‼️ Niemiecki dziennikarz namierzył oryginał grafiki, która wzbudziła wczoraj i dziś falę kontrowersyjnych (żeby nie powiedzieć nieprawdziwych) doniesień o spadku aktywności rosyjskich botów/trolli.
Stworzył ją "24 letni steward Frank" i oznaczył jako ...wygenerowaną przez AI (co już wczoraj podejrzewaliśmy). Niestety politycy, którzy podawali dalej ten materiał, tego oznaczenia (celowo lub przez przypadek 🤷♂️) nie zachowali i źródła też nie wskazali.
Co więcej, niemiecki instytut badawczy Cemas zajmujący się dezinformacją, instytut Hasso Plattner i thinktank Polisphere oficjalnie ❌ zaprzeczają jakoby obserwowano spadek liczby postów, który można by wytłumaczyć atakiem na Yandex.
"Ani aktywność istniejących botów, ani tempo tworzenia nowych nie spadły, jak pokazują dane, które zbieramy".
No ale to dane z Niemiec. Tymczasem w 🇵🇱Polsce minister Siemoniak powiedział, że "ABW odnotowało radykalny spadek aktywności rosyjskich botów w sieci. Jest to zjawisko obserwowane na całym świecie po zbombardowaniu trzech centrów danych."
Ale ABW niczego w tej sprawie jak na razie nie upubliczniło. Miejmy nadzieję, że upubliczni. To by dopiero było! 🍿Na razie wiemy że "na całym świecie" najwyraźniej oznacza bez Niemiec...
Warto pamiętać, że jak już przejdzie ta cenzura internetu, to decydować o tym co jest dezinformacją, a co nie, będą te same cwele, które jeden po drugim łyknęły fejka o spadku aktywności ruskich botów👍
Wrzucajcie pod postem screeny "ekspertow" i polityków. Posmiejemy się razem 🤣
Cała elitka internetowych ekspertów oraz błyszczący inteligencją politycy zostali wpuszczeni w maliny przez 24-letniego studenciaka.
Wszystko zaczęło się od grafiki, która miała dowodzić spektakularnego upadku rosyjskich botów po zbombardowaniu centrów danych Yandexu. Rewelacja poszła w świat, a autorytety z powagą godną lepszej sprawy zaczęły podawać ją dalej.
Szybko wyszło na jaw, że wykres stworzył steward Frank i wyraźnie oznaczył go jako radosną twórczość AI. Poważni panowie w garniturach o tym małym detalu zapomnieli, podobnie jak o podaniu źródła.
Niemieckie instytuty badawcze CeMAS czy Hasso Plattner od razu zdementowały te bzdury. Twarde dane pokazują jasno, że boty mają się świetnie, a ich liczba wcale nie spadła.
W Polsce minister Siemoniak zdążył już jednak odtrąbić wielki sukces ABW i radykalny spadek aktywności trolli na całym świecie. Najwyraźniej ten cały świat nie obejmuje Niemiec, a same dane z ABW wciąż pozostają głęboką tajemnicą.
Pojęcie o świecie budowane na obrazku zrobionym dla jaj przez stoiskowego rysownika AI. Kabaret.