Oto 10 argumentów za tym, że to NIE prawicowi liberałowie (w tym Mentzen) są odpowiedzią na problemy i sprawy młodych mężczyzn w Polsce, a właśnie LEWICA - szeroko pojęta myśl lewicowa, a tym samym częściowo lewicowi kandydaci.
🧵Niech się niesie!🔁
W Bielsku-Białej widać efekty braku polityki przemysłowej. Miejsca pracy w automotive znikają. Jeżeli dojdzie do wojny handlowej USA z UE, będzie tylko gorzej.
Dlatego apeluję dziś do rządu z Podbeskidzia: Bądźmy mądrzy przed szkodą! Przygotujmy się, żeby zapobiec zwolnieniom!
W tym miesiącu kolejnych 89 osób straciło pracę w ramach zwolnienia grupowego w branży gier.
Jak zwolnienie grupowe, to firma musi leżeć finansowo, c'nie?
Otóż nie. Firma ma stabilne dochody sięgające dziesiątek milionów dolarów.
Dlaczego więc dochodzi do takich zwolnień?
Bo restrukturyzacja to najprostszy sposób, żeby podbić sobie cenę akcji na giełdzie i wyciągnąć więcej kasy z inwestorów.
Takich zwolnień widziałem wiele. Czasem nawet widziałem jak zwolnieni pracownicy po kilku miesiącach wracali, kiedy mości menedżerowie stwierdzili, że jednak są potrzebni i coś tam nie pykło w tej restrukturyzacji. Zatrudnienie w większości w tych firm prawie zawsze wraca na poziom sprzed zwolnień grupowych, a koszta patrząc na odprawy i obsługę, wcale tak naprawdę nie przynoszą de facto oszczędności.
I tak też dochodzi do działań pozornych. Weterani jeszcze mają okej, dostają duże odprawy, mają dłuższy okres wypowiedzenia, w sumie mają ładną poduszkę do szukania nowej roboty.
Ale często osoby które wylatują, wylatują na zasadzie "last in, first out".
Co to znaczy?
W skrócie: wyobraźcie sobie, że po długim czasie znaleźliście nową, lepszą pracę. Przepracowujecie tam miesiąc, dwa, trzy i nagle dowiadujecie się, że robicie papa, bo ktoś stwierdził, że trzeba pozmieniać cyferki w excelu, żeby jakiś szef funduszu inwestycyjnego mógł się pocieszyć.
Macie skazę w CV (i uwierzcie mi, ile byście nie argumentowali, że to zwolnienie grupowe, że to wcale nie tak to i tak często dostajecie kopa z automatu), musicie szukać asap nowej pracy, przeżywać znowu ten cały stres. Nawet jak dostaniecie dodatkowy miesiąc wypowiedzenia w zamian za trudy (często się to zdarza), to przecież możliwe, że nie znajdziecie w tym czasie porównywalnej pracy.
I niestety, zwolnienia grupowe stają się powoli rytuałem w niektórych sektorach. Co rok, dwa trzeba po prostu zrobić wielką loterię stanowiskową, bo inwestorzy muszą czuć, że COŚ SIĘ DZIEJE. Nawet jeśli spadki w dochodach są bardziej związane z tym, że rok wcześniej mieliście niepowtarzalnie dobry rok, a nie tym, że teraz jest zbyt słaby.
I tak to się kręci. Firmy obiecujące, że będą Cię traktować podmiotowo koniec końców potraktują Cię jak numerek w excelu, bo są ciśnięte na nieskończony wzrost... nawet, wtedy kiedy jest on fundamentalnie niemożliwy.
Rozwiązania? Przepisy mocniej penalizujące zwolnienia grupowe, szczególnie powtórne. No i reprezentacja pracowników w zarządach i radach nadzorczych spółek. Niech ktoś kto rozumie jaki takie rzeczy mają wpływ na ludzi walczy o ich dobro.
Reaktor Maria w Świerku to świetny przykład, jak marnujemy potencjał gospodarczy. To infrastruktura, dzięki której powstają radiofarmaceutyki do leczenia raka. Zamiast budować na bazie reaktora nasz własny, nowoczesny przemysł lekowy – dajemy zarabiać zagranicznym koncernom. Pracowników z niedofinansowanego reaktora podkupują inni.
Polska nie potrzebuje kolejnych PO-PiSowych awantur o nic. Polska potrzebuje polityki przemysłowej.