Najpierw agencja zbierała dane cudzoziemca. Potem nieistniejący wydział tworzył z niego „studenta”. Na końcu człowiek trafiał do magazynu albo zakładu mięsnego.
Ustaliłem dwie ścieżki procederu fałszywych studentów.
Ścieżka Konin–Poznań–Pruszcz Gdański
Wyższa Szkoła Umiejętności Społecznych w Poznaniu oficjalnie poinformowała, że nie ma żadnego wydziału zamiejscowego w Koninie.
Uczelnia ujawniła jednak dokument podpisany przez dra inż. Dariusza Maciejaka, który posługiwał się pieczęcią:
„Dyrektor Instytutu Kształcenia Wydziału Zamiejscowego WSUS w Koninie”.
WSUS uznała pieczęcie za fałszywe i zawiadomiła organy ścigania.
Kilka miesięcy później Straż Graniczna opisała dokładnie taki nieistniejący wydział w Koninie.
Dokumenty miały trafiać do agencji zatrudnienia posiadającej biura w Poznaniu, Bydgoszczy i Pruszczu Gdańskim. Agencja kierowała cudzoziemców do prac fizycznych dla innych przedsiębiorców.
Cena legitymacji i zaświadczenia: około 1200 zł.
Zabezpieczono 63 dokumenty. Kolejne 102 miały być przygotowywane.
Według prokuratury agencję faktycznie prowadzili Katarzyna D. i Nazar D. przy wykorzystaniu osób pełniących rolę „słupów”. Nazar D. usłyszał zarzut kierowania zorganizowaną grupą przestępczą.
Ścieżka Warszawa–Sieradz–Łuków
Kolumbijka pracująca przez Dreamteam PL zapisała się na kurs języka polskiego za 3 tys. zł.
Lekcji nie było.
Na spotkaniu dla około 70–80 cudzoziemców uczestnicy otrzymali zaświadczenia, a później legitymacje studenckie. Przedstawicielka agencji wręczyła im kartki z nazwą uczelni, kierunkiem i rodzajem studiów.
Mieli nauczyć się tych informacji na pamięć i podawać je podczas kontroli.
Zaświadczenie wskazywało „Wyższą Szkołę Informatyki i Zdrowia w Warszawie”, adres Człuchowska 68A i studia dualne na specjalności „Systemy procesów produkcji”.
Dokument podpisał „dr inż. Dariusz M.”.
Oficjalny BIP tej uczelni wskazuje siedzibę w Przemyślu, nie w Warszawie.
Pod warszawskim adresem z pieczęci działają spółki kontrolowane przez Dariusza Maciejaka: Global Menkos Instytut i Narodowe Centrum Rozwoju Edukacji.
Dreamteam PL kierowała cudzoziemców między innymi do pracy w zakładzie mięsnym w Łukowie. Zakład potwierdził współpracę z agencją, ale zaprzeczył, aby uczestniczył w nielegalnych praktykach.
Wspólny mechanizm
Agencja pozyskuje człowieka i jego dane.
Osoba związana z edukacją wystawia dokument.
Koordynator przekazuje legitymację.
Cudzoziemiec zostaje skierowany do pracy u zewnętrznego przedsiębiorcy.
Status studenta ułatwia legalizację pracy albo obniża koszty zatrudnienia.
Gdy kontrola wykrywa fałszywy dokument, cudzoziemiec może zostać zobowiązany do opuszczenia Polski. Organizatorzy zarabiają na opłatach, pośrednictwie i pracy.
W środku obu ujawnionych ścieżek pojawia się Dariusz Maciejak: były rektor Wyższej Szkoły Informatyki i Zdrowia, osoba związana z Parvą/Socratesem oraz człowiek wskazany przez WSUS jako użytkownik pieczęci nieistniejącego wydziału w Koninie.