Nowy rok akademicki, nowe wyzwania!
Od dzisiaj pełnię funkcję prodziekana ds. współpracy i rozwoju Wydziału Socjologii UAM. Kluczowy będzie dla mnie temat współpracy z otoczeniem społecznym. Bo uważam, że nauka, a zwłaszcza socjologia, posiada zobowiązania wobec społeczeństwa.
@janczol1 Pan o tekstach, ja o mediach, w tym społecznościowych. Szukanie newsa podkreślającego chrześcijaństwo: „hej, popatrzcie, prezydent elekt rozpoczął od mszy!”.
W ramach życzliwej interpretacji uznam to za nieumiejętność medialną.
Joe Biden na początek dnia inauguracji uczestniczy we mszy świętej, a w przemówieniu prezydenckim mówi o „świętym Augustynie, świętym mojego kościoła”.
Polskie media kościelne o tym milczą. Nie pasuje do przyjmowanej czarno-białej wizji świata.
@agdudz O tym, co napisałem. Że całkowicie zmarnowano okazję do rozpoczęcia dyskusji o rolach społecznych katolików/chrześcijan, wykraczając poza wyłącznie temat aborcji.
@krelke Chyba nie warto rzucać na wiatr pojęciami „pokoleń”, biorąc pod uwagę, co było z JP2. Wg mnie póki co jest masowo, spontanicznie, ale wciąż eventowo. Bez namacalnych rezultatów doświadczenie minie.
Napisany wspólnie z Markiem Krajewskim, Maciejem Frąckowiakiem i Małgorzatą Kubacką artykuł o tym, jak Polacy doszukują się w pandemii dobrych stron. Na podstawie naszych badań dot. codzienności w pandemii. Już dostępny na stronie „European Societies”.
https://t.co/3bcFaY1nLv
Kaczyński do opozycji: Wy w tej chwili, w imię własnych interesów, małych, brudnych interesów, interesów Nowaka, wy w imię tych interesów rozwalacie Polskę. Narażacie na śmierć mnóstwo ludzi. Jesteście przestępcami
#300POLITYKALIVE
https://t.co/3ADiiy41kU
@tterlikowski Zapraszam do rozmowy z moimi studentami. Oni nie są konformistami. Nie protestują dlatego, że tak robią inni. Są faktycznie zaangażowani w chęć zmiany. I naprawdę nie o aborcję tylko chodzi. Ale o sprzeciw wobec niewrażliwości i właśnie konformizmu w życiu publicznym.
Zapraszam do rozmowy z moimi studentami. Oni nie są konformistami. Nie protestują dlatego, że tak robią inni. Są faktycznie zaangażowani w chęć zmiany. I naprawdę nie o aborcję tylko chodzi. Ale o sprzeciw wobec niewrażliwości i właśnie konformizmu w życiu publicznym.
Jestem myślami, sercem i modlitwą z tymi, którzy musieli wykazać się nonkonformizmem. Z tymi, którzy wbrew klasie czy innym studentom mówili nie idę na strajk, jestem za życiem. To jest dzisiaj nonkonformizm. Wbrew większości, wobec ataków, ostracyzmu powiedzieć: jestem za życiem
Myślę, że współcześnie „nadstawienie drugiego policzka”, do czego też nawiązuje ks. Wierzbicki, to właśnie otwarcie na dialog. Nawet ten bardzo emocjonalny.
Słuchać tych, którzy myślą i czują inaczej. Zamiast odmawiania prawa głosu i społecznej widzialności.
Ks. Wierzbicki wyznaje zasady, których brakuje polskim duchownym: empatię, otwartość na dialog. Protesty dotyczą nie tylko konkretnego tematu, ale wyzwalają frustrację wynikającą z poczucia braku partnerstwa i chęci zrozumienia.
Ewangelia nie jest po to, żeby kogoś deprecjonować.
„Decyzja, która dotyczy ogromnej części społeczeństwa, została podjęta bez konsultacji społecznych, bez troski o konsekwencje, bez szacunku dla praw człowieka obowiązujących w demokratycznym państwie”.
Rektor UAM prof. Bogumiła Kaniewska
Mam wrażenie, że kategorie społeczne o różnych interesach (kobiety, rolnicy, młodzież, taksówkarze, kibice…) zaczynają protestować przynajmniej po części wspólnie.
A jak pokazują analizy socjologiczne - taka sytuacja jest wyjątkowa. I jest wskaźnikiem faktycznej potrzeby zmiany.
Patrząc na komentarze duchownych, widzę, że w większości zupełnie nie czują współczesnego społeczeństwa. Nie rozumieją co się dzieje i dlaczego. Jeszcze niedawno mieli przy sobie ludzi otwartych na dyskusję. Wtedy często nie chcieli słuchać. Dzisiaj ci ludzie już do was nie wrócą