@vivienhuh jasne, dlatego zaznaczam, że to tylko moje odczucia, ale moim zdaniem to się nie różni niczym od chociażby ostatnich albumów Sabriny (którą uwielbiam! ale po prostu od 12. albumu Taylor oczekiwałbym czegoś wow- może właśnie wrażenie zabija kwestia oczekiwań, które były ogromne)