6. Jozef Karika - "Strach"
#readlist2021pl
Najlepszy warsztatowo horror (nie wiem skąd opis "thriller" na okładce) jaki czytałem od lat. Groza budowana na powolnym odkrywaniu kolejnych tajemnic. Do tego codzienność zgrała mi się z klimatem - zacząłem czytać w największe mrozy ;)
5. Robert Ziółkowski - "Szare wilki z Jarocina".
#readlist2021pl
Podchodziłem z rezerwą,bo to książka, do której pełne prawa autorskie ma gmina Jarocin. Ale czytało się przyjemnie! Ciekawie skonstruowana powieść dla miłośników historii. Powstanie, zbrodnia, miłość, intrygi.Warto
4. Edward Lee "Wypuść mnie, proszę i inne opowiadania"
#readlist2021pl
Chciałem sprawdzić co to horror ekstremalny. Rozczarowanie. Strachu mało,ogrom ohydy, brutalności itd.Ale przy ostatnim opowiadaniu śmiechłem. PS. Polecam tym,którzy robią gównoburzę o brutalność w "Parafilu"
3. Jozef Karika - "Ciemność".
#readlist2021pl
Drugie spotkanie z tym autorem, drugie udane. Można przeczytać praktycznie na raz. Dobry pomysł, ciekawie opakowany przy de facto minimalnych narzędziach (jeden bohater).
2. Jakub Bielawski - "Dunkel"
#readlist2021pl
Tematyka mi bliska, być może dlatego miałem też duże oczekiwania, być może dlatego było rozczarowanie. Styl nawiązujący do twardochowego wyszedł sztucznie, męczyłem się przy tej narracji. PS. Wciąż marzy mi się lubuska wersja Dracha.
Jak ja kocham życie, pije sobie drinka, Thorgal czytany, najedzony piątkowym śledziem. Nic wiecej nie potrzeba, oglądam komiksy z dzieciństwa, przypominam Thorgal czytany, więc zero potrzeb,zero testosteronu, nie muszę z nikim walczyć mam lampke,picie i Thorgal czytany.Pozdrawiam
Kiedy szukasz nowych lądów w literaturze, książek niesztampowych, innych, niszowych i na końcu tej drogi zamawiasz antologię horroru erotycznego.
Dzisiaj przyszła. Ahoj, przygodo! :)
Zewsząd hejty na #Cyberpunk2077, a ja pamiętam takie "złote" czasy polskich producentów gier komputerowych xD Kontrowersje, przekleństwa, sekzy, no wszystko tu było poza poziomem xD A nie, sorka, jego resztki ratował głos Macieja Kozłowskiego i muzyka (Kury!) Ale beka generalnie.
Gdzieś głęboko w starej, zapomnianej szafie odnalazłem taki skarb. Wydanie z 1992 roku, właśnie z tego uczyłem się sam zasad gry w #szachy. Wtedy to jeszcze nie było modne ;)