60-latek, który zaorał 200 metrów asfaltu wyrządził szkody na 400 000 złotych.
"Zarząd Dróg Miejskich wstępnie oszacował straty na ok. 400 tys. zł, bo zniszczona jest warstwa asfaltu i podbudowa drogi. Cała droga należy do miasta, co potwierdzają dokumenty, w tym zapisy księgi wieczystej. Na miejscu był również geodeta, który potwierdził własność gminy" - poinformowała Katarzyna Kuczyńska-Budka