3/4 tego mema wynika z tego, że Polacy nienawidzą miast - jak tylko ktoś ma choć najmniejszy kapitał to od razu buduje dom pod miastem. I o ile w Warszawie jest to często okupione poważnymi wyrzeczeniami (godzina dojazdu), to w małym mieście takiego problemu nie ma. Przez to w starej zabudowie najpierw zostają tylko emeryci, a potem już nikt i popada w ruinę. Młodzi mieszkańcy mieszkają daleko, więc zamiast iść na rynek (co jest często niemożliwe; musieliby przyjechać autem, szukać parkingu, dopiero potem iść) wolą podjechać autem do parku handlowego, więc jedyni, którzy pojawiają się w centrum to uczniowie zlokalizowanych tam szkół, którzy po zajęciach idą na kebaba.
Swoją drogą pepcoizacja i actionizacja Polski to jest jakiś fenomen. Na Instagramie mojej mamy co trzecia rolka to jakaś kobieta pokazująca, co upolowała w Pepco czy Action. Pepco jest nawet w mojej wsi (2,4 tys. mieszkańców), a drugie dwa kilometry dalej w Czerwionce.
Jeszcze jedno. Ukraincy z Donbasu w 2014 tez nie chcieli bronic panstwa z dykty i walczyc. Skonczyli w mafijnym Donbabwe a w 2022 zostali wyslani na wojnę i zmieleni na froncie. Bo Rosja już sie ich o zdanie nie pytała.
Mili Państwo:
1. W nadchodzącym tygodniu skieruję pismo wyjaśniające do UW, przytaczające argumentację z obrony, gdzie odpowiadałem na zarzuty dotyczące mojej rozprawy. Pozwolę sobie tylko przypomnieć, że były one znane komisji przed obroną, a podczas niej odniosłem się do nich obszernie;
2. Odrębne pismo skieruję też do OSW, łącznie z przeprosinami, bo te się należą - bez względu na to, że moją intencją nigdy nie było korzystać z pracy Ośrodka w nieuprawniony sposób;
3. Popełniłem błąd, biorę za niego pełną odpowiedzialność i jestem gotów na konsekwencje. Ten błąd był do uniknięcia, nie dochowałem należytej staranności przy przygotowaniu rozprawy, na co zresztą wskazywali recenzenci. Natomiast chciałbym raz jeszcze podkreślić, że był to błąd - nie celowe działanie. Przeceniłem swoje umiejętności. Naprawdę, powtórzę raz jeszcze: musiałbym być głupi, żeby robić coś takiego, wiedząc przy tym doskonale, że praca będzie przeglądana nie tylko przez członków akademii;
4. Wraz z promotorem chcę wyjaśnić, dlaczego błąd ten nie został wychwycony na etapie przygotowania rozprawy. Nie chcę się zasłaniać tym, że ktoś powinien za mnie to zrobić, ale nie jest dla mnie zrozumiałe, czemu coś tak oczywistego nie zostało odnotowane na żadnym etapie przygotowawczym;
5. Nie zamierzam teraz uciekać, zamierać internetowo czy organizować zbiórkę charytatywną. Zamierzam pracować tak, jak pracowałem i odbudowywać to, co sam uszkodziłem. Wiem, że nadszarpnąłem zaufanie wielu ludzi, których cenię - to jest dla mnie największa porażka w tej sytuacji. Nie będę jednak wymawiał się zwykłym „przepraszam”, chcę, żeby moja praca wyrównała te rachunki;
6. To co robię zawodowo, robię publicznie i świętym prawem publiki jest mnie za to rozliczać. Od zawsze się z tym liczyłem i nadal tak zamierzam robić. Z sytuacji chcę wyciągnąć wnioski, także jeśli chodzi o pracę naukową. Doktorat nie był dla mnie zachcianką, miał być elementem pewnej drogi, którą obrałem. Nie zamierzam z niej schodzić.
7. Dziękuję wszystkim, którzy okazali mi zrozumienie, jak i tym, którzy zwrócili mi uwagę na błędy. Obiecuję: wyciągnę z tego wnioski, a pokażę to moją dalszą pracą.
Ustawa zmieniająca Kodeks wyborczy trafiła do Prezydenta RP. Teraz pozostaje oczekiwanie na decyzję i, mam nadzieję, podpis.
To ważna i oczekiwana zmiana polskiego prawa wyborczego.
1/5
as one of those who just "barely studied".
if you pay attention in class, do all assigned homework and develop a baseline curiosity about the subject, you don't need much extra studying. but that requires not sitting on your phone through the classes
also book is your friend
Ten obrazek chyba jest najdokładniejszą metaforą stanu nacjonalizmu w Polsce.
Niedająca się odnowić ruina na którą nałożono zielony sztandar i w której się debatuje o dupie maryni.