nakładu i opierdalane jest to teraz ludziom z ponad trzykrotną przebitką, najklasyczniejszy scalping.
Ha tfu. Ha tfu. Ha tfu.
Unia – Apple musi otworzyć swój system na aplikacje spoza AppStore
Także Unia – nasza aplikacja do dowodu będzie tylko w AppStore, ponieważ tak jest bezpiecznie 😀
Polish actor Jan Frycz, the Polish voice of Regis in The Witcher 3: Blood and Wine, has died at the age of 72.
During his career, he played nearly 200 roles and became one of Poland’s most respected actors.
Frycz was still working shortly before his death.
Jak w Krakowie robiono z ludzi idiotów czyli najpierw decyzje, potem badania, a na koniec pompowanie wyników, żeby wprowadzić SCT.
@KrknewsPL dotarł do oficjalnych wyników badań stężenia dwutlenku azotu (NO₂) zrobionych na zlecenie ZTP przez szwajcarskie laboratorium Passam AG. I co się okazuje?
1️⃣ 🤦♂️ Najpierw uchwalono rozległą Strefę Czystego Transportu, a Dopiero PÓŹNIEJ zlecono szczegółowe badania.
2️⃣ 🤦♂️Szwajcarskie laboratorium wykazało przekroczenie poziomu 40 µg/m³ w zaledwie 4 punktach na 46 zbadanych. Co zrobiło miasto w swoich komunikatach? Przemnożyło WSZYSTKIE wyniki z raportu przez 1,10 (dodało 10%) i nagle obwieściło, że przekroczeń jest… dziewięć!
3️⃣ 🤦♂️ Aż 67% zbadanych punktów miało stężenia poniżej 30 µg/m³. Najwyższe wartości dotyczą wyłącznie głównych arterii (jak Opolska czy Powstańców Śląskich). Zamiast rozwiązywać problem punktowo tam, gdzie występuje, narzucono odgórne zakazy na ogromnym obszarze.
4️⃣ 🤦♂️Pomiary laboratorium nie odpowiedziały na kluczowe pytanie, które zadawaliśmy na wszystkich konsultacjach(które notabene wyrzucono do kosza) o ile właściwie SCT poprawi jakość powietrza i czy w ogóle jej wprowadzenie jest zasadne do skali problemu?
Reasumując. Mieszkańcy wymieniają samochody na nowsze kiedy pozwala im na to budżet. Powietrze poprawia się samoczynnie w wyniku norm a SCT jest do zmniejszenia do maksymalnego minimum.
Nie dla ideologi, tak dla zdrowego rozsądku.
Ależ mam problem z tym naszym polskim morzem.
Mamy przecież przepiękne, wspaniałe plaże.
Piasek aksamitny, bielutki, sypki, mało gdzie w Europie jest tak super.
Mamy piękną naturę dookoła.
Wydmy czy gęsto porośnięte wzgórza i parki narodowe (np. w okolicach Międzyzdrojów) wyglądają bajecznie jak z filmów studia Ghibli.
Mamy pieniądze unijne na renowacje.
Widać, że promenady, skwerki, chodniki, infrastruktura rowerowa i inne podobne są dofinansowane, a tabliczek unijnych jest niemal tyle, co smażalni ryb.
Mamy doskonały porządek.
Zdziwiło mnie, ze w Świnoujściu przy morzu jest wręcz… sterylnie czysto. Codziennie służby miejskie sprzątają, zero walających się śmieci czy butelek, zero nieczystości, wygląda to pięknie.
A co poza tym?
Mamy kompletną cepeliadę.
Nikt nie panuje nad tym jak wyglądają oznakowania lokali, jakie są reklamy, jaki jest hałas i chaos, jakie tony chińskiego badziewia się przewala codziennie.
Mamy knajpiany valuemaxxing.
Tyle, że po stronie właścicieli lokali. Oczywiście, można znaleźć tanie miejsca, ale słowo klucz to „znaleźć”. A tak, to poza cenami drastycznie niewystarczająca liczba niezadowolonych (to nie dziwi) pracowników, stoły klejące, toalety brudne, a towar smażony w najtańszym oleju na najtańszym sprzęcie.
Mamy rządy deweloperów.
Autentycznie zdębiałem, jak zobaczyłem bloki budowane w Międzyzdrojach DOSŁOWNIE na wydmach. Zaraz przyklejone do parku narodowego. W Świnoujściu absolutny horror architektoniczny, zero ładu i składu, „modernistyczne” straszaki co chwile ranią oczy, a wielkie hotele wyłaniające się zza horyzontu przypominają Ohmu zmierzające ku morzu.
Mamy brak tradycji i brandingu.
Przez te prawie 40 lat mogliśmy wyrobić tyle tradycji: przede wszystkim kulinarnych i pamiątkowych (bursztyn). Tymczasem nad morzem sprzedaje się przede wszystkim generyczne gówno do jedzenia: czipsy z ziemniaka, dziwne importowane lody, jakieś desery z tiktoka w „lounge cafe” i wspomniany wyżej chiński plastik.
—
Te wszystkie wady uwypukla dosłownie 12-minutowa podróż autem ze Świnoujścia do Ahlbecku, niemieckiej, przygranicznej miejscowości.
Oglądająca zarówno polską, jak i niemiecką stronę po raz pierwszy żona spytała czy wjechaliśmy do Disneylandu (w którym byliśmy miesiąc temu). Idealnie zadbana zieleń. Stare, urocze budownictwo zaopiekowane, jakby powstało wczoraj. Praktycznie brak nowoczesnych horrorków architektonicznych. Nie wciska się świecących lampek i barakowozów w każdą możliwą przestrzeń. W większości jakieś stare knajpy z cenami w żaden sposób nie droższymi niż u nas (różnica w mocy nabywczej…!)…
—
To nie jest tak, że tam jest idealnie, a u nas wszystko do dupy. Co to to nie.
Ale przeokropnie boli, że jest TAK BLISKO. Że tak niewiele brakuje, abyśmy byli dosłownie europejską top-lokalizacją wakacyjną. Nawet „bez pogody”, jak jest 20 stopni, to i tak jest co robić i na zmianę z upalnymi dniami to wypada super.
A starczyłoby pokierować się trochę bardziej długofalowym planem, nie na wszystko zezwalać, poszukać partnerów „na poziomie” i ze zrozumieniem prawdziwej siły, dofinansować, wybierać perły.
Ot, w Świnoujściu znaleźliśmy piekarnię Zakwas Kontrolowany - z pieczywem lepszym niż sieciowym (nie używam słowa „rzemieślnicza”, bo nie znaczy ono nic), nawet w rozsądnych cenach. Jedno miejsce, schowane na osiedlu. I co? I CODZIENNIE kolejka jeszcze przed otwarciem, czekałem prawie godzinę na chleb, chore.
Jakościowe, nieoscamowane rzeczy się bronią, warto byłoby je pompować. Promować. Ściągać. Szukać miejsc starych, jakoś je pooznaczać, zrzeszyć, zachować ten „heritage”. Wydobyć dumę z tych właścicieli niewielkich lokali, którzy od lat działają. Uhonorowani też by się pewnie przyłożyli bardziej.
A nie, że idziemy do jednej z knajp zawartych w przewodniku Michelin, to nie dość, że umiejscowiona w nowym, wielkim hotelu, to jeszcze… w sobotnie popołudnie, mimo braku jakichkolwiek oznaczeń, zamknięta, bo ktoś z hajsem urządził sobie w niej kinderbal. W restauracji z przewodnika, w sobotę popołudniu.
Tym bardziej, że osoby może w wieku do 40 lat nie zrozumieją, ale to jest potężny, POTĘŻNY plus, że można wsiąść we własne auto lub pociąg i po kilku godzinach jazdy autostradą lub drogą szybkiego ruchu dojechać POD SAMO MORZE (tak, teraz można już pod samo morze z całej Polski).
Nie martwimy się, gdzie mamy płyny w walizce. Nie zastanawiamy, czy nie jest 5cm za długa albo 3kg za ciężka. Nie przechodzimy przez bramki bezpieczeństwa ani nie czekamy na wolny slot na lotnisku. Nie zostawiamy depozytu z kredytówki w wypożyczalni aut. Nie szukamy dodatkowego ubezpieczenia.
Jest masa drobnych i w gruncie rzeczy upierdliwych czynności, do których przywykliśmy (my, ekhm, młodzi), których tu po prostu nie ma. Wsiadamy, jedziemy, wysiadamy nad morzem i mamy relaks. PIĘKNA sprawa.
A potem już spacer po plaży lub nostalgicznie pachnących wydmach z rodzinką lub Edytą Bartosiewicz albo Varius Manx na słuchawach, gdzie naprawdę uderza to inaczej, dużo mocniej. 90sPolskaMaxxing w pełni.
I tym wpisem zupełnie nic nie zmienię, bo pewnie buntując się przeciw blokom na plaży „jestem antypostępowy”, ale trudno.
Kto się nie boi takiej betonozy, niech obejrzy na Netflixie Pom Poko (Szopy w natarciu) Isao Takahaty i Księżniczkę Mononoke Hayao Miyazakiego. Igranie z naturą to ryzykowna sprawa!
No ale cóż, i tak wrócimy. Polskie morze można tylko kochać.
On this day, August 16, 1920, Poland did more than turn the tide of a battle. It helped save Europe from Bolshevism.
Only two years after regaining its independence, Poland stood on the edge of destruction. The Red Army had advanced to the outskirts of Warsaw, while Bolshevik leaders believed that Poland’s defeat would open the road to Germany and ignite communist revolution throughout a Europe still exhausted and destabilized by the First World War.
Poland was not merely the intended destination. It was the barrier standing in their way.
While Polish soldiers fought desperately around Warsaw, Radzymin and Ossów, Marshal Józef Piłsudski prepared a daring counterstroke. At dawn on August 16, Polish forces surged northward from the Wieprz River, striking the exposed flank and rear of the Soviet armies.
The result was devastating. The Soviet Mozyr Group was shattered, communications were severed, and formations that had expected to enter Warsaw were suddenly threatened with encirclement. The Red Army’s advance collapsed into a disorderly retreat.
The victory belonged not to one man alone, but to an entire nation: to Piłsudski and his commanders; to General Tadeusz Rozwadowski and the Polish General Staff; to General Władysław Sikorski and the Fifth Army; to Polish intelligence officers who intercepted and deciphered Soviet communications; and above all, to the soldiers, volunteers, nurses, railway workers, priests and ordinary citizens who defended a country that had existed again for scarcely twenty months.
The Battle of Warsaw preserved Poland’s independence, but its meaning reached far beyond Poland. Lenin and the Bolshevik leadership openly viewed Poland as the bridge to revolutionary Germany and, beyond it, the rest of Europe. Had Warsaw fallen, the Red Army would have stood at the frontier of a Germany gripped by political violence, economic misery and revolutionary unrest.
No one can know precisely what would have followed. But Europe was spared the immediate prospect of Soviet armies carrying Bolshevik revolution westward because Poland refused to fall.
For centuries, Poland has often stood between Europe and forces seeking to dominate it. In 1920, abandoned by many who doubted that it could survive, the young Polish Republic held the line.
The “Miracle on the Vistula” was won through courage, sacrifice, intelligence and one of the boldest counteroffensives in modern military history.
On August 16, Poland did not merely save Warsaw. Poland saved its independence and helped save Europe from Bolshevism.
The strategic details are supported by the Józef Piłsudski Museum and NATO’s account of the battle’s European significance.
#Battlefield6 Season 4 - 'Top Gun' Cinematic Trailer 📽️
August 18th 🗓️
"Battlefield 6 joins g-forces with Top Gun in the most significant seasonal event yet. Take on two new themed modes, Gauntlet: Fighter Sweep and Carrier Strike, and step into the boots of iconic Top Gun characters in the new squad unit, CJTF Helix. Reach new heights with event challenges, themed cosmetics, and a new limited-time currency, all built for aviators to master their skills in the skies. Jump in the cockpit and prepare for takeoff."
2 New Game Modes
🚢 Carrier Strike
Carrier Strike is a new mode where both teams fight to destroy the enemy carrier. Capture key sectors across the island, deploy vehicles, and create openings for pilots to strike deeper into enemy territory. As the carrier takes damage, the battle escalates with a final objective inside the vessel, turning the match into one last coordinated assault to finish the fight.
🛩️ Fighter Sweep
Fighter Sweep arrives in REDSEC as a new Gauntlet mission. Take down enemy jets and destroy stockpiles placed across the playspace to build your team’s score. Challenge rivals in a dogfight, dive on objectives, or break away under pressure while your squad looks for the next opportunity to take the lead.
2 New Two-Seater Jets
✈️ F/A-81F Super Spectre
Bring your wingman. Soar across the battle in this 2-seat Top Gun jet, and dominate every dogfight whilst striking enemies from above.
✈️ F-74A Seacat
Optimize your altitude. This twin seater Top Gun fighter jet is equipped with swing-wings, adapting the aircraft for every flight and every fight.